monika451 30.09.10, 10:28 czy któraś z WDPD boryka sie z tym? poproszę o spawdzone rady jak z tym żyć? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ivoncja Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 11:09 U mnie jakiś czas temu testy wykazały alergię na roztocza. Pozbyłam się z domu wykładzin dywanowych, firanek, zasłonek, tapicerowane meble ograniczyłam do niezbędnego minimum, materac w łóżku traktowałam preparatem niszczącym roztocza. Zaczęłam odczulanie, ale po dwóch latach odpuściłam. Widocznie to nie było to, bo pomogła mi wizyta u dobrego laryngologa. Ale firanki do mojego domu już nie wróciły. Odpowiedz Link
hubinka Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 11:18 Moja córka ma alergię na roztocza. Oprócz brania leków przeciw alergii, teraz rozpoczęłyśmy odczulanie, tzn. szczepienia odczulające, które są przeprowadzane przez około 3 lata. Ale gwarancji nie ma 100%. Poza tym pozbyłyśmy się dywanów, firan, pluszowych misiów itp. Zakupiłam jej materac i pościel antyalergiczną. Ciągłe sprzątanie, ścieranie kurzów, zmywanie wszelkich powierzchni - to u nas codzienność. Walka z wiatrakami, ale walczymy. Zauważam nieznaczną poprawę, ale odzulamy się dopiero pół roku. Jeszcze 2,5 przed nami. Odpowiedz Link
monika451 Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 11:45 a moglabys dac namiary gdzie kupic materac i posciel ? Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 16:04 A wiesz ze szczepienia czesto prowadza do zapalenia stawow. Wszystkich... Odpowiedz Link
budzik11 Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 13:01 Bardzo polecam książkę "Dom dla alergika" www.ksiegarnia.meble.pl/zdrowie_i_wypoczynek/art19.html Odpowiedz Link
morelka80 Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 13:13 Moja córka ma też między innymi alergię na kurz, roztocza. Bierze leki, wywaliłam wszystkie dywany,firany, "durnostojki", myję meble na mokro codziennie, zmieniłam wszystkie materace i pościele na te "antyroztoczowe". Jest lepiej, chociaż szału nie ma Odpowiedz Link
misself Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 13:33 Utrzymuję porządek w domu. I staram się nie przesadzać. Zauważyłam, że im bardziej się staram usunąć kurz z mieszkania, tym bardziej oboje (z Mężczyzną) źle się czujemy w domach rodzinnych, w domach znajomych, w budynkach publicznych, knajpach czy bibliotekach. A że nie dam rady wyjałowić z kurzu całego świata - to nauczyłam się z nim żyć, co nie jest takie złe, bo alergia z czasem złagodniała. OFC nie namawiam do tego sposobu osób, których alergia dusi i morduje Z samym katarem jednakowoż da się żyć. Odpowiedz Link
imilla Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 17:34 > misself napisała: Z samym katarem jednakowoż da się żyć Da się, ale co to za życie? A tak serio, mnie kiedyś moja pani doktor postraszyła, że nie leczony katar sienny też może prowadzić do astmy oskrzelowej, zapalenia zatok oraz stanów zapalnych uszu. Teraz grzecznie przyjmuję cirrus i z głowy mam za jednym zamachem katar i świąd spojówek. Odpowiedz Link
misself Re: alergia na roztocza kurzu 30.09.10, 20:42 imilla napisała: > misself napisała: > Z samym katarem jednakowoż da się żyć > > Da się, ale co to za życie? A tak serio, mnie kiedyś moja pani doktor postra > szyła, że nie leczony katar sienny też może prowadzić do astmy oskrzelowej, zap > alenia zatok oraz stanów zapalnych uszu. Teraz grzecznie przyjmuję cirrus i z g > łowy mam za jednym zamachem katar i świąd spojówek. Są jednak ludzie, którzy w kurzu się duszą i tacy już nie mają chyba wyboru - albo się odczulić, albo żyć w sterylności... A leki to swoją drogą Mnie z leków nic nie pomaga jak dotąd, smarkam przez cały rok, a na lekach na dodatek krwawo. Ale i tak smarkam mniej niż dawniej, astma mi się cofnęła chyba (albo zasnęła). Lekarka twierdzi, że się uodporniłam na to, co mnie najbardziej uczulało - mój organizm za bardzo nie miał wyjścia, bo alergeny miał wszędzie. Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: alergia na roztocza kurzu 04.10.10, 14:03 misself napisała: > Utrzymuję porządek w domu. I staram się nie przesadzać. > Zauważyłam, że im bardziej się staram usunąć kurz z mieszkania, tym bardziej ob > oje (z Mężczyzną) źle się czujemy w domach rodzinnych, w domach znajomych, w bu > dynkach publicznych, knajpach czy bibliotekach. ja mam podobnie. A najgorzej na mnie działa sprzątanie zachcianki zwiazane z odkurzaniem szafy u góry (co za głupi pomysł posiadania szafy, która nie sięga sufitu - nigdy więcej w zadnym pomieszczeniu!), wyciąganie jakichś dawno nie używanych rzeczy z kątów, ściąganie zasłon (no uwielbiam, firanek się pozbyłam częściowo, ale zasłony tak przyjemnie zmiękczają mi pokoje, że nie potrafię. Ale jest coś w posiadaniu małej ilości szmatek - nie mam dywanów, pluszaków, ubrań poza szafami, w kuchni zamiast ściereczek - papierowe ręczniki, książek (jedna uratowana półka z najbardziej ulubionymi jest zamykana..). Mało durnostojek, puste półki łatwiej przetrzeć szmatką Odpowiedz Link
aganiok32 alergia a pasożyty 30.09.10, 14:06 jakiś czas temu natknęłam się na art. Dr Wartołowskiej na temat wpływu metabolitów pasożytów na występowanie alergii. zdroworodzinni.blogspot.com/2008/07/irena-wartoowska-metabolity-pasoytw.html co o tym myślicie? Może w przypadku występowania alergii warto sprawdzić, czy aby nie jest ona spowodowana inwazją pasożytów? Odpowiedz Link
karlakarla Re: alergia a pasożyty 30.09.10, 16:04 > co o tym myślicie? Może w przypadku występowania alergii warto sprawdzić, czy a > by nie jest ona spowodowana inwazją pasożytów? Czytałam kiedyś ten artykuł, wydaje mi się że to może być prawda bo z pasożytami zetknęłam się parę razy i wiem że mogą siać spustoszenie w organizmie. Do tej pory moje dziecko brało leki na odrobaczenie tylko raz - ma 4 lata i zawsze radziliśmy sobie naturalnymi sposobami, do czasu gdy zaczął chorować na wszystko , wystarczyło że ktoś koło niego kichnął i na następny dzień mieliśmy szpital w domu, nie spał w nocy, pod oczami miał dwa fioletowe wory, nie wiedzieliśmy co mu jest bo badania były ok do puki nie zaczął astmatycznie kaszleć cały dzień i noc, strasznie go dusiło, wtedy nasza pani doktor zapisała nam lekarstwa odrobaczające i wszystko wróciło do normy . Taki mały robaczek a tyle złego może zrobić... Odpowiedz Link
agnes1704 Re: alergia a pasożyty 30.09.10, 17:14 Bardzo zainteresował mnie wątek. U mojej córki padło na podejrzenie alergii, po tym, jak raptem jako 13 latka w te wakacje miała jakieś kosmiczne zapalenie oskrzeli , które nie chciało się leczyć, przeszło dopiero na wziewnych sterydach i 20 dniach brania antybiotyku. Chwilka spokoju (tydzień), a potem znowu katar, kaszel. Podałam lek odczulający, i wszystko minęło, tak zwane cudowne ozdrowienie. Stąd podejrzenie alergii, choć wcześniej nigdy nic się nie działo, no poza katarem, który wystąpił w tym samym roku na wiosnę i trwał tak długo, że doprowadził do zapalenia ucha. Ma skierowanie na testy skórne, ale dopiero po 20 października mamy je zrobić. Jak to jest z tymi pasożytami. Czy najpierw zrobić badania? Jakie? Kiedy? Czu od razu odrobaczyć licząc na to, że na pewno jakieś pasożyty są? Napiszcie coś... Odpowiedz Link
wiedzma30 Przegladnij fora: 30.09.10, 17:16 forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html forum.gazeta.pl/forum/f,30155,Candida.html Napewno znajadziesz odpowiedzi na swoje pytania. Odpowiedz Link
wiedzma30 Niestety, ale 30.09.10, 16:35 Niestety, ale pasozyty i candida sa przyczyna 99% chorob. Blokuja one uklad odpornosciowy i czlowiek lapie wszelakie chorobska. Praktycznie leczenie kazdej choroby powinno sie zaczac od sprawdzenia "zasobow" pasozytow w organizmie, rozrostu candidy. Moge powiedziec na wlasnym przykladzie. Cale swoje zycie - a troche lat juz mam (30 w nicku nic nie znaczy) - meczylam sie z alergiami na wiele spraw - roztocza, pylki przerozne itd. Praktycznie caly rok mialam rozne wysypki, rumienie, katar, kaszel - od wiosny do jesieni wzmocniony, bo byly pylki. I wyszlo mi, ze mam bardzo rozrosnietego drozdzaka candida. Zwalczylam go dokladnie rok temu. Od tamtego czasu nie mialam ani razu kataru, kaszlu, nic mi ne wyskakuje na skorze, po prostu niesamowite. Wyglada na to, ze odblokowal sie moj uklad immunologiczny i po prostu dziala jak powinien. Znam jedna mala dziewczynke, ktora miala alergie niemal na wszystko, lacznie z pokarmami, byla "przezroczysta". Od poltorej roku zmienila sie nie do poznania, bo nie ma alergii. Poczytajcie sobie na temat pasozytow, candidy i nie trujcie dzieciakow i siebie niepotrzebna chemia. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
imilla Re: Niestety, ale 30.09.10, 17:23 A możesz coś więcej napisać na temat badań, które trzeba zrobić, żeby spawdzić czy candida człowieka nie nęka? Ograniczyłam ilość tkanin w domu do niezbędnego minimum, kurze ścieram zawsze na mokro, pościel mam antyalergiczną, piorę ją często, a poduszkę od czasu do czasu na parę godzin pakuję do zamrażalnika. W zeszłym roku, jesienią zaliczyłam parę seansów w jaskini solnej i po nich moja alergia trochę łagodniej mnie traktuje. Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Niestety, ale 30.09.10, 18:05 Poczytaj fora, ktore zalinkowalam - tam jest wszystko. Kazdy czlowiek ma drodzaka candida. Jest ok, jezeli jest on w rownowadze z dobrymi drozdzakami. Ale u wiekszosci ludzi jest on niestety bardzo przerosniety - stad problemy zdrowotne. Odpowiedz Link
at.at Re: alergia na roztocza kurzu 01.10.10, 13:09 Jestem uczulona na roztocza, od roku się odczulam, ale nie widzę poprawy. Dodatkowo mam nadwrażliwość nosa, więc nie mogę używać np. sprejów sterydowych, żeby nos odetkać. Biorę leki, co powoduje, że nie mam kataru, ale nos jest przytkany. Mimo wszystko uważam, że należy je brać, bo nieleczona alergia prowadzi do astmy. To nie mit, moja koleżanka się tego nabawiła. W domu nie mam dywanów, meble tapicerowane i firanki ograniczone do minimum. Nowy materac, maglowana pościel. No i czystość, ale nie sterylność, bo jak ktoś napisał, wtedy poza domem będzie ci zawsze źle. Moja pani doktor twierdzi też, że uczuleni na roztocza nie powinni mieć w domu zwierząt, bo ich futro jest idealną pożywką dla roztoczy. My jednak kota mamy i nie oddam go z powodu alergii. Odpowiedz Link
misself Re: alergia na roztocza kurzu 02.10.10, 11:30 at.at napisała: > > Moja pani doktor twierdzi też, że uczuleni na roztocza nie powinni mieć w domu > zwierząt, bo ich futro jest idealną pożywką dla roztoczy. Ale to są inne roztocza przecież Na człowieku też żyje parę kilo roztoczy Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: alergia na roztocza kurzu 01.10.10, 13:48 Brak dywanów, raz w tygodniu odkurzane dywany i zmiana pościeli, raz na pół roku allergof. Odpowiedz Link
mag-dallena Re: alergia na roztocza kurzu 02.10.10, 22:42 A to ja Was teraz zaskoczę. Otóż, oprócz tego, że moje dziecko ma nasiloną alergię na roztocza przy pasożytach, to ja, ze względu na branie pigułek anty, nigdy nie bawiłam się w leczenie pasożytów; bo leczę je balsamem kapucyńskim, bardzo skutecznie zresztą i zdrowo To u mnie podziałało cudotwórczo odstawienie pigułek anty. Po prostu alergia minęła. A przez rok juz na astmę sie leczyłam... A obecnie nie mam ani alergii ani astmy... Odpowiedz Link
monika451 Re: alergia na roztocza kurzu 04.10.10, 13:07 u mnie niestety odczulanie nie jest możliwe ze względu na chorobę tarczycy ale mam nadzieję, że odkurzacz z filtrem, pokrowce przeciwroztoczowe i pozbycie się dywanu z sypialni pomoże Odpowiedz Link
karlakarla Re: alergia na roztocza kurzu 04.10.10, 15:55 >bo leczę je balsamem kapucyńskim Wystarczy pić codziennie jedną łyżkę soku z kiszonej kapusty, tez skutecznie i zdrowo a do tego tanio jak barszcz. Odpowiedz Link
claratrueba Re: alergia na roztocza kurzu 12.04.15, 19:50 Borykam się osobiście (nie tylko roztocza ale 42 inne alergeny- łatwiej wyliczyć co mnie NIE uczula). Syn odziedziczył. Moje rady: 1. dom powinien zawierać jak najmniej tkanin- czyli gołe podłogi, meble skórzane, zrezygnować z zasłon, firan, serwetek i durnostojek żeby szybko można było wszystko wytrzeć wilgotną ściereczką. 2. materace, pościel trzeba odkurzać odkurzaczem i zmieniać pościel dość często- u mnie to oznacza raz w tygodniu, max. co 10 dni- wtedy już "wiemy", że czas zmienić- pojawiaja się ataki duszności. przy pościeli z kory i elastycznych prześcieradłach odpada prasowanie, więc nie jest to duży problem. 3. trzeba unikać chemii do sprzątania- niby to nas nie uczula samo w sobie, ale chyba podrażnia i mamy duszności. Woda z ludwikiem + olejek lawendowy (ponoć łagodzi alergię) dają bardzo dobre efekty. Szczególnie jesli doda się sodę. Generalnie- alergia wymusza codzienne (no, co dwa dni najczęściej) sprzątanie ale przy odpowiedni ogołoconym mieszkaniu to jest u mnie pół godziny gimnastyki przy muzyce (100 metrów domu). I rzecz, którą najtrudniej wprowadzić- źródłem kurzu jest również ulica- bardzo wiele daje uchylanie okien w pionie a nie normalne otwieranie, dużo mnie się kurzy kiedy z zewnątrz musi wlecieć od góry. I rzecz bardzo pomocna ale bardzo droga- elektryczny filtr powietrza. mam tylko w salonie i to jest jedyne pomieszczenie, gdzie wystarczy wytrzeć raz na 3-4 dni. Za to mycie filtra z filtra (raz w miesiącu) pokazuje ile tego kurzu naprawdę jest. generalnie, życie z alergia nie jest aż takim koszmarem jak sie wydaje. Przy dostosowaniu chałupy do choroby nie odczuwa sie tego az tak bardzo, a przy okazji ma się satysfakcję z mieszkania w czystym domu i nie zagraconym. Odpowiedz Link