Koszulka...

04.08.10, 21:03
Pomóżcie, bo już nie wiem co zrobić. Dwie koszulki mojego faceta
mają dziwny zapach. Były prane kilkakrotnie, moczone w płynie do
płukania, wietrzone i nic im nie pomaga. Śmierdzą stęchlizną jakby
je trzymał ze dwa dni w zamkniętej pralce. A nie trzymał smile
Nie chcę wyrzucać, bo bardzo je lubi, zresztą ja też, ale ten
smrodek mnie dobija. Macie jakieś pomysły?
    • misself Re: Koszulka... 04.08.10, 21:06
      Ocet? Gorzej nie będzie.
      • karlakarla Re: Koszulka... 04.08.10, 21:07
        > Ocet? Gorzej nie będzie.

        albo wygotować
    • budzik11 Re: Koszulka... 04.08.10, 21:25
      Włóż koszulki do szczelnej, foliowej torby, wsyp paczkę (albo i dwie) sody
      oczyszczonej i zamknij torbę, zostaw na jakiś czas (dobę np.). Soda wyciąga
      zapachy.
      • k.l2 Re: Koszulka... 04.08.10, 22:55
        A moze potraktowac jak zatechniale ksiazki? W folie i do zamrazarki?
        • romashka Re: Koszulka... 05.08.10, 15:31
          k.l2 napisał(a):

          > A moze potraktowac jak zatechniale ksiazki? W folie i do zamrazarki?

          Ostatnio przywieźliśmy sterty książek ze starego domu mojego Lubego, a jeszcze
          więcej do przywiezienia przed nami... Opiszesz jak to się robi z tą zamrażarką?
          BO inaczej zdechniemy od tej stęchlizny wink
          • jadwiga_r Re: Koszulka... 05.08.10, 21:05
            Wiele razy pisałam na tym Forum, że zapach stęchlizny likwiduje moczenie w roztworze tabletek od bólu gardła SEPTOLETE bez cukru.
            Substancja czynna tych tabletek likwiduje zapach stęchlizny.
            Proponuję zrobić test i rozpuścić z 2-3 tabletki SEPTOLETE w niewielkiej ilości wody /tak, aby zanurzyć koszulkę/, niech poleży w tym roztworze parę godzin, potem wypłucz.
            Jak eksperyment uda się, to napisz tu na Forum, to inni skorzystają z Twojego doświadczenia.
          • k.l2 Re: Koszulka... 05.08.10, 23:10
            Wlasnie niedawno tez mialam problem - cudowne ksiazki, ktorych szkoda
            wyrzucic- ale z zapachem po piwnicy... Brrr...Wiec wlozylam je w
            torby foliowe i do zamrazarki - mialy byc na godzine czy dwie, ale
            przelezaly znaaacznie dluzej (chyba ponad dzien), bo.. zapomnialam o
            nich uncertain Ale na szczescie nic im sie nie stalo. Potem tylko polozylam
            przy otwartym balkonie, osuszyc, wywietrzyc i na polke smile Sklamalabym
            mowiac,ze zapach przeszedl calkowicie - ksiazki nie pachna jakos
            pieknie, ale jak stoja na polce to ich nie czuc, a wczesniej kolo
            regalu stac sie nie dalo.
            • gomarried Re: Koszulka... 06.08.10, 09:23
              mój facet ma takie jeansy, które walą okropnie, muszę je chyba potraktować tymi
              tabletkami, a zdziwiłam się bo to wranglery ale chyba z chin ze tak śmierdzą no
              masakra poprostu.
              • rudamarta4 Re: Koszulka... 16.08.10, 15:03
                Ocet pomógł, dzięki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja