Co jest w TV bez kablówki?

30.04.11, 20:27
Od kilkunastu lat mam kablówkę i od dawna nie mam co oglądać. Na publicznej to w ogóle, a na komercyjnych same kretyńskie reality show. Za publiczną nie płaciłam nigdy, za kablówkę zamierzam przestać. Chcę przejść na DVD i wiadomości.
Pytanie dla osób korzystających tylko z TV (publicznej, z anteną, czy jak tam to nazwać). Włączam TV do prądu i oglądam (co ???) TVP1, TVP2, Polonia, TVN, Polsat?
    • magdzia-5 Re: Co jest w TV bez kablówki? 30.04.11, 21:38
      my mamy tylko tv publiczną czyli TVP1 , TVP 2 , TVN i Polsat i nam to wystarcza , rzadko ogladamy tv, czasami wieczorem jakis film jak cos ciekawego jest smile i nie brakuje mi calego zestawu kanałów jaki oferuja kablowki
    • beverly1985 Re: Co jest w TV bez kablówki? 30.04.11, 22:33
      Ja TVNu nawet nie mam tongue_out Ale włączam tv raz na tydzień, nie rozumiem zwyczaju w wielu domach, ze telewizor jest cały czas włączony, choć nikt nie ogląda.
    • baas1 Re: Co jest w TV bez kablówki? 30.04.11, 23:52
      Mam dwie anteny, w tym jedną taką "zwykłą". U mnie na zwykłej jest TVP1, TVP2, TVP3, Polsat, TVN i Puls. Aha, i jeszcze Tele5. Pod Warszawą.
      • baas1 Re: Co jest w TV bez kablówki? 30.04.11, 23:54
        Zapomniałam dodać, że też nic do oglądania, nawet z anteny Cyfry +. Kilkadziesiąt programów i same bzdety.
      • budzik11 Re: Co jest w TV bez kablówki? 02.05.11, 18:51
        baas1 napisała:

        > Mam dwie anteny, w tym jedną taką "zwykłą". U mnie na zwykłej jest TVP1, TVP2,
        > TVP3, Polsat, TVN i Puls.

        U mnie podobnie, poza tym chyba jeszcze TV4 jest (cokolwiek to jest). A ponieważ nam to nie wystarcza, mamy "Telewizję na kartę" - kosztuje 10zł. miesięcznie (przy umowie na 2 lata) a jest więcej kanałów: telewizjanakarte.pl/kanaly.html

    • allija Re: Co jest w TV bez kablówki? 01.05.11, 00:11
      Jeśli chcesz korzystać tylko z anteny to i tak powinnas oplacać abonament rtv, to nie jest duza kwota i pewnie pokryje nawet rzadkie ogladanie tv np. wiadomosci. Na to żebyś mogła je obejrzeć, czy wysłuchac w radio, pracuje cały sztab ludzi, nie tylko pani/pan, który je czyta więc warto zapłacic za ich pracę, bo ty chyba nie chciałabyś pracować za darmo?
      I dlatego, że ludzie nie płacą tv publiczna zaczęła ograniczać naziemne nadawanie, co prawda tylko w godzinach nocnych /na razie/ więc moze ci to nie bedzie przeszkadzać.
      Poza tym warto zaopatrzeć sie w dobrą antenę, szczególnie jeśli masz z założenia gorsze warunki odbioru, i zamontować ją na dachu.
      Oprócz wymienionych stacji możesz pewnie obejrzeć kanał TVP3 czyli kanał informacyjny + regionalny - jeszcze bo z powodu cięć finansowych i ten może zniknąć.
      • mama.rozy Re: Co jest w TV bez kablówki? 01.05.11, 08:31
        też nie mamy nic poza
        tvp1,tvp2,tvn,polsat i coś regionalnego,ale i tak nie powiem,co tam jest do oglądania,bo nie oglądamy...programy dla dzieci,to najczęściejsmile
      • hela6 Re: Co jest w TV bez kablówki? 01.05.11, 10:29
        allija napisała:

        > Na to żebyś mogła je obejrzeć, czy wysłuchac w radio, pracuje cały sztab l
        > udzi, nie tylko pani/pan, który je czyta więc warto zapłacic za ich pracę, bo t
        > y chyba nie chciałabyś pracować za darmo?
        > I dlatego, że ludzie nie płacą tv publiczna zaczęła ograniczać naziemne nadawan
        > ie, co prawda tylko w godzinach nocnych /na razie/ więc moze ci to nie bedzie p
        > rzeszkadzać.

        Stanę tu w obronie tych odważnych którzy świadomie nie płacą abonamentu. Jedyna różnica pomiędzy telewizja komercyjną a publiczną to odrobinę mniej reklam. Całą ta miisja telewizji to wydawanie fortuny na idiotyczne programy z rozkapryszoną doda z piórkiem w dupie, sianie propagandy i beznadziejne filmy wyciągnięte ze śmietnika.
        O ile np. radiowa trójka trzyma jeszcze resztki fasonu to telewizja sięgnęła bruku i jeśli chodzi o mnie to gdyby ją zlikwidowano nie zmartwiłoby mnie to zupełnie.
        • allija Re: Co jest w TV bez kablówki? 01.05.11, 23:55
          > Stanę tu w obronie tych odważnych którzy świadomie nie płacą abonamentu.
          > Jedyna różnica pomiędzy telewizja komercyjną a publiczną to odrobinę mniej rek
          > lam. Całą ta miisja telewizji to wydawanie fortuny na idiotyczne programy z ro
          > zkapryszoną doda z piórkiem w dupie, sianie propagandy i beznadziejne filmy wyc
          > iągnięte ze śmietnika.
          > O ile np. radiowa trójka trzyma jeszcze resztki fasonu to telewizja sięgnęła br
          > uku i jeśli chodzi o mnie to gdyby ją zlikwidowano nie zmartwiłoby mnie to zupe
          > łnie.

          Doda z piórkiem w dupie nie odbiega zanadto od Wojewódzkiego w przpoconej koszulce. Wszyscy narzekają na pozim podobnych widowisk ale namiątnie je ogladaja a, jak wiadomo, za tym idą reklamy czyli kasa. A za coś tv musi utrzymywać m.in. kanał Kultura, który z dodo-podobnymi produkcjami nie ma nic wspólnego, za to zbiera mnóstwo pochwał i nagród za swój poziom.
          Co do reszty - filmy lepsze nie będą jak nie będzie na nie pieniędzy. Za to są dobre widowiska teatralne, których brak w stacjach komercynych i niezłe seriale jak chociażby Czas honoru. Propaganda będzie dopóki tv bedzie tubą propagandy kolejnych opcji politycznych. Ale i tak wg mnie warsztatowo jakość wiadomości jest wyższa niz w stacjach komercynych.
          Telewizja publiczna ma szereg propozycji, którym stacje komercyjne nie dorównują. Choć ma też braki wynikające z różnych ograniczeń. A ty, wg mnie, prezentujesz jedynie obiegowe i powierzchowne opinie nie do końca chyba znając te propozycje.
          • hela6 Re: Co jest w TV bez kablówki? 02.05.11, 08:46
            A ja nie oglądam ani Dody ani pana którego okulary zaproponowała mi ostatnio pani w salonie optycznym big_grin W dalszym ciągu nie wiem co to są okulary "takie jak Wojewódzki " big_grin Nie oglądam też tańców na smrodzie i co tam jeszcze można znaleźć idiotycznego w dowolnej telewizji, choć opłaty sumiennie wnoszę i czuję się okradana.

            Gaży Dody czy innego cymesu chyba nie jest w stanie pokryć wpływ z reklamy tak na mój nos. Zresztą nie moja sprawa, na kulturze właśnie lecą te filmy co je ze śmietnika telewizji wygrzebali. Sadzisz że szczytem rozwoju kulturalnego jest oglądanie po raz kolejny tego co nakręcono 40 lat temu? Że jak już film się zestarzał to nabrał szlachetności?

            I jeszcze coś na marginesie. Obawiam się że jeśli w dalszym ciągu będę drażniona z telewizora przeciągłym "taaak" wypowiadanym co drugie słowo to zwymiotuję i tyle będzie mojego oglądania. Wyrejestruje wszystko!
            Czujnik jakiś powinni wstawić i "piii"w tym miejscu uruchamiać!
            I to samo dotyczy "no proszę cię". Szarpie mnie na samą myśl.

            • allija Re: Co jest w TV bez kablówki? 03.05.11, 01:35
              > A ja nie oglądam ani Dody ani pana którego okulary zaproponowała mi ostatnio pa
              > ni w salonie optycznym big_grin ...
              > Czujnik jakiś powinni wstawić i "piii"w tym miejscu uruchamiać!
              > I to samo dotyczy "no proszę cię". Szarpie mnie na samą myśl.
              >

              Do Dody sie odwołujesz wiec i ja napomknęłam. Ty nie oglądasz, ja nie oglądam ale sondaże są bezlitosne, inni oglądają.
              Akurat na kulturze leci filmoteka szwedzka i jej najważniejsze osiagnięcia, a to bylo właśnie np. kino Bergmana. Obecni 20-, 30-, 40-latkowie nie musieli znać tego kina i jesli interesują sie filmem, lub ogólniej historią sztuki, to na pewno z zainteresowaniem je obejrzą. Podobnie jak wcześniej filmotekę rosyjską czy kino nieme, ktore też można było tam znaleźć. Ci którym dokładnie obojętne jest jak powstało kino na pewno znajdą jakis film Jima Carreya na kanale alternatywnym.
              Tak na marginesie to powiem, że moje dziecko w gimnazjum przeszło cały kurs historii filmu, począwszy od kina niemego poprzez istotne filmy kolejnych dziesięcioleci, m.in. Bergmana. Te pokazy były obowiązkowe, organizowane przez szkołę, ktos tam najwyraźniej uznał, ze mlody wykształcony człowiek powinien takie rzeczy znać. A szkoła była jak najbardziej publiczna, tyle, że dobra. Jednym słowem, te filmy pełnią też rolę edukacyjną - dla tych co chcą.
              Jesli chodzi o "tak" to mnie to tez denerwuje. Niestety, spotykam to wszędzie i nie tylko w tv publicznej. Mnie to irytuje do tego stopnia, że przełączam program.
          • budzik11 Re: Co jest w TV bez kablówki? 03.05.11, 09:13
            allija napisała:


            > Doda z piórkiem w dupie nie odbiega zanadto od Wojewódzkiego w przpoconej koszu
            > lce.

            Ale Wojewódzki z jego przepoconą koszulką jest za darmo, a do płacenia za Dodę zmusza nas ustawa.
      • at.at Re: Co jest w TV bez kablówki? 01.05.11, 12:43
        Można nie mieć podłączonej żadnej anteny i według prawa i tak trzeba płacić, gdyż "Opłaty abonamentowe pobiera się za używanie odbiorników radiowych i telewizyjnych". Cytat z tej strony

        Uważam to za nadużycie. Wielu ludzi używa TV jako ekranu do DVD albo jak ja, w ogóle nie ma podłączonej polskiej TV, jedynie antenę satelitarną. I mimo, że ustawa mnie zobowiązuję- nie płacę. Nie mam zamiaru płacić podatku od posiadania mebla.
Pełna wersja