Dodaj do ulubionych

Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobrze?

19.01.11, 22:53
Kończą się zapasy finansowe, jestem bez pracy, przyzwyczajona do kupowania porządnego jedzenia: dobre ryby, owoce morza, makarony pełnoziarniste, świeże warzywa o każdej porze roku, drogie przyprawy, jajka 1, dobre mięso (kurze skrzydełka, czy indyk to tylko dla psiaka). Próbowałam w Biedronce: pomidory bez skórki w puszce miały sporą ilość skórek, cytryny spleśniały po kilku dniach w lodówce, serek typu "wiejski" okazał się niezjadliwy, jakiś ryż w torebkach pęczniał do połowy torebki, woda mineralna miała niezauważalną ilość mikroelementów (chyba lepsza już przegotowana kranówa ze świeżą cytryną).... tuńczyk był OK.
Muszę zmienić sklepy. Podpowiedzcie, jakie artykuły z sieciówek są tym, co na etykiecie. Czym zastąpić bakłażana, halibuta (tylko nie pangą ani tilapią), świeże oregano, tymianek, rozmaryn, polędwicę wołową?
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 19.01.11, 23:17
      > tykiecie. Czym zastąpić bakłażana, halibuta (tylko nie pangą ani tilapią), świ
      > eże oregano, tymianek, rozmaryn, polędwicę wołową?

      No cóż, jesli naprawde chcesz oszczędzać, na baklażany czekasz do sezonu, kiedy będą za 3-4 zł/kg, zioła kupujesz w postaci nasion/sadzonek i hodujesz na parapecie, za halibuta robi makrela lub dorsz. Poledwica wołowa nie ma, moim zdaniem, taniego zamiennika, pozostaje przemyśleć przeproszenie się ze schabem, drobiem, lub karkówką- na pewno bedzie taniej.

      Zaintrygowały mnie plesniejące cytryny z Biedronki- czyzby dla Biedronki hodowano jakiś specjalny, tani, pleśniejący gatunek???
    • budzik11 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 19.01.11, 23:48
      Ja w ogóle w dyskontach nie kupuję, nie lubie jakichś no-name'ów, lubie wiedzieć, co kupuję. Żadne Biedronki, Lidle, Tesco itp. - bo nie wiem, co oni pod swoją marką sprzedają. IMO to jakies dziadostwo, kiedyś próbowałam. Kupuje w hipermarkecie, gdzie wiem, co jest w pudełku oznaczonym marką producenta którego znam. Nie kupuję drogo. Poza tym - jeśli chodzi o oszczędne zakup - kupuję z przemyślaną listą w ręku, to, co mi jest potrzebne, nie wyrzucam jedzenia, nic się nie marnuje, nie kupuję NIC w osiedlowych małych sklepikach, zakupy jedne na 2 tygodnie, dzięki temu kasa mi się nie "rozłazi" między palcami z każdym wyjściem na miasto.
      • anka-ania Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 10:15
        budzik11 napisała:

        > Ja w ogóle w dyskontach nie kupuję, nie lubie jakichś no-name'ów, lubie wiedzie
        > ć, co kupuję. Żadne Biedronki, Lidle, Tesco itp. - bo nie wiem, co oni pod swoj
        > ą marką sprzedają. IMO to jakies dziadostwo, kiedyś próbowałam.

        Kiedyś też się sparzyłam, ale ostatnio bardzo chętnie robię zakupy w Biedronce. Najczęściej są to jogurty (naturalne i smakowe) produkowane przez Bakomę, serki wiejskie Piątnicy, słodycze Wawela (pyszna czekolada gorzka ze skórką pomarańczową Magnetic), masło osełkowe, warzywa i owoce (ale tu jak wszędzie indziej - raz są bardziej świeże, innym razem mniej). Ostatnio kupiłam parówki wyprodukowane w Morlinach z 70% zawartością mięsa (nie oddzielanego mechanicznie). I bukiet tulipanów po 3,99zł (za 10 szt.) Poza tym okazało się, że pieczywo pochodzi z jednej z najlepszych piekarni w okolicy, więc też można brać je bez obaw. smile
        Generalnie, jak wszędzie, trzeba czytać etykiety.
      • kabarethrabi Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 26.01.11, 20:58
        budzik11 napisała:

        > Ja w ogóle w dyskontach nie kupuję, nie lubie jakichś no-name'ów, lubie wiedzie
        > ć, co kupuję. Żadne Biedronki, Lidle, Tesco itp. - bo nie wiem, co oni pod swoj
        > ą marką sprzedają. IMO to jakies dziadostwo, kiedyś próbowałam. Kupuje w hiperm
        > arkecie, gdzie wiem, co jest w pudełku oznaczonym marką producenta którego znam
        > .

        Usmiałam się! A w jakich to hipermarketach kupujesz skoro Tesco to dla ciebie zaledwie dyskont? A po drugie w Tesco Biedronce czy Lidlu też są MARKOWE rzeczy a nie tylko no name.
      • truscaveczka Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 23.01.11, 09:19
        No właśnie - to indyk znany jest z tego, że ma mniej syfu niż kurczak, że smakuje jak normalne mięso a nie jak filet kurczakowy i że w ogóle ma smak, bo kuraki sklepowe to takie więcej udawane są.
        Dla mnie kurczak to psie jedzenie prędzej wink
        --
        https://img.userbars.pl/92/18245.jpg
        Jasne, że Linuks jest przyjazny dla użytkownika. Po prostu starannie dobiera przyjaciół.
    • magdalaena1977 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 06:50
      dzambii napisała:
      > Podpowiedzcie, jakie artykuły z sieciówek są tym, co na etykiecie.
      Musisz szukać. Kupować i sprawdzać co jest ok, a co Ci nie smakuje.
      IMHO akurat serki w Biedronce są ok. - produkuje je Piątnica i w niczym się nie różnią od ich własnej produkcji.

      Po drugie - podstawą oszczędności powinny być realne wyliczenia co do wydatków, a nie ogólne wizje kupowania w tańszych czy droższych sklepach.
      --
      Magdalaena
    • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 11:07
      dzambii napisała:
      > kurze skrzydełka, czy indyk to tylko dla psiaka

      Na kurzych skrzydełkach możesz zrobić zupę smile
      Psom, o ile wiem, nie powinno się dawać drobiu, bo te kości się jakoś tak łamią, że się mogą wbić w podniebienie - hodowca nam bardzo suszył głowę o tego kurczaka, jak kupowaliśmy psa. Może się zmieniła ta polityka, bo to było 15 lat temu wink
      Indyk to jest bardzo dobre mięso. Dużo lepsze niż kurczak.

      > serek typu "wiejski" okazał się niezjadliwy

      Polecam patrzeć na producenta.
      W Biedronce są soki Horteksu, nabiał Piątnicy i inne "markowe" rzeczy bez logo.
      Inna sprawa, że ja nabiał wolę z Lidla.

      > jakiś ryż w torebkach pęczniał do połowy torebki

      Każdy ryż w torebkach tak robi.
      Jak chcesz oszczędzać, to nie kupuj w torebkach, tylko sypany. Wychodzi taniej i jest smaczniejszy. Ryż w torebkach to jak herbata ekspresowa: sam syf.

      > woda mineralna miała niezauważalną ilość mikroelementów

      Poza wodą MINERALNĄ (Jan, Kinga, Józef itd.) mamy w sklepach źródlaną wodę butelkowaną.
      W praktyce nie różni się ona smakiem od kranówki, bo kranowa woda też jest pitna.
      Jak chcesz oszczędzić, kup sobie dzbanek z filtrem i filtruj kranówkę.
      (BTW przypominam sobie sytuację, kiedy pracowałam w kawiarni. Miałyśmy w takim baniaku źródlaną wodę przywożoną z Żywca, z rozlewni. Była OK, ale raz zabrakło i koleżanka wlała kranówki, bo czekałyśmy na dostawę - ja nie wiedząc o tym, dałam klientce wodę z baniaka, jak zawsze. Nie mogła się nachwalić, że taka pyszna... A w kranie miała identyczną.)

      > Podpowiedzcie, jakie artykuły z sieciówek są tym, co na etykiecie.

      Nabiał z Lidla: masło jest prawdziwe, mleko z lodówek Pilos (UHT nie kupuję) - bardzo smaczne, śmietanka i śmietana tej firmy - pycha, jogurty owocowe, serki homo. W Lidlu mają też włoskie mascarpone (prawdziwe, bardzo tłuste) i znośne sery żółte (gouda niekrojona albo edam). Na pleśniowe też nie narzekam.

      Jajka jedynki kupisz też w Lidlu. 5 zł/6 szt.

      Mięso - jak czytasz skład, to jest OK - w Lidlu są dobre tzw. sznycle indycze, jest gulasz z szynki (chyba wołowy, możesz nim zastąpić polędwicę moim zdaniem), mielone wołowe i indycze też jest OK.

      Warzywa kupuj sezonowe. Olej bakłażany, teraz jest pora na cytrusy, banany, ananasy i inne egzotyczne. Bakłażany o tej porze roku są albo z importu (food miles - sad), albo hydroponiczne, co przy dużej zawartości wody daje tylko smak, a nie wartość odżywczą.
      Korzystaj z kiszonek, mrożonek i warzyw puszkowych.

      Zioła kup w nasionach i wysiej.

      Powodzenia, bo ja też teraz szukam pracy i też jestem wybredna sad
      --
      VII. Starać się być szczęśliwym, bo tylko tacy ludzie mogą dać szczęście innym. [Z. Herbert]
    • dzioucha_z_lasu Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 11:56
      Ja ostatnio też musiałam mocno zacisnąć pasa - kredyty i kryzys w pracy sad Byłam przyzwyczajona do kupowania tego, na co mam akurat ochotę i przestawienie się było trudne i bolesne smile
      Przede wszystkim zacznij od zastanowienia się - co zwykle wyrzucasz i ile. Przeważnie się na to nie zwraca uwagi, ale bez ograniczania się kupuje się za dużo i rzeczy niepotrzebne - ot, żeby były, a potem to ląduje w koszu. Za niewielkie pieniądze można kupić dobre jedzenie, tylko trzeba przemyśleć co, ile i jak to zużyjemy. Np. wędliny - kupuję po 10 - 15 dkg w plasterkach, bo tyle zużywamy przez parę dni - dzięki czemu wędlina się nie marnuje. Owoców morza nie kupuję, bo nie lubię mrożonych, a tylko takie można u nas kupić. Od czasu do czasu ewentualnie trochę krewetek - ale tylko tyle, ile potrzebuję, żeby nie leżały i się nie psuły.Drogie przyprawy? Jakie drogie przyprawy kupujesz? Przecież sosów orientalnych i tego typu rzeczy nie kupuje się codziennie. Kupuj po prostu raz na dwa - trzy miesiące w dużym opakowaniu. Co do miejsc zakupów - w Biedronce mają niezłe i bardzo tanie wino mołdawskie w chyba 3l. butlach, w porządku jest też cukier, mąka, mleko, maślanka.. Innych rzeczy nie kupowałam. Dużo dobrych produktów jest w Lidlu. Ale przede wszystkim zacznij planować i przygotowywać listę zakupów - możesz wtedy ocenić, ile mniej więcej będą kosztować zakupy i wywalić pozycje, które nie są niezbędne. Przejrzyj zapasy w szafkach - masz tam na pewno mnóstwo rzeczy, których już nie musisz kupować. Zacznij przygotowywać tańsze potrawy ( to wcale nie oznacza mniej smaczne albo niezdrowe - owoce morza i bakłażany nie muszą być codziennie). Kupuj owoce i warzywa sezonowe, nie opieraj kuchni na drogich, sprowadzanych, szklarniowych warzywach ( które i tak o tej porze roku nie są zbyt smaczne). Mrożonki są lepsze. Nie kupuj gotowców. Zastanów się, co możesz kupić w większej ilości i przechowywać - i poszukaj tego w necie ( ja się zaopatruję często na allegro - chemia domowa, mąka, dobre wędliny, które mogę zamrozić, przyprawy). I na początek spróbuj wydać 100 zł. na tydzień i za te pieniądze przygotowywać obiady i śniadania. Da się. Dopiero jak przeszłam przez miesiąc taki trening, zaczęłam rozsądnie gospodarować pieniędzmi, po Świętach nie zmarnowało się nic ( pierwszy raz w życiu big_grin ), a mi się udaje nawet odłożyć parę zł. Nie głodujemy, nie żyjemy na najtańszym serku i białym chlebie. Fakt, że wymaga to nieco więcej pracy ( niestety - dobre tanie potrawy najczęściej są czasochłonne) i samodyscypliny, ale warto. W tej chwili wiem, że do końca miesiąca wydam na jedzenie jeszcze jakieś 250 zł, nie więcej. Reszta zostaje w kieszeni smile Na tym forum i na forum kuchennym jest sporo przepisów na tanie, dobre obiady - polecam przejrzenie.

      --
      --------------
      Bądź jak ptak...
      • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 12:08
        dzioucha_z_lasu napisała:
        > w Biedronce ma
        > ją niezłe i bardzo tanie wino mołdawskie w chyba 3l. butlach

        Biedronka ma też, jako jeden z niewielu sklepów w Polsce, vinho verde w ofercie.
        Czasem jest promocja i można kupić butelkę za 10 zł, normalnie chyba kosztuje jakieś 15-20 zł.
        Bardzo polecam, bo to wino trudno dostać w Polsce, widziałam je raz w Bomi, ale oczywiście cena pod 40 zł.

        Wina francuskie w Biedro też są OK smile
        Poza tym podpisuję się obiema rękami pod tymi radami!
        --
        To ja!
    • hela6 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 13:20
      Myślę że po prostu musisz kupować mniej to Ci nie spleśnieje.
      Wówczas może się okazać że stać Cię na jedzenie trochę droższe wiec lepszej jakości i smaczniejsze bo z tego co czytam to głód Ci w oczy nie zagląda skoro grymasisz że nie smaczne.
      Wyrzuć ze swojego koszyka wszelkie niepotrzebne rzeczy czyli np. desery fabryczne, napoje i alkohole bo tego spożywać nie musisz.
      Co do wody to nie od dziś wiadomo że ilość minerałów w butelce niezależnie czy to perier czy biedronka, ani grzeją ani ziębią. Daliśmy się wszyscy zrobić w permanbuko. spokojnie możesz pić kranówkę lub jak się brzydzisz to przegotowaną. Nie umrzesz, zaufaj mi.
      Minerały dostarczamy sobie z pokarmem wiec moja rada - uporaj się ze wszystkimi śmieciami w koszyku i zaplanuj pożywny dobry posiłek z pełnowartościowych produktów.

    • dzambii Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 17:34
      O matko! Obiady i śniadania na tydzień za 100zł? Chyba nie dam rady-raczej 3 dni jedzenia, 2 dni głodowania! Te tanie obiady są okropne. Np. cały tydzień kurczak pod różnymi postaciami, w tym zupy.
      Ale nie mam wyboru, więc spróbuję. W dzieciństwie w domu kasza gryczana ze skwarkami i mięso raz w tygodniu to była norma. Jestem w pewnym stopniu uodporniona i w zasadzie jem wszystko. Czasem coś mi nie smakuje, ale to chyba normalne.
      Znam mnóstwo tanich dań, ale to stałe gotowanie mnie przeraża!
      Na razie wymyśliłam tak:
      - mielone (w sklepie)z całego kawałka
      - na kanapki mięso pieczone w domu (żadne parówki 70%, czy tanie pseudoszynki)
      - jajka 2-ki
      - żadnej wody mineralnej (kiedyś nie piłam i żyłam)
      - kluchy, pierogi, zupy, zapiekanki (upasę się jak prosiak)
      - pieczywo razowe, ale tańsze
      - zaczynam testowanie artykułów z Biedrony i Lidla
      Najtrudniej będzie ograniczyć świeże warzywa: pomidory, ogórki, papryka, brokuły, sałata.
      Pewnie, że mogę na kanapkę położyć 2 plasterki pomidora zamiast zjeść całego, lub 2 paseczki papryki, zamiast połówki. A ja lubię całego pomidora, pół ogórka i pół papryki.
      Na szczęście masło, słodycze i kiepski alkohol mam w nosie.
      Muszę nauczyć się tych „mięsnych” nazw – jakaś łopatka, szponder, karkówka, od szynki, udziec – i jak je wykorzystać. Mrożonki są OK. Ale kocham szpinak liściasty. Kosztuje 7 zł. Zwykły mielony ok. 4 zł. W smaku są zupełnie inne. Muszę znów pokochać tę papkę.
      I dlaczego w parówkach jest tylko 70% mięsa? A reszta to co? To chyba bardziej opłaca się kupić świeże mięso = 100% mięsa w mięsie. Widziałam też taką czekoladę: 35% ziarna kakaowego. Istnieją jeszcze inne takie dziwa, na które należy uważać?

      A mięso dla psiaka to nauka mamy: zwierzę ma jeść porządnie (jak ja) a nie resztki i ochłapy. Drób oczywiście bez kości, a z indyka skrzydło.

      Wielkie dzięki Dzioucha. Ty dałaś radę może i mnie się uda.

      • dzioucha_z_lasu Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 17:51
        Parówki zawierające 70% mięsa to bardzo dobre parówki smile
        Zapewniam Cię, że 100 zł na tydzień to zupełnie wystarczająco i nie trzeba jeść bez przerwy kurczaka smile Na początek sprawdź, co masz w szafkach.
        Przykładowo - bardzo dobra, solidna zupa w stylu minnestrone www.sprawdzoneprzepisy.pl/?act=det&id=10299 - koszt ( jeśli masz pesto) to ok 7 zł za duży garnek zupy na 2 dni dla 2 osób. Jeśli nie masz pesto, koszt wzrasta o jakieś 12 zł. A zupa wystarcza jako jednodaniowy obiad. Możesz zaszaleć i dodać trochę wędzonego boczku, albo szynki. Zupę posypujesz zieleniną, do tego grzanki i masz fajny obiad. Tak samo zupa cebulowa - jest tania, a może być bardzo elegancka. Świerzych warzyw wcale nie musisz aż tak ograniczać, bez przesady - po prostu zwracaj uwagę na ceny i kupuj tam, gdzie taniej. Można kupić ogórka w Almie, a można na bazarku. Zapewniam Cię, że różnica będzie wyłącznie w cenie. Szpinak... Nie powiesz mi, że jesz go codziennie, więc bez przesady. No i nie desperuj, na prawdę spróbuj z tą stówką na tydzień, ale bez oszukiwania - dasz radę smile


        --
        --------------
        Bądź jak ptak...
          • dzioucha_z_lasu Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 20:01
            O, mówisz, że lidlowe pesto jest dobre? Nie próbowałam jeszcze, ale na pewno kupię smile
            Makaron, pesto za 6 zł, do tego jakieś dobre winko - czerwony Dornfelder z Lidla, za 9,99, albo hiszpańskie ( nie pamiętam nazwy, ale jest dobre) czerwone półsłodkie za 6.90 i mamy całkiem wykwintny posiłek z winem dla 2 osób za niecałe 20 zł big_grin W ogóle lubię wina z Lidla - cena jak za siarkowany bimber, a smak i jakość bardzo dobre. Jak nie mówię, za ile kupuję, to nikt nosem nie kręci, ostatnio nawet usłyszałam, że się strasznie szastam na wino. A to było właśnie to za 6.90... big_grin

            --
            --------------
            Bądź jak ptak...
            • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 20:06
              dzioucha_z_lasu napisała:

              > O, mówisz, że lidlowe pesto jest dobre?

              Robiłam raz sama, z własnej bazylii, oliwy z oliwek, "parmezanu" i orzechów laskowych - narobiłam się, a niewielka różnica w smaku. Na prawdziwy parmezan i orzeszki piniowe mnie nie stać big_grin A na tę pietruszkę zwracam uwagę, bo chłop-alergik i się zgina wpół po takich niespodziankach.

              > do tego jakieś dobre winko - czerwony Dornfelder z Lidl
              > a, za 9,99, albo hiszpańskie ( nie pamiętam nazwy, ale jest dobre)

              Fakt, wina z Lidla i z Biedronki nie są złe, mimo że tanie smile
              To hiszpańskie to Tempranillo chyba?
              --
              VII. Starać się być szczęśliwym, bo tylko tacy ludzie mogą dać szczęście innym. [Z. Herbert]
              • dzioucha_z_lasu Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 20:16
                misself napisała:

                > dzioucha_z_lasu napisała:
                >
                > > O, mówisz, że lidlowe pesto jest dobre?
                >
                > Robiłam raz sama, z własnej bazylii, oliwy z oliwek, "parmezanu" i orzechów las
                > kowych - narobiłam się, a niewielka różnica w smaku. Na prawdziwy parmezan i or
                > zeszki piniowe mnie nie stać big_grin A na tę pietruszkę zwracam uwagę, bo chłop-ale
                > rgik i się zgina wpół po takich niespodziankach.

                Też kiedyś byłam ambitna i sama robiłam, ale stwierdziłam, że roboty sporo, koszt wysoki, a nie zużywam aż tyle, żeby warto było się szarpać i wolę kupić od czasu do czasu słoiczek. Za to piekę chleb - i w sumie wychodzi mi taniej niż kupowanie gotowego i nie chwaląc się - jest dużo lepszy big_grin

                > > do tego jakieś dobre winko - czerwony Dornfelder z Lidl
                > > a, za 9,99, albo hiszpańskie ( nie pamiętam nazwy, ale jest dobre)

                > To hiszpańskie to Tempranillo chyba?

                Bardzo możliwe, nie mam już niestety butelki, żeby sprawdzić, ale jak kupię, to napiszę. Przed Świętami przetestowałam parę różnych lidlowych win, najdroższe było za 14 zł, najtańsze właśnie 6.90. Wszystkie bardzo przyzwoite

                --
                --------------
                Bądź jak ptak...
      • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 18:36
        dzambii napisała:

        > Obiady i śniadania na tydzień za 100zł?

        Dla 1 osoby? Z palcem w nosie. 15 zł dziennie, masa kasy smile
        Pamiętam, jak na I roku studiów miewałam takie miesiące, że wolałam sobie kupić buty albo jakiś ciuch, a potem żyć za 5 zł dziennie. To było zabawne smile

        > Znam mnóstwo tanich dań, ale to stałe gotowanie mnie przeraża!

        Jak ugotujesz jednego dnia rosół, to następnego dnia możesz z niego zrobić dowolną zupę, a trzeciego - użyć do risotto (i nawet dodać ugotowane w rosole mięso, a z warzyw zrobić sałatkę) smile

        > - żadnej wody mineralnej (kiedyś nie piłam i żyłam)

        Piłaś mineralną? Podziwiam, ja tym pluję dalej niż widzę, smakuje dziwnie.

        > - kluchy, pierogi, zupy, zapiekanki (upasę się jak prosiak)

        Zupy wcale nie muszą być tuczące smile
        A pierogi ze szpinakiem (tą papką, tak!) i "fetą" (tą z krowiego, no trudno) - są super! I robisz raz, połowę zamrażasz i masz "na zaś".

        > Najtrudniej będzie ograniczyć świeże warzywa: pomidory, ogórki, papryka, brokuł
        > y, sałata.

        Poczekaj na sezon i nie rzucaj się na nowalijki, bo to sama chemia i drogie nieziemsko smile
        Tymczasem kup sobie ogórka wężowego w Lidlu (jest hydroponiczny, ale co tam, te w sezonie też) za 3,5 zł i możesz go jeść 2-3 dni.

        > I dlaczego w parówkach jest tylko 70% mięsa? A reszta to co?

        Spróbuj zmielić sama mięso i zrobić z tego parówki big_grin
        W kotletach mielonych przecież też nie jest 100% mięsa.

        > A mięso dla psiaka to nauka mamy: zwierzę ma jeść porządnie (jak ja) a nie resz
        > tki i ochłapy.

        A, to rozumiem bardzo dobrze smile Mój Tata budzi sensację w sklepach mięsnych, kiedy regularnie kupuje potworne ilości wątróbki big_grin Kota żywi wątróbką, bo gotowa karma mu szkodzi. Tyle że też nie musisz psu kupować kurczaka, może jeść pośledniejsze części świnki, jestem pewna, że będzie zachwycony.
        --
        Mój ekskribicjonizm kontrolowany.
        ich4pory.blogspot.com
      • anka-ania Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 20:10
        dzambii napisała:


        > I dlaczego w parówkach jest tylko 70% mięsa? A reszta to co?

        Cały wybór różnych E i innych wypełniaczy. Te 70-procentowe parówki to już wyrób luksusowy. wink A serio, to poczytaj składy przeróżnych wędlin i zobacz, ile jest mięsa w takiej polędwicy sopockiej czy innej "szynce". Dlatego rzadko kupujemy wędliny w sklepie.

        > To chyba bardziej
        > opłaca się kupić świeże mięso = 100% mięsa w mięsie.

        Pewnie, że bardziej się opłaca.

        > Widziałam też taką czek
        > oladę: 35% ziarna kakaowego. Istnieją jeszcze inne takie dziwa, na które należy
        > uważać?

        Np. parówki cielęce bez grama cielęciny, pasztety ze śladowymi ilościami mięsa itd.
      • kol.3 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 22.01.11, 12:29
        A co jest dobrego zimą w pomidorach lub sałacie?
        Przecież to czysta chemia i trucizna. Kupuj lepiej kiszoną kapustę, kiszone ogórki.
        Tanie mrożonki są w Lidlu. Fasolka szparagowa w Lidlu kosztuje ok. 170 w Tesco jest 2 razy droższa. W Biedronce są bardzo dobre jogurty Bakomy poniżej 1 zł.
    • angazetka Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 20.01.11, 19:09
      Nie obraź się, ale wydaje mi się, że jesteś uprzedzona do "taniego". Często kupuję w Biedronce, bo mam do niej najbliżej - i nigdy nie miałam takich problemów, jakie opisujesz. Rozumiem, że przykro jest zaciskać pasa i z wypasu przestawić się na dyskonty, ale nie jest tragedia.
      Podobnie martwienie się, jak tu się wyżywić za 100 zł na tydzień - przecież to masa pieniędzy smile Tylko nie należy nastawiać się na "nie".
      --
      "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
    • dzambii Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 21.01.11, 21:51
      Najpierw to:
      "Pani Alutko!
      Tylko dobre i rychłe zamążpójście może Panią uratować przed gwałtowną i nieuniknioną śmiercią na widok tego obrzydliwego jedzenia które spożywają przeciętni ziemianie
      ."
      Świetne! Obśmiałam się do oplucia. Też kocham ten serial.
      Ale bez przesady. Nie mam fanaberii i odchyleń. Po prostu nie umiem kupować i gotować inaczej. Nie znam się na tańszych produktach (głównie na mięsie) i dlatego proszę o poradę.
      W poniedziałek biorę stówę i … może jednak się uda.
      Na psiaku nie będę oszczędzać. Jest mały i utrzymanie nie jest kosztowne. Ale Misself – jakie to pośledniejsze części świnki?
      Anu_anu – jestem wdzięczna za chęć pomocy. Moja praca to dość wąska specjalizacja, więc rynek ograniczony, a ostatnio w tej branży kiepsko. Jak uda się z tą stówką to zacznę szukać w innej branży.
      • izabela3108 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 21.01.11, 22:16
        Ale tansze produkty kupuje sie tak samowink i gotuje tez tak samo. Tansze mieso gotujesz tak samo jak drozsze.
        Ja mam wrazenie, ze problem polega na tym, ze ma byc tansze.
        Ja najblizej mam biedronke i tam kupuje. Fakt teraz bedac w domu nie mam duzego wyboru. Ale uwierz, ze jak nie musialam tak dokladnie przeliczac kasy czy wystarczy do wyplaty to tez kupowalam w biedronie, mialam po drodze z pracy.
        Nie rozumiem Twojego problemu.
        • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 21.01.11, 22:30
          izabela3108 napisała:

          > Ale tansze produkty kupuje sie tak samowink i gotuje tez tak samo. Tansze mieso
          > gotujesz tak samo jak drozsze.

          No nie sądzę, że przyrządzanie polędwicy wołowej i skrzydełek kurzych jest takie samo...

          > Nie rozumiem Twojego problemu.

          Tylko się ciesz, że nie musisz przestawiać swojego toku myślenia z włoskiego mascarpone na serek homo z Biedronki, z polędwicy wołowej na kurze żołądki, z bakłażanów w styczniu na kiszoną kapustę z woreczka i z halibuta na kostkę rybną z mintaja.
          Wbrew pozorom, takie przestawienie się jest trudniejsze niż życie od zawsze na niskim poziomie... Dla mnie najgorsze jest to, że czasem muszę wybrać: czy zdrowe, czy tanie. Wiedząc o tym, jakim syfem jest panga, margaryna czy parówki, jest mi trudno zrezygnować z pełnowartościowych rzeczy, na które w tych chudszych miesiącach mnie zwyczajnie nie stać.
          --
          VII. Starać się być szczęśliwym, bo tylko tacy ludzie mogą dać szczęście innym. [Z. Herbert]
          • izabela3108 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 22.01.11, 14:18
            Chodzi mi o to, ze mieso tansze kupujesz i gotujesz tak samo. W sklepie wybierasz to tansze. Mieso z warzywami zalewasz woda, dodajesz przyprawy i gotujesz. A, ze smak jest inny to akurat rozumiem. Sposob przyrzadzenia tez moze byc inny, oczywiscie. Autorka napisala, ze nie potrafi kupowac i gotowac tanszych produktow. To nie jest trudne.
            Wiem, ze do lepszego, latwiej sie przyzwyczaic. Ja tez mam ulubione smaki na ktore nie moge sobie codziennie pozwolic, a nawet wyjatkowo. I rozumiem zmiane sytuacji bo sama to odczuwam, bedac na wychowawczym. Teraz szukam nowej pracy, bo nie mam gdzie wracac.
            Chodzi o samo nastawienie, i to juz zalezy od charakteru osoby. Ja nie mam z tym problemu, nie psuje to mojego dobrego nastroju, a sa osoby ktore to doluje.
            Mam nadzieje, ze dasz rade. Moze w tygodnu postaraj sie zaoszczedzic a w weekend zrob sobie cos "extra" i nie chodzi o to zebys kupowala to czego nie lubisz, tylko poszukala swoich smakow ale troche tanszych.
            • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 22.01.11, 14:33
              izabela3108 napisała:

              > Chodzi mi o to, ze mieso tansze kupujesz i gotujesz tak samo.

              Zakładając, że GOTUJESZ.
              Ale drogiego mięsa się nie gotuje smile Bo to się zwyczajnie nie opłaca.
              Oczywiście, można zrobić tani rosół na kurzym korpusie i można zrobić rosół na całej gęsi - i ten drugi to będzie rosół lux torpeda - ale jak już masz tę gęś, to marnotrawstwem byłoby ją gotować, jeśli można upiec, a z wnętrzności zrobić pasztet w wersji lux.

              Tanie gotowanie nie ogranicza się do wybierania tańszych produktów - trzeba wiedzieć, co wybierać i jak to przyrządzać. Polędwica wołowa jest pyszna nawet na surowo, ale żeberka trzeba umieć doprawić i przygotować, żeby się nadawały do jedzenia.
              --
              "Rozmiar S. S jak: sorry, nie zmieścisz się."
              ich4pory.blogspot.com
      • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 21.01.11, 22:25
        dzambii napisała:
        > Na psiaku nie będę oszczędzać. Jest mały i utrzymanie nie jest kosztowne. Ale M
        > isself – jakie to pośledniejsze części świnki?

        Golonki, nóżki, podroby.
        Ale głowy nie daję, bo ja w ogóle nie jadam wieprzowiny smile
        Poza tym - jeśli psa masz małego, to mu możesz po prostu od czasu do czasu robić takie "chudsze dni", trochę Ci to odejdzie z kosztów. Wiadomo, że karmienie psa mięsem jest droższe niż psimi karminadlami wink Ale oszczędzasz na weterynarzu.

        Powodzenia! Bo wiem, co czujesz.
        --
        Mój ekskribicjonizm kontrolowany.
        ich4pory.blogspot.com
      • anu_anu Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 22.01.11, 11:42
        Szedł zając pożyczyć patelnię.
        Po drodze myślał tak:
        - Jak będzie jeż - to mi pożyczy patelnię, on mnie lubi!
        - Ale jak będzie jeżowa - to nie pożyczy, ona mnie nie lubi!
        - E, na pewno będzie jeż! Dziś jest wtorek, ona we wtorki chodzi na targowisko...
        - A jak nie poszła? Wredne babsko, nie pożyczy...
        - W zasadzie czemu miała nie iść, przecież zawsze idzie...
        I tak rozważając wszystkie możliwe warianty zając dotarł do domu Państwa Jeży.
        Puka.
        Drzwi otwiera uśmiechnięta jeżowa.
        A zając mówi:
        - A w d... wsadź sobie tę patelnię!
        Ja często opowiadam ten dowcip, bo niestety pasuje.
        Nie znam Twojej branży - no bo nawet nie wiem jaka jest smile - ale założenie, że się nie spróbuje "bo się nie uda" - zawsze przypomina mi tego zająca.
        Ale oczywiście nic na siłę.
        --
        . ^ ^
        =(-.-)=
        .(_|_)
    • dzambii Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 23.01.11, 00:10
      Dziewczyny, bardzo dziękuję! Za kopniaczki, za ustawianie do pionu i za życzliwe porady.

      Równanie w dół jest jednak bardzo bolesne. Tańsze zakupy to jedna sprawa, drugą jest nieumiejętność przyrządzenia posiłków z takich produktów. Ale ostro siedzę w necie. Mam już całkiem sporo przepisów – co wyjdzie to inna sprawa.
      Jak dobrze, że jest takie forum.
      Misself – napisałaś wszystko to, czego ja bałam się napisać w obawie że pożrą mnie żywcem . Ale chudsze dni, to ja zrobię sobie, a nie sierściuchowi. On jest poza reżimem jedzeniowym.

      Anu_anu – próbuję od roku. Zapewniam, że w tej kwestii nie siedzę na zadku. Jeśli zdecyduję się na zmianę profesji chętnie skorzystam z pomocy – jeśli pozwolisz.
        • ulkahanka Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 25.01.11, 13:40
          Dzambio (??), ja jeszcze o zmianie sposobu myslenia. Ja Cię poniekąd rozumiem, bo od roku i u nas się finansowo pogorszyło, od czasu, kiedy oboje jesteśmy na freelancerce. Mówię "poniekąd', bo na kuchnię domową przełożyło się to w niewielkim stopniu, ale już np. na wakacje czy spontaniczne wypady "gdzies" (do knajpy, na koncert) - jak najbardziej. Ale zdaje sobie sprawę, że to szok przyzwyczaić się do wyraźnie mniejszej ilości pieniędzy. Dlatego w kwestii jedzenia proponuję Ci manewr następujący: przestań mysleć, że bida, bryndza, degrengolada, że znajomi ciągle żrą halibuta z kawiorem, a Ty na chudym rosołku żyjesz trzeci dzień. Pomyśl, że taki model żywienia, do jakiego się teraz przyzwyczailiśmy (codziennie mięso, świeże warzywa przez cały rok itp.) to jest naprawdę dosyć nowa sprawa (ostatnich kilkadzieści lat) i na dodatek niezbyt zdrowa. Zacznij się snobować na nowe smaki. Ja np. w ostatnich miesiącach nie wychodzę z książek kucharskich nt. kuchni regionalnych i ze zdumieniem odkrywam takie produkty jak: groch, fasola, kasze, ziemniaki w postaciach o jakich mi się nie śniło, buraki, korzeń pietruszki itd. Im przepis jest bardziej dziwny i w stylu "ubogi chłop na przednówku", tym bardziej dla mnie inspirujący. Nie zamierzam twierdzić, że parzybroda smakuje tak samo jak befsztyk z polędwicy, ale że też jest bardzo dobra. Moje ostatnie odkrycie to grecki gulasz z grochu (pierwszy raz w życiu zrobilam coś z grochu, a i chyba jadłam coś, co nie było grochówką /nie lubię/) - rewelacja! I tak dalej. Aha, i jeszcze jedno - zacznij prowadzić zeszyt (arkusz w komputerze) wydatków - po miesiącu zorientujesz się mniej więcej, co ile kosztuje, na czym możesz oszczędzać, na czym nie. Trzymam kciuki - powodzenia smile
            • misself Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 25.01.11, 21:04
              antante napisała:

              > nic nie kupię Nestle po tym co zobaczyłam i usłyszałam.

              A Nałęczowiankę pijesz? Produkty Winiar jadasz?

              Zgadzam się z Tobą, że firmowe nie znaczy lepsze - ale czasy mamy takie, że albo Nestle, albo Kraft, albo Coca-Cola Company, albo... własna produkcja. A spróbuj sobie sama wyhodować ryż albo kawę.

              Oczywiście są produkty Fair Trade - drogie jak jasna cholera, są produkty lokalnych firm - które trzeba tropić, bo coraz częściej nasze polskie marki są wykupywane przez koncerny.

              Jeść tanio - to znaczy jeść firmowo. Sorry.
              --
              VII. Starać się być szczęśliwym, bo tylko tacy ludzie mogą dać szczęście innym. [Z. Herbert]
    • ofelia1982 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 25.01.11, 22:25
      Ja odkryłam Biedronkę jakieś 3 m-ce temu i polecam:
      - masło osełkowe
      - powidła śliwkowe (180g owoców na 100g powideł i jedynymi składnikami są śliwki i cukier)
      - takie krakersy małe pikantne pięciokątne (nie pamiętam nazwy)
      - pasta jajeczna - produkuje Lisner, podrabia samego siebie, a różnica w cenie znaczna
      - jogurty FruVita (Bakoma je robi)
      - super serek naturalny Delicate (robi Piątnica)
      - dobre śledzie po kaszubsku czy jakoś tak (czerwona zalewa)
      - mleko w butelce w lodówce (Mlekovita)
      - dobre mrożone pierogi z kapustą i grzybami (1kg za 4zł chyba)
      - dobre duże worki do śmieci z tasiemką, grube (120 l)
      - płyn do toalet (wygląda jak DOmestos, tańszy o połowę)

      Owoce mają słabe i nie takie tanie. Wędlin się boję tam kupować. Sery w normalnych cenach. Beznadziejne maszynki do golenia dla kobiet. Woda słaba - bardziej źródlana niż mineralna, ja się trzymam Muszynianki. Czekolada z ryżem prażonym przy czekoladzie nie leżała.

      Musisz spróbować i sama znajdziesz swoje produkty. Na pewno nie wszystko tam jest do kupienia. Ja kupuję te ileś produktów, które lubię, a resztę dokupuję gdzie indziej.
      Rewelacyjne owoce i często bardzo tanie ma Bomi.
      --
      Zostań Psim Aniołem!

      Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
      www.psianiol.org.pl/
    • dzambii Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 28.01.11, 15:07
      Dziewczyny, jestem w połowie drogi do sukcesu! Na śniadania wydałam 20 zł, na warzywa 25 (mrożone i świeże). I wcale nie było mało, ani źle. Aż nie wierzę. Po prostu kupiłam „mniej więcej” to samo, ale w mniejszej ilości. Np. wystarczyły mi 4 plasterki kaczki faszerowanej, a nie 25 dkg. Połowa warzyw nie poszła do śmieci. Mięso i ryby miałam w zamrażarce, ale 60 zł raczej wystarczy. Mam jeszcze ryby na przyszły tydzień. Muszę kupić jakieś mięso.
      Ręczniki kuchenne, papier toaletowy, chusteczki higieniczne od dawna kupuję w Biedronce.
      Cenna informacja o Piątnicy.
      Psiak je jak dotychczas i dzisiaj właśnie wydałam 100 zł na jego fryzjera. A jeszcze wet.
      Trzymajcie za mnie kciuki.
    • elaelisheva Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 28.01.11, 16:02
      Się nie da zastąpić, niestety. Byłam w podobnej sytuacji jakiś rok temu (drastyczny spadek dochodów...) i z doświadczenia Ci mówię - nie oszczędzaj na jedzeniu! No, nie mówię o luksusowym jedzonku, bez którego można się obejść. Kupuj dobre, porządne jedzenie - byle co i tak wyrzucisz... Ogranicz wydatki na wszystko inne, ale nie na jedzenie...
      • dzambii Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 28.01.11, 16:36
        Oczywiście masz rację! Doskonale znam zasadę: nie wydasz na porządne jedzenie – wydasz na lekarza. Dlatego szukam jedzenia tańszego, ale wartościowego. .Nie zamienię halibuta na pangę, ale dorsz wystarczy (mrożony z Biedronki czy Bomi jest raczej taki sam). Wędzona makrela zamiast wędzonego łososia. Upiornie aktualnie drogie świeże warzywa na dużo tańsze mrożone (ale w takich sklepach, gdzie nie ma procesu powtórnego zamrażania). Nabiał tego samego producenta, ale pod inną nazwą. Aktualnie szukam zamienników polędwicy wołowej, cielęciny, kaczki, prawdziwej szynki i prawdziwego kurczaka, mięsa do pieczenia na chleb zamiast schabu i czegoś porządnego/dzikiego na pasztet (wiem, to rozpusta).
        • elaelisheva Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 28.01.11, 16:45
          Niestety, takich "zamienników" nie znam... Wiem, gdzie w miarę tanio kupić pełnowartościowe takie produkty - nie "cosie", które tylko udają wołową polędwicę czy cielęcinę....
          A w Bomi niektóre rzeczy opłaca się kupować, no i załatw sobie wszelkie możliwe karty rabatowe (Bomi, Piotr i Paweł, Alma itd itp).
          Dzikie to tylko drogie, niestety, sprawdź ceny w makro... ja nie przepadam za dzikimi, więc nie wiem gdzie są tanie.
        • jag_2002 Re: Kasa się kończy - jak kupować tanio, ale dobr 29.01.11, 22:58
          zamiast platow wedzonego lososia brzuszki lososiowe - mniejsze niewiele drozsze od makleli, wieksze w polowie ceny duzych platow, smak ten sam
          zamiast lososia w plastrach losos salatkowy (aczkolwiek kiedys nacielam sie i dlatego wole brzuszki)

          --
          polskie czcionki mnie denerwuja - ciezko do ich pisania uzywac jednej reki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka