Dodaj do ulubionych

porady ślubne

05.05.11, 11:36
Niedługo wybieram się na ślub do b dobrej koleżanki. zostałam też zaproszona na obiad po uroczystości. nie bywam na takich uroczystościach dlatego mam kilka wątpliwości i pytań.
1. młodzi zamiast kwiatów chcieliby dostać książkę - może macie jakieś pomysły, jaki typ czy bardziej albumowe/leksykony/kucharskie ? czy wypada zapytać czy może mają jakieś preferencje?
2. czy dać kopertę? jeśli tak to ile wypada do niej włożyć? czy tą kopertę włożyć do książki i zapakować razem czy wręcza się ją oddzielnie?
3. kiedy daje się młodym taki prezent i ew. kopertę jeśli kiedy indziej; podczas składania życzeń?
dziękuję Wam za wszelkie sugestie
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: porady ślubne 05.05.11, 12:16
      1. Ksiązki zamiast kwiatów - ja kupiłam młodym to, co chcieli poczytać. Powieści to były.
      2 i 3. Jeśli nie chcą prezentów rzeczowych - dać kopertę. Może być w książce. Co do momentu dawania - zobaczysz na miejscu, bo są różne zwyczaje.
    • danuu Re: porady ślubne 05.05.11, 12:22
      Co do książek - polecam coś z tzw. klasyki literatury światowej, może Marqueza? Takie książki warto czytać, co więcej - warto mieć też na półce.
      Kiedy dawać prezenty - odwieczny problem. Moja znajoma z USA bardzo się dziwiła, że w Polsce mimo wielowiekowej tradycji hucznych ślubów i wesel nie wykształcił się jeszcze rytuał i ceremonia wręczania prezentów. Byłam na wielu ślubach - najczęściej jest to w okolicach oczepin, ale jak jest w przypadku obiadu? Nie mam pojęcia. Myślę, ze wynika to z takiej - trochę idiotycznej - kokieterii i źle pojmowanej skromności, "nie-wypada" i innych krępacji związanych z OTRZYMYWANIEM. Przecież normalne jest, że skoro zapraszamy kogoś na wesele, to ta osoba coś przyniesie - nawet jeśli pustą kopertę, to i tak wink
      Byłabym za powołaniem "momentu prezentowego", bo to rozwiałoby krępującą sytuację z prezentami - zwłaszcza, że wiele osób np. ma małe dzieci i wychodzi z wesela przed oczepinami i nie czeka na moment właściwy. Wołanie młodych gdzieś na bok jest bez sensu.
      • angazetka Re: porady ślubne 05.05.11, 12:32
        > Byłam na wielu ślubach - najczęściej jest to w okolicach oczepin,

        Hm. Byłam na wielu ślubach - najczęściej jest to tuż po wyjściu z kościoła/urzędu, razem ze składaniem zyczeń wink
        • budzik11 Re: porady ślubne 05.05.11, 13:19
          angazetka napisała:

          > > Byłam na wielu ślubach - najczęściej jest to w okolicach oczepin,
          >
          > Hm. Byłam na wielu ślubach - najczęściej jest to tuż po wyjściu z kościoła/urzę
          > du, razem ze składaniem zyczeń wink

          Co kraj to obyczaj. Dosłownie, bo to zależy od rejonu kraju. Spotkałam się z wręczaniem prezentów (wielkie pudła) podczas składania życzeń pod kościołem, a też spotkałam się z wręczaniem prezentów pod koniec wesela, kiedy weselnicy się rozchodzą - wtedy dyskretnie wywołuje się młodą parę i gdzieś na boku wręcza prezent i żegna się (wtedy pod kościołem - tylko kwiaty).

          W tym konkretnym wypadku zapakowałabym książkę (nie wiem, jaką, nie znam ludzi) razem z kartką z życzeniam i ew. jakąś sumą prezentową) i dała w odpowiednim (trzeba obserwować innych gości) momencie.
    • sadosia75 Re: porady ślubne 05.05.11, 12:28
      Dopytaj jakie ksiazki lubia czytac. Lepiej kupic cos co trafi w ich gusta niz celowac na slepo.
      Co do prezentow to bywa roznie. u mnie jest tak, ze prezenty daje sie albo w domu mlodej/ mlodego przed wyjsciem do kosciola/cerkwi/ urzedu stanu cywilnego. albo daje sie pod kosciolem/ cekrwia/ USC albo zostawia sie na stole w restauracji.
      zobaczysz kiedy goscie beda wreczac prezenty wtedy i ty wreczysz prezent.
      Do koperty wloz tyle na ile mozesz sobie pozwolic. koperte mozesz im dac w trakcie skladania zyczen a ksiazke razem z reszta gosci jak beda dawac prezenty.
    • feniks_z_popiolu Re: porady ślubne 05.05.11, 14:54
      Też za 2 tygodnie mam ślub w rodzinie

      1. Zamiast konkretnej książki daję bon do Empiku a właściwie 2 bony dla niej i dla niego smile
      2. Daję kopertę przy składaniu życzeń po wyjściu z kościoła; i tak młodzi przekazują to na ogół świadkom; mam nadzieję, że wybrali przytomnych.
      3. Jakie to będzie miało za chwilę znaczenie kiedy konkretnie dam prezent? Byleby nie w trakcie ceremonii zaślubin, nie w czasie pierwszego tańca itp itd.
      4. Ja nie zamierzam pół weselnego przyjęcia pilnować koperty i pilnować dobrego momentu na jej wręczenie, chcę się dobrze bawić i jużsmile a inni goście... no cóż zrobią jak IM wygodnie.


      • sajolina Re: porady ślubne 05.05.11, 15:35
        1) Nie wkładaj koperty do książki - książka jest substytutem kwiatów, a nie głównym prezentem i młodzi na pewno będą przygotowani na to, że dostaną wiele książek, które będą odkładać na bok - raczej nie będą potem wertować każdej książki w poszukiwaniu kopert;

        2) Jak nie wiesz jaką książkę kupić, to zapytaj (a może młodzi przygotowali listę?) - kupowanie wielkich światowych klasyków jest bez sensu, nie każdy chce to czytać, mimo tego, że tak wypada. Ja próbowałam Marqueza i mi absolutnie nie wchodzi, nie chciałabym dostać więcej jego pozycji.

        3) Pieniądze włóż do kartki z życzeniami, kartkę do koperty, zaklej i podpisz. Przy składaniu życzeń na pewno młodzi będą takie koperty odbierać od gości, często świadek trzyma specjalne pudełko na koperty.

        4) Jeśli kupisz prezent rzeczowy, to młodzi teoretycznie powinni odebrać go przy składaniu życzeń, ale jest szansa, ze nie będą mieli gdzie odkładać wielkich pudeł. Zobaczysz co robią inni goście.

        Powodzeniasmile
        • sajolina Re: porady ślubne 05.05.11, 15:39
          A co do tego ile włożyć do koperty - tyle, ile chcesz i możesz. Sporo osób przyjmuje, że gość powinien zwrócić swój "talerzyk", czyli tyle ile młodzi zapłacili za jego miejsce, to zazwyczaj jest ok 200zł w przypadku całonocnego wesela, nie wiem jak na przyjęciu. Natomiast spotkałam się też z opinią, ze powinno się zwrócić swój talerzyk plus dać coś więcej. Osobiście uważam, ze to przede wszystkim zależy od możliwości finansowych gościa.
        • budzik11 Re: porady ślubne 05.05.11, 16:03
          sajolina napisała:

          > 1) Nie wkładaj koperty do książki - książka jest substytutem kwiatów, a nie głó
          > wnym prezentem i młodzi na pewno będą przygotowani na to, że dostaną wiele ksią
          > żek, które będą odkładać na bok - raczej nie będą potem wertować każdej książki
          > w poszukiwaniu kopert;

          IMO jeśli życzą sobie książki, to nie po to, żeby je postawić sobie na regale, żeby ładnie wyglądały. Jeśli są nimi zainteresowani (inaczej sobie nie wyobrażam, jeśli chcą je dostać), to raczej przejrzą je przynajmniej po ślubie. Kopertę w kartce można włożyć pod okładkę (na pierwsząs tronę) - raczej nie da się nie zauważyć.
          • sajolina Re: porady ślubne 05.05.11, 20:58
            Ja bym nie była taka pewna, zwłaszcza zakładając, że każdy gość, który przyjdzie do kościoła (i to nie tylko ten, który idzie potem na wesele) przyniesie książkę, to młodzi dostaną pewnie z 60-100 książek jak nie więcej. Nie sądzę, żeby zaraz po ślubie młodzi siedli i przejrzeli wszystkie książki, przecież i tak nie przeczytają ich wszystkich naraz.
              • ivoncja Re: porady ślubne 05.05.11, 22:35
                budzik11 napisała:

                > A co za różnica zaraz czy nie zaraz? Nawet jak rok po ślubie znajdą kopertę to
                > się nie zmarnuje - będzie miła niespodzianka wink

                A jak inflacja zeżre? smile

                ---------------------------
                Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
                ---------------------------
                ivoncja.blox.pl/html
            • jul-kaa Re: porady ślubne 06.05.11, 00:00
              Prosiliśmy o książki zamiast kwiatów, dostaliśmy ich grubo ponad 100 (tylko dwie się powtórzyły, a jedną mieliśmy wcześniej). I cóż, przeglądaliśmy książki w poszukiwaniu kopert następnego dnia po ślubie i znaleźliśmy ich sporo własnie między stronami książek.
    • kotwtrampkach Re: porady ślubne 07.05.11, 00:25
      Ja o książkach
      są dwie mozliwości. Jeżeli znasz młodych dobrze, to łatwo będzie trafić w ich gust. Jeżeli dopiero się poznacie - daj im coś, co sama lubisz czytać - to pozwoli im poznać Ciebie a w razie jakiejś nudnej długiej wizyty w ich domu będziesz miała co poczytac smile Kiedyś z córką wybierałyśmy taką >zamiastkwiatkową ksiązkę< i była to książka dla dzieci - inne nie podobały nam się "razem" smilesmilesmile młodym się podobała - i wiedzieli od razu, że to od nas smile

      zakładamy, że preferencje młodych sa nam nieznane. Wiemy, że jeżlei ludzie chcieli ksiażki, to nie dlatego, że nie lubią czytać. Nie trzeba wiec uciekać w pomysły typu "książka kucharska" czy "przewodnik po mieście,kraju" "album z trzeciego okresu życia picassa". A i tak pewno dostaną takich kilka.
      nie warto kupować przy takich okazjach poradników (chyba że coś na wesoło), a już na pewno nic w stylu "jak osiągnąć sukces" "jak rozpoznać depresję" "jak leczyć biegunkę" "kobiety sa z wenus" smile
      no i ja bym się wstrzymała z klasykami. Nobliści, Mickiewicz i Sienkiewicz, lektury szkolne, tomiki wierszy (poezję trzeba lubić) - to jest coś, co jedni znają; innym nie warto wciskać..

      Jeszcze jedna rzecz - jeżeli kartkę z życzeniami lub bilecik dodajesz do prezentu/koperty - warto dołączyć jakiś mały bilecik do książki, żeby młodzi wiedzieli od kogo ją dostali i komu podziekować - pisanie dedykacji w książkach kojarzy sie głównie z podstawówkąsmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka