Dlaczego WDPD pali papierosy?

21.03.11, 12:12
W wątku o uzależnieniach część z Was przyznała się do palenia. Dlaczego palicie? Dlaczego panująca nad swoim życiem osoby ulegają takiemu nałogowi?
    • sadosia75 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 12:13
      Bo to nalog a z nalogu wychodzi sie bardzo ciezko.
      • b-b1 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 13:15
        sadosia75 napisała:

        > Bo to nalog a z nalogu wychodzi sie bardzo ciezko.
        To raz, a po drugie wyjście z nałogu zaowocowałoby(w moim przypadku) nadmiarem ciałka do kochania big_grin, a tego wole uniknąć.
        • sadosia75 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 13:32
          W moim przypadku wqrwem totalnym smile
          Wole oszczedzic tego mojej rodzinie smile
          • b-b1 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 13:53
            sadosia75 napisała:

            > W moim przypadku wqrwem totalnym smile
            > Wole oszczedzic tego mojej rodzinie smile

            ..i tym hasłem się bronię przed namowami mojego m -który rzucił kilka miesięcy temu big_grin
            ...chociaż z jego punktu widzenia podobno nie było tak źle-z mojego-masakrycznie-myslałam, że go zabiję po wielokroć.

            Znaczy obie jesteśmy świadome co się bedzie działobig_grin
            • aniuta75 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 14:01
              A ja bym miała to, co Wy obydwie byście miały wink.
            • kr_ka_11 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 14:03
              jeśli byście jednak zachciały kiedyś rzucić, (żeby było jasne, rozumiem, że można nie chcieć i koniec) prawie bezboleśnie udało mi się z tabexem (po 10 latach palenia). nie przytyłam drastycznie i nie pozabijałam się z mężem, a rzucaliśmy równocześnie.
              • sadosia75 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 14:06
                Kiedys rzucalam z plastrami z nikotyna. zanim wsiadlam dosamolotu obkleilam sie nimi i wytrzymalam 3 godziny. po tym czasie bylam gotowa wylizywac nikotyne z plastrow.
                Gumy, tabletki, zajmowanie rak, ksiazki o rzucaniu.
                i nic...
                rzucalam tylko przed ciaza i po porodzie. pozniej wracalam.
                nawet mrozy zima mnie nie zniechecily. palilam na balkonie stojac w klapkach i mialam wrazenie, ze zaraz przymarzne do balkonu ale palilam cierpliwie.
                • kr_ka_11 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 15:19
                  sadosia75 napisała:

                  > Kiedys rzucalam z plastrami z nikotyna.

                  no i właśnie rzucanie za sprawą kuracji nikotynowej jakby nie było, jest z góry skazane na niepowodzenie. tabex nie ma w skladzie nikotyny i dziala poprzez chwilowe uzaleznienie tych samych receptorow na ktore dziala nikotyna. jest na recepte (przeciwskazaniem jest nadciśnienie i coś tam jeszcze) zatem nie można go reklamować i mało kto w ogóle o nim wie, a pomógł ogromnej liczbie osób rozstać się z nałogiem. mój mąż próbował nicoretów i tym podobnych również z zerowym skutkiem, tylko pieniądze wyrzucił w błoto a tu kuracja 21 dniowa kosztuje ok. 50 zł. dobra, więcej już nie piszę bo wyjdzie, że mnie jakiś farmaceutyczny koncern najął wink
                  • sadosia75 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 15:26
                    Sprawdzilam w necie i ze sie tak wyraze dupa...
                    mam chorobe wrzodowa sad i nie nadaje sie na ta kuracje.
                    Kurcze no sad
                    • kr_ka_11 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 16:17
                      sadosia75 napisała:

                      > Sprawdzilam w necie i ze sie tak wyraze dupa...
                      > mam chorobe wrzodowa sad i nie nadaje sie na ta kuracje.
                      > Kurcze no sad


                      uncertain
                      • kotwtrampkach Re: gumy, plastry etc 22.03.11, 01:23
                        ale pozbycie się uzależnienia fizycznego (czyli to, na co wpływają plastry, gumy, tabletki i tak naprawdę przedłuzają czas trwania i oddalają detoksykację organizmu wink ), to maksymalnie 7 dni abstynencji. POtem zostaje tylko głowa. I znajomi, palarnia w pracy, miejsca, czynności, kawa, alkohol..

                        I dużo czasu z którym nie wiadomo co zrobić (każdy papieros to min. 5 minut , u niektórych z przygotowaniem okołopalącym nawet 20min) Jezeli ktoś wypalał paczkę - mnożymy przez 20sztuk i wiadomo jak duzo zajęć trzeba sobie "dołozyć" do planu dnia smile

                        się rzucało, się wie smilesmile
                  • johana75 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 14:18
                    kr_ka_11 napisała:

                    > sadosia75 napisała:
                    >
                    > > Kiedys rzucalam z plastrami z nikotyna.
                    >
                    > no i właśnie rzucanie za sprawą kuracji nikotynowej jakby nie było, jest z góry
                    > skazane na niepowodzenie. tabex nie ma w skladzie nikotyny i dziala poprzez ch
                    > wilowe uzaleznienie tych samych receptorow na ktore dziala nikotyna. jest na re
                    > cepte (przeciwskazaniem jest nadciśnienie i coś tam jeszcze) zatem nie można go
                    > reklamować i mało kto w ogóle o nim wie, a pomógł ogromnej liczbie osób rozsta
                    > ć się z nałogiem. mój mąż próbował nicoretów i tym podobnych również z zerowym
                    > skutkiem, tylko pieniądze wyrzucił w błoto a tu kuracja 21 dniowa kosztuje ok.
                    > 50 zł. dobra, więcej już nie piszę bo wyjdzie, że mnie jakiś farmaceutyczny kon
                    > cern najął wink

                    Potwierdzam moja 2 połowa rzuciła tez z Tabexem, nie pali od kilku miesięcy i nadal jest chudy ;P
                  • ja.babcia Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 31.03.11, 15:35
                    kr_ka, po tabexie bardzo smacznie mi się paliło
        • anetapzn Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 14:18
          b-b1 napisała:

          > sadosia75 napisała:
          >
          > > Bo to nalog a z nalogu wychodzi sie bardzo ciezko.
          > To raz, a po drugie wyjście z nałogu zaowocowałoby(w moim przypadku) nadmiarem
          > ciałka do kochania big_grin, a tego wole uniknąć.
          No niestety u mnie też lekkim nadmiarem- po 7 latach niepalenia większosc nadmiaru zgubiłam ale ze 4 kg jeszcze mi zostały.
    • anetapzn Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 14:17
      Nie palę 7 lat, ale chyba zacznę z powrotem, bo szlag mnie dziś najjaśniejszy trafia w pracy- jakieś mega skumulowanie durnych klientów sad((( a co mowią- jaki poniedziałek taki cały tydzień. Chyba zacznę palić z powrotem.
    • jarka63 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 14:43
      Nie palę od 4 lat i wcale nie musiałam rzucać - palenie samo mnie rzuciło, po prostu przestały mi smakować papierosy.
      • mama.rozy Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 15:31
        tak drastycznie-rzuciłam palenie w liceum(a paliłam sporo od 8 klasy podstawówki),jak siedziałam przy umierającej na raka płuc babci.wtedy nie było takiej opieki paliatywnej jak teraz,babcia po prostu umierała z bólu.
        po kilku latach zaczęłam pracę w hospicjum i byłam przy śmierci wielu ludzi,których wykończyły papierosy.i co ciekawsze-w hospicjum(gdzie pracowałam),chorzy mogą palic.bo to często juz ich jedyna pociecha.
        ale za to maniakalnie palę w myślachsmilenałóg pozostaje na całe życiewink
      • keepersmaid Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 17:11
        O, mnie tez palenie rzucilo smile
        Jakies 6-7 lat temu.
    • autumna a czemu WDPD w ogóle zaczęła? 21.03.11, 17:11
      Nie palę i zastanawia mnie, czemu wciągnęłyście się w to świństwo? Szczególnie że podobno za pierwszym razem nie smakuje (niektórzy wręcz rzygają) i trzeba się przyzwyczaić?
      • b-b1 Re: a czemu WDPD w ogóle zaczęła? 21.03.11, 17:22
        autumna napisała:

        > Nie palę i zastanawia mnie, czemu wciągnęłyście się w to świństwo? Szczególnie
        > że podobno za pierwszym razem nie smakuje (niektórzy wręcz rzygają) i trzeba s
        > ię przyzwyczaić?
        >
        >

        Kiedy poszłam na studia-dostawałam kieszonkowe, które natychmiast prawie w całości wydawałam na dobry kosmetyk, czy fajny ciuch big_grin, a że trzeba było coś jeść to 1 papieros na obiad, czy na kolacje był całkiem dobrym zapychaczem . I tak już z górki poszło...
      • madzioreck Re: a czemu WDPD w ogóle zaczęła? 21.03.11, 19:43
        "Podobno". Ja nie rzygałam, nie kasłałam, a nawet się nie zakrztusiłam. Zasmakowało wink
        • madzioreck Re: a czemu WDPD w ogóle zaczęła? 21.03.11, 19:44
          A jeśli chodzi o samo wyciągnięcie łapy - cóż, człowiek był młody i durny, bo oczywiście żadnego racjonalnego powodu nie ma.
    • madzioreck Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 21.03.11, 20:16
      mkaroli napisała:

      > Dlaczego panująca nad swoim życiem osoby ulegają takiemu nałogowi?

      Jesteś psychologiem czy jak?wink Takie skojarzenie smile
      Równie dobrze mogłabym zapytać o to samo osoby uzależnione od słodyczy na przykład. Albo internetu. Albo tysiąca innych rzeczy, choć dużo osób, jak słyszy nałóg, to myśli: faje, alkohol, narkotyki. Odpowiedź: bo człowiek jest ułomny.
      • mkaroli Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 22.03.11, 19:05
        Jestem żona domową smile Zaciekawiało mnie po prostu, dlaczego osoby, dorosłe nie radzą sobie z nałogiem, alkoholizm się leczy, narkomanię też, a od słodyczy można się odzależnić. Moja mama walczy ostatnio z paleniem (własnym) po ponad 40 latach uzależnienia, więc temat dla mnie aktualny. Co do własnych uzależnień to byłam uzależniona od tabletek więc wiem co to nałóg i jak trudne jest wyjście z niego.
    • allija Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 22.03.11, 01:05
      ja paliłam wiele lat. Zaczęło sie od szkoły sredniej, wiadomo jak to jest, spotkania w gronie kolezanek, kolegów, jakieś knajpki, kazdy chciał być już dorosłym a papieros miał byc dowodem na tę dorosłość. Kiedys palili prawie wszyscy, dokładnie odwrotnie niz jest teraz. To odpowiedź na pytanie skad wziął sie nałóg.
      Po latach mialam juz dość odoru w ustach, brzydkich zębów, miałam tez świadomośc wpływu papierosów na stan mojej skóry i ogólnie kondycji. Postanowilam cosśz tym zrobić. Poszłam na akupunkturę. Po zabiegu wejście do mieszkania było nie lada przeżyciem, od progu odrzucił mnie smród papierochów. Sam zabieg wystarczył na jakies dwa tygodnie, niestety. Ale znowu poczułam co to znaczy życie bez papierosa.
      Potem zaczęłam stosowac niqutin. I nie zgodze się że one nic nie dają. Wszystko trzeba robic bez wysiłku, powoli, bez szoku dla organizmu i da się. Ja robiłam tak, ze najpierw co któregos papierosa zastępowałam pastylka niqutin aż w końcu zostałm tylko przy pastylkach, i tak powoli udało się. Kuracja jest dłuższa ale delkatna dla nałogowca, bez skutków ubocznych w postaci tycia czy napadów szału.
      • kr_ka_11 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 22.03.11, 09:05
        ja też zaczęłam w liceum, baardzo młodo, dla towarzystwa się zaczęło ale też nie było mi niedobrze, zasmakowało można powiedzieć (wiem, że to niepojęte dla kogoś kto nigdy nie palił). w sumie na początku paliłam okazjonalnie, dymek do towarzystwa, na studiach wiadomo, w przerwach między zajęciami i weekendowo głównie (przy okazji imprez - przy alkoholu najbardziej ciągnęło i najbardziej smakowały wink), potem poznałam męża nałogowego palacza i wciągnęłam się na dobre. ale z czasem zaczęłam kaszleć jak gruźlik wink no i obliczyliśmy (po krakowsku wink) że puszczamy "z dymem" połowe naszej raty kredytu hipotecznego (może lepiej wkładać to do skarbony na lepsze wakacje) i to była duża motywacja. no i fakt, że kiedyś, może niedługo zachce być mamą i wypada się troszkę odtruć. no i ten tabex mi pomógł, nawet czasem jak sięgałam ot tak to już mi zupełnie nie smakowały, więc naprawdę bezboleśnie rzuciłam.
    • anu_anu Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 22.03.11, 09:19
      Zaczęłam palić na studiach i paliłam lat 15 z przerwą na ciążę i karmienie. Następnego dnia po zaprzestaniu karmienia - wróciłam do dymka... Po czym postanowiłam rzucić i - rzuciłam. Bez plastrów, tabletek i nie wiem czego tam jeszcze, po prostu przestałam palić, raz a dobrze.
      I tak już nie palę lat lat 27...
      Przy czym wiem co to nałóg i wydaje mi się, że jakbym raz zapaliła - to bym wróciła do palenia...
      • krapheika Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 22.03.11, 19:39
        A dlaczego nie? wszystko jest dla ludzi.Alkohol jest dla ludzi, narkotyki sa dla ludzi, papierosy sa dla ludzi. Pale, bo chce, serio, serio, potrafie gdy jest brzydka pogoda nie isc do sklepu po fajki, bo zimno, leje i cos tam jeszcze, czekam az bedzie piekniej na swiecie i nie umieram z tesknoty za fajka, a jak juz ladnie jest to wychodze kiedys tam kupuje albo i nie i tyle. Poza tym nie pale w domu, tylko na balkonie, wiec jak jest psia pogoda to nie mam ochoty wylazicbig_grin w sumie to lato najbardziej sprzyja paleniubig_grin
        • mkaroli Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 10:38
          Jak rozumiem mieszkasz w własnym domku? bo paląc na balkonie w bloku zasmradzasz Twoim dymem mieszkanie sąsiadom sad
          • sadosia75 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 16:25
            A ja mieszkam w bloku. Na dymku spotykam sie z sasiadka z boku ( blok dostawion do mojego ) i sasiadem z gory. dym im nie przeszkadza. do sasiada z boku mam daleko. mieszkam w naroznym mieszkaniu. i szczerze mowiac jak mi sasiad wyjedzie z tekstem, ze mu dym przeszkadza to go utluke. bo mu nawet moja krajalnica przeszkadza, moj odkurzacz, moje dzieci i w ogole to po 18 powinna byc cisza jak makiem zasial.
            Gdyby to byl inny sasiad to bym przeprosila i obiecala dymic w innym kierunku. ale temu gadowi no nie popuszcze i nie ma mocnych zeby mnie zmusili do tego.
            taka swinia jestem big_grin
          • krapheika Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 19:16
            A to ciekawe, sasiad obok pali na balkonie a u mnie w domu nie czuc fajek.Ja jak pale tez nic sie do domu nie przedostaje.Nie mieszkam w typowym bloku i bardzo ciezko jest kogos zasmrodzic.Poza tym mam dwa balkony do wyboru, wychodze tam gdzie akurat pada slonce.O zgrozo, wszyscy sasiedzi i ja posiadamy grille elektryczne i grilujemy sobie letnia pora.Nikt sie nie bulwersuje.Ogolnie ja mam normalnych sasiadow i nie mam problemow.Odlurzamy sobie nawzajem przed drzwiami, bo mamy dywany na schodach, tylko boki mamurowe, zawsze jest czysto.Mamy tez liste kto czysci drzwi wejsciowe w danym tygodniu, bo szklane sa i szybko sie brudza, zatrudnianie sprzataczki tylko do drzwi i przetarcia windy jest glupota.Mozna odkurzac w niedzielebig_grin pralka, zmywarka i wszystkie urzadzenia domowe moda chodzic o kazdej porze, nic nie slychac.Jedyne o co poprosila sasiadka to to by moj syn nie jezdzil autkiem od godziny 20 bo ona wczesnie spac, chodzi zaden problem, bo syn odzie spac o 19.30 i sama tego halasu wieczorowa pora nie znosze, to halas pralki i wszystkich urzadzen razem wzietych, wiec dlatego slychacbig_grin
            • krapheika Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 19:22
              Aaa i sasiedzi z calego osiedla mowia sobie dzien dobry, bez wzgledu czy sie znaja czy nie.Mamy spokoj, cisze, nie ma zadnych obcych, nikt nie przesiaduje przed klatkami z piwem w reku i nie robi rozrob, Nie ma psich kup, petow i innych smieci.Dbamy, by wokol domow byly swieze kwiaty posadzone i wszystko ladnie wygladalo.Jak sie chce, to mozna.
    • baas1 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 15:57
      zaczęłam palic jak miałam 20lat i już nie moge przestać. Koleżanka, która paliła od liceum, może nie palić miesiącami,potem zapalić jednego, potem znów nie palić, widocznie jedni są uzależnieni, inni palą, bo palą.Rzuciłam raz za pomocą BRT, nie paliłam 3 lata,w tzw. międzyczasie zaszłam w ciążę, urodziłam dziecko i ponieważ do pracy nie mogłam wrócić (bo firma padła), opiekowałam się córką. Kiedy miała 1,5 roku pojechałam do tej właśnie koleżanki, zapaliłam od niej jednego do piwka,na drugi dzień drugiego i poszło. Teraz córka ma 6 lat,próbowałam niquitinów i innych metod. Nie mogę. A bez wspomagaczy jestem jak potwór z japońskich bajek, pozabijałabym. Inna rzecz, że jestem kłębkiem nerwów, tak mi się ostatnio życie pokomplikowało.Spróbuję z Tabexem,o którym ktoś tu pisał, może tak się uda. Aha, w domu nie palę, wychodzę na dwór, żeby innych nie truć, ale i tak ubrania śmierdzą i włosy.
      • kr_ka_11 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 16:11
        Spróbuję z Tabexem,o którym ktoś tu pisał, może
        > tak się uda.

        spróbuj, może akurat Ci się uda. uprzedzam tylko, że przy maksymalnej dawce, czyli na początku są problemy ze snem, najpierw z zaśnięciem a potem często senna jazda jak po jakimś absyncie smile ale to tylko te pierwsze chyba 3 dni, potem organizm się przyzwyczaja. zresztą poszukaj w sieci, są całe wątki na forach gdzie ludzie są lub byli na tej kuracji.
        • ivoncja Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 21:39
          > spróbuj, może akurat Ci się uda. uprzedzam tylko, że przy maksymalnej dawce, cz
          > yli na początku są problemy ze snem, najpierw z zaśnięciem a potem często senna
          > jazda jak po jakimś absyncie smile ale to tylko te pierwsze chyba 3 dni, potem or
          > ganizm się przyzwyczaja

          Mój małżonek rzucał z Tabexem... i musiał rzucić Tabex, miał takie koszmary senne, że nie chce ich nawet wspominać. Na szczęście nieco później rzucił z dnia na dzień- ot, tak, stwierdził że "coś mu się w głowie przestawiło"- po 20 latach palenia i kilkunastu nieudanych próbach. Inna sprawa, że było to wkrótce potem, jak teściowa zmarła na raka płuc... Tylko czy niektórzy naprawdę potrzebują aż takiego ciosu, żeby rzucić coś co nie dość, że jest głupie, to jeszcze drogie i szkodliwe?

          ---------------------------
          Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
          ---------------------------
          ivoncja.blox.pl/html
          • kr_ka_11 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 24.03.11, 09:00
            ivoncja napisała:
            > Mój małżonek rzucał z Tabexem... i musiał rzucić Tabex, miał takie koszmary sen
            > ne, że nie chce ich nawet wspominać.

            no jest w tym środku coś bardzo dziwnego, pierwszy raz w życiu miałam ciąg dalszy snu przed oczami, pomimo, że byłam już obudzona, siedziałam na łóżku i wiedziałam, że oglądam obraz jak film w kinie, to się chyba sen na jawie nazywa. masakra..
    • forencka Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 21:34
      Bo nie panujemy?
    • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 23.03.11, 21:47
      Ja nie palę, za to mam dość duży syf w domu więc się wyrównuje tongue_out
      • baas1 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 24.03.11, 10:27
        Ja mam syf w domu jak palę, jak próbowałam rzucać, to miałam czyściutko, bo musiałam się czymś zająć i nerwowo wszystko czyściłam, odkamieniałam, tarłam, odkurzałam, domywałam.
        I darłam się na wszystkich, ze co to jest, kurna, tu papierek, tu ogryzek, tu szklanka na szafce.

    • ko_kartka Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 24.03.11, 11:29
      Banalnie: zaczęło się od studenckich imprez, potem spotkałam partnera, który też popalał i się wzajemnie wciągnęliśmy. Teraz przemyśliwam, żeby rzucić, bo przestali produkować moje ulubione papierosy i nie smakują mi już zbytnio inne, ale robię się nerwowa, jak nie mam paczki pod ręką. W moim wypadku to uzależnienie psychiczne bardziej niż fizyczne. A najbardziej mnie rozśmiesza warunkowanie: palę na dworze, na tarasie własnym głównie, w związku z czym w pomieszczeniach zamkniętych potrafię przesiedzieć kilka godzin i nawet nie pomyśleć o papierosie, ale gdy wychodzę na świeże powietrze, natychmiast grzebię w kieszeni za fajką, odruchowo i przymusowo. Nie lubię palenia w pomieszczeniach zamkniętych, papieros kompletnie mi wtedy nie smakuje.
    • kropkaaga Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 29.03.11, 21:00
      Ja nie palę już jakieś 6-7lat.A paliłam dlatego bo strasznie lubiłam.Paliłam dużo.Czy długo?Około 10 lat.Zaczęłam w liceum.Tak bez sensu.Inne koleżanki paliły na każdej przerwie a ja wiecznie siedziałam w klasie.I na dyskotece zaczęłam.Zupełnie bez sensu.Niestety bardzo polubiłam.A jak zaczęłam pracować to już całkiem wpadłam.Miałam pieniądze i mogłam kupić tyle fajek ile chciałam.A chciałam dużo.Na prawdę lubiłam palić.Do tej pory czasem mam chęć zapalić.Podobno nałogowcem zostaje się na całe życie.Od rzucenia nie zapaliłam ani razu.Nawet najmniejszego "macha".Rzuciłam z dnia na dzień.Bardzo kaszlałam w nocy.Wręcz się dusiłam.Rano wstałam do pracy tak wykończona tym kaszlem,że zamiast sięgnąć po papierosa(jak to zwykle bywało) postanowiłam sobie,że...
      zapalę późniejsmile
      Dojechałam do pracy.Ale nie miałam ochoty zapalić.Na przerwie też nie.Znajomi nie mogli uwierzyć.Wyszłam z pracy sama sobie nie dowierzając.Nie zapaliłam ani jednego papierosa.Już miałam sięgnąć ale sobie pomyślałam,że może wytrzymam do wieczora.Wieczorem byłam z siebie tak dumna,że do ust fajki nie wzięłam.Wszyscy w okół zszokowani.Nie dawali mi szans,że przestanę palić.Chyba postanowiłam im udowodnić(nie sobie),że przestanę.A,że na tym ja skorzystałam to podwójny sukces.Tak rzuciłam.Taka sobie historia.Myślę,że już raczej nie zapalę.Przeszłam bardzo ciężkie chwile i nie sięgnęłam po papierosa to chyba mnie to już nie spotka.Niestety w dalszym ciągu miło palenie wspominam bo lubiłam to ogromnie.To chyba takie skrzywdzenie pozostałowink
    • ladyjm Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 31.03.11, 16:32
      kto pali ten pali. ja nigdy nie wypalilam ani jednej fajki smile
    • sadosia75 Rzucam z Tabexem 10.04.11, 23:11
      Bylam u lekarza, porozmawialismy, zrobilismy kilka dodatkowych badan i wyszlo, ze moge brac tabex.
      Biore 3 dzien jutro 4. pale uncertain ale zdecydowanie mniej. dziennie max 3 papierosy. nie smakuja. pale raczej z przyzwyczajenia.
      Dziewczyny czy jak Wy albo Wasi mezowie rzucali to tez tak bylo? nie smakuja, sa obrzydliwe ale ciagnie?
      tak wiem z natury sa obrzydliwe smile ale teraz sa ochydne az oj smile
      • b-b1 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 08:03
        sadosia75 napisała:

        > Bylam u lekarza, porozmawialismy, zrobilismy kilka dodatkowych badan i wyszlo,
        > ze moge brac tabex.
        > Biore 3 dzien jutro 4. pale uncertain ale zdecydowanie mniej. dziennie max 3 papierosy
        > . nie smakuja. pale raczej z przyzwyczajenia.
        > Dziewczyny czy jak Wy albo Wasi mezowie rzucali to tez tak bylo? nie smakuja, s
        > a obrzydliwe ale ciagnie?
        > tak wiem z natury sa obrzydliwe smile ale teraz sa ochydne az oj smile
        >

        Jeżżżżuuuu -naprawdę rzucasz???? Podziwiam!!
        Trzymam mocno, mocno kciuki!!!
        Trzy papierosy dziennie-to jak dla mnie i tak wielki sukces!!
        ..a masz jakieś dodatkowe objawy oprócz smakowych?

        Mój mąż brał tablety niquitin -zamiast kolejnego papierosa-kolejna tableta. Czyli pierwsze dni ciągle miał jakąś pod językiem. Potem coraz większe przerwy, az w końcu przestał jeść tablety.
        Zaspokajał sięganie po papierosa-sięganiem po tabletę.

        • sadosia75 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 13:20
          Nie mam glodu nikotynowego. Wiec to najwazniejsze.
          Jestem troche drazliwa ale to z czasem przejdzie.
          Ciagle mam ten odruch siegania po papierosa i pykania sobie.
          Myslalam nad e-papierosem. ale nie wiem czy to takie zdrowe i normalne. w koncu ten odruch bede utrwalac a chce sie go pozbyc.
          dzis 4 dzien. jest dobrze smile nie pale, nie mam ochoty na papierosa i skutecznie unikam miejsc z papierosem smile
          • b-b1 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 13:30
            sadosia75 napisała:

            > Nie mam glodu nikotynowego. Wiec to najwazniejsze.
            > Jestem troche drazliwa ale to z czasem przejdzie.
            > Ciagle mam ten odruch siegania po papierosa i pykania sobie.
            > Myslalam nad e-papierosem. ale nie wiem czy to takie zdrowe i normalne. w koncu
            > ten odruch bede utrwalac a chce sie go pozbyc.
            > dzis 4 dzien. jest dobrze smile nie pale, nie mam ochoty na papierosa i skutecznie
            > unikam miejsc z papierosem smile

            Przejście teraz na e-papierosa jest bez sensu-za daleko zaszłaś. Ja korzystam z niego zamiennie-bo nikotyny dostarcza tyle samo ile w papierosie i odruch zaciągania zostaje zaspokojony. Od kiedy nasz kraj "niepalący" mam problem big_grin -więc wyciągam e-pena i palę nawet na lotnisku. Tylko korzyść z niego tak naprawdę żadna(chyba, że całkiem przejdę)-bo zamiast palić mniej-moge palić więcej , bo nawet tam, gdzie jest zakaz.
            ...ale to już dla Ciebie przedłużanie cierpienia....trzymaj się dalej tablet , bo dobrze rokujesz big_grin
      • kr_ka_11 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 10:24
        sadosia75 napisała:

        > Bylam u lekarza, porozmawialismy, zrobilismy kilka dodatkowych badan i wyszlo,
        > ze moge brac tabex.
        > Biore 3 dzien jutro 4. pale uncertain ale zdecydowanie mniej. dziennie max 3 papierosy
        > . nie smakuja. pale raczej z przyzwyczajenia.
        > Dziewczyny czy jak Wy albo Wasi mezowie rzucali to tez tak bylo? nie smakuja, s
        > a obrzydliwe ale ciagnie?
        > tak wiem z natury sa obrzydliwe smile ale teraz sa ochydne az oj smile

        no brawo!! big_grin

        dasz rade, mowie Ci!!!
        właśnie w tym rzecz, że przy tabexie papierochy przestają smakować, ja miałam wrażenie jakbym paliła jakieś siano. w 4 dniu zapaliłam ostatni raz (to był jeden papieros)
        i miałam już odruch wymiotny, zgasiłam w połowie.

        gratuluje decyzji smile i mocno trzymam kciuki!!

        pozdrawiam serdecznie
        • sadosia75 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 13:22
          No wlasnie mam takie same odczucia, ze pale cos obrzydliwego a nie mojego smacznego papieroska.
          zaoszczedzilam do tej pory ok. 50zl smile wrzucilam do skarbonki i pod koniec miesiaca pojde do empiku smile
          najgorsze sa te momenty odruchowe, ze cos trzymam w dloniach, ze cos pykam sobie. ale jak tak mam to natychmiast cos zaczynam robic,
          efekt jest taki, ze chyba dam ogloszenie, ze komus mieszkanie wysprzatam bo u siebie nie mam juz nic do zrobienia wink
          • kr_ka_11 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 13:33
            > najgorsze sa te momenty odruchowe, ze cos trzymam w dloniach, ze cos pykam sobi
            > e. ale jak tak mam to natychmiast cos zaczynam robic,
            > efekt jest taki, ze chyba dam ogloszenie, ze komus mieszkanie wysprzatam bo u s
            > iebie nie mam juz nic do zrobienia wink

            hehehe, rozumiem to doskonale, ta nadpobudliwosc to też efekt działania tego środka, nie masz problemów z zasypianiem??

            co do zajmowania rąk, robiłam sobie palki z marchewek i caly czas przegryzałam, pomagało.
            no i do skarbonki też zbieraliśmy, mieliśmy marzenie co do naszej podróży poślubnej no i udało się dozbierać wink
            • sadosia75 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 13:48
              Mam lekki problem z zasypianiem. Ale do tabletek dolozylo sie jeszcze kilka innych czynnikow wiec nie wiem czy to tylko dzieki tabletkom smile
              najgorsze byly pierwsze 2 dni. ten nawyk jest okropny. siegasz po papierosa, podpalasz i ciagasz.
              Dzis dostalam jeszcze rade z paluszkami.
              ale caly weekend skubalam pestki ( w sumie 10 opakowan ) i troche zajmowalo. ale nie do koncasmile
              mam tez zestaw
              -lizaki
              -guma do zucia
              -pestki
              - cukierki mietowe
              -jablka

              jak mam ten odruch to cos jem smile i odliczam czas do kolejnej tabletki smile jak zbawienia czekam tego momentu.
              • kr_ka_11 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 14:01
                o pestki tez dobra rzecz... i zdrowa.
                lizaki i cukierki ja odpuszczalam, bo cukier ale gumy do zucia tez byly w obrocie non stop.

                mnie też ciągnęlo do fajek ale jak napisałam po paru "machach" mialam dosc. mąż miał gorzej, bardziej go ciągnęło ale rownież smakowało koszmarnie. wrażenie jakbyś zamiast jednego wypaliła paczke? (paskudne uczucie w ustach).

                w piątym dniu znajdz sobie dużo rzeczy do czytania, robienia, bo już wted nie możesz pod żadnym pozorem, inaczej szlag trafi kuracje. ale wierz mi, coraz mniej bedziesz myśleć bo organizm już przyzwyczai sie do citizyny (czy jak to tam sie zwie) i ta mu wystarczy. pozostanie psychyczny ciąg ale nie tak silny by nie moc tego opanowac. poczytaj sobie w necie, bylo kilka dlugaśnych tematow ludzi rzucajacych z tabexem, to też forma terapi poczytac jak innym sie udalo, ma się wtedy więcej siły do walki.

                trzymam kciuki!!
                • sadosia75 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 14:31
                  Czytalam o tym jak ludzie rzucaja. I czasem mialam wrazenie, ze mnie sie nie uda. Jak facet pisal, ze palil 30 lat przestal z tabexem ale wyszedl ze znajomymi, poczestowali papierosem i poszlo z dymem.
                  dlatego ja juz uprzedzilam znajomych, ze znikam z zycia towarzyskiego na jakis czas. nie chce, zeby mnie kusili smile
                  najgorsze jest to, ze wlasnie czlowiek ma ochote zapalic nie z powodu glodu a prywyczki.
                  teraz ciagam sobie patyczek po lizaku smile
                  i wlasnie mam to wrazenie, ze wypalilam za jednym posiedzeniem cala paczke i do tego okropnie mocnych smile
                  staram sie nie myslec o paleniu. nie mam ochoty zapalic ale mam ochote potrzymac w reku smile to takie glupie wiem ale naprawde to takie przyjemne smile
                  Pilnuje godzin tabletki, wypijam i jestem spokojniejsza bo wiem, ze juz mam swoja dawke "nalogu" i bedzie coraz lepiej smile
                  Ale nerwowosc... o nie ma zmiluj. jak mnie cos wkurzy ale sobie cos przypomne.
                  wczoraj pol wieczoru wyrzucalam mezowi jak mi na 3 naszej randce powiedzial, ze mam zbyt czerwone policzki.
                  a znamy sie ponad dekade!!! nie powiem ile dokladnie bo to wstyd big_grin ze dorosla kobieta tak na faceta siadla. ale naprawde nie do opanowania jest ten nerw.
                  • johana75 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 15:16
                    Moja druga połówka też paliła ok 20 lat. Teraz nie pali ok pół roku. Ostatnio zapalił tak na próbę i wyrzucił mówi ze nie smakują. On najgorsze miał chyba po odstawieniu tabletek...musiał się bardzo kontrolować, bo z tabletkami nie czuł głodu a po końcu ich brania już tak wink
                    teraz je śledzie w oleju nałogowo...często po kawałeczku ;P
                    Trzymam kciuki smile
                  • kr_ka_11 Re: Rzucam z Tabexem 11.04.11, 17:41
                    sadosia75 napisała:
                    > Ale nerwowosc... o nie ma zmiluj. jak mnie cos wkurzy ale sobie cos przypomne.
                    > wczoraj pol wieczoru wyrzucalam mezowi jak mi na 3 naszej randce powiedzial, ze
                    > mam zbyt czerwone policzki.
                    > a znamy sie ponad dekade!!! nie powiem ile dokladnie bo to wstyd big_grin ze dorosla
                    > kobieta tak na faceta siadla. ale naprawde nie do opanowania jest ten nerw.

                    jak rzucaliśmy palenie prawie doszło do zerwanie zaręczyn, więc rozumiem doskonale wink
                    nerw x 2 = katastrofa wink ale warto było się pomęczyć smile
    • budzik11 Re: Dlaczego WDPD pali papierosy? 11.04.11, 17:24
      Sadosia, trzymam kciuki i podziwiam smile
      Ja rzuciłam przed pierwszą ciążą. Ot, powiedziałam sobie, że koniec z tym - i przestałam palić. Nie palę już ponad 6 lat i teraz nawet jak na ulicy przejdzie obok mnie ktoś z papierosem, to robi mi się niedobrze. Bleeee, nie wiem, jak można po kilku(nastu) miesiącach wrócić do palenia?
      A u mnie w rodzinie takie rzucanie z dnia na dzień to norma. Ojciec rzucił jak nagle trafił do szpitala i tam mu powiedzieli, że nie można palić (inni - wiadomo, palą gdzieś po kryjomu, a on nie). Matka - jak ojciec wyjechał na dłużej a jej się nie chciało do sklepu chodzić po fajki (a sklep przez ulicę).
      • sadosia75 Wysiadam :( 11.04.11, 20:04
        Mam ogromna chec zaciagania sie. naprawde. nie chodzi o nikotyne a o sam fakt zaciagania sie, wciagania w pluca czegokolwiek.
        Jutro ide do fryzjera ( tak dla poprawy humoru ) i zaczelam cwiczyc ( z mierzeniem i w ogole ) ciagle mysle o papierosie. nie chce wracac do palenia ale ja tak bardzo chce zaciagac sie.
        wiem zalosne .
        ech... baby,jak ja rzuce palenie to bede zmuszac reszte do rzucenia.
        jesli mnie sie uda to i reszcie sie uda smile
        Trzymajcie kciuki bo jutro 5 dzien i coraz mniejsza dawka "zastepczaka" i coraz wieksza chec zapalenia. ale 4 dni bez fajki to taki dobry wynik, ze szkoda go zaprzepascic.
        • b-b1 Trzymaj się!! 11.04.11, 20:17
          Nie wysiadaj! Trzymam kciuki mocno, mocno!!!
        • kr_ka_11 Re: Wysiadam :( 12.04.11, 08:35
          > ech... baby,jak ja rzuce palenie to bede zmuszac reszte do rzucenia.
          > jesli mnie sie uda to i reszcie sie uda smile

          też stałam się mniej tolerancyjna w stosunku do innych palaczy wink w sumie muszę powiedzieć, że w otoczeniu większość rzuciła (oczywiście bynajmniej nie przeze mnie).

          teraz fajki mi po prostu śmierdzą, w biurze mam palaczke i jak wraca z dymka to nie mogę się nadziwić, że ja też tak kiedyś strasznie śmierdoliłam, fuj.

          zobaczysz, też dojdsziesz do tego etapu. bądź dzielna, nie poddawaj się, póki co szukaj sobie różnych zajęć, może gierki?
          ja namiętnie ciupałam w world of goo i crayon physics wink
          • sadosia75 Re: Wysiadam :( 12.04.11, 11:59
            Mietka jestem.
            Wczoraj prawie po scianach chodzilam tak chcialam zapalic. dzis z rana polecialam do sklepu kupilam nowa paczke i wypalilam jednego w 6 dniu!!!!!
            no wybaczyc sobie tego nie moge. niby kuracja powinna zostac przerwana. ale nie wiem czy po prostu juz nie palic i kurowac sie dalej czy za 2 m-c od nowa ?
            Aj... zla na siebie jestem.
            • kr_ka_11 Re: Wysiadam :( 12.04.11, 12:48
              spróbuj dalej ale już naprawdę nie pal więcej. tabex podnosi ciśnienie a w połączeniu z nikotyna i stresem to naprawdę mieszanka wybuchowa. weź siś w garść kobieto!! wink

              ahaa i wywal tą paczke fajek, po co ma Cie denerwować.
      • niedobre Bo: 22.04.11, 23:15
        Poranna kawka najlepsza jest z papieroskiem
        Najfajniejszych ludzi poznaję na fajku.
        Gdyby nie pecik, w pracy nie wstawałabym od komputera.
        Lubię palić.
        Kiedy rzucałam palenie czułam się jakbym porzucała przyjaciela, który był ze mną zawsze i w każdej sytuacji. I dlaczego? dla pieniędzy!


Inne wątki na temat:
Pełna wersja