Zmiana sztućców

13.12.10, 15:34
Czy w warunkach domowych do każdego dania należy dawać nową parę sztućców?
Nie mówię tu o zupach - bo to oczywiste, że musi być łyżka - ale przypuśćmy, że podaję przystawkę, danie zimne i danie ciepłe, wszystkie do jedzenia nożem i widelcem.
Czy w takim przypadku powinnam dać każdemu biesiadnikowi trzy pary sztućców?
    • magdalaena1977 Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 16:29
      To zależy wink
      Jak bardzo domowe są te warunki i ilu masz gości.

      Jeśli masz zaproszoną jedną parę, to spokojnie możesz zmieniać im co chwilę talerzyki i sztućce. Jeśli gości u Ciebie cała rodzina, trochę ciężko.
      U mnie w domu na dużych uroczystościach zazwyczaj zmienia się gościom talerzyki po ciepłym daniu (np. kaczce) a przed podaniem wędlin i sałatek. Jak gości jest dużo, zmieniamy na mniej wytworne, ewentualnie w tzw.międzyczasie myjemy talerzyki.
      Gdybym podawała klasyczny obiad (przystawka - zupa - drugie danie - deser) i chciałabym, żeby wyszło elegancko, to starałbym się nie zostawiać gości ze sztućcami i talerzami od przystawki do drugiego dania.
      • kr_ka_11 Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 16:38
        chyba nie chodzilo o zmiane, tzn. wymycie i oddanie, tylko o polozenie przy dwoch talerzach (na przystawke i glowne danie) dwoch par sztuccow, do przystawki i glownego dania.

        ja tak nie robie, tzn. zwykle myje i oddaje jak magdalena napisala, natomiast nie nakrywam w ten sposob. teraz zdalam sobie sprawe, ze tak byc powinno, dobrze by bylo miec te sztucce do przystawek chyba mniejsze. zwykle takie sa, prawda?
        • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 16:59
          kr_ka_11 napisała:

          > chyba nie chodzilo o zmiane, tzn. wymycie i oddanie, tylko o polozenie przy dwo
          > ch talerzach (na przystawke i glowne danie) dwoch par sztuccow, do przystawki i
          > glownego dania.

          To się ze sobą raczej łączy wink Mało kto ma sztućców tyle kompletów, co w knajpach wink

          > dobrze by bylo miec te sztucce do przystawek chyba mniejsze. zwykle takie sa, prawda?

          No, teoretycznie to widelec do sałatek/przystawek powinien być mniejszy niż ten do jedzenia dań... W warunkach domowych można dać deserowy, jeśli się koniecznie upierać wink
          • kr_ka_11 Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:15
            > To się ze sobą raczej łączy wink Mało kto ma sztućców tyle kompletów, co w knajp
            > ach wink

            chodzilo mi o to, ze jak przyrzadzamy kolacje powiedzmy dla 4 do 6 osob, to mozna te sztucce podac podwojnie, od razu. jak jest wiecej osob to dobrze jest chyba przed podaniem nowego dania je umyc.
            na jakis imieninach czy innych imprezach u moich rodzicow, zawsze sie w pewnym momencie wymienia na "swieze".
            • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:36
              kr_ka_11 napisała:

              > chodzilo mi o to, ze jak przyrzadzamy kolacje powiedzmy dla 4 do 6 osob, to moz
              > na te sztucce podac podwojnie, od razu. jak jest wiecej osob to dobrze jest chy
              > ba przed podaniem nowego dania je umyc.

              No właśnie nie wiem, między którymi daniami je myć smile
              Bo rozumiem, że zmieniam talerze między przystawką a daniem - i między daniem a deserem czy daniem a serami - bo smaki się mieszają.
              Czy np. temperatura dań nakazuje zmieniać talerze? Czy po prostu zmieniać niezależnie od wszystkiego - jeden talerz i zestaw sztućców = jedno danie?
      • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:00
        magdalaena1977 napisała:

        > To zależy wink
        > Jak bardzo domowe są te warunki i ilu masz gości.

        Chodzi mi o zasadę smile
        A zastosuję ją oczywiście odpowiednio do warunków wink

        > Gdybym podawała klasyczny obiad (przystawka - zupa - drugie danie - deser) i ch
        > ciałabym, żeby wyszło elegancko, to starałbym się nie zostawiać gości ze sztućc
        > ami i talerzami od przystawki do drugiego dania.

        Zgadzam się z tym całkowicie smile
        Najgorzej, jak goście nieobyci tongue_out
        • magdalaena1977 Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:10
          misself napisała:
          > Najgorzej, jak goście nieobyci tongue_out
          Ja uznaję pełne podporządkowanie wobec nieobytych gości wink jeśli tylko nie zagrażają bezpieczeństwu publicznemu.
          "Brakuje wujkowi widelca do rosołu ? Już przynoszę !"
          • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:37
            magdalaena1977 napisała:

            > misself napisała:
            > > Najgorzej, jak goście nieobyci tongue_out
            > Ja uznaję pełne podporządkowanie wobec nieobytych gości wink jeśli tylko nie zag
            > rażają bezpieczeństwu publicznemu.
            > "Brakuje wujkowi widelca do rosołu ? Już przynoszę !"

            Ja tak samo smile Jeśli ktoś chce jeść makaron łyżką - proszę bardzo big_grin
            Dużo bardziej niegrzeczne byłoby zwracanie mu uwagi niż jego wykorzystanie tej łyżki smile
    • dzambii Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 16:34
      Ja zmieniam sztućce przy zmianie talerzy (osobne dla zimnego i gorącego).
      Jeśli kolejność: przystawka – zupa - danie ciepłe – danie zimne / to niestety 3
      Jeśli bez zupy: przystawka – danie zimne – danie gorące / nowe sztućce do gorącego, czyli 2
      (chyba, że przystawka jest np. bardzo aromatyczną rybką – wtedy 3)
      przystawka – danie gorące – danie zimne / 3
      Ja nie bawię się w przystawkę przed daniem zimnym, bo to bez sensu. Od razu stawiam wszystko na stół. Nigdy też nie kładłam przy talerzu kilku zestawów noży/widelców. Aż takiej elegancji u mnie nie ma (takiej ilości sztućców i talerzy też nie). Zabieram sztućce, myję i przynoszę z nowymi talerzami.
      • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:03
        dzambii napisała:

        > Nigdy też nie kładłam przy talerzu kilku zestawów noży/w
        > idelców. Aż takiej elegancji u mnie nie ma (takiej ilości sztućców i talerzy te
        > ż nie). Zabieram sztućce, myję i przynoszę z nowymi talerzami.

        Ja właśnie dzisiaj kupiłam komplet sztućców na 12 osób big_grin
        Mogę więc się wynaturzać i sześcioosobowy obiad z kilku dań wydać wink
        (Abstrahując od tego, że nawet nie mam tylu znajomych.)

        W kontekście świąt ten temat wydaje mi się dość aktualny wink
        Dzambii, myjesz ręcznie to wszystko?
        • dzambii Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:49
          Niestety nawet mała zmywarka się nie mieści, więc stoję na zmywaku. Ala mam wprawę. Zajmuje mi to 3 minuty. W tym czasie ktoś inny zabawia gości, a potem wjeżdza swieża zastawa i nowe dania. Po przyjęciu jest ciężko - wtedy naprawde płaczę nad brakiem zmywarki.
    • maria10344 Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:36
      Ja,w trakcie dorosłego życia dorobiłam się tak dużej ilości zastaw każdego rodzaju,że nawet duża ilość biesiadników nie jest mi straszna.Nawet jak jest więcej niż 10 osób,to na stole każdy ma takie same talerze,talerzyki,sztućce.
      Próbowałam kłaść od razu większą ilość sztućców,ale to wygląda niepięknie i nie elegancko,więc pozostawiam tylko 1 komplet a pozostałe mam pod ręką i talerzyki i sztućce.Mam tego tak dużo,bo nie cierpię jak gospodyni znika w kuchni i myje gary.Ja też tego nie robię.
      • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 17:40
        maria10344 napisała:

        > Ja,w trakcie dorosłego życia dorobiłam się tak dużej ilości zastaw każdego ro
        > dzaju,że nawet duża ilość biesiadników nie jest mi straszna.Nawet jak jest więc
        > ej niż 10 osób,to na stole każdy ma takie same talerze,talerzyki,sztućce.

        Mogę mieć tylko nadzieję, że za jakiś czas będę mogła napisać to samo - dorobię się większego mieszkania, większej kuchni, żeby to wszystko przechowywać, większego stołu smile

        Musi mi się też zmienić podejście do nakrycia stołu, bo na razie traktuję naczynia jak ubrania - niekoniecznie muszą być identyczne, ważne, żeby grały ze sobą (przy czym dbam o to, żeby każdy biesiadnik miał taki sam zestaw, nawet jeśli jego poszczególne elementy nie należą do jednego kompletu).

        > Próbowałam kłaść od razu większą ilość sztućców,ale to wygląda niepięknie i nie
        > elegancko,

        O, to jest dobry argument.
        Czyli wychodzi na to, że bardziej knajpiane jest to układanie sztućców - wygodne dla obsługi kelnerskiej wink
        • wrednaboruda Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 18:33
          > > Próbowałam kłaść od razu większą ilość sztućców,ale to wygląda niepięknie
          > i nie
          > > elegancko,
          no a ja mam mieszane uczucia. piękny serwis* i mnogość łyżek, noży, widelcy, widelczyków wokół przyprawia mnie o dreszcz podnieceniabig_grin naprawdę. obiecuje to długą ucztę i przyprawia o zawrót głowy.
          z drugiej strony jak ma się niepiękną* zastawę stołową to może to wyglądać dziwnie, z obyciem gości też różnie, więc mogą się pogubić.
          a najnowszy "trynd" nawet w restauracjach jest taki, żeby nie wymieniać w trosce o środowisko: mniejsze zużycie detergentów i wody.
          ja proponujuę w ten sposób: talerze wymieniać obowiązkowo po wszystkim, sztućce tylko w przypadku intensynych smaków, np. przekąska rybna a potem drugie mięsne.


          * piękny serwis to taki wiecie, szlacheckibig_grin : talerzyki na maslo, osobne nożyki do masła, porcelana, srebrne sztućce, miliard kieliszków każdy do czegoś innego, talerzyki, sztućce do ryb, mięsa, deserow, przekąsek, steków i wszystko, czego dusza zapragnie. to wszystko na gigantycznym stole i uczta gotowa. moje marzenie.
          a niepiękny to taki, jaki wszyscy mają w domu. chyba, że macie taki szlachecki, to prooooszę zaproście mnie do siebie. moge ugotować i posprzątac po uczciebig_grin
          • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 18:42
            wrednaboruda napisała:
            > no a ja mam mieszane uczucia. piękny serwis* i mnogość łyżek, noży, widelcy, w
            > idelczyków wokół przyprawia mnie o dreszcz podnieceniabig_grin naprawdę. obiecuje to
            > długą ucztę i przyprawia o zawrót głowy.

            Raczej w warunkach domowych nikt nie ma Pięknego Serwisu i Mnogości Wszystkiego na Gigantycznym Stole big_grin

            > a najnowszy "trynd" nawet w restauracjach jest taki, żeby nie wymieniać w trosc
            > e o środowisko: mniejsze zużycie detergentów i wody.

            A, z tym się nie spotkałam, chyba ten trynd do Krakowa jeszcze nie dotarł wink
            • wrednaboruda Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 18:59
              > Raczej w warunkach domowych nikt nie ma Pięknego Serwisu i Mnogości Wszystkiego
              > na Gigantycznym Stole big_grin

              też nie znam, chociaż jedna moja znajoma ma zaczątek takiego i było bardzo przyjemnie u niej na kolacjibig_grin
              ale marzę, że kiedyś będę taki miała. na pewno nie odziedziczony po przodkach-chyba, że się okaże, że jestem zaginioną ostatnią z jakiegośtam rodu księżniczką-ale będzie.

              > A, z tym się nie spotkałam, chyba ten trynd do Krakowa jeszcze nie dotarł wink
              w praktyce też się nie spotkałam, ale słyszałam o tym. może na mitycznym zachodzie już tak robią?big_grin


              >
              • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 20:51
                wrednaboruda napisała:

                > też nie znam, chociaż jedna moja znajoma ma zaczątek takiego i było bardzo przy
                > jemnie u niej na kolacjibig_grin

                Zazdroszczę big_grin

                > > A, z tym się nie spotkałam, chyba ten trynd do Krakowa jeszcze nie dotarł
                > wink
                > w praktyce też się nie spotkałam, ale słyszałam o tym. może na mitycznym zachod
                > zie już tak robią?big_grin

                Ja słyszałam, że na mitycznym Zachodzie układają sztućce brzuszkami do góry, żeby wyeksponować markę big_grin
          • anu_anu Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 17:41
            Mam stół, który po rozłożeniu ma ponad 4 metry, daj znać jak będziesz we Wrocławiu smile
      • ookaa Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 11:12
        maria10344 napisała:

        > Próbowałam kłaść od razu większą ilość sztućców,ale to wygląda niepięknie i nie
        > elegancko,

        Nie zgadzam się. Gościom należy jak najmniej przeszkadzać (choćby każdorazowym rozdzielnictwem sztućców do kolejnych dań). Prawidłowo i elegancko jest tak, jak opisała poniżej inus_123. Wyjątkiem może być ogromna mnogość dań lub braki w sztućcach.
    • kol.3 Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 18:03
      Wynika z tego, że warto zainwestować w duża walizkę ze sztućcami z jakiejś uznanej firmy i mieć pełny zestaw sztućców na wszystkie okazje.
      • dzambii Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 20:13
        Chętnie zaakceptowałabym wielki stół, piękny serwis i walizę sztućców. Ale czy moi goście zaakceptowaliby mnie, gdym przyjęcie zaczęła od instrukcji użycia tych sztućców? Brrrr…
        • wrednaboruda Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 20:22
          . Ale czy
          > moi goście zaakceptowaliby mnie, gdym przyjęcie zaczęła od instrukcji użycia ty
          > ch sztućców? Brrrr…
          a tam, od razu instrukcja. a niech sobie używają jak chcą. za to jak pięknie wyglądabig_grin
    • inus_123 Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 22:27
      Według przyjętych zasad sztućce do każdego dania powinny być ułożone na stole od samego początku w kolejności podawanych posiłków (najbardziej zewnętrzne pierwsze danie). donosimy tylko czyste talerze do każdego dania. Szczerze mówiąc w moim domu zawsze tak właśnie nakrywa sie do stołu. W przypadku braku wystarczającej ilości sztućców sensownym wydaje się mycie sztućców po każdym daniu i podanie czystych wraz z czystym talerzem. Powinno tak być choćby z tego powodu, ze sztućce raz wzięte do ręki nie moga dotknąć obrusu, a po skończonm posiłku układamy je równolegle, czym dajemy sygnał, ze skończyliśmy jeść i nasz talerz może zostac zabrany. Co więc mielibyśmy zrobić ze sztućcami, kiedy zabierają nam talerz, trzymać je cały czas w rękach? A tym bardziej w restauracji nie wyobrażam sobie, że wszystkie dania jem jednym kompletem sztućców, skoro odkładając je na talerz daję sygnał kelnerowi, ze może zabrać talerz i podać następne dane. Nie spotkałam się z czymś takim w żadnym lokalu.
      • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 23:00
        inus_123 napisała:

        > A tym bardziej w restauracji

        Wolałabym rozmawiać o warunkach domowych smile
        Restauracja to restauracja - zatrudnia osobę na zmywak, ma kilkaset kompletów sztućców plus specjalistyczne, obsługą zajmują się kelnerzy. W warunkach domowych trochę to inaczej wygląda, chyba że zatrudniasz kogoś do obsługi.
      • dzambii Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 23:01
        Masz absolutną rację. Wszystkie sztućce kładziemy jednocześnie, razem z tymi do masła i deserów. Po skończonym posiłku układamy je równolegle w kierunku prawej ręki (na godz. 5), widelec bliżej nas, nóż równolegle do widelca, ostrze noża do siebie, brzuszek widelca na talerzu… Większość z nas zapewne umie się znaleźć w restauracji.
        Pytanie dotyczyło warunków domowych w aspekcie Świąt. W Wigilię są ryby, w tym śledzie. Gdybym miała każdemu położyć 6 widelców, to mój stół musiałby się rozciągnąć poza balkon (12 dań wigilijnych = 12 par sztućców na osobę)! Wolę mycie tych widelców niekoniecznie po każdym daniu.
        Swiją drogą chętnie miałabym taką jadalnię... marzenie.
        • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 23:07
          dzambii napisała:

          > Pytanie dotyczyło warunków domowych w aspekcie Świąt.

          I nie tylko, ogólnie proszonych imprez smile

          > (12 dań wigilijnych = 12 par sztućców na osobę)

          Te dania się podaje jednocześnie, więc myślę, że spokojnie można załatwić to zestawem łyżki, widelczyka do przystawki (śledzie smile) i jednego zestawu sztućców do dań głównych. Przecież i tak nie je się całych 12 dań, tylko po trochę każdego.

          > Swiją drogą chętnie miałabym taką jadalnię... marzenie.

          Ja sobie nie wyobrażam krzyczeć do biesiadników smile
          Lubię mieć miejsce przy stole (często niestety na imprezach zbiorowych w lokalach upycha się gości - siedząc dotyka się łokci sąsiadów, okropność!), ale bez przesady big_grin
          • dzambii Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 23:31
            A jakie jednocześnie! U Babci zawsze były podawane kolejno. Teraz to oczywiście bez sensu, tak jak 6 widelców (to tylko moje zdanie). Co do talerzy przy przepychaniu się. Fajnie będzie mieć talerz do zakąsek na talerzu do zupy. To oczywiście żart.
            Najważniejsze to w domu niespecjalnie przejmować się etykietą. Wprowadzać zasady rozsądnie, na miarę naszych możliwości. Ja przy 4 osobach mogę szaleć z zasadami, przy 8 – nie ma mowy.
            • misself Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 10:06
              dzambii napisała:

              > A jakie jednocześnie! U Babci zawsze były podawane kolejno.

              W wątku o potrawach zapewniano mnie, że każdy je tylko troszeczkę każdej z 12 potraw smile
              Co oznacza, że albo się je podaje jednocześnie, albo po kolei i każdy sobie uszczknie tę ociupinkę. Nawet przy podawaniu kolejno nie nakłada się pełnej porcji przecież smile Poza tym to są wszystko potrawy rybne albo postne, nie kłócą się ze sobą.
            • inus_123 Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 12:58
              dzambii napisała:

              > Najważniejsze to w domu niespecjalnie przejmować się etykietą. Wprowadzać zasad
              > y rozsądnie, na miarę naszych możliwości. Ja przy 4 osobach mogę szaleć z zasad
              > ami, przy 8 – nie ma mowy.

              A gdzie nasze dzieci maja się uczyć etykiety jeśli nie w domu, żeby potem w lokalu nie jadły frytek rękami, a serwetki nie wpychały sobie za dekolt. Podczas codziennego obiadu samych domowników mozna jeść nawet rękami jak ktoś lubi, ale jeśli jest to już obiad bardziej uroczysty nawet dla domowników lub gdy przychodzą goście, to już pewna etykieta powinna obowiązywać.

              • mika_1 Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 14:43
                Na Wigilię to sztućce do ryb obowiązkowo, no i te normalne - deserowe lub stołowe. Zmieniać można talerze, a pod ręką mieć koziołkismile Odładać sztućce na bok podczas zmiany talerzy i sprawa załatwiona. Gdzie jak gdzie, ale w Krakowie powinny być Ci znane, Misselfwink
                Poczytajcie sobie tutaj:
                www.hefra.pl/savoirvivre_kategorie_lista.php
                • misself Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 20:09
                  mika_1 napisała:

                  > Gdzie jak gdzie, ale w Krakowie powinny być Ci znane, Misselfwink

                  Koziołki kojarzą mi się raczej z Poznaniem wink
                  Oczywiście są mi znane, ale nigdy tego nie widziałam w domu, ani u mnie, ani u nikogo.
                  Dodam, że ja mieszkam w Krakowie (od 8 lat), ale nie pochodzę stąd smile Chyba żeby patrzeć na pradziadków wink
                • misself Jeszcze o koziołkach... 15.12.10, 09:59
                  Nie wiem, czy one są takie eleganckie - zasada jest taka, że sztućce podczas posiłku nie powinny dotknąć obrusu.
              • ookaa Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 19:53
                inus_123 napisała:

                > A gdzie nasze dzieci maja się uczyć etykiety jeśli nie w domu, żeby potem w lok
                > alu nie jadły frytek rękami, a serwetki nie wpychały sobie za dekolt. Podczas c
                > odziennego obiadu samych domowników mozna jeść nawet rękami jak ktoś lubi, ale
                > jeśli jest to już obiad bardziej uroczysty nawet dla domowników lub gdy przycho
                > dzą goście, to już pewna etykieta powinna obowiązywać.

                No i znowu chętnie się pod tym podpiszę. Ja swoich gości traktuję z największą uwagą, wręcz dopieszczam. Brakuje mi miejsca i zastawy dla większego grona? Trudno, zapraszam w mniejszych grupach. Przyjęcia, gdzie króluje prowizorka, bylejakość, tumiwisizm godpodarzy to nie dla mnie. I wcale tu nie chodzi o jakiś przepych. Gość ma czuć, że mi na nim zależy, że się staram. Ma mieć komfort i miło spędzić czas. Nie ma dla mnie różnicy, czy zapraszam kogoś do restauracji, czy do domu. I tu, i tu ma być estetycznie, kulturalnie, wygodnie i z respektem dla przyjętych zasad.
            • anu_anu Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 18:10
              Uważam dokładnie odwrotnie - właśnie w domu, przy codziennych posiłkach należy przejmować się etykietą. Tylko w domu można się nauczyć prawidłowych odruchów, właściwego trzymania sztućców, odkładania (na talerz a nie opierając o talerz!) etc. Gdzież indziej można posiąść tę umiejętność? Poza tym ładnie nakryty stół jest dodatkową przyjemnością podczas jedzenia.
              Natomiast zaniechanie takich zwyczajów powoduje, że dorośli ludzie nie potrafią jeść a widok kilku par sztućców przy talerzu powoduje konsternację...
        • inus_123 Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 12:49
          dzambii napisała:

          > Masz absolutną rację. Wszystkie sztućce kładziemy jednocześnie, razem z tymi do
          > masła i deserów. Po skończonym posiłku układamy je równolegle w kierunku prawe
          > j ręki (na godz. 5), widelec bliżej nas, nóż równolegle do widelca, ostrze noża
          > do siebie, brzuszek widelca na talerzu… Większość z nas zapewne umie się
          > znaleźć w restauracji.

          Ale ja to pisałam o warunkach domowych, a nie o restauracji. Tylko końcówka mojego postu dotyczyła restauracji, bo ktoś wcześniej wspomniał o pewnym trandzie w lokalach.

          > Pytanie dotyczyło warunków domowych w aspekcie Świąt.

          Wigilia rządzi się swoimi prawami, bo np. w wielu domach całą wieczerzę wigilijną je się jedną łyżką, której przez cały wieczór nie można wypuścić z ręki. Moja odpowiedź dotyczyła sytuacji, gdy organizujemy przyjęcie, na którym podajemy przystawkę (-ki), zupę, danie główne, deser.
          • misself Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 20:12
            inus_123 napisała:

            > Wigilia rządzi się swoimi prawami, bo np. w wielu domach całą wieczerzę wigilij
            > ną je się jedną łyżką, której przez cały wieczór nie można wypuścić z ręki.

            No i - Wigilia jest raczej jednorodna pod względem potraw smile

            > Moj
            > a odpowiedź dotyczyła sytuacji, gdy organizujemy przyjęcie, na którym podajemy
            > przystawkę (-ki), zupę, danie główne, deser.

            W takim układzie jest logiczne, że trzeba te sztućce zmieniać przy każdym daniu smile
            Ale gdyby była przystawka, danie główne i deser? Przystawka do jedzenia sztućcami, dodam.
            • inus_123 Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 21:20
              misself napisała:

              > Ale gdyby była przystawka, danie główne i deser? Przystawka do jedzenia sztućca
              > mi, dodam.

              Ja bym położyła przy każdym nakryciu dwa widelce i dwa noże, a do deseru w zależności od rodzaju łyżeczkę lub widelczyk, lub łyżeczkę i widelczyk (dla przypomnienia nad talerzem wink łyżeczka skierowana w lewo, a widelczyk w prawo)
              • misself Re: Zmiana sztućców 15.12.10, 09:57
                inus_123 napisała:

                > > Ale gdyby była przystawka, danie główne i deser? Przystawka do jedzenia s
                > ztućca
                > > mi, dodam.
                > Ja bym położyła przy każdym nakryciu dwa widelce i dwa noże, a do deseru w zale
                > żności od rodzaju łyżeczkę lub widelczyk, lub łyżeczkę i widelczyk

                A moim zdaniem w warunkach domowych spokojnie można jeść przystawkę i danie główne tymi samymi sztućcami, zwłaszcza jeśli to jest Wigilia, gdzie te dania są oba rybne.

                Do jakich deserów podaje się jednocześnie widelczyk i łyżeczkę? To mnie zaciekawiło.
                • ookaa Re: Zmiana sztućców 15.12.10, 11:01
                  misself napisała:

                  > A moim zdaniem w warunkach domowych spokojnie można jeść przystawkę i danie głó
                  > wne tymi samymi sztućcami, zwłaszcza jeśli to jest Wigilia, gdzie te dania są o
                  > ba rybne.

                  A moim zdaniem jest to względne. Nie chciałabym, żeby gospodarze zmuszali mnie do jedzenia dajmy na to karpia widelcem, którym wcześniej dziobałam śledzia. Swoim gościom z pewnością bym tego oszczędziła, zwłaszcza przy tak uroczystej okazji jak Wigilia.
                  • misself Re: Zmiana sztućców 15.12.10, 17:30
                    ookaa napisała:

                    > A moim zdaniem jest to względne. Nie chciałabym, żeby gospodarze zmuszali mnie
                    > do jedzenia dajmy na to karpia widelcem, którym wcześniej dziobałam śledzia.

                    Owszem, to jest względne, bo wolałabym być "zmuszona" (brzmi to strasznie, jakby ten śledź był co najmniej truflami, a ten karp - co najmniej kawiorem) do jedzenia tymi samymi sztućcami niż "zmuszona" do czekania, aż gospodyni pobiegnie do kuchni i umyje sztućce big_grin

                    > zwłaszcza przy tak uroczystej okazji jak Wigilia.

                    To też jest względne smile
                • inus_123 Re: Zmiana sztućców 17.12.10, 12:28
                  misself napisała:

                  > Do jakich deserów podaje się jednocześnie widelczyk i łyżeczkę? To mnie zacieka
                  > wiło.

                  Np. gdybyś lody w kulkach chciała podać nie w pucharku tylko na talerzyku, to podaje się jeszcze widelec, coby nie gonić kulki po całym talerzu, również do szarlotki na ciepło z lodami i bitą śmietaną, do ciast podawanych z jakimis sosami i/lub bitą śmietaną, do bananów lub brzoskwiń na ciepło, do nalesników na słodko podawanych jako deser i do takich ciast, których ukrojenie tylko widelczykiem sprawia pewne trudności i aż się prosi, żeby ciastko przytrzymać, a ręką jakby za bardzo nie wypada, np. dla mnie napoleonka (jak nie przytrzymasz przy krojeniu górnej warstwy francuskiego ciasta, to napoleonka się zgniata, krem wypływa, cała górna warstwa ciasta staje dęba i właściwie żałujesz, że nałożłaś sobie na talerzyk) itp. wink
                  • misself Re: Zmiana sztućców 17.12.10, 13:02
                    inus_123 napisała:

                    I wtedy widelec w której ręce, a łyżeczka w której?
                    Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie nadal jedzenia naleśnika na ciepło albo brzoskwiń widelcem i łyżeczką. Zawsze wykorzystuję do tego nóż zamiast łyżeczki.
                    Napoleonka jest faktycznie bardzo niewdzięcznym ciastkiem smile
                    Mało eleganckim, jak wszystkie ciastka wybuchające okruchami przy pierwszym dotknięciu wink
      • maria10344 Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 01:20
        Autorce wątku chodziło o konsumpcję w mieszkaniu.
        • inus_123 Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 12:37
          Przecież początek mojego postu dotyczy warunków domowych. Pod koniec wspomniałam o restauracji, bo ktoś w którymś z wcześniejszych postów wspomniał, ze spotkał się z takim trandem w lokalu.
    • nadia_m Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 22:52
      W warunkach doMowych, z rodzina czy dobrymi znajomymi nie trzeba... Mysle, ze nikt sie nie poczuje urazony jesli pasztet na przystawke, risotto na pierwsze i cielecine na drugie zje tymi samymi sztuccami, choc oczywiscie sczytem savoir vivre to' nie bedzie. Na pewno nie laczyla bym podczas takiego przyjecia dan z ryb z tymi miesnymi, pomijajac ze jednymi sztuccami i rybe i mieso, to w ogole taki misz masz smakowy jest raczej nieodpowiedni.

      U mojej mamy zawsze sa oddzielne sztucce di kazdego dania, ulozone kolejno by te zewnetrzne byly di dan serwowanych na poczatku-przystawka, srodkowe do pierwszego ( chyba ze to' zupa) i ostatnie, te najblizej talerza do drugiego...
      • misself Re: Zmiana sztućców 13.12.10, 23:03
        nadia_m napisała:

        > Na pewno nie laczyla bym podczas takiego przyjecia dan z
        > ryb z tymi miesnymi, pomijajac ze jednymi sztuccami i rybe i mieso, to w ogole
        > taki misz masz smakowy jest raczej nieodpowiedni.

        Masz rację smile
        I dziękuję, że nie napisałaś, że do ryby każdy powinien podawać specjalistyczne sztućce smile

        > U mojej mamy zawsze sa oddzielne sztucce di kazdego dania, ulozone kolejno by t
        > e zewnetrzne byly di dan serwowanych na poczatku-przystawka, srodkowe do pierws
        > zego ( chyba ze to' zupa) i ostatnie, te najblizej talerza do drugiego...

        I chyba tak będę robić smile
        Jak już goście siedzą za stołem, to ciężko się przepychać i każdemu podawać sztućce do kolejnego dania - talerze też przecież można ułożyć po kolei (głęboki na małym, mały na dużym).
        • nadia_m Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 12:02
          > Masz rację smile
          > I dziękuję, że nie napisałaś, że do ryby każdy powinien podawać specjalistyczne
          > sztućce smile

          nawet pani Turner, czy pani Van der Kamp przymknie oko na brak sztuccow do ryb w domowych warunkach smile
          • misself Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 20:12
            nadia_m napisała:

            > nawet pani Turner, czy pani Van der Kamp przymknie oko na brak sztuccow do ryb
            > w domowych warunkach smile

            Zwłaszcza że do filetów naprawdę wystarczy widelec big_grin
    • mikams75 Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 11:57
      u mnie jest prosto - sa jedne sztucce, serwuje zupe lub salatke zielona z czyms tam - wowczas albo lyzka albo noz plus widelec. Do drugiego dania zostaje wowczas ten widelec. I do deseru podaje oddzielnie. Hrabstwo u mnie nie bywa, wiec jest ok. Do stolu nakrywa 2,5 letnie dziecko, wiec tez roznie z tym ukladaniem bywa wink Ale mam fajnych i tolerancyjnych znajomych, innych nie zapraszam.
      • claratrueba Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 12:55
        Mam ten problem prawie zawsze bo u mnie na przystawkę albo śledzie (wszyscy moi je lubią i to jedno z niewielu dań w moim wykonaniu, które jest troche więcej niz jadalne) albo jakies owoce morza. Zjedzenie potem dania mięsnego tymi samymi sztućcami brrr. Problemu braku sztućców nie odczuwam ale miejsca na stole- tak. Przy wiekszej ilości gości dodatkowe żelastwo sie nie mieści. Po prostu gdzieś na meblu w pokoju stawiam pudło ze sztućcami, jak nie miałam pudła to jakiś pólmisek i po zabraniu talerzy podaję sztućce. Wigilię załatwiają tzw. koziołki na których opiera sie sztućce (kupione na allegro za stos.niedużą kwotę).
        • misself Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 20:15
          claratrueba napisała:

          > Problemu braku sztućców nie odczuwam ale miejsca na stole- t
          > ak. Przy wiekszej ilości gości dodatkowe żelastwo sie nie mieści. Po prostu gdz
          > ieś na meblu w pokoju stawiam pudło ze sztućcami, jak nie miałam pudła to jakiś
          > pólmisek i po zabraniu talerzy podaję sztućce.

          W którymś odcinku "Nigella Feasts" prowadząca postawiła na stole kilka kubków ze sztućcami - to było oczywiście raczej niezobowiązujące przyjęcie, bez smokingów i w charakterze bardziej szwedzkiego stołu niż "proszonej kolacji", ale jest to też jakieś rozwiązanie. Ładne sztućce w ładnym pojemniku mogą wyglądać bardzo dekoracyjnie.
      • misself Re: Zmiana sztućców 14.12.10, 20:16
        mikams75 napisała:

        > Do stolu nakrywa 2,5 letnie dziecko, wiec tez roznie z tym ukladaniem
        > bywa wink Ale mam fajnych i tolerancyjnych znajomych, innych nie zapraszam.

        Mnie chodziło raczej o imprezy świąteczno-rodzinne smile
        Znajomych też zapraszam dość niezobowiązująco i daję im łyżki do spaghetti, jak proszą wink
        • mikams75 Re: Zmiana sztućców 15.12.10, 08:24
          > > Do stolu nakrywa 2,5 letnie dziecko, wiec tez roznie z tym ukladaniem
          > > bywa wink Ale mam fajnych i tolerancyjnych znajomych, innych nie zapraszam
          > .
          >
          > Mnie chodziło raczej o imprezy świąteczno-rodzinne smile

          no fakt, rodziny sie nie wybiera... wink)
          nie pomoglam zbytnio moim wpisem. Mysle ze to zalezy od calej oprawy imprezy i stolu. Im lepiej ubrani goscie i stol tym wiecej widelcy potrzeba.
          U mnie rachunek jest prosty - nie mam tyle sztuccow wink
    • dzambii Re: Zmiana sztućców 15.12.10, 20:09
      dzambii napisała:

      > Najważniejsze to w domu niespecjalnie przejmować się etykietą. Wprowadzać zasad
      > y rozsądnie, na miarę naszych możliwości. Ja przy 4 osobach mogę szaleć z zasad
      > ami, przy 8 – nie ma mowy.

      Inus 123 napisała:

      A gdzie nasze dzieci maja się uczyć etykiety jeśli nie w domu, żeby potem w lokalu nie jadły frytek rękami, a serwetki nie wpychały sobie za dekolt. Podczas codziennego obiadu samych domowników mozna jeść nawet rękami jak ktoś lubi, ale jeśli jest to już obiad bardziej uroczysty nawet dla domowników lub gdy przychodzą goście, to już pewna etykieta powinna obowiązywać.

      Chodziło mi o to, że w domu (nawet przy uroczystej kolacji) mogę zrezygnować z sześciu widelców. Takie domowe odstępstwo od etykiety uwarunkowane możliwościami. Nie ma mowy o rezygnacji z zasad prawidłowego zachowania się przy stole.
      Koziołki – na nożu zawsze pozostają resztki potraw i spływają na obrus przez koziołki, więc wg mnie to zbędny gadżet.
      Postawienie sztućców (w czymkolwiek) na środku stołu jest dla mnie nie do przyjęcia. Kojarzy mi się z barem szybkiej obsługi.
    • jag_2002 Re: Zmiana sztućców 15.12.10, 21:02
      a mnie sie wydaje, ze zaopatrzenie sie w wieksza ilosc sztuccow i ich przechowywanie nie jest najwiekszym problemem - dodatkowy komplet trzymam w pudelku po butach, po 12 sztuk z kazdego rodzaju, nierdzewnych - zmywarka zalatwia sprawe
      dla mniejszej ilosci osob srebrne
      w razie duzego nalotu gosci dolaczam sztucce codzienne
      oczywiscie najchetniej bym wszystkich goscila srebrnymi, ale mnie nie stac wink
      gorzej z talerzami, powyzej 6 osob wystawiam rozne zastawy, od dawna planuje to zmienic, ale zawsze mam inne wydatki, no i gdzie to trzymac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja