agnes1704
07.09.10, 21:57
Córka broniła się rękami i nogami przed kanapkami i piciem szykowanymi do szkoły. Jak już zrobiłam jakąś bułkę, to przynosiła rozmaśloną do domu, dlatego też dochodziłam do wniosku, że chyba rzeczywiście nie ma co jej tego dawać, z drugiej strony po powrocie była tak głodna, że rzucała się na byle co. Co do picia, jak kiedyś zrobiłam jej sok własnej roboty, to był noszony w plecaku przez tak długi czas, że wybuchł

W tym roku uparłam się, zakupiłam fajny zestaw w czadowym kolorze - bidon i pojemnik na kanapki i zaczerpnęłam pomysł z tegoż forum, gdzie padła propozycja opiekanych kanapek. Rano do opiekacza z dodatkami, przestygnie, do pojemnika i... wszystko jest zjedzone
Dzięki WDPD

Może jeszcze jakiś fajny pomysł?