Niespodzianki w jedzeniu :-/

    • kropkaaga Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 21.01.11, 22:18
      Ja kiedyś znalazłam w białym słoneczniku,w torebce w środku,stonkę czy chrabąszcza.Chyba to stonka była.Cud,że jej nie zjadłam bo była w takim samym kolorze jak pestki słonecznika.Biała w paski.Ble.
      Natomiast mój mąż,za kawalera jeszcze,kupił paczkę mrożonych pierogów ruskich i znalazł w środku guzika.Takiego dużego,białego,pościelowego guzikasmile
      • zoyka6 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 22.01.11, 14:29
        Osobiście znalazłam ( zębemsmile) śrubkę w świeżutkiej bułce. Ząb na szczęście ocalał
        Białe larwy w cukierkach Michałkach
        Ale nie tylko w kupionym jedzeniu są niespodzianki. Pracuję z dziećmi i kiedyś chłopiec na diecie wegetariańskiej przynosił swoje, jedynie zdrowe jedzenie. Codziennie były w nim czarne włosy ( sierść). Mama stwierdziła, że jak się ma kota to i sierść jest smile No i tyle było rozmowy
        • misself Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 22.01.11, 16:19
          zoyka6 napisała:
          > Mama stwierdziła, że jak się ma kot
          > a to i sierść jest smile No i tyle było rozmowy

          To mama z innego forum, na pewno nie siedzi na WDPD wink
      • tehuana Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 22.01.11, 17:54
        guzik to tragedia dla mnie-nie mogę na nie patrzyć nawet na ubraniach-ledwo znoszę te koszulowe
        • manganna Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 16:51
          Ojej! Jesteś czwarta osobą, która deklaruje GUZIKOWĄ FOBIĘ. 3 znam osobiście smile. Jakby nie daj Bóg zobaczyli guzik w jedzeniu-paw murowany.
          • nie-podchodz Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 18:23
            nie na temat, ale jestem po prostu zachwycona faktem, że guzikowa fobia nie jest moim głupim wymysłem ! guziki.. fuuj
          • mii.krogulska Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 23:35
            Piąta! Nie znoszę i nie noszę guzików smile
            • anmasok Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 27.01.11, 22:20
              Mój mąż ma guzikową fobię ;p ale jak musi to ubierze koszule z guzikami - innych nie ma
    • amilina Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 22.01.11, 21:20
      Klej typu butapren w orzechowych jogurtach Bakomy, nie produkowanych juz od lat. Co ciekawe, kupilam trzy kubeczki i klej byl we wszystkich trzech na dnie, rodzaj klejowej kluchy, ktora opadla pod wlasnym ciezarem.

      Wloska zabke w paczce ruccoli. Zdechla. Do tej pory otwieram ruccole jakby w srodku byla bomba.

      Skorpiona w zgrzewce wody kupionej gdzies w poludniowej Europie w czasie wakacji. Skorpion z cala pewnoscia przyjechal z innego kontynentu i "tylko" schowal sie w tej wlasnie zgrzewce.
      • misself Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 22.01.11, 22:49
        Skorpion był żywy? o.O
        • amilina Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 22:47
          żywy uncertain
          ale niedlugo...
          • mii.krogulska Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 23:38
            Córka znajomej w UK przywiozła żywą skorpionicę w plecaku (wycieczka do Indii), długo jej szukali i nie znaleźli - dziewczyna wolała zmienić wynajmowane mieszkanie.
    • fantagiro30 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 23.01.11, 08:30
      Uwielbiałam brukselkę. Któregoś razu postanowiłam ugotować sobie zupkę brukselkową. Po wrzuceniu brukselek do wody i zajrzeniu tam po kilku minutach stwierdziłam, że moja zupa będzie bogata w proteinki. Na wierzchu, obok brukselek pływało mnóstwo ugotowanych, białych larw...Zupa wylądowała w sedesie, garnek na śmietniku, a ja już zapomniałam, jak smakuje brukselka wink
    • undoo Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 23.01.11, 13:13

      Larwy w morlinkach dla dzieci, do tej pory na wspomnienie mi niedobrze. Znalazlam je osobiscie, zadna urban legend.
      Sznurek w bulce, taki 10cm i gruby na 1cm.
    • moonshana Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 23.01.11, 14:10
      sznurek w pieczywie, ale to standard jak widzęsmile robaki w czekoladzie; ugryzłam, ujrzałam, oplułam się.
      ale, ale... moja ciocia której nieraz robię zakupy, życzy sobie w sezonie sałatę ze ślimakami. dosłownie. ciocia twierdzi, że kiedyś każda sałata była użarta przez zwierzątka, a teraz to tak pryskają że nic nie wyżyjesmile
      pamiętam, jak pierwszy raz udałam się po tą sałatę. dostałam dokładne instrukcje, na targu miał stać pan sprzedający warzywa z działki, warzywa niepryskane, nawożone obornikiem. stąd między innymi ślimaki na sałacie. wchodzę ja na targ, patrzę a tu kilku panów sprzedaje sałatę. podeszłam do pierwszego, oglądam zieleninę,oglądam, oglądam a tu pan pyta :"szuka pani czegoś?" ja na to :" tak, ślimaków"smile kilka stoisk się ze mnie śmiało.
    • jag_2002 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 23.01.11, 21:07
      paznokiec w makaroniku od Michalka z Krupniczej, kilka lat temu
    • din-din Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 24.01.11, 19:30
      Uwielbiam wsuwać orzeszki pistacjowe. Szczególnie jak oglądam jakiś ciekawy film. Obieram je z łupinek jak maszyna, nawet nie patrząc na ręce. Raz coś mnie tknęło i jednak zerknęłam. Okazało się, że w środku łupinki zamiast orzeszka jest zasuszony, zasolony owad - wkomponowany idealnie w rozmiar łupinki. Od tamtej pory dokładnie oglądam każdą łupinkę smile
      ---------------------------------------
      Ile kosztuje dziecko: babycash.bloog.pl
    • tomelanka Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 25.01.11, 12:50
      kawałek płytki ceramicznej w chlebie

      a moja kolezanka ze studiow paznokiec w konserwie turystycznej bleeeeh
    • nople Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 15:49
      Robaczka z mrożonek. Niestety, gdy już nalewałam gotową zupę. Na długo przestałam jeść zupy.
    • titta Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 17:47
      Zamowililismy w malej, lokalnej restauracyjce rybe z fasola. Po jakims czasie kolega sie odwraca z nad swojego taleza i informuje:
      -Mam dwie wiedomosci jedna zla, druga dabra: zla jest taka, ze znalazlem jakies chrzszcze w fasoli. A dobra, ze nie zyja.
      No i zaczelo sie: kto znajdzie wiecej chrzszczy w fasoli; on wygral, mial 6.
      Do dzisiaj sie zastanawiam, dlaczego nie reklamowalismy dania, wszyscy grzecznie zjedli i zaplacili, a cala konwersacja i konkurs odbyly sie tak aby kelnerka/wlascicielka nie zrozumiala (w innym jezyku, niz ten ktory uzywalilismy na codzien).
      Ale ryba byla dobra.
    • bkasiab Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 17:48
      Lata temu chomika w ziemniakach.
      Ale to był mój chomik, który jakoś sobie otworzył w nocy klatkę, powędrował do kuchni i wpadł do wiaderka z ziemniakami i nie mogł z niego wyjść. Znalazła go moja babcia, gdy chciała obrać ziemniaki na obiad. Jakiś czarny, ciepły i miękki ten ziemniak się wydawał...
      • titta Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 17:56
        No to ja dodam trzy myszy w karmie dla psa. Ale tu producent nie zawinil: wgryzly sie od spodu i udusily biedactwa...
    • jehanette Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 18:19
      TŻ półtora roku temu znalazł śrubkę w wafelku. tzn natknął się na nią zębem...
    • pazza.eu Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 18:51
      Co jest bardziej obrzydliwego od widoku robaka we wlasnie nadgryzionym jablku?
      -
      - POL ROBAKA!!! hihihihihi
      smacznego!
      • black_margo Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 22:26
        i tu się mylisz. moja mama kiedyś powiedziała mnie i mojej siostrze- jak wy możecie jeść czereśnie nie patrząc na robaki- w sensie czy nie ma ich w środku. My na to- mamo, tu nie ma robaków- a mama otwierając pierwszą z brzegu czereśnię z dorodną larwą- a to co? no trudno. jadłyśmy dalej te czereśnie, tylko mamę przegoniłyśmy spod drzewa. smile
        nasze własne działkowe robaki jadłyśmy i nie przeszkadzało nam to za bardzo.
        ale nasza mama uwielbia wynajdować larwy smile
        któregoś dnia otworzyła twarożek wiejski- a tam właśnie taka gruba biała larwa na samym wierzchu. wyglądała -teraz tak dedukuję- jak larwa muchy robasznicy.fuj. chyba z rok nie jadłam twarożku.
    • agpagp Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 19:09
      Kiedyś chciałam być taka eko żywnościowa i postanowiłam kupić ser kozi ( taki do smarowania ) wytwarzany w pewnym gospodarstwie i sprzedawany w małych ilościach - ludzie zachwalali - udało się i ... miał pełno koziej sierści. Obrzydziło mnie do wszelkiej żywności eko na długi czas.
      A jeszcze w czasach szkoły średniej w internacie w ramach drugich śniadań dostawaliśmy serki homogenizowane z pobliskiej mleczarni. Pewnego dnia od kolegi który dorabiał sobie w tym zakładzie usłyszałam żebym nie jadła partii z numerem takim a takim bo się popili na nocce i zrzygali do kadzi. Minęło 15 lat i nie jadłam od tamtej pory żadnego serka hom.
      • anais85 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 19:39
        Ja znalazłam kawałek śrubki, lub czegoś podobnego w pizzy. Na szczęście nie połknęłam tego, tylko wyjęłam na talerz. Było to w pizzerii, więc pokazaliśmy znalezisko kelnerkom i panu co piekł pizze. Mój chłopak mówi - " kawałek śrubki był w pizzy", a oni: "to nie śrubka"...
    • wj_2000 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 19:36
      Nieprzyjemne co znajduję w jedzeniu są - od czasu do czasu - pestki w wiśniach mrożonych "drylowanych". Na pierwszej złamałem ząb, potem już jadłem bardzo ostrożnie, co odbiera mi połowę przyjemności.
      Raz przytrafiła mi się osa, ale w przeciwieństwie do przypadku Autorki wątku nie taka co tam trafiła w "produkcji" i już była całkowicie niegroźna, bo martwa, lecz żywa osa co wpadła do kieliszka z naleweczką, którą sączyłem pod swoją lipą.
      Na szczęście nie połknąłem, ale pieprznęła mnie w język, że nie daj Boże. I znów ograniczyło mi to beztroskie delektowanie się trunkami na świeżym powietrzu.
    • eas_y Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 19:41
      1. W pewnym barze na fordonie zamówiłam sobie do kotleta buraczki z przesiekaną ćwiartką szklanego słoika.... Pani za barem nie była zdziwiona-jakby szkło było "normalnie" w menu.
      2. Przyniosłam latem do domu świeżo wędzoną makrelkę....obieram ze skórki...będzie pycha pasta na kanapki...oblizuję paluchy, podgryzam kawałeczki...przełamuję rybkę na pół....a tam garść białych żwawych muszych larw. Rzyganko przez 2 dni smile

      a tak poza tym nie przypominam sobie ciekawszych znalezisk....za to namiętnie trafiam na przeterminowane towary w sklepach i wkurza mnie to maksymalnie, bo staram sie sprawdzać zawsze terminy ale czasem zakupy są "na szybko" i towar stary okazuje się dopiero w domu.
      • tamira1 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 26.01.11, 23:50
        Ja znalazłam gumę do żucia (przeżutą!) w kanapce zakupionej na lotnisku Luton. Do tego robaki w czereśniach - czereśni już nie jadam wink
        • aazz91060 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 27.01.11, 04:57
          Bylem na proszonym obiedzie. Gospodyni podaje flaki. Mieszm lyzka i co? Kawal nadgryzionego kotleta mielonego. Myslalem, ze padne.!
          • wiki35 Re: Niespodzianki w jedzeniu (z innej beczki) 27.01.11, 06:55
            Moja Mama jest laryngologiemi. Kilka lat temu opowiadała, że przed świętami wielkanocnymi miała pacjentkę z .... karaluchem w uchu.

            ps. Pani z karaluchem w uchu przyjechała z Belgii na święta do domu.
    • hela6 Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 27.01.11, 08:27
      Filety głęboko mrożone z Norwegii. Złowione hobbystycznie.
      Po rozmrożeniu coś z nich wylazło i poszło/popełzało, trudno określić ten ruch.
    • nuova Re: Niespodzianki w jedzeniu :-/ 28.01.11, 12:45
      Jeśli nie masz na myśli
      *pustych pierogów [bez nadzienia],
      *czarnych miejsc na warzywach w mrożonkach,
      *dziurawych ziarenek kukurydzy, Dawtona i wiecej tej firmy na półkach nie zauważam, to do głowy przychodzi mi jedynie
      papier po twarogu w pierogach z truskawkami i serem Jawo
    • autumna szyneczka 04.02.11, 11:27
      pokazywarka.pl/rmd9l7/
    • squirk Re: co do wody z miodem 17.06.14, 20:04
      dziewczynka223 napisała:

      Troll spamowy z, sądząc po ilości śmieci wrzuconych na forum Kuchnia i nie tylko, naprawdę słabej firmy. Warto zapamiętać nazwę żeby przypadkiem nie kupić u spamera, uczciwy produkt = uczciwa reklama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja