Czy lasagne może się nie udać?

13.02.11, 22:10
Jak w temacie. Mam obawy, będę robić na kolację z przyjaciółmi, jakoś nie mam innego pomysłu na jedno z dań, to właśnie wydaje mi się idealne, ale nigdy go nie robiłam i trochę się tego boję.
I jeszcze jedno,l czy danie można sobie wcześniej przygotować, a po kilku godzinach włożyć do piekarnika i upiec, nic się nie stanie, nie rozmięknie taka potrawa?
Macie jakieś sprawdzone patenty?
    • gladys_g Re: Czy lasagne może się nie udać? 13.02.11, 22:17
      Beszamel może się nie udać. Mieszać trzepaczką i będzie dobry.
      Makaron, jak masz gotowe płaty - można układać surowy w naczyniu, ale musi być dobrze posmarowany sosem, bo zamiast się ugotować wyschnie.
      Świeżo upieczona lazania się koncertowo rozwala, dopiero taka przestygnięta trochę wygląda ładnie i jest zwarta. Ale nie jest gorąca, więc problem do przemyślenia - czy ważniejszy jest smak czy prezentacja wink
      Więcej pułapek mi nie przychodzi do głowy smile
    • allija Re: Czy lasagne może się nie udać? 13.02.11, 22:56
      Może sie nie udać, jak najbardziej. Ja robiłam kilka podejść zanim zaczęła wychodzic idealnie, i smakowo, i wygladała w porządku. Nie mam innego pomysłu jak spróbowac raz, drugi czy trzeci.
      Ja najpierw plastry troche podgotowuję, każdy tak ze dwie minuty /z minutnikiem/ więc nie ma problemu że będzie surowe czy twarde. Wtedy też nie trzeba przesadzać z beszamelem wiec nic nie musi pływać i lasagne jest zwarte. Na wierzch sypię dużo sera żółtego, całość jest nim całkowicie przykryta /boki też/ więc to też trochę trzyma kształt całości. Robię wg przepisu z opakowania makaronu Melissa Prima Gusto, z tym, że , jak wspomniałam, podgotowuję makaron.
      Podgrzewam lasagne czasami jesli ktos z domowników jest niobecny na obiedzie. Robię to w piekarniku. Zawijam kazdą porcję osobno w folie aluminiową /błyszczącym do środka/ i taki pakiecik wkładam do zimnego piekarnika, włączam na zwykłe grzanie /nie termoobieg/ i kiedy osiągnie temp. 180 st. /u mnie standardowo zaprogramowana/ to jest juz gotowa do spożycia. Nie wiem ile to może trwać, 15 minut? Pakiecik nie rozpada się ale i przed włożeniem jest zwarty.
    • mikams75 Re: Czy lasagne może się nie udać? 14.02.11, 11:11
      moze sie nie udac - albo za duzo sosu i wowczas wszystko plywa, albo za malo i jest podsuszone - to moje bledy, robie bardzo rzadko i proporcje dobieram na oko, wiec roznie wychodzi wink
    • graue_zone Re: Czy lasagne może się nie udać? 14.02.11, 11:15
      Co do rozwalania się. Najlepiej mieć foremki jednoosobowe. Wtedy jest pewność, ze nic się nie rozwali.
      • anetapzn Re: Czy lasagne może się nie udać? 14.02.11, 13:04
        Podpatrzone we Włoszech i przeniesione do domu:_ uda się na pewno, pamietaj, zeby sos i beszamel dosyć gęste były, bo wyjdzie ci paciaja jedna. Zawsze miałam problem że się kurka przy krojeniu rozwalało, ale teraz robię tak, ze podpiekam- zapiekam tak na +/- 3/4 (czyli prawie gotowe, ale jeszcze nie), czekam aż ostygnie, kroję zimne i pózniej odgrzewam. idealnie wychodzi, wygląda pieknie. Powodzenia.
    • mary-101 Re: Czy lasagne może się nie udać? 14.02.11, 13:15
      robiąc pierwszy raz lasagne, uwierzyłam instrukcji na opakowaniu makaronu i nie podgotowałam płatów. do dziś pamiętam minę mojego męża jedzącego ten popisowy obiad smile był bardzo dzielny smile
      1. radzę podgotować makaron, jakieś 2 min (ja zawsze dolewam trochę oliwy, żeby płaty się nie posklejały).
      2. może zrób lasagne wcześniej, a potem podgrzej w mikrofali? zgadałam się kiedyś z kilkoma osobami, które wolą lasagne na drugi dzień - przegryzioną smile
      3. a! ostatnio dodałam do mięsa mielonego tak z pół szklanki czerwonego, mocno wytrawnego wina - lasagne jeszcze lepsza smile
    • aqua-27 Re: Czy lasagne może się nie udać? 14.02.11, 13:45
      Ja płatów makaronu nie gotuję - tylko moczę w zimnej wodzie.
      Dobrze, żeby beszamel dobrze przykrywał górę - wtedy makaron nie zeschnie.

      I tak jak pisały poprzedniczki - moim zdaniem lazania lepsza jest odgrzewana (można zrobić dzień wcześniej i odgrzać w piekarniku, smarując wierzch oliwą) - bardziej zwarta, lepsza do pokrojenia.
    • anka-ania Re: Czy lasagne może się nie udać? 14.02.11, 15:33
      agnes1704 napisała:

      > Macie jakieś sprawdzone patenty?

      Przepis polecany kiedyś na tym forum przez truskaveczkę chyba: samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/08/idiotoodporna-lazania.html
      Sprawdziłam i polecam, bo:
      - naprawdę nie trzeba gotować/moczyć makaronu
      - nie zawiera beszamelu (wymienianego w tym wątku jako potencjalnie niebezpieczny, zupełnie nie wiem dlaczego wink) i dzięki temu danie jest IMO dużo lżejsze
      - przepis na sos pomidorowy jest prosty, ale naprawdę smaczny i nadaje się też do pizzy.
    • forencka Re: Czy lasagne może się nie udać? 14.02.11, 21:58
      Można odgrzać oczywiście.
      Nie rób na wszelki wypadek beszamelu - polej sosem pomidorowym i już. I ugotuj makaron przez zapiekaniem, bo surowy czasami nie mięknie. Sosu bolognese zasadniczo nie jest łatwo zepsuć.
      A może po prostu spaghetti bolognese? Jeżeli podasz posypany parmezanem i posiekaną pietruszką, na ładnych talerzach, będzie wyglądało dostatnio :]
    • ladyjm Re: Czy lasagne może się nie udać? 15.02.11, 12:43
      moze sie nie udac. jakis makaron z sosem bylby bezpieczniejsza opcja smile
      • el-an Re: Czy lasagne może się nie udać? 15.02.11, 22:02
        Kiedyś nauczyłam się robić lazanię, z netu. Uda się.
        1. Nie gotuj makaronu. To jest trudne, czasochłonne, mozna się poparzyć i wszystko sie skleja.
        2. Weź naprawdę dużą formę, jeśli chcesz zużyć pół kg opakowanie lazanii.
        3. Płaty układaj luźno, makaron rośnie w czasie pieczenia.
        4. Sosów musi być dużo, wszystko musi pływać. Wszystko wchłonie makaron.
        5. Sos mięsny i beszamel muszą być mocno słone, bardziej, niż do normalnego jedzenia, bo makaron nie jest słony.
        6. Posypywanie serem na wierzchu - pod koniec pieczenia, bo się za bardzo przypali.
        7. Nalezy to zrobić wcześniej, i cała forma, stoi sobie w zimnym piecu i nasiąka. Tak że lazania idealnie nadaje się do wcześniejszego przygotowania, 1-3 godzin wcześniej.
        8. Na pół kg makaronu trzeba zrobić beszamel z 3/4 l mleka, nie przejmuj się grudkami, ja wszystko potem miksuje blenderem.
        9. Robisz sofritto? czyli zmiksowana marchew, cebula, seler naciowy, pietruszka,por, czosnek, sporo warzyw, podsmażone na oliwie z pół kg mięsa, najlepiej wołowego, w to 2 pudełka lub puszki pomidorów, listek laurowy, pieprz, zioła. Dobrze jest dolać esencjonalnego rosołu. I ew. troche koncentratu pomidorowego, jak pomidory są rzadkie. To się musi dusic pod przykryciem 1-2 godziny.
        10. Jak coś zostanie, i nie zjesz odgrzane w mikrofali, albo na zimno nastepnego dnia, to świetnie nadaje się do mrożenia w kawałkach, potem wyciągasz kawałek, podgrzewasz i masz szybką kolację.
        11. Zrobiłam sporo lazanii z gotowaniem płatów, itp, są problemy.
        12. Smacznego.
        • allija Re: Czy lasagne może się nie udać? 16.02.11, 00:17
          Generalnie mogę zrozumieć, że każda kucharka ma swoje sposoby ale takie autorytatywne stwierdzenia, że można robic tylko tak i absolutnie inaczej nie, są trochę na wyrost jak dla mnie. Akurat lazanii też sporo juz zrobiłam i z różnymi twoimi uwagi zgodzić się nie mogę.
          Nie wiem jaką trudność może sprawiać sama czynność pogotowywania płatów. Wystarczy użyć odpowiedniej wielkosci rondla i korzystać z odpowiednich narzędzi np. łopatki do wyjmowania platów a wrzucać na raz nie więcej niz dwa. Sama czynnosc zajmie na pewno mniej czasu niz nasiąkanie gotowej lazanii - podgotowanie kilkanascie minut a nasiąkanie, jak podajesz, do 3 godzin. Poza tym jesli podgotujesz płaty to potem nic ci już nie rośnie i możesz, a nawet powinnaś, ukladać je blisko siebie. Tym samym farsz znajduje sie też tylko na płatach a nie gdzies luzem obok czekajac aż one urosną w trakcie pieczenia. W dodatku, o czym wspomniałam wcześniej, lazania nie musi już pływać w sosie i nie ma obaw, że później będzie za luźna, że sie rozpadnie. Sosu używam w zasadzie symbolicznie w srodku, jedynie smarując pędzlem sam wierzch lazanii przed posypaniem serem.
          Ja posypuję obficie serem przed wstawieniem do piekarnika, piecze się ok. 20-25 min. i ser nie jest spalony, miejscami zrumieniony ale na pewno nie twardy i kaleczący dziąsła. Piekę w odkrytej formie i nie ma żadnego problemu, może ustawiasz zbyt wysoką temperaturę i dlatego twój ser sie pali w takim przypadku.
          I ja bym sie raczej powstrzymała z takim nadmiarem soli jaki proponujesz, soli się przeciez juz sam farsz, takze sos beszamelowy.
          Nigdy w zyciu tez nie dusilam farszu 2 godz, góra 30 minut. Wnioskuje, że u ciebie przygotowanie lazanii trwa co najmniej pól dnia a najlepiej dzien wczesniej.
    • hasior2 Re: Czy lasagne może się nie udać? 17.02.11, 00:00
      Ja mam taki sposób, że naczynie z nie upieczoną lasagne, przykrywam folią aluminiową i wrzucam do lodówki na noc. Zero stresu np. przed przyjściem gości. Potem wystarczy tylko wrzucić do pieca (180 st.; 30 min., piekę pod folią alu, zdejmuję folię chwilę przed wyjeciem z pieca na przypieczenie). Wychodzi zawsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja