dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje

14.04.11, 15:25
Wiem, że może to nie do końca tematyka forum, ale ja mam zaufanie do porad WDPD i już smile
Jedziemy na 2 tygodnie do Maroka (no może przesadziłam z ta egzotyką w tytule). No i nie wiem co zrobić z wyżywieniem dziecka słoiczkowego. Nie uśmiecha mi się targanie 14 słoików samolotem... Dziecko ma dopiero 2 zęby co powoduje kłopoty z przełykaniem kawałków jedzenia. Wiem, że na miejscu słoiki dla dzieci to większa egzotyka niż dla nas wielbłądy i skorpiony. Mąż proponuje zabrać blender, ale już się widzę jak szukam gniazdka i miksuję dziecku kuskus z baraniną na przykład wink I co mam zrobić?
    • b-b1 Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 14.04.11, 15:29
      Zapytać na forum Maroko, czy przypadkiem na miejscu nie dostaniesz słoiczków w markecie big_grin
      W Egiptowie / Turcji /Tunezji problemu nie ma-jest wszystko.
      • taba18 Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 14.04.11, 15:48
        Ja zabierałam słoiczki, nawet na wakacje w Europie. Córka alergiczka, więc nie chciałam ryzykować "ichniejszych" słoiczków, składy są inne niż u nas. Słoiczki pakowałam w kawałki folii bąbelkowej i przekładałam w walizce ubraniami.
        • dolmadakia Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 14.04.11, 16:00
          Ja ,choć było to już jakiś czas temu tez brałam słoiczki.Przecież mozna zapakowac tak,żeby się nie uszkodziły.Brałam bo po prostu szkoda mi było czasu na szukanie,porównywanie...można tez wziąc kaszki w proszku,mleko w proszku dla dziecka i czajnik -żeby mieć wrzątek w każdej chwili. Ulubione herbatniki dziecka,biszkopty czy co tam lubi...
    • pamana Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 14.04.11, 16:16
      Wziąć z polski lub kupic tam,żadna filozofia, tam tez maja dzieci smile
      Jak ładnie poprosisz/dopłacisz to ci zmiksują to co tam podają na obiad .
      p.
    • alicez Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 14.04.11, 17:23
      Ja wiem, że mogę zabrać, ale wizja taszczenia słoików, gdy mam jeszcze do wzięcia kaszki, leki, wózek i inne cuda, mi się jakoś nie widzi, zwłaszcza że dwuzębny nie jest jedynym dzieckiem jakie z nami jedzie. Ale zapytam na forum Maroko. W hotelu nie potrafili mi odpowiedzieć gdzie dostanę jedzenie dla niemowląt. Pan coś o aptece bąkał....
    • magdalaena1977 Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 14.04.11, 17:37
      Pomyśl, ile będziesz miała miejsca w walizce z powrotem !
      A tam - skóry, drewno i olejek arganiowy ...
    • jul-kaa Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 14.04.11, 21:44
      Ja tylko nieśmiało wspomnę, że dziecko bezzębne wcale nie jest pozbawione możliwości jedzenia normalnego jedzenia. Moje nigdy nie jadło papek, od początku je ludzkie jedzenie.
      Na Twoim miejscu (zakładam, że wyjazd niedługo, więc nie ma co przestawiać potomka na ludzkie jedzenie) wzięłabym słoiki.
      • zla_wiedzma Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 07:59
        Weź słoiki wink ja byłam z 3,5 letnim więc już jedzącym teoretycznie wszystko i powiem szczerze że był problem.. bo te arabskie smaki nie do końca mu pasowały schudł nam chyba ze dwa kilo wink. Zapytaj na forum Maroko czy może są do nabycia na miejscu. W zeszłym roku w Shram widziałam w miejscowym markecie dżem Łowicz big_grin
    • wega1975 Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 08:25
      Ja zawsze brałam słoiki i cała resztę ze sobą /mały dzbanek bezprzewodowy też/. Niedaleko hotelu może nie być sklepów więc jeżdzić gdzieś w poszukiwaniu słoiczków jest bardziej kłopotliwe niż zabranie ich ze sobą. Ja zawsze min. pół wielkiej walizy miałam zapakowane tego typu produktami. Z tym taszczeniem walizek to przesada. Na parkingu pod lotniskiem wrzucasz je na wózek i zawozisz do odprawy. Po przylocie z taśmy na wózek i do autokaru. Pod hotelem pełno chętnych do pomocy i tyle. Zakładam, że nie jedziesz sama tylko z mężem on bagaże a ty dzieci. Aha, dla mnie w tej sytuacji zawsze opcja dwie duże walizki była lepsza niż więcej mniejszych. I jeszcze wózek- nie nadajesz go na bagaż a oddajesz dopiero pod samolotem więc dziecko cały czas w nim może siedzieć. I do odprawy pierwszeństwo mają rodziny małymi z dziecmi.
    • alicez Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 09:39
      Im dłużej o tym myślę tym bardziej skłaniam się do opcji swoich słoików. Najwyżej będa porządnie wstrząśnięte bo jeszcze musimy 400 km na lotnisko dojechać. Bo resztę organizacji - ile walizek, co z wózkiem, jak na lotnisku i w samolocie mam opanowaną, i przećwiczoną na młodszym. No cóż, chyba będziem taszczyć żarełko. Już zbieram folie bąbelkowe smile
    • ludwik_13 Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 15:52
      Pewnie zaraz mnie zjecie, ale wydaje mi się, że wyjazd z niemowlęciem do Maroka to trochę bez sensu. Może moje spojrzenie wynika z faktu, iż niemowlęctow mego potomstwa przypadło na lata bez pampersów a słoiczki byly rarytasem. Ale nawet mając takie udogodnienia wolałabym pobyt z dzieckiem w miejscu bardziej zbliżonym klimatycznie do takiego, w którym przebywa na codzień.
      • jul-kaa Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 15:58
        Pytanie w sumie, ile niemowlę ma. Takiego siedmiomiesięcznego to i ja bym chyba nie wzięła, ale bliżej roku - czemu nie smile
        • magdalaena1977 Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 16:42
          jul-kaa napisała:

          > Pytanie w sumie, ile niemowlę ma. Takiego siedmiomiesięcznego to i ja bym chyba
          > nie wzięła, ale bliżej roku - czemu nie smile
          Jakąś wskazówką jest ilość zębów - w pierwszym poście mowa o dwóch.
          • jul-kaa Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 19:44
            magdalaena1977 napisała:
            > Jakąś wskazówką jest ilość zębów - w pierwszym poście mowa o dwóch.

            Niestety - żadną. Dziecko może mieć i 4 miesiące, i kilkanaście smile
            Moje mając rok ma 9, są roczne maluchy jeszcze bezzębne.
        • alicez Re: dziecko słoiczkowe a egzotyczne wakacje 15.04.11, 21:09
          Czuje się wywołana do tablicy smile Synek ma 11 m-cy ale z racji problemów rozmaitych neurologicznych "szacują" go lekarze na 7 m-cy. A szczerze powiem, że najlepiej to mi się podróżowało ze starszym synkiem, gdy ten był wyłącznie na piersi. Tośmy wtedy kilometrów narobili... A teraz już nie jest tak prosto bo taki sześciolatek ma zdecydowanie odmienna wizję udanych wakacji niż rodzice wink
          A co do klimatu, to w zeszłym roku był taki tydzień, że temperatura w naszym mieszkaniu nie spadała poniżej 35 stopni....
Pełna wersja