zupy babci Zosi

09.12.10, 14:10
jadłyście zupę babci Zosi? Dziś znalazłam takie coś w sklepie. Wybór spory i jeśli wierzyć informacjom z opakowania są przygotowane bez konserwantów z suszów warzywnych. Kupiłam krupnik i mam zamiar wypróbować smile
    • karynk Re: zupy babci Zosi 09.12.10, 21:32
      Kiedyś jadłam pomidorówkę. Nawet, nawet.
    • cria_cuervos Re: zupy babci Zosi 09.12.10, 21:47
      jadłam, są świetne (może tylko pomidorowa mi mało smakowała, bo nie różniła się od knorrowskiej). fajne jest w nich to, że można je samemu doprawic wedle uznania. krupnik polecam, bardzo dobra jest też grzybowa czy z soczewicy
      • lukrecja34 Re: zupy babci Zosi 09.12.10, 22:22
        a gdzie wy to kupujecie?
        • aganiok32 Re: zupy babci Zosi 09.12.10, 22:55
          ja kupiłam dziś w delikatesach Porto na Świętokrzyskiej w Warszawie.
          Ale spotkałam je po raz pierwszy. Jutro wypróbuję ten krupnik.
          • ladyjm Re: zupy babci Zosi 09.12.10, 23:01
            nigdy nie slyszalam o takiej marce
            • joanka-r Re: zupy babci Zosi 10.12.10, 11:32
              dziwi mnie jak mozna jadać pomidorowa, krupnik, czy insze zupy z torebek? Przecież to pół godziny i zupa gotowa.....nie szkoda wam zdrowia?
              • drugi_paproszek Re: zupy babci Zosi 10.12.10, 12:19
                Jedyne czego mi szkoda to czasu na kupowanie tych wszystkich składników, obieranie, mycie, krojenie, doprawianie i przede wszystkim myślenie co do tego czegoś potrzebne. Ten czas wolę spożytkować na coś mądrzejszego, no chyba że celem życia ma być pichcenie i tuczenie rodziny...
                • misself Re: zupy babci Zosi 10.12.10, 12:49
                  drugi_paproszek napisała:

                  > no chyba że celem życia ma być pichcenie i tuczenie rodziny...

                  Rozumiem, że taki krupnik z torebki (mnie zrobienie krupniku zajmuje faktycznie najwyżej pół godziny - liczę czas, który naprawdę spędzam w kuchni, a nie ten, przez który bulion mruga sobie na małym ogniu bez mojego towarzystwa i obecności) tuczy mniej niż taki zrobiony w domu?
                • joanka-r Re: zupy babci Zosi 12.12.10, 22:48
                  ''Ten czas wolę spożytkować na coś mądrzejszego''

                  niekoniecznie zdrowego, ale skoro wolisz paść rodzinę sztucznym jedzeniem jak świnie paszą ,to twój wybór.
              • leksisi Re: zupy babci Zosi 10.12.10, 12:21
                yyyy... pół godziny??
                • joanka-r Re: zupy babci Zosi 12.12.10, 22:47
                  ''yyyy... pół godziny??''

                  gotujesz 10 litrów rosołu w weekend, rozlewasz w kubki, naczynia do zamrażania żywności. Idąc do pracy wyjmujesz aby sie rozmroziło, wracasz wlewasz do garnka odpowiednia ilość , podgrzewasz, zaprawiasz pomidorami, śmietaną i masz zupę. Makaron gotuje sie 10 minut.....
      • misself Re: zupy babci Zosi 10.12.10, 12:47
        cria_cuervos napisała:

        > fajne jest w nich to, że można je samemu doprawic wedle uznania.

        Każdą zupę w proszku można.
        Knorr też jest robiony z suszonych warzyw, bez konserwantów i sztuczności, jeśli wierzyć etykiecie - a wszak na etykiecie się opieramy.

        Nigdy nie spotkałam się z Zupami Babci Zosi w sklepie.
        • szarsz Re: zupy babci Zosi 10.12.10, 12:55
          Yyyyy, który Knorr? U mnie w sklepie wszystkie są z dodatkami

          Zupy babci Zosi bierzemy na wakacje i ferie, tylko trzeba dokładnie czytać przepis, czsem są różne czasy gotowania niektórych składników. Są ok, inne niz domowe, czuć, ze na suszach, ale jak się wraca przemarznietym z gór, to wszyscy wciągają aż miło.
          • misself Re: zupy babci Zosi 11.12.10, 22:19
            szarsz napisała:

            > Yyyyy, który Knorr? U mnie w sklepie wszystkie są z dodatkami

            Zależy co nazywać "dodatkiem" smile
            Od pewnego czasu na wszystkich zupach Knorra jest napis "bez konserwantów", a na większości dodatkowo "bez glutaminianu sodu". Patrząc po składzie - warzywa suszone, przyprawy, jakieś nieszkodliwe substancje zagęszczające gotową zupę.
    • aganiok32 Zrobiłam Krupnik 11.12.10, 22:13
      w końcu i muszę powiedzieć, że był naprawdę pyszny! Ugotowałam na skrzydełkach z kurczaka. Warzywa dobrze się ugotowały, zupa była dobrze przyprawiona. Na pewno super sprawa na wyjazd na przykład smile
      • my_valenciana Re: Zrobiłam Krupnik 11.12.10, 22:57
        To trzeba jeszcze gotować? Myślałam, ze mówicie o gotowcu.
        Swoją drogą to jak wy robicie zupę w pół godziny?
        • aganiok32 Re: Zrobiłam Krupnik 11.12.10, 23:50
          oczywiście, że trzeba gotować. Tyle, że wsypujesz do gara, mieszasz i gotujesz - krupnik min 20 minut. Nie jest to zupa typu "gorący kubek".
        • misself Re: Zrobiłam Krupnik 12.12.10, 11:17
          my_valenciana napisała:

          > To trzeba jeszcze gotować? Myślałam, ze mówicie o gotowcu.
          > Swoją drogą to jak wy robicie zupę w pół godziny?

          Mycie i obieranie warzyw => max. 10 minut.
          Gotowanie makaronu/kaszy => max. 15 minut.
          A jak masz gotowy bulion (zamrożony), to jeszcze krócej.
          Chyba że chcesz liczyć czas, w którym zupa stoi na ogniu. Ja go nigdy nie wliczam, bo w tym czasie mogę robić cokolwiek innego, przecież nie trzeba nad nią stać i się gapić wink
          • moonshana Re: Zrobiłam Krupnik 12.12.10, 16:15
            eeee, jakie pół godziny?smile
            seler i por, jako warzywa ogromne - na ogół siedzą w zamrażalniku, umyte i pokrojone na porcje. obranie marchewki i pietruszki, wrzucenie jakiejś kości - zajmuje mi całe 3-5 minut. łącznie z wrzuceniem tych z zamrażalki. umycie i namoczenie kaszy - 2 minuty. obranie później dwóch ziemniaków - też wieczności nie zajmuje. w sumie całe przygotowanie krupniku to jakieś 15 minut, nie licząc czasu kiedy zupa radzi sobie sama. to jest momentsmile a wliczam w te 15minut sypanie majeranku itd. krupnik to jedna z najszybszych zup.
            • my_valenciana Re: Zrobiłam Krupnik 12.12.10, 23:13
              Jak ktoś mi mówi, ze zrobi zupę w pół godziny to ja chcę po pół godziny ją jeść. W takim razie ja robię tę zupę krócej. Wrzyucam pokrojone wcześniej zamrożone warzywa, mam też gotowe, umyte, zamrozone porcje mięsa. Dorzucam zestaw obowiązkowy przy;praw i zupa gotowa - u mnie 3 do 5 minut - smacznego.
              • misself Re: Zrobiłam Krupnik 13.12.10, 15:56
                my_valenciana napisała:

                > Jak ktoś mi mówi, ze zrobi zupę w pół godziny to ja chcę po pół godziny ją jeść
                > . W takim razie ja robię tę zupę krócej.

                Jak masz gotowy bulion, to jesz po 15 minutach smile
                • aaaguniaaa Re: Zrobiłam Krupnik 13.12.10, 16:13
                  ostatnio na takie szybkie zupy mam w zamrazarce starte marchewke, seler i buraki. bulionu zawsze robie duzo i zamrazam. krupnik, barszcz ukrainski i jeszcze kilka innych zup robi sie bardzo szybkosmile
    • budzik11 Re: zupy babci Zosi 13.12.10, 16:33
      Nigdy nie słyszałam o zupach babci Zosi. Ale co by to nie było - nie zniżyłabym się do podania rodzinie zupy z proszku/słoika.
      • aganiok32 Re: zupy babci Zosi 13.12.10, 21:15
        budzik11 napisała:

        > Nigdy nie słyszałam o zupach babci Zosi. Ale co by to nie było - nie zniżyłabym
        > się do podania rodzinie zupy z proszku/słoika.

        Faktycznie - STRASZNE smile i takie niskie... wink
        hehe

Inne wątki na temat:
Pełna wersja