dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslow

25.02.11, 14:56
Witam uprzejmiesmile

pochwalcie sie jakie dobre zwyczaje zywieniowe wprowadzilyscie, drogie forumki?

ja zaczne:
- nie kupujemy czipsow
-czekolata tylko gorzka
-czesto robimy zupy-kremy zamiast chlebowej kolacji

wink
    • anetapzn Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:01

      - nie kupujemy czipsow
      -nie kupujemy żadnych soków, pseudosoków, nektarów etc w kartonach,
      -jak najmniej smażonego- staramy sie zastępowac np. potrawami z piekarnika (np w folii) i in.
      -staram sie nie kupować kolorowych jogurtów (nikt w rodzinie akurat nie jest ich wielbicielem), tylko naturalne;
      -jak najmniej soli+0 vegety, jarzynki, warzywka i innych cudów z glutaminanem; za to dużo ziół;
      -pieczywo tylko ciemne z ziarnami- sporadycznie, bardzo rzadko jasne pieczywo;
      I chyba na razie to wszystko. Jak coś mi sie jeszcze przypomni dopisze.
      • sablesable Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:06
        a co jest z kolorowymi jogurtami nie tak ?smile
        • poziomka001 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:11

          zawierają bardzo dużo cukru i różnych cudowności dla lepszego kolorku, smaku. U mnie w domu owocowe i pseudo owocowe jogurty podpadają pod kategorię "śmieciowe jedzenie" na równi z czipsami.
          • anetapzn Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:12
            poziomka001 napisała:

            >
            > zawierają bardzo dużo cukru i różnych cudowności dla lepszego kolorku, smaku. U
            > mnie w domu owocowe i pseudo owocowe jogurty podpadają pod kategorię "śmieciow
            > e jedzenie" na równi z czipsami.
            No, no dokładnie. Gdzies mi się obiło o uszy, ze bodajże do truskawkowych dla kolorku dodawany jest sok z buraków...nie wiem na ile to prawda, ale pełno w nich tych róznych E..+ cukru.
            • poziomka001 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:20
              też słyszałam o soku z buraków, w końcu Polska burakiem i ziemniakiem stoi smile
              Ponoć w tych jogurtach wszystko jest tylko nie owoce. Myślę, że jak ktoś żyć nie może bez owocowych jogurtów to zdecydowanie lepiej sobie kupić naturalny + owoce ( w zimie można np. truskawki mrożone czy wiśnie), blender i cukru do smaku a nie zupełnie niekontrolowaną ilość.
              • anetapzn Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:22
                poziomka001 napisała:

                Myślę, że jak ktoś żyć n
                > ie może bez owocowych jogurtów to zdecydowanie lepiej sobie kupić naturalny + o
                > woce ( w zimie można np. truskawki mrożone czy wiśnie), blender i cukru do smak
                Mój maż tak rok temu robił jagodowy jogurt- pózniej do wiosny cieszyliśmy się cudnym rzucikiem na suficie, a na wiosnę malowalismysmile
                • poziomka001 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:36
                  he he big_grin zdolny mąż
              • kasiak37 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 16:51
                kupujcie bio to wtedy spotkacie prawdziwe owoce w jogurtachbig_grinJa kupujesmile
              • allija Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 22:45
                a tam sok z buraków, to mogę przeżyć ale w jogurtach jest barwnik pozyskiwany z mszyc a tego to juz raczej tolerować nie będę. Można sobie poczytać np. tu
                www.joemonster.org/art/15105/Co_laczy_jogurt_z_insektem_czyli_ballada_o_smutnej_mszycy
                • allija Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 22:56
                  a tu w ogóle artykuł o jogurtach, takze naturalnych. Warto poczytać.
                  • allija Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 22:56

                    nie zdążyłam wkleić

                    www.gronkowiec.pl/jogurt.html
                    • anetapzn Czy któraś WDPD umie robić jogurt nat. w domu? 26.02.11, 09:37
                      allija napisała:

                      >
                      > nie zdążyłam wkleić
                      >
                      > www.gronkowiec.pl/jogurt.html

                      Jak w temacie. Jezeli tak to proszę o przepis. Niedługo nic nie będzie mozna kupnego jeść, bo wszystko jest coraz droższe i coraz gorszesad
                • anetapzn Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 26.02.11, 09:36
                  allija napisała:

                  > a tam sok z buraków, to mogę przeżyć ale w jogurtach jest barwnik pozyskiwany
                  > z mszyc a tego to juz raczej tolerować nie będę. Można sobie poczytać np. tu
                  > www.joemonster.org/art/15105/Co_laczy_jogurt_z_insektem_czyli_ballada_o_smutnej_mszycy

                  Bleee..dajcie spokój gorzej mi.
        • anetapzn Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:11
          sablesable napisała:

          > a co jest z kolorowymi jogurtami nie tak ?smile
          Cukier+ cukier+ kolorowe barwniki etc. Krócej będzie co jest nimi ok- nicsad. Chodzi mi oczywiscie o tzw. owocowe jogurty.
          • sablesable Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:15
            czyli co? kupuje jog nat i dodaje swiezych owocow?czy czekolade? miod? dzem? wlasnie mam ostra faze na wprowadzenie dobrych zasad zywienia, bo wszystkim dookola mnie jakos sie ostatnio przytylo smile
            • anetapzn Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:16
              sablesable napisała:

              > czyli co? kupuje jog nat i dodaje swiezych owocow?czy czekolade? miod? dzem? wl
              > asnie mam ostra faze na wprowadzenie dobrych zasad zywienia, bo wszystkim dooko
              > la mnie jakos sie ostatnio przytylo smile

              Że się przytyło to nie tylko złe nawyki żywieniowe, ale takze mało ruchu (wiem nie chce się ruszac w takie zimno), zapychacze typu pieczywo, makarony, smazone. Zalezy co i w jakiej ilosci jecie.
              Dżem dodawaj do nat. jogurtów, ale najlepszy jest dżem...własnej robotysmile
    • alex_k Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:25
      Ze a względu na to, że wszyscy jesteśmy łasucham, pirzede wszystkim wszelkie zastepniki słodyczy, czyli np domowe trufle z bakaliami, chipsy cynamonowe z jabłek, chrupki chlebowe.
      Od 3 lata jemy tylko domowe pieczywo na zakwasie.
      Jogurty też domowe.
      Żurek i barszcz czerwony też z własnego zakwasu.
      Latem w ogrodzie mnóstwo zieleniny z "własnego chowu"
      Nie kupujemy gotowych dań.
      • alex_k Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:28
        ... zapomniałam jeszcze o moim ostatnim cudownym nabytku - czyli patelni grillowej, na której smaży się bez tłusczu smile
        • anetapzn Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:30
          alex_k napisała:

          > ... zapomniałam jeszcze o moim ostatnim cudownym nabytku - czyli patelni grillo
          > wej, na której smaży się bez tłusczu smile
          I co sprawdza sie? Pytam, bo ja od jakiegoś czasu przymierzam się do kupna.
          • poziomka001 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:39

            Też mam grilową, cudowny wynalazek, naprawdę polecam, ale warto kupić porządną - będzie na lata.
          • agpagp Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:42
            U mnie się sprawdza .

            a co do zasad:
            - jogurty naturalne + własne owoce
            - słodycze tylko w niedzielę ( jednak że nie na zasadzie hura bo można to się opychamy ile wlezie - z reguły i tak nie jemy) ( z reguły wystarcza czekolada )
            - zawsze jadamy śniadanie
            - nie kupujemy słodkich gazowanych
            - jemy ryby przynajmniej 2 razy w tygodniu ( zamiennie owoce morza)


            chciałabym zacząć hodować jakieś zioła w doniczce ale jakoś na razie brak mi zapału
            • agpagp Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:56
              jeszcze dodam że jak kakao to tylko to prawdziwe - nie pijemy cukru pod nazwą Nesquik
          • alex_k Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 16:17
            Bardzo, bardzo się sprawdza jak dotąd.
            Mam ją krótko, i narazie robiłam:
            Karkówkę - bez dodatkowego tłuszczu, pycha, w środku bardzo soczysta
            Filety z kurczaka - te delikatnie "pomalowałam" olejem, wyszły genialnie
            Cukinia - podobnie jak kurczak potraktowana oliwą czosnkową, niebo w gębie
            Kiełbasa - ponacinana i polożona na suchej patelni smakowała jak upieczona w ognisku, rewelacja.
            • alex_k Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 16:18
              Zapomniałam - patelnia to Berghoff Virgo z powłoką ceramiczną.
              • danuu Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 28.02.11, 08:58
                A nadaje sie do indukcji? smile
                Ja teraz używam patelni grillowej z ikei, ale poki co mam kuchenke gazowa. Indukcja juz niedlugo w nowym mieszkaniu, dlatego przymierzam sie do nowego zakupu
                • alex_k Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 28.02.11, 09:49
                  Na mojej smażę właśnie na indukcji smile
                  Kupiłam też normalną patelnię Berghoffa z tą powłoką ceramiczną. Na indukcjii rozgrzewa się piorunem i naprawdę wiele potraw można smażyć bez tłuszczy, np podsmażać ziemniaki.
    • feniks_z_popiolu Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 15:50
      Kiełki i rzeżucha hodowane na kuchennym parapecie. I szczypior hodowany z kiełkującej cebuli.
      Jogurty też naturalne + owoce a nie gotowe jogurty owocowe.
      • 0canna Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 16:15
        Przy kupowaniu np. jogurtów, poza naturalnymi, dokładnie czytam ich skład. Artykuły spożywcze barwione są m. in. koszenilą - barwnikiem otrzymywanym z ciał i jaj mszyc o nazwie koszenila. Więc, choć to produkt w 100 % naturalny, jakoś nie mogę się przemóc i jogurtów z koszenilą nie kupuję. Najczęściej jest ona w jogurtach truskawkowych. Kupuję jogurt naturalny i coś do niego sama dodaję.
    • dzioucha_z_lasu Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 16:58
      Ja w sumie mam łatwo, bo nie lubię słodyczy, bez żalu też wyeliminowałam czipsy, czasem trochę pochrupię, zwykle na imprezie u znajomych. Nie piję coli i innych tego typu sprajtów - nie lubię. W ogóle staram się unikać produktów słodzonych aspartamem i light - są zwykle bardziej napakowane różnymi ulepszaczami. Nie kupuję wędliny - sama robię, nie kupuję chleba - sama piekę, teraz zabrałam się za robienie serów - i efekty są całkiem pozytywne. Lubię wiedzieć, co jem. Oprócz tego mam program "owoc każdego dnia" big_grin czyli do każdego posiłku jem jakiś owoc - kiwi, mandarynkę, albo chociaż szklankę naturalnego soku. Nie kupuję smakowych jogurtów, kupując np. śmietanę czytam dokładnie etykietkę i wybieram tę bez dodatków i zagęszczaczy. Poza tym - jestem całkiem normalna big_grin
    • taba18 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 17:05
      - razowe makarony, kasze, pieczywo z biopiekarni lub upieczone w domu (na zakwasie),
      - nie kupuję gotowych soków - robię świeże w domu,
      - nie kupuję gotowych dań, "śmieciowego jedzenia",
      - hoduję kiełki,
      - robię pasty do chleba np. ze słonecznika, sezamu, roślin strączkowych,
      - piekę pasztety z fasoli lub ciecierzycy itd.
      • anetapzn taba18 przepisy poproszę:) 26.02.11, 09:38
        taba18 napisała:


        > - robię pasty do chleba np. ze słonecznika, sezamu, roślin strączkowych,
        > - piekę pasztety z fasoli lub ciecierzycy itd.

        Daj prosze przepisy na w/wsmile
        • ofelia1982 Re: taba18 przepisy poproszę:) 27.02.11, 16:05
          podłączam się!
    • otterly Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 17:23
      Z nawyków żywieniowych:
      - nie kupujemy chipsów, słonych orzeszków etc., pochrupujemy sobie gołe bakalie;
      - na chandrę i potrzebę słodyczy czekoladowe fondue z gorzkiej czekolady ( o ile nie uwielbiam gorzkiej czekolady w postaci stałej, to z na ciepło i po podgrzaniu tylko taką jestem w stanie zjeść, bo inne są masakrycznie słodkie); rozpuszczam czekoladę w kąpieli wodnej i do tego świeże owoce - genialne na zimowe wieczory! smile
      - podstawą kuchni są warzywa i nabiał, mięso maks. raz w tygodniu lub rzadziej;
      - czytam składy wszystkiego, co kupuję (i nauczyłam tego mojego męża), począwszy od jedzenia na kosmetykach skończywszy;
      - nie mam hopla na punkcie zdrowego żywienia (zdarza mi się zalać zupkę instant, zamówić pizzę czy "chińczyka"), ale jem świadomie (jeśli dziś pizza, to jutro warzywa na parze i kasza etc.);
      - prawie nie używam soli (i tak jest w całej masie produktów);
      - nie jemy pieczywa (ostatnio nawet to podliczyliśmy, zjadamy razem z mężem około czterech-pięciu kromek ciemnego i ziarnistego pieczywa tygodniowo), chleb to dla nas "rarytas", na który pozwalamy sobie od czasu do czasu (jak zapachnie w sklepie), ale nie mamy w ogóle zwyczaju jedzenia go np. na śniadanie (mi "od zawsze" suche i zimne śniadania stawały kołkiem w gardle), bardzo często tygodniami nie ma u nas w domu żadnego pieczywa;

      Z nieżywieniowych:
      - ograniczanie i segregowanie śmieci - mój wieeeeelki sukces, bo małżowina początkowo nie chciała o tym słyszeć;
      - spanie co najmniej 7 godzin dziennie - kolejny sukces, bo jesteśmy sowami i trzeba było znaleźć takie prace, które pozwalają nie wstawać o 7 rano wink
      - całkowity podział obowiązków domowych, po równo,
      - poruszamy się komunikacją miejską i rowerami (w lecie), mimo mieszkania na przedmieściach Warszawy;
      - nie mamy telewizji.
      • sablesable Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 17:37
        -pisze sie na jogurty nat ze swiezymi owocami
        -zaintrygowal mnie pasztet pieczony z fasoliwink ?

        i zapomnialam dodac:
        -chleb kupujemy tylko czarny,lub bagietke w soboty
        -nie kupujemy noc do mikrofali ani polproduktow

        wszystkie wlasnorecznie robione dzemy,zakwasy super sprawa ale oboje pracujemy, a weekendy spedzamy poza domem wiec dla mnie niestety odpadauncertain

        produkty bio sa fajne tylko przerazliwie drogie, ale przyznam za z tych klimatow uzywam zamiennikow, nigdy zelatyna, zawsze agar agar wink

        poza tym pochwalę się że od zawsze segregujemy z malżem śmieci plus ze najlepszy moj nawyk z tych niezywieniowych to bylo *zaczerpniete z forum* ustalenie jednego sztywnego dnia na sprzatanie calej chalupy,kiedy juz bylam krok od zatrudnienia pana do sprzatania smile
        • otterly Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 17:49

          > produkty bio sa fajne tylko przerazliwie drogie, ale przyznam za z tych klimato
          > w uzywam zamiennikow, nigdy zelatyna, zawsze agar agar wink

          Wiesz, dla mnie produkt bio, to produkt naturalny, bez zbędnych dodatków, a nie taki, który ma na etykiecie napisane "Bio". Włącz sobie takie myślenie, a okaże się, że są to produkty w normalnych cenach (lub często nawet tańsze, bo nierozreklamowane i "niefirmowe"). smile
    • labellaluna Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 19:37
      - chipsy i pepsi/coca cola kupujemy średnio raz na pół roku
      - nie kupujemy w ogóle żadnych słodkich napoi gazowanych, napojów energetyzujących, tylko sok pomarańczowy pity w ilościach średnio 1 szklanka raz na 3 dni (na świeżo wyciskany sok mnie nie stać niestety)
      - kupuję mięso tylko w dobrym sklepie mięsnym
      - mleko świeże a nie UHT
      - chleb ciemny, czasem bagietka w sobotę
      - kawa prawdziwa a nie rozpuszczalna
      - herbata zielona lub owocowa w dużych ilościach (goście zdziwieni że nie ma u nas zwykłej herbaty typu Saga)
      - nie kupujemy w ogóle dań gotowych
      - nie używamy mikrofali
      - nie używam gotowych przypraw typu vegeta
      - jemy dużo nabiału
      - pijemy dużo wody gazowanej i niegazowanej
      - nie stołujemy się w fast foodach w ogóle
      - rzadko kupujemy słodycze, zwłaszcza typu pianki, żelki - te o sztucznych kolorach
      - ciasta jak już to tylko domowej roboty, a nie z torebki lub supermarketu
      • agusia3107 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 21:01
        -ograniczenie soli, a jeśli już to małe ilości
        -dużo dań duszonych lub pieczonych, mało smażonych (gdy okazało się, że często po smażonym boli mnie brzuch lub mam zgagę)
        -żadnych kolorowych napoi, raczej woda+sok, cola bardzo rzadko, czipsy prawie wcale.
        -soki tylko naturalne (często z marchewki, jabłka lub cytrusy)
        -dużo ziół
        -raz dziennie jabłko
        -2 śniadanie tylko domowe+owoc
        -ograniczenie cukru, więcej miodu ale tylko naturalny
      • otterly o/t odnośnie mikrofali 26.02.11, 09:54
        Co jest złego w używaniu mikrofalówki? Oświećcie mnie, proszę.
        • dzioucha_z_lasu Re: o/t odnośnie mikrofali 26.02.11, 12:02
          Stara urban legend. Mikrofala jakoby zmienia skład chemiczny podgrzewanego w niej jedzenia i napromieniowuje je, przez co staje się ono radioaktywne i wręcz zabójcze. Bierze się to z nieznajomości zasady działania mikrofalówki.
          • labellaluna Re: o/t odnośnie mikrofali 26.02.11, 19:17
            Ja nie używam mikrofali, bo jedzenie w niej przygotowane/odgrzewane mi nie smakuje i wygląda nieapetycznie. A poza tym, nie wierzę, że jej używanie jest zdrowie, i już. W porządnych restauracjach też nie używa się tych urządzeń.
            Wiem, że niektórzy rozmrażają w niej, ale ja wolę wyjąc dany produkt wcześniej i rozmrażać w lodówce. A podgrzewam w piekarniku, na patelni.
            Naprawdę nie wiem, do czego miałabym używać mikrofalę.
            • dzioucha_z_lasu Re: o/t odnośnie mikrofali 27.02.11, 11:46
              Wszystko zależy od tego, jak przygotowujesz potrawę. Jarzyny gotowane w mikrofali są o wiele lepsze - i zdrowsze - niż gotowane tradycyjnie, choćby dlatego, że wszystkie składniki pozostają w jarzynach, a nie rozpuszczają się w wodzie. Zachowują też kolor, chyba, że maltretuje się je zbyt długo i bez przykrycia. Bardzo smaczne są ziemniaki gotowane w mikrofalówce, nie rozłażą się i mają SMAK. Przy gotowaniu w tej kuchence trzeba po prostu znać kilka zasad - w połowie gotowania trzeba przemieszać, w naczyniu powinna być odrobina, wody, trzeba ostrożniej przyprawiać, ponieważ przyprawy w potrawach gotowanych w mikrofalówce mają intensywniejszy smak - np. czosnek - tam, gdzie przy zwykłym gotowaniu trzeba użyć 3 - 4 ząbków, w mikrofali wystarcza jeden, dodawać składniki w odpowiedniej kolejności. Ja np. robię w mikrofalówce świetne ciasto czekoladowe - jest gotowe w 15 minut ( razem z przygotowaniem i wymieszaniem składników). Mikrofalówka to całkiem pożyteczne urządzenie, nie trzeba się go bać smile
              • ofelia1982 Re: o/t odnośnie mikrofali 27.02.11, 16:10
                Dzioucha! Teraz nie dam Ci spokoju! Jak to w mikrofali ciasto robisz?? No i w ogóle o co chodzi z gotowaniem w mikrofali?? Ja jej używam tylko do podgrzewania. Oświećże mnie!
                • alex_k Re: o/t odnośnie mikrofali 27.02.11, 19:36
                  Potwierdzam, takie warzywa z mikrofalówki są o niebo lepsze, niż te z wody.
                  Co do gotowania - dobrze jest do tego nabyć specjalny garnek - takie są dostępne np EuroRTVAGD.
                  Ryż z takiego gara też jest pyszny.
                  • alex_k Re: o/t odnośnie mikrofali 27.02.11, 19:37
                    RTV euro AGD namieszałam tongue_out
                • dzioucha_z_lasu Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 09:36
                  No to uwaga - przepis na ciasto:

                  2 tabliczki gorzkiej czekolady
                  125 g masła lub margaryny
                  125 g cukru
                  60 g mąki
                  3 jajka
                  1 łyżeczka proszku do pieczenia

                  Czekoladę połamać na kawałki i wrzucić je do naczynia do mikrofalówki, w którym będzie pieczone ciasto (najlepiej okrągłe, bez problemu może to być ceramiczna forma do ciasta, albo naczynie żaroodporne - powinno być dość wysokie - przynajmniej 8 cm, bo inaczej ciasto wylezie), dodać masło i rozpuścić je razem w mikrofalówce ( ok. 2 minuty, w trakcie zamieszać), potem wymieszać na gładką masę.
                  W drugiej misce ubić jajka, cukier, mąkę i proszek do pieczenia. Następnie przelać to do naczynia z czekoladą i masłem i delikatnie wymieszać.
                  Wstawić na maksymalną moc na 8 minut. Chwilę przestudzić - i częstować zadziwionych gości big_grin Można jeść na gorąco, ale wtedy za szybko znika. Do masy można też dodać orzechy, cynamon, czy co tam będzie nam pasowało.
                  Super, jeśli ma się głęboki talerz crispy do mikrofali, ale to niekonieczne. Ciasto może trochę się przyklejać do naczynia - można wyłożyć je papierem do pieczenia, tylko warto wcześniej sprawdzić na kawałku papieru, jak się będzie zachowywał w kuchence.
                  Podpowiem też, że można przygotować to ciasto w małych foremkach lub filiżankach - będzie fajny deser w indywidualnych porcjach. Foremek nie należy napełniać bardziej niż do połowy
                • dzioucha_z_lasu Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 09:38
                  Jeśli chcecie, to powrzucam trochę przepisów do mikrofali, tylko muszę je pozbierać, bo mam na różnych karteczkach smile
                  • michalinaa80 Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 10:01
                    ja poproszę o te przepisy smile bo mikrofale używam tylko do podgrzewania. z góry dziękuję.
                  • otterly Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 10:54
                    Proponuję stworzyć oddzielny wątek z takimi przepisami i poradami mikrofalowymi. Mam mikrofalę dopiero od dwóch lat i ciągle odkrywam jej możliwości.
                  • anetapzn Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 11:33
                    dzioucha_z_lasu napisała:

                    > Jeśli chcecie, to powrzucam trochę przepisów do mikrofali, tylko muszę je pozbi
                    > erać, bo mam na różnych karteczkach smile
                    >
                    Chcemysmile
            • otterly Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 10:52
              labellaluna napisała:

              > Ja nie używam mikrofali, bo jedzenie w niej przygotowane/odgrzewane mi nie smak
              > uje i wygląda nieapetycznie.

              Ale że co z nim jest nie tak? Nie mówię o mrożonej pizzy z budy pod Centralnym, ale o np. zupie podgrzanej w mikrofalówce. Jak to wpływa na smak?


              A poza tym, nie wierzę, że jej używanie jest zdrow
              > ie, i już.

              To nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy. "Praw fizyki pan nie zmienisz, nie bądź pan..." Nie udowodniono, że mikrofala w jakikolwiek sposób wpływa na wartość jedzenia.


              W porządnych restauracjach też nie używa się tych urządzeń.
              > Wiem, że niektórzy rozmrażają w niej, ale ja wolę wyjąc dany produkt wcześniej
              > i rozmrażać w lodówce.

              A ja czasem gotuję pod wpływem impulsu, nie planuję każdego posiłku dzień wcześniej i mikrofala baaaardzo to ułatwia. Mrożę dużo, więc dużo też rozmrażam.

              >A podgrzewam w piekarniku, na patelni.
              Mnie przyprawiło o zawrót głowy (i kieszenie) rozgrzewanie całego piekarnika, żeby odgrzać jedną porcję obiadu czy zrobić trzy zapiekanki.

              > Naprawdę nie wiem, do czego miałabym używać mikrofalę.

              I właśnie dlatego jesteś jej przeciwnikiem. Nie wiem, nie znam, ale na wszelki wypadek nie lubię. Przepraszam za nutkę złośliwości, ale mam alergię na takie myślenie.
          • otterly Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 10:43
            No właśnie słyszałam tę urban legend od... babci smile Co pewien czas na różnych forach i portalach kuchennych spotykam się z opinią, że gotowanie w mikrofali jest bardzo niezdrowe, ale nikt nie potrafi wytłumaczyć dlaczego. Wszach to prawie to samo co gotowanie na parze (słusznie uważane za superzdrowe).
            • alex_k Re: o/t odnośnie mikrofali 28.02.11, 11:53
              Ja słyszałam też wersję, że te mikrofale zostają w jedzeniu i potem mogą poprzestawiać molekuły w narządach wenętrznych czlowieka wink
              Niestety od poczatku świata tak było, że ludzie bali się nowego, i to co niezrozumiałe kojarzyli z zagrożeniem smile
              Podpisuję się pod tym co piszesz obiema rękami. Zgadzam się też, że są potrawy, takie jak schabowy czy ziemniaki, które lepiej bedą smakowały (choc wcale nie będą zdrowsze) podgrzane na patelni, ale nie wyobrażam sobie również rozgrzewania piekarnika do podgrzania porcji zapiekanki.
              Pamiętam też zgrozę koleżanek, kiedy podgrzewałam mojemu niemowlakowi w mikrofalówce zupki. Moim zdaniem przekładanie ich do rondelka, a potem do miseczki to strata czasu, skoro można podgrzać od razu w miseczce.

              Co do restauracji - przez pewien czas uprawiałam taki zawód, że miałam możliwosć obejrzenia od kuchni kilkunastu restauracji (w hotelach 3, 4, 5 gwiazdkowych) i nie miałam szczęścia natknąć się na taką, gdzie mikrofalówki nie było. Oczywiście nie znaczy to, że podgrzewano w nich wszystko jak leci.
              • otterly Re: o/t odnośnie mikrofali 03.03.11, 13:19
                alex_k napisała:

                > Ja słyszałam też wersję, że te mikrofale zostają w jedzeniu i potem mogą poprze
                > stawiać molekuły w narządach wenętrznych czlowieka wink

                HAHAHAH smile Wyobraziłam sobie te wstrętne małe MIKROfale z mojej zapiekance. Takie wijące i się i czyhające wink

                O indukcji tez już się nasłuchałam różnych przepowiedni. Łącznie z tym, że włosy mi wypadają z jej powodu.


                > Pamiętam też zgrozę koleżanek, kiedy podgrzewałam mojemu niemowlakowi w mikrofa
                > lówce zupki. Moim zdaniem przekładanie ich do rondelka, a potem do miseczki to
                > strata czasu, skoro można podgrzać od razu w miseczce.

                Podobną zgrozę budziła siostra mojej mamy, która przyjechała 15 lat temu ze Stanów ze swoim maleńkim dzieckiem (wróciła do PL na stałe) i absolutnie wszystko gotowała i podgrzewała dziecku w mikrofali. Syn ma się świetni smile
    • dzambii Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 25.02.11, 20:52
      A propos pieczywa: ciemne nie zawsze zdrowe. Cytat z pewnej gazety:
      "Zdarza się, że piekarze dodają do zwykłego białego pieczywa barwniki (np. karmel), co sprawia, że staje sie ono ciemne i tuczące. Posypują też wierzch odrobiną płatków owsianych czy ziaren słonecznika i wtedy juz jesteśmy pewni, że jemy chleb najzdrowszy i niekaloryczny"
      Właśnie przeczytałam skład śmietany Piątnicy 18%:
      składniki dodatkowe: skrobia modyfikowana kukurydziana, substancje zagęszczające:pektyna, mączka chleba świętojańskiego, guma guar. (co to?) Te 18% to chyba ilość śmietany w śmietanie. Aż się boję co znajdę w serku wiejskim.
      I jak tu zdrowo się odżywiać?
      Dla zdrowia jem codziennie jabłko (pektyny) i pomidora (antyoksydanty). Teraz pomidor z puszki w soku, bo te "świeże" są do niczego. Żadnych zapychaczy i słodzonego paskudztwa. Herbaty ziołowe i woda z cytryną. Oliwa Extra Vergine i olej z pestek winogron. Piekarnik i genialna patelnia grillowa. Kasze i kiszonki na surowo (ogórki, kapusta). Sól w ilościach minimalnych, cukru nie toleruję w żadnej postaci.
      • otterly Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 26.02.11, 09:59
        Dlatego właśnie pisałyśmy o czytaniu składów np. śmietan. Właśnie po to, żeby nie dać się oszukać. Chleby tu już inna bajka. Ja nauczyłam się rozpoznawać dobry chleb po zapachu, ciężarze i konsystencji. Ale nigdy nie można być pewnym co faktycznie w takim chlebie jest, więc jeśli jadłabym go dużo, piekłabym sama.
      • moonogamistka Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 26.02.11, 10:23
        c.d na temat "ciemnego chleba" - ktory kupujemy myslac, ze jest ten zdrowszy- w skladzie czesto jest slod jeczmienny, sztuczny miod- one takze powoduja , ze zwykly z bialej oczyszczonej maki wyglada jak ten zdrowszy . Robia nas w konia na kazdym kroku.
    • tia-dalma Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 26.02.11, 12:32
      To ja może napiszę, co napewno zrobię po przeczytaniu tego wątku:
      -dopijam soki które akurat mam i koniec z nimi wink tylko woda, koktajle i herbaty owocowe
      -jogurty naturalne -ostatnio już prawie się przestawiłam, ale teraz np jem jogurt z kuleczkami Mullera - uwielbiam te jogurty... sad
      -w najbliższych dniach kupię patelnię grillową. Miałam zrobić to jakiś czas temu, ale teraz mnie dodatkowo zmotywowałyście.
      Póki co tyle - ale będę wątek śledzić na bieżąco smile

      Aha, przypomniało mi się jak dawno temu przeczytałam tu gdzieś o zdrowym i prostym daniu - kaszy gryczanej z podsmażoną cebulką i do tego kefir. Od tamtego czasu jem taki obiad 1-2 razy w tygodniu.
      • moonogamistka Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 27.02.11, 11:30
        To ugotuj jakas mieszanke warzyw ma parze i wrzuc do tej kaszysmile Pychasmile Tez uwielbiamsmile
    • hispana Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 27.02.11, 18:51
      Moje przedmowczynie wymienily mnostwo pozytecznych informacji. Chociaz sama prawie nie jem miesa, prawie nie smaze, nie piecze tylko gotuje lub gotuje na parze, jestem swiadoma, ze czlowiek jest tylko czlowiekiem. Czasem kazdemu zdarza sie "upodlic sie" fastfoodem, ciastem, swiezym chlebem z maslem, wedlinami - i to jest dla ludzi. Ja stosuje zasade, ze gdy "upadlam sie", dla zlagodzenia wyrzutow sumienia przygotowuje potem wielka miche surowych warzyw - nawet bez dodatkow, bez przypraw - czasem z przyprawami. Przyjmuje zasade ze posilek w 3/4 ma skladac sie z surowych/kiszonych/gotowanych warzyw - reszta dowolnie - ryba, cos wegetarianskiego np. kotlety z fasoli lub od wielkiego swieta - mieso.

      Ja juz od dosc dawna lacze dwie sprzecznosci - obsesje gotowania po francusku oraz zdrowego zywienia. Dlatego raz na kilka miesiecy zbawienna dla mnie okazuje sie dieta owocowo-warzywna wg zalecen dr Ewy Dabrowskiej po ktorej przez dlugi czas odzywiam sie prosto az do napadu checi gotowania w niezdrowy acz wykwintny sposob. Nastepnie "zapuszczam sie" i jem wszystko - oczywiscie zadnych przetworzonych gotowcow - gotuje wtedy od podstaw ale z uzyciem prawdziwej smietany, masla, wina i miesa. Az do momentu kiedy czuje sie ciezka i zmeczona - ide na diete, stosuje zdrowe odzywianie i tak dalej...

      Zasadniczo, kiedy nie jestem na diecie ani w fazie napadow gotowania haute cuisine, odzywiam sie kaszami i gotowanymi warzywami (ilez z tych produktow da sie zrobic wspanialych potraw). Jesli od czasu do czasu spozywam pieczywo - to zawsze bochen ciezki jak kamien, wylacznie od znanego piekarza/producenta/z biobazaru. Do chleba, jak poprzedniczki, robie pasty z orzechow, slonecznika, tofu i roznych zdrowych olejow: z pestek dyni, orzechowego, lnianego. Do kanapek zamiast masla doskonale jest awokado - wystarczy rozsmarowac na chlebie i posolic - dodac plaster pomidora i natke pietruszki i mamy super weganska, zdrowa przekaske po ktorej bedziemy dlugo syci a jednoczesnie bedzie nam lekko w trzewiach. Jesli zdarza mi sie cos grillowac (uwielbiam na wpol surowe steki) to smaruje je olejem rzepakowym tloczonym na zimno. Doceniam bogactwo kielkow, kiszonek i warzyw sezonowych - buraki doprawione balsamico to niezwykle doznanie smakowe a jednoczesnie zdrowe. Wlaczylam do diety duzo pestek, orzechow i egzotycznych octow. Raz w tygodniu, kiedy mamy dostawe ryb - zjadam je na surowo. Zauwazylam, ze od kiedy odzywiam sie zdrowo, lepiej sie czuje, jestem szczuplejsza, mam wiecej sily i energii na kulture, ksiazki i rozrywki intelektualne. Potrzeba malej zmiany swiadomosci, wyjscia poza schemat skrobi/miesa i warzyw na obiad, kiedy nie mam natchnienia na gotowanie - nie staram sie zupelnie. Gotuje kasze jeczmienna i zjadam ja z ogorkiem kiszonym. Kilka lat temu nie potrafilabym docenic urody prostoty tych posilkow. Teraz mam pelne poczucie kontroli nad tym co jem i co kupuje. Dla tych co sadza ze jedzenie ekologiczne jest drogie, polecam jesc mniej drogich rzeczy a wiecej kasz i produktow zbozowych a mniej produktow miesnopodobnych, mniej serow i mniej rzeczy przetworzoych. Wynagrodzic sobie to mozna za to drogim olejem lnianym, rzepakowym lub innych egzotycznych dodatkach np. sosem rybnym, olejem sezamowym lub olejem rozanym.

      Ale najwazniejsza zasada to luz i relaks w podejsciu do zywienia - gdybym byla obsesyjnie przywiazana do ekologicznego/zdrowego/weganskiego zycia, dlugo bym pewnie nie wytrzymala. Warto czasem popelnic grzech kulinarny dla przyjemnosci - warto wtedy myslec ze nic zlego sie nie stalo i ze bez przerwy mamy szasne odpokutowac misa salaty i stosowac zasade 3/4 warzyw na talerzu - takie podejscie naprawde uprzyjemnia i ulatwia zycie.

      • otterly Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 28.02.11, 11:10
        hispana napisała:

        Kilka lat temu nie potrafilabym docenic u
        > rody prostoty tych posilkow. Teraz mam pelne poczucie kontroli nad tym co jem i
        > co kupuje. Dla tych co sadza ze jedzenie ekologiczne jest drogie, polecam jesc
        > mniej drogich rzeczy a wiecej kasz i produktow zbozowych a mniej produktow mie
        > snopodobnych, mniej serow i mniej rzeczy przetworzoych. Wynagrodzic sobie to mo
        > zna za to drogim olejem lnianym, rzepakowym lub innych egzotycznych dodatkach n
        > p. sosem rybnym, olejem sezamowym lub olejem rozanym.
        >
        > Ale najwazniejsza zasada to luz i relaks w podejsciu do zywienia - gdybym byla
        > obsesyjnie przywiazana do ekologicznego/zdrowego/weganskiego zycia, dlugo bym p
        > ewnie nie wytrzymala. Warto czasem popelnic grzech kulinarny dla przyjemnosci -
        > warto wtedy myslec ze nic zlego sie nie stalo i ze bez przerwy mamy szasne odp
        > okutowac misa salaty i stosowac zasade 3/4 warzyw na talerzu - takie podejscie
        > naprawde uprzyjemnia i ulatwia zycie.


        Amen. smile
        Mam wrażenie, że zapanowała jakaś "szarpanina" eko. Że bardzo wiele ludzi bardzo się wysila i stara jeść "zdrowo", wydaje na to kupę kasy,a tak naprawdę zdrowo jedzenie jest najtańsze z możliwych. I najprostsze. W chwilach, kiedy wpadam w wir zdrowo/ekologicznie/drogo przypominam sobie zdanie, które zawsze sprowadza mnie do pionu: LIFE IS SIMPLE. I gotuję gar kaszy gryczanej, którą zjadam z natką i oliwą. Albo pieczonego buraka. Zgadzam się z Tobą w stu procentach: kupowanie tanich produktów codziennych, mało mięsa pozwala na wydanie kilkudziesięciu złotych na butlę zdrowego oleju (która starczy na długo) bez poczucia wyrzeczenia. Life is simple, really! smile
    • mikams75 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 28.02.11, 11:20
      zwyczaje wyniesione jeszcze z mojego domu rodzinnego:
      - nie uzywanie vegety, gotowych kostek rosolowych, gotowych sosow, zupek z torebki i innych swinst doprawianych glutaminianem sodu (mdli mnie po nim)
      - ograniczanie polproduktow
      - jak chce miec szybkie jedzenie to wyciagam jakas zupe domowa z zamrazalnika
      - nie kupuje czipsow
      - chcialabym nie kupowac slodyczy, ale nie zawsze mi wychodzi
      - trzymam w domu orzeszki i lody dla gosci - sama nie lubie, a ze jestem lasuchem to inne zapasy zniknely by u mnie zanim by mnie ktos odwiedzil wink)
    • taba18 Aneta i Ofelia - przepisy 28.02.11, 12:46
      Przepisów właściwie nie mam, ale spróbuję opisać jak mniej więcej robię...
      1. Pasta sezamowa. Pyyycha. Rewelacyjna do pieczywa, ale też do podjadania, gdy najdzie ochota na coś słodkiegosmile
      - nieprażone ziarno sezamu - robię zwykle z połowy paczki cyli ok. 15dag, ale wychodzi malutka miseczka, więc można użyć całej paczki,
      - syrop klonowy, ew. miód (ja używam syropu z agawy)
      - olej sezamowy (ja używam oliwy z oliwek).
      Sezam lekko podprażyć na patelni cały czas mieszając - to ważne, bo szybko lubi się przypalać. Nie może się zabązowić, bo pasta będzie gorzka! Lekko ciepły sezam (lub ostudzony) mielimy w młynku do kawy. Wysypujemy jednorazowo po ok. 3 łyżki, żeby dobrze się zmielił. Przekładamy do miseczki, dosładzamy, dodajemy olej (w jednym z przepisów było napisane, że 2łyżki oleju na 10łyżek sezamu, ale ja daję mniej). Miskujemy krótko i gotowe. Zajmuje mi to mniej czasu niż pisanie tego przepisusmile Przechowuję w lodówce.
      2. Pasta ze słonecznika - robi się błyskawicznie. Łuskany słonecznik podprażam na patelni z solą. Po lekkim przestudzeniu dodaję trochę wody (można także oliwę) i blenderuję na pastę. Można także po uprażeniu zmielić w młynku jak sezam (pasta bedzie wtedy bardziej jednolita)i połączyć z wodą i oliwą. Ja lubię taką pastę przez przypraw (tylko sól), ale można doprawiać np.suszonym ziołami, papryką.
      3. Pasztet...Jest dużo wariantów, zależy co jest w domusmile
      Na noc namaczam fasolę lub cieciorkę (można też łączyć, ale gotujemy osobno), drugiego dnia gotuję (bez soli), cieciorkę ok. 60-90min. Po odcedzeniu i lekkim przestudzeniu (lub jak jest już zmina) dodaję wyciśnięty czosnek, doprawiam solą, pieprzem, majerankiem, papryką slodką, może być bazylia... Wszystko wrzucam do malaksera i blenderuję na gładką masę. Dodaję podsmażona cebulę. W tym momencie mam smaczną pastę do chlebasmile Jeśli chcę mieć pieczony pasztet dodaję jeszcze jajko (niekoniecznie),trochę tartej bułki i oliwy. Piekę w keksówce ok. 40-50min. Przed pieczeniem wierzch smaruję oliwą, można oprószyć np. razowa mąką.
      To jest najprostsza wersja wegerariańskiego pasztetu.
      Do blederowanej masy można także dorzucić np. ugotowane warzywa np. marchewkę, seler, pietruszkę, zmielone pestki dyni, sezamu, natkę pietruszki.
      My lubimy kanapki : chleb razowy+pasztet+kiszony ogórek. Moja niespełna czterolatka uwielbia te pasty/pasztety.
      4. Pasta z soczewicy. Gotuję czerwoną lub żółtą soczewicę w niewielkiej ilości bulionu, tak żeby w czasie gotowania bulion zdążył odparować (zalewam soczewnicę tak, aby bulion sięgał ok. 2cm ponad ją).Soczewicę rozcieram (lub blederuję) i dodaję podsmażoną na oliwie cebulę. Gotowe. Takiej masy używam też do razowych pierogów. Soczewicę z cebulą mieszam wówczas z ugotowaną kapustą kiszoną, dodaję majeranej, kminek.
      • anetapzn Re: Aneta i Ofelia - przepisy 28.02.11, 13:52
        taba18 napisała:

        > Przepisów właściwie nie mam, ale spróbuję opisać jak mniej więcej robię...

        Dzięki dobra kobietosmile
    • alicez :-) 28.02.11, 16:09
      Mówią iż należy codziennie jeść jedno jabłko ze względu na żelazo i jednego banana ze względu na potas. I też jedną pomarańczę na wit. C i pół melona żeby poprawić trawienie, oraz filiżankę zielonej herbaty bez cukru aby zapobiegać cukrzycy.
      Każdego dnia należy pić dwa litry wody (tak, a potem je wysikać na co schodzi dwukrotnie więcej czasu niż na wypicie)
      Codziennie należy pić Activię lub inny jogurt, żeby mieć L. Casei Defensis, i choć nikt nie wie co to za g.. jest, wygląda na to że jeśli codziennie nie zjesz półtora miliona, zaczynasz widzieć ludzi niewyraźnych..
      Codziennie jedną aspirynę żeby zapobiegać zawałowi i lampkę czerwonego wina w tym samym celu, plus jeszcze jedną białego na układ nerwowy. I jedno piwo już nie pamiętam na co. Jeśli wypijesz to wszystko razem, to nawet
      jeśli od razu dostaniesz wylewu, to nie masz się co przejmować, bo nawet się nie zorientujesz..
      Codziennie trzeba jeść błonnik. Dużo, ogromne ilości błonnika, aż zdołasz wypróżnić cały sweter. Należy przyjmować między sześcioma a ośmioma posiłkami dziennie, lekkimi, i oczywiście nie zapominając o dokładnym pogryzieniu sto razy każdego kęsa. Robiąc małe obliczonko już na samo jedzenie zejdzie Ci z pięć godzinek.
      A, po każdym posiłku należy umyć zęby, to znaczy po Activii, i błonniku zęby, po jabłku zęby, po bananie zęby... i tak dokąd starczy zębów..
      Lepiej powiększ łazienkę i wstaw sprzęt audio, ponieważ między wodą, błonnikiem i zębami spędzisz tam dziennie wiele godzin..
      Trzeba spać osiem godzin i pracować kolejne osiem, plus pięć jakie potrzebujemy na jedzenie = 21. Jeśli nie spotka Cię coś niespodziewanego zostają Ci trzy. Wg statystyk oglądamy telewizję trzy godziny dziennie. No dobrze, już nie możesz, bo codziennie trzeba spacerować co najmniej pół godziny (dane z doświadczenia - lepiej po 15 minutach wracaj, bo inaczej z
      pól godziny zrobi Ci się godzina)
      Należy dbać o przyjaźnie, gdyż są jak rośliny, należy je podlewać codziennie, i jak jedziesz na wakacje, to jak sądzę również. Ponadto należy być dobrze poinformowanym, więc trzeba czytać co najmniej dwa dzienniki i jeden artykuł z czasopisma, żeby skontrastować informacje. A! trzeba uprawiać sex każdego dnia, ale bez popadania w rutynę, trzeba być
      innowatorskim, kreatywnym, odnowić uczucie pożądania. To wymaga swojego czasu. A co dopiero jeśli ma to być sex tantryczny! (celem przypomnienia: po każdym posiłku myjemy zęby!)
      Na koniec z moich obliczeń wychodzi mi jakieś 29 godzin dziennie. Jedyne rozwiązanie jakie przychodzi mi do głowy to robienie kilku rzeczy na raz, na przykład : bierzesz prysznic się w zimnej wodzie i z otwartymi ustami, w ten sposób połykasz 2 litry wody. Wychodząc z łazienki ze szczoteczką do zębów w ustach uprawiasz sex (tantryczny ) ze swoim partnerem/partnerką, który w międzyczasie ogląda telewizję, i opowiada Ci co się dzieje na ekranie, w czasie gdy szczotkujesz zęby,masz jeszcze jedną wolną rękę? Zadzwoń do przyjaciół!! I do rodziców!! Wypij wino (po telefonie do rodziców przyda się)
      Uff.. Jeśli zostały Ci jeszcze dwie minuty, to prześlij to dalej do przyjaciół (których trzeba podlewać jak rośliny). A teraz już Cię zostawiam, bo z jogurtem, połową melona, piwem, pierwszym litrem wody i trzecim posiłkiem z błonnikiem, nie wiem już co zrobić, ale pilnie potrzebuję ubikacji. A! po drodze wezmę szczoteczkę do zębów..
      • dzioucha_z_lasu Re: :-) 01.03.11, 12:23
        Śliczne big_grin
        • anetapzn Re: :-) 01.03.11, 13:02
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > Śliczne big_grin
          >
          Tez się pod tym podpisujęsmile Nic tylko żyć zdrowo i popaść w przesadęsmile
      • malgosia.w Re: :-) 01.03.11, 19:18
        Alicez popłakałam się ze śmiechu smile
        Boskie!
      • madzioreck Re: :-) 01.03.11, 20:32
        Hahahahahahaha, turlam się, hahahahaha big_grin
        Dobre ;P
    • alex_k Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 01.03.11, 17:27
      Natchniona wątkiem dokoptowałam dziś do mojej kwaszonej kolekcji kapuchę, jedną zwykłą, jedną z żurawiną. Jest to moj debiut kapuściany, mam nadzieję, że efekt będzie jadalny tongue_out
      Obok kapusty rosną sobie kiełki, dalej dojrzewa zakwas na żurek, za nim dzbanek z jogurtem, a na końcu zakwas na chleb.
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2636556,2,1,003.html
      Na półce często stoi też kwas buraczany smile
      • zott36 Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 03.03.11, 14:55
        Padłam :] boskiesmile
        • sajolina Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 06.03.11, 18:09
          To ja może jeszcze dorzucę kupowanie przypraw w sklepach zielarskich (bez glutaminianu sodu, ale często z dodatkiem soli). I zupy cioci zosi firmy sys, gotowe mieszanki przypraw, suszonych warzyw, kasz i makaronów, na opakowaniu jest napisane, że zupki są bez konserwantów i innej chemii. Pyszne są i bardzo szybkie, po 20 min jest zupkasmile

          I jemy tylko pełnoziarniste chleby i makarony, ciemny ryż, żadnych sosów z proszku, ani "naturalnych" na zasmażce, żadnego zabielania zup (ew. jogurtem na talerzu albo miksuję część warzyw albo dorzucam zblenderowaną cebulę lub ziemniaka do zagęszczenia zupy). Jogurty owocowe robione samodzielnie blenderem, płatki śniadaniowe owsiane lub pełnoziarniste.

          Używam tylko oleju lnianego (budwigowego "lenvitol") i oliwy z oliwek, nie mam w ogóle zwykłego oleju ani masła w domu. "Smażymy" na wodzie na zwykłej patelni teflonowej albo na grillowej.

          Na kolację często, zwłaszcza latem, robimy sałatki ze świeżych warzyw z dodatkiem prażonego słonecznika i dyni.

          Ze słodyczami i słodkimi napojami jest za to bardzo ciężko, zwłaszcza u mojej szanownej połówki, która uwielbia mrożone herbaty, krakersy, chrupki itp. ja tylko podjadam czekoladę, najchętniej gorzką z chilli. Nie umiem go tego oduczyć, nie mam też przekonującego zamiennika.......uncertain
          • otterly Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 06.03.11, 19:26
            sajolina napisała:


            > Ze słodyczami i słodkimi napojami jest za to bardzo ciężko, zwłaszcza u mojej s
            > zanownej połówki, która uwielbia mrożone herbaty, krakersy, chrupki itp. ja tyl
            > ko podjadam czekoladę, najchętniej gorzką z chilli. Nie umiem go tego oduczyć,
            > nie mam też przekonującego zamiennika.......uncertain

            Akurat mrożoną herbatę można zrobić w bardzo prosty sposób za zwykłej herbaty (ja najbardziej lubię z senchy np. z cytryną lub płatkami róży. A krakersy i chrupki można zamienić na np. wafle ryżowe (nam najbardziej smakują ze słonecznikiem i z solą morską), ryż dmuchany. Krakersy zamieniłabym na wafle serowe (tylko poczytaj składy przed kupieniem, ja kupuję w sklepie eco i mają w składzie tylko ser, mąkę i jajka). Możesz tez sama zrobić nachosy z tortilli podpieczonych w piekarniku. Czekolada to IMO żadne zło. Tylko bez nadzienia i najlepiej z orzechami.
            • sajolina Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 07.03.11, 11:21

              Akurat mrożoną herbatę można zrobić w bardzo prosty sposób za zwykłej herbaty (ja najbardziej lubię z senchy np. z cytryną lub płatkami róży.


              Spróbuję, a ile taka herbata "wytrzymuje" zanim się zepsuje?

              A krakersy i chrupki można zamienić na np. wafle ryżowe (nam najbardziej smakują ze słonecznikiem i z solą morską), ryż dmuchany.


              Też jemy, ale co chrupki to chrupkitongue_outP ja lubię te ze słonecznikiem albo z popcornem

              Możesz tez sama zrobić nachosy z tortilli podpieczonych w piekarniku.

              Tortilla też mi się nie jakoś szczególnie zdrowauncertain chyba, że jest jakaś wersja eko. A to wtedy upiec z przyprawami?
              • otterly Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 07.03.11, 11:37
                sajolina napisała:

                >
                > Akurat mrożoną herbatę można zrobić w bardzo prosty sposób za zwykłej herbaty (
                > ja najbardziej lubię z senchy np. z cytryną lub płatkami róży.

                >
                > Spróbuję, a ile taka herbata "wytrzymuje" zanim się zepsuje?

                Nie wiem ile wytrzymuje. Piję mrożoną herbatę tylko latem. Robię duży dzbanek, wstawiam do lodówki i tam sobie stoi, a kto chce, ten bierze. Nigdy mi nie wytrzymała do następnego dnia, bo moi domownicy ją uwielbiająsmile Spokojnie cały dzień może stać. Dodaję do niej cytrynę, wtedy nie ciemnieje i nie wytrąca się osad.



                > Tortilla też mi się nie jakoś szczególnie zdrowauncertain chyba, że jest jakaś wersja
                > eko. A to wtedy upiec z przyprawami?

                To zależy co wg Ciebie znaczy "zdrowa". Wiadomo, że zawiera emulgatory i dodatki spulchniające (podobnie jak wszelkie kupne pieczywo), więc jeśli unikasz takich dodatków, to nie jest "zdrowa". Natomiast jeśli miałaby zastąpić tłuste, paskudne chipsy - jest zdecydowanie od nich bardziej "zdrowa". Nachosy robię do chilli con carne, bo my w ogóle nie jadamy przekąsek, ale pomyślałam, że jeśli chcesz je czymś zastąpić, to tortille byłyby znacznie zdrowsze. Tnę je na trójkąty, czasem lekko marze oliwą (albo wodą), posypuję solą morską i świeżo mielonym pieprzem i wkładam na chwilę do nagrzanego piekarnika. Trzeba uważać, bo lubią się szybko palić.

                Kolejnym zamiennikiem chrupek mogą być prażone orzechy i migdały (lub w ogóle różne pestki). Migdały to nawet tylko lekko podgrzane w mikrofalówce są supersmile
                • otterly sorry za błąd ort. 07.03.11, 11:39
                  O boże, jakiego byka walnęłam! smile Mażę oliwą, oczywiście wink
    • ladyjm Re: dobre zwyczaje zywieniowe w domu-baza pomyslo 06.03.11, 22:45
      bardzo fajny watek smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja