zamykanie sklepów przed czasem... to normalne?

25.05.11, 10:49
Powiedzcie mi, czy to jest normalne?

Potrzebowałam wczoraj pilnie kupić pewną rzecz, akurat najbliżej był Rosmann, około 10 minut do zamknięcia, czyli do godziny 20 i co? do sklepu już nie wpuszczają, już zamknięty... Na pokazanie na telefonie, że jednak 20 jeszcze nie ma nie dość, że zostałam słownie zaatakowana przez jakiegoś chyba ciecia, bo plakietki pracownika nie posiadał przypiętej w widocznym miejscu, tekstem "a kopa w d*** też chcesz" i jeszcze w dodatkowo wyzwana od gówniar... Nosz kurde... nigdzie nie ma tabliczki, że ostatnich klientów wpuszczamy do tej a tej godziny, tylko informacja, że sklep jest czynny do 20. sad
Co byście zrobiły w tej sytuacji? Póki co, wysłałam skargę z opisem sytuacji mailowo z formularza na stronie Rosmanna, ale wątpię, że jakkolwiek na to zareagują... a ja nie chcę, żeby się skończyło na niczym ... Czy może to ja jestem przewrażliwiona, a zjawisko jest normalne w sklepach tej sieci?
Tak czy siak, humor na cały wieczór popsuty sad Ehh... Przynajmniej się wygadałam smile
    • otterly Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 11:06
      Dobrze zrobiłaś, że wysłałaś skargę. Wbrew pozorom to działa. Parę razy się o tym przekonałam i teraz zawsze, jak chcę złożyć skargę (albo pochwalić, bo to też robię), wysyłam do kierownictwa. W ZTM-ie zadziałało to natychmiastowo (skarga na wyłączoną klimatyzację w upał). W tym Rossmannie jeszcze bym poszła pogadać z kierownikiem sklepu. Nigdy nie dyskutuję z pionkami, zawsze proszę o kierownika.
    • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 11:09
      No z jednej strony zrozumiałe, że jeśli sklep jest czynny do 20 a ostatni klient wpadnie o 19:59 to może i godzinę posiedzieć - a pracownicy też chcą iść do domu. Z drugiej - rzeczywiście powinna być informacja, że ostatni klient jest wpuszczany do tej czy tamtej. Natomiast bez wątpienia również złożyłabym skargę (i to nie tylko na formularzu w necie, ale na piśmie, do siedziby sklepu), bo różne są sytuacje, ale chamstwa i wulgarności personelu tolerować nie można.
    • brumming Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 12:49
      Nie ma to znaczenia ile będzie siedział ostatni klient, obsługa siedzi z nim. Tak było w firmach, w których pracowałam. Zdarzały się wypadki, że ktoś wbiegał dwie minuty przed zamknięciem i zostawał na 50 min; częś obsługi oczywiście pracowała aż wyszedł.
      Nie powiem, żebyśmy to uwielbiali smile ale tak bywało.
    • jarka63 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 14:26
      Jeśli sklep jest czynny do 20.00, to ostatni klient ma prawo wejść o 20.00 i tyle.
      • kamw1807 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 15:37
        a pomyślał ktoś o tych ludziach, którzy tyrają tam po 10h, że może jak widzą 20 na zegarku to chcieliby iść do domu, pobawić się z dzieckiem, zjeść kolacje czy odpocząć?
        to Ty jesteś niezorganizowana, że za minute 20 lecisz do sklepu. takie jest moje zdanie, oni też płacone maja do 20, za nim zamkną i wyjdą i tak jest 20 minut po, za które nikt nie płaci,
        postawcie siebie w tej sytuacji,m a później piszcie skargi
        fakt, wulgarnego zachowania pracownika nie tłumaczę, nie powinien tak odpowiedzieć
        • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 15:40
          kamw1807 napisał:

          > a pomyślał ktoś o tych ludziach, którzy tyrają tam po 10h, że może jak widzą 20
          > na zegarku to chcieliby iść do domu, pobawić się z dzieckiem, zjeść kolacje cz
          > y odpocząć?
          > to Ty jesteś niezorganizowana, że za minute 20 lecisz do sklepu. takie jest moj
          > e zdanie, oni też płacone maja do 20, za nim zamkną i wyjdą i tak jest 20 minut
          > po, za które nikt nie płaci,
          > postawcie siebie w tej sytuacji,m a później piszcie skargi

          Sorry, ale taka praca. Jest wiele innych miejsc pracy, niekoniecznie trzeba pracować w sklepie, a jak się pracuję no to trzeba liczyć sie z tym, ze klient wejdzie 2-3 min. przed jego zamknięciem, ma do tego prawo, i zorganizowanie klienta lub jego brak nie ma tu nic do rzeczy.
        • sadosia75 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 15:40
          Jeśli sklep jest czynny do 20 tzn, że jest on czynny do 20 dla klientów. A po godzinie 20 zaczynają się wszelkie prace związane z zakończeniem dnia pracy. Jeśli jednak sklep dla klienta jest czynny np. do 19-30 to taka informacja powinna zostać umieszczona. A informacja podaje, że sklep czynny do 20. więc sprawa jest jasna.
          • gwiazdeczka-z-nieba Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 17:16
            zgadza się, co innego godziny otwarcia sklepu, a co innego godziny pracy pracowników. ten czas po zamknięciu dla klientów, gdy pracownicy sprzątają sklep, rozliczają kasę, dokładają towar, to ich normalny czas pracy, za który mają normalnie płacone i wliczane do czasu pracy (stawki to już inna sprawa). podobnie jest zresztą rano, np w markecie, który jest otwarty dla klientów od 7 rano, część pracowników przychodzi na 5 rano, reszta później. otwarty jest do 21, a pracują do 23. koleżanka tam pracuje i jeśli pracuje do 23 to przychodzi do pracy na 15 lub 17, czyli jakby na drugą zmianę.
            10 minut przed zamknięciem powinno się wpuścić klienta, informując jednocześnie, że za chwilę zamyka się. co do klientów już w sklepie, o 20 powinni już wszyscy stać przy kasie a nie łazić po sklepie. 10 minut to wystarczająco czasu aby wejść do sklepu, podejść do półki z konkretną rzeczą konkretnej marki, wziać ją i iść do kasy.
        • ja.dorcia Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 16:27
          kamw1807 napisał:

          > a pomyślał ktoś o tych ludziach, którzy tyrają tam po 10h, że może jak widzą 20
          > na zegarku to chcieliby iść do domu, pobawić się z dzieckiem, zjeść kolacje cz
          > y odpocząć?
          > to Ty jesteś niezorganizowana, że za minute 20 lecisz do sklepu. takie jest moj
          > e zdanie, oni też płacone maja do 20, za nim zamkną i wyjdą i tak jest 20 minut
          > po, za które nikt nie płaci,
          > postawcie siebie w tej sytuacji,m a później piszcie skargi
          > fakt, wulgarnego zachowania pracownika nie tłumaczę, nie powinien tak odpowiedz
          > ieć

          Sorry, ale... co mnie to obchodzi? Każdy wybiera sobie taka pracę, jaką chce... Więc jeżeli ktoś zgadza się na pracę w sklepie, który jest czynny do 20, to niech nie oczekuje, że o 20 będzie już w domu. Tak, wiem - brzmi brutalnie, ale taka prawda. Nikt ich przemocą tam nie zatrudniał. Poza tym, wcale nie jest tak, że za takie 20 minut nikt nie płaci. To jest normalne 20 lub 30 minut uwzględnione w grafiku pracy - no, chyba że sklep czy też jego kierownik nagina przepisy. Ale od tego to już są odpowiednie urzędy.
          Poza tym to nie była za minutę 20, tylko za 10 minut. Czyli bardzo dużo czasu. A fakt czyjegoś zorganizowania lub nie, nie ma tu nic do rzeczy. Ach, no tak - jesteś taka wspaniała, idealna, nigdy nic nie planowanego Ci nie wypadło i w ogóle wszystko planujesz na co najmniej dwa lata naprzód i na wszystko masz czas... super, ale nie każdy siedzi w domu i pachnie. Niektórzy pracują także po kilka lub kilkanaście godzin i jeżeli wiedzą, że jakiś sklep jest czynny do tej i do tej godziny to własnie do niego idą... a tu zonk, bo zamknięte... no, ale to takie swojskie przecież (ot choćby najlepszy przykład w naszej służbie zdrowia)... a tymczasem to zwykła pokomunistyczna patologia...

          Tak, wiem, trochę się rozpędziłam. Ale popieranie takiego postępowania mierzi mnie tak samo jak samo postępowanie! No... chyba że sam/sama tak pracujesz... ale czy to uczciwe?
        • otterly Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 17:22
          Czy tak samo, z empatią i zrozumieniem reagujesz, jak pani na poczcie pije kawkę i je kanapkę zamiast obsługiwać klientów?

          To jest kapitalizm: nasz klient, nasz pan. Ja do sklepu, który potraktuje mnie w sposób chamski po prostu nie wracam. To oni mają zabiegać o klienta, nie klient ma prosić, żeby mógł u nich kupować.

          Gwoli ścisłości: w sklepach, w których pracowałam w czasie studiów grafik był tak ustawiany, że kończyliśmy pracę co najmniej pół godziny po zamknięciu sklepu. Właśnie dlatego, żeby ostatni klienci mogli spokojnie dokończyć zakupy.
          • hela6 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 17:57
            Ja to się w pracy w ogóle męczę niemożebnie i obrzydzeniem mnie napawa więc może te bardziej empatyczne przyślą mi trochę pieniędzy żebym się tak nie musiała upadlać big_grin

            Ale jeśli chodzi o obrażanie się na chamskie sklepy np. takie gdzie pani sklepowa stwierdza że nie ma wydać i pierdu towar pod ladę i następny proszę, albo takie gdzie sklepowa stwierdza że hołota tylko kapuchę żre i droższych rzeczy nikt nie kupuje, albo takie gdzie sprzedawca stwierdza ze kapusta może musi być cała zarobaczywiona bo to... kapusta, albo takie gdzie to ja już na prawdę nie mam gdzie kupować.
            • jestemeco Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 21:09
              hela6 napisała:

              > Ja to się w pracy w ogóle męczę niemożebnie i obrzydzeniem mnie napawa więc moż
              > e te bardziej empatyczne przyślą mi trochę pieniędzy żebym się tak nie musiała
              > upadlać big_grin
              >


              big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


              > Ale jeśli chodzi o obrażanie się na chamskie sklepy np. takie gdzie pani sklepo
              > wa stwierdza że nie ma wydać i pierdu towar pod ladę i następny proszę, albo ta
              > kie gdzie sklepowa stwierdza że hołota tylko kapuchę żre i droższych rzeczy nik
              > t nie kupuje, albo takie gdzie sprzedawca stwierdza ze kapusta może musi być ca
              > ła zarobaczywiona bo to... kapusta, albo takie gdzie to ja już na prawdę nie ma
              > m gdzie kupować.


              smilesmilesmilesmile
            • ivoncja Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 12:46
              hela6 napisała:


              >
              > Ale jeśli chodzi o obrażanie się na chamskie sklepy

              ... to mnie się od razu przypomina:
              "-Panie kierowniku... panie kierowniku... on się na wszystkie sklepy obraża! Mieszkamy na Służewcu, to aż do Żoliborza mamy wszystkie sklepy poobrażane... Pański sklep jest ostatni- to teraz już... chyba na Bielany będziemy...!
              -Do Bydgoszczy będę jeździł, a tu nie będę kupował!"
              smile

              Dla tych, co nie wią:
              www.youtube.com/watch?v=LxjxqgMG6GE
              • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 12:48
                ivoncja napisała:

                > hela6 napisała:
                >
                >
                > >
                > > Ale jeśli chodzi o obrażanie się na chamskie sklepy
                >
                > ... to mnie się od razu przypomina:
                > "-Panie kierowniku... panie kierowniku... on się na wszystkie sklepy obraża! Mi
                > eszkamy na Służewcu, to aż do Żoliborza mamy wszystkie sklepy poobrażane... Pań
                > ski sklep jest ostatni- to teraz już... chyba na Bielany będziemy...!
                > -Do Bydgoszczy będę jeździł, a tu nie będę kupował!"
                > smile
                >
                > Dla tych, co nie wią:
                > www.youtube.com/watch?v=LxjxqgMG6GE

                Taa, to było piękne i ta tablica ze zdjeciami "tych klientów nie obsługujemy", ja u siebie w firmie mam czasami ochotę taką tablicę wywiesićsmile.
        • megi-84 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 23.09.13, 09:20
          > a pomyślał ktoś o tych ludziach, którzy tyrają tam po 10h, że może jak widzą 20
          > na zegarku to chcieliby iść do domu, pobawić się z dzieckiem, zjeść kolacje cz
          > y odpocząć?

          ale to klient ma o tym myslec? smile moze raczej pracodawca!
        • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 23.09.13, 09:49
          A pomyślał ktoś o klientach, dla których jest ten sklep? Jak obsługa chce wyjść punkt 20, to niech gada z szefostwem, żeby sklep był czynny do 19:30, a nie takie ściemnianie "tak, tak, pracujemy do 8, ale przyjdź ty kliencie durny przed zamknięciem, to nie dość, że klamkę jedynie pocałujesz, to cię jeszcze wyzwiemy".
        • angazetka Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 09:33
          > a pomyślał ktoś o tych ludziach, którzy tyrają tam po 10h, że może jak widzą 20
          > na zegarku to chcieliby iść do domu, pobawić się z dzieckiem, zjeść kolacje cz
          > y odpocząć?
          > to Ty jesteś niezorganizowana, że za minute 20 lecisz do sklepu

          A może chciała pobawić się z dzieckiem, zjeść kolację czy odpocząć? Albo, uważaj, wcześniej też była w pracy?
    • gazeta_mi_placi Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.05.11, 20:28
      Ja kiedyś też miałam niezbyt miłą (choć nie aż tak jak Ty) sytuację z ochroną Rossmana.
      Stałam przed półką z dezodorantami Pret a porter a ochroniarz (zanim jeszcze sięgnęłam aby dezodorant wrzucić do koszyka) do mnie z pretensjami że nie ma testerów tej marki i żebym czasem nie rozpylała tych dezodorantów (dodam, że nie miałam takiego zamiaru tym bardziej że akurat ten zapach znam od dawna), w takim tonie atakującym jakby co najmniej już mnie na tym przyłapał (bardzo niemiłym).
      Szczerze mówiąc nigdy żaden ochroniarz (nawet gdy kilka razy w innych sklepach "piszczałam" na bramce) nie był taki niemiły.
      Słyszałam też na różnych forach skargi na ochronę i pracowników tej firmy.
      Raz (gdy byłam pierwszy raz i nie wiedziałam że niektóre rzeczy z tej sieci mogę skasować tylko w danej kasie, a nie np. w innej) pracownica niemiłym tonem zwróciła mi uwagę, że daną rzecz kasuje się u niej (nie ma widocznej informacji że np. rzeczy do makijażu kasuje się tu, ale już maseczkę do twarzy czy balsam w innej kasie, albo może ślepa jestem tongue_out), generalnie jakoś nie lubię zakupów tej sieci, głównie ze względu na obsługę i najczęściej dość duże kolejki.
      • ofelia1982 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 23.09.13, 15:40
        ja nie w temacie - ale zobaczyłam Twoją sygnaturkę - Zia bierze trzeci ślub?!?!
        • anu_anu Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 23.09.13, 20:08
          Ten post Gazety jest sprzed dwóch lat big_grin
    • ookaa Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 10:09
      Informację o tym, w jakich godzinach sklep jest czynny, wywiesza się dla klientów. Koniec, kropka. Personel doskonale zna godziny swojej pracy, więc sobie tabliczki wywieszać nie musi. Ochroniarz zachował się skandalicznie. W tej sytuacji skargę napisałabym do zarządu sieci. Skoro sklep był zamykany sporo wcześniej, to prawdopodobnie działo się to za wiedzą i zgodą kierownika placówki. W związku z tym będzie wolał zamieść całą sprawę pod dywan.
      Co do netowych formularzy kontaktowych, to nie wiem dokładnie, jak sprawdzają się one w przypadku Rossmanna, ale z moich osobistych doświadczeń w innych firmach wynika, że skuteczność ich jest raczej słaba. Np. w RWE przez ponad rok usiłowałam doprosić się o należny mi oryginalny egzemplarz umowy. Korespondowaliśmy sobie mailowo, a jakże, tylko że bez rezultatu. Dopiero osobista wizyta w placówce załatwiła sprawę.
    • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 11:51
      Przypomniało mi sie: u nas poczta jest czynna do 15 - i ostatnia osoba może wejść o 15, po czym pani zamyka drzwi na klucz i zaczyna sie sprzątanie i czynności koczące dzień. W tym czasie jedna pani przyjmuje tych ostanich klientów a pani przy drzwiach ich wypuszcza. Faktycznie poczta pracuje zdaje się do 16, ale wywieszka dla klientów jest 10-15 i do tej godziny mozna przyjść. Nie jest też tak, że jak juz się udało wejść to o 15 pani zamyka okienko i zostaje nieobsłużona kolejka. Czyli da się.
      A tak swoją drogą, co do ochroniarzy w Rossmanie - ja tam się zawsze czuję jak złodziej, bo łażą za człowiekiem jak cienie, czuję się zaszczuta. Chodzę tam tylko jak muszę.
      • madzioreck Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 11:55
        > A tak swoją drogą, co do ochroniarzy w Rossmanie - ja tam się zawsze czuję jak
        > złodziej, bo łażą za człowiekiem jak cienie, czuję się zaszczuta. Chodzę tam ty
        > lko jak muszę.

        Odchodząc nieco od tematu wątku - tyle się naczytałam na forach o tej fatalnej ochronie w Rossmanach - wiecie, że nigdy mnie nic niemiłego nie spotkało, bywam od lat, często i w różnych w moich mieście, i jeszcze mi kiedyś jeden pan pokazał, gdzie stoją zmywcze do paznokci wink Nikt za mną nie łaził, ochroniarze są, owszem, ale cóż mi to przeszkadza, skoro niczego nie zamierzam świsnąć smile
        • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 12:04
          madzioreck napisała:


          > Odchodząc nieco od tematu wątku - tyle się naczytałam na forach o tej fatalnej
          > ochronie w Rossmanach - wiecie, że nigdy mnie nic niemiłego nie spotkało, bywam
          > od lat, często i w różnych w moich mieście, i jeszcze mi kiedyś jeden pan poka
          > zał, gdzie stoją zmywcze do paznokci wink
          To moze my z założenia wzbudzamy podejrzenie w ochronie smile smile smile smile
          Nikt za mną nie łaził, ochroniarze są,
          > owszem, ale cóż mi to przeszkadza, skoro niczego nie zamierzam świsnąć smile
          Bo jest to po prostu wkur..., jak za mna jak cień idzie pan z ochrony.
          Chyba zacznę chodzi do Rossmana w południe, jak jest najwięcej ludzi. A przy okazji to ciekawe- to wtedy, jak jest tłok w sklepie- wypuszczaja większą ilosć ochroniarzy z zaplecza? smile smile smile smile
        • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 12:23
          madzioreck napisała:

          Nikt za mną nie łaził, ochroniarze są,
          > owszem, ale cóż mi to przeszkadza, skoro niczego nie zamierzam świsnąć smile

          A sądzisz, ze ja zamierzam i dlatego specjalnie zwracam uwagę na obecność ochroniarzy? Kurcze, nie wiem, jak to jest, ale naprawdę czuję się śledzona, prawie czuję jak mi pan przez ramię zagląda co biorę do ręki. I widzę, że nie tylo ja mam takie odczucia. Nie wiem, co jest z tą Rossmanową ochroną - nie mogą tego robić jakoś bardziej dyskretnie?
          • madzioreck Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 22:14
            Nie, nie sądzę, że dlatego. Zastosowałam chyba za duży skrót myślowy - rozumiem, że to może wkurzać. Z drugiej jednak strony - nie pracowałam w Rossmanie, ale pracowałam w sklepie innej sieci. Bez ochrony wprawdzie, pracownice były od pilnowania. I po prostu od tamtej pory wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, wiem, że ten pan nie łazi za mną dlatego, że lubi, tylko dlatego, że taką ma pracę, i że czasem za to, co zostanie ukradzione - potrąca się pracownikom z pensji. Proste jak drut. A nie oszukujmy się - kradzieży w sklepach jest dużo. Nawet nie wiecie, ile towaru ginie - ktoś tu pisał, że jakoś w IKEI nie ma fali kradzieży - nie chodzi o żadną szczególną falę w jednym miejscu, po prostu, towar ginie. Wiadomo, ze z meblowego sklepu nie tak łatwo wynieść, jak z drogerii wink I dopiero, kiedy popracowałam, zobaczyłam, w jak perfidny sposób ludzie wynoszą rzeczy ze sklepów. Później jest remanent i niestety trzeba to rozliczyć.
            Tu oczywiście rozdzielam kwestię niezbyt grzecznego traktowania, choć ja się w Rossmanach akurat nigdy z tym nie spotkałam. Natomiast samo pilnowanie klienta jestem w stanie zrozumieć i może dlatego nie przeszkadza mi, że ochroniarz patrzy, i nie zwracam uwagi na to, czy za mną chodzi, czy nie, a ten, co chodził, akurat się przydał smile
            • ja.dorcia Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 27.05.11, 09:55
              No... tylko wiesz - pilnowanie, a deptanie po pietach to różnica... Moja mama raz dosłownie została "zdeptana" przez ochroniarza, który trzymał się tak blisko, że nawet nie zauważył jak się cofnęła krok w tył po jakiś produkt.
              Pozatym, skoro mają aż taką falę kradzieży, że muszą aż tak pilnować, to czemu nie zainwestują w kamery, antyzłodziejkowe wlepki i bramki przy wyjściu tak, jak jest np w superpharmie? Czy choćby każdym innym markecie (pomijam kwestie sposobu wklejania tych wlepek, bo to to osobna historia).
              Poza tym, na ogół kierują się przy tym uniorem klienta... a nie raz słyszałam historię od mamy, że właśnie (statystycznie) najwięcej kradną osoby elegancko ubrane, których nikt by o to nie podejrzewał ( a bo to pewnie zakupy z innego sklepu piszczą na bramce).

              Zresztą sama miałam ostatnio fazę piszczenia na bramkach w każdym sklepie (powodem okazała się wlepka w książce z biblioteki). Ale no nikt mnie tam jednak nie traktował od razu jak złodzieja i nikt nie obrażał... wiec jak widac tylko w rosmanach to standard...
            • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 27.05.11, 11:09
              madzioreck napisała:

              Natomiast samo pilnowanie klienta
              > jestem w stanie zrozumieć i może dlatego nie przeszkadza mi, że ochroniarz patr
              > zy,

              Ale wiesz - ja nie mam nic przeciwko ochronie jako takiej, dla mnie to zrozumiałe. Ale dlaczego tak się dzieje, że akurat w Rossmanie ta ochrona jest tak dokuczliwa, zauważalna, wręcz nachalna? To nie jest jedyny sklep, do którego chodzę, a tylko tam czuję się jak złodziej. W innych sklepach pilnują jakoś dyskretniej i w nie narzucający się sposób.
              • anetapzn Otwieranie po czasie i obrazona pani... 27.05.11, 11:22
                No żesz, jak z Barei, a myślałam, że to minęło...poszłam dziś rano na rtg zęba- otwarte miało byc od godz. 8.00, zamknięte, czekam, czekam, o 8.15 przychodzi spokojnym krokiem pani na oko ok. 60tki, powolnym ruchem wyjmuje klucz z torebki otwiera drzwi, wchodzi i...zamyka mi drzwi przed nosem...aż mnie kurcze wmurowało, już miałam walić w te drzwi, ale przyszedł pan robiący rtg, otworzył kluczem i mnie wpuścił-mamy już 8.20. Podchodzę do kantorku z napisem rejestracja, wyjmuję skierowanie, a pani do mnie: niech pani mi tu nie stoi, muszę torby wypakować i...kawę zrobi. Dobrze, ze mnie nie słyszałyście wtedy, posłałam odpowiedni komentarz, odwróciłam sie na piecie i poszłam gdzie indziej.
                Jak u Barei- czy się stoi, czy sie leży 2 tys. się nalezy...jakoś tak to leciałosmile
                • anu_anu Re: Otwieranie po czasie i obrazona pani... 27.05.11, 12:40
                  Wiesz na czym polega problem? Ta rejestratorka nie widzi związku swoich zarobków z Twoim odejściem. Gdyby wiedziała, że dziennie musi zarejestrować X osób - to by pilnowała żeby żadna Klientka jej nie uciekła.
                  A w obecnym układzie - kobieta ma po prostu mniej pracy. A swoją kasę i tak dostanie. Więc niby dlaczego ma się Tobą przejmować?
                  • lapodan Re: Otwieranie po czasie i obrazona pani... 29.05.11, 21:20
                    Jak to nie widzi związku?
                    • anetapzn Re: Otwieranie po czasie i obrazona pani... 30.05.11, 09:11
                      lapodan napisała:

                      > Jak to nie widzi związku?
                      Bo jak w komunie- pensje i tak dostanie, obojętnie ilu klientów obsłuzy....to co pisałam- czy sie stoi, czy sie leży...
      • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 11:57
        budzik11 napisała:


        > A tak swoją drogą, co do ochroniarzy w Rossmanie - ja tam się zawsze czuję jak
        > złodziej, bo łażą za człowiekiem jak cienie, czuję się zaszczuta. Chodzę tam ty
        > lko jak muszę.
        Ja tez mam takie odczucie w Rossmanie, szczególnie jak jest mało osób (a chodze zazwyczaj rano, zaraz po otwarciu sklepu) i nie daj Bóg stanę przy droższych tuszach do rzęs albo perfumach.
      • chomiczkami Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 11:59
        Ja nie wiem, czy oni mają jakiś przykaz, żeby przy mnie być? smile Może wyglądam podejrzanie, ale co jestem w Rossmanie, to czuję na sobie uważny wzrok pana ochroniarza... kilka razy, gdy zbyt długo rozglądałam się po sklepie, nawet spytano mnie, czego poszukuję. Dobra wola pana ochroniarza czy próba wykurzenia mnie ze sklepu?

        Moim wzorem jest IKEA - brak bramek, brak ochrony na hali, toalety w części sklepowej i restauracyjnej, jakoś nie słyszałam o fali kradzieży w IKEI.
        • gazeta_mi_placi Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 17:21
          W Rossmanie (gdzie są wszak tańsze kosmetyki) jest gorsza ochrona niż w droższej Sephorze.
          Też zauważyłam że ochrona w Rossmanie jest bardzo podejrzliwa i "czepliwa" do klienta , w Sephorze weszłam kiedyś z reklamówką z innego sklepu, pochodziłam trochę i nic nie kupiłam (nie było danego produktu), na bramce "zapiszczałam" (z poprzedniego sklepu jak potem się okazało ktoś nie ściągnął mi kodu z produktu) i ochroniarz mnie puścił bez żadnego komentarza i bez zaglądania do owej reklamówki (mimo, że w razie czego oczywiście byłam skłonna pokazać), a w Rossmanie wystarczy że tylko wejdziesz i już się czujesz na "dzień dobry" jak złodziej czy inny podejrzany element uncertain
          No chyba, że my z Chomiczami tak wyglądamy tongue_out
        • gosza26 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 01.06.11, 10:58
          Dziewczyny proszę nie bądźcie naiwne. Wielokrotnie bywając w Ikei widziałam wyprowadzanych ludzi przez policjantów. Polacy kradną wszystko co można: od bielizny wynoszonej na sobie, poprzez przeklejanie cen na produktach i wynoszenie rzeczy będących na wystawach, nawet jeśłi to tv.
          A ochrona jest tak samo nachalna w Sephorze jak i w Rossamnie.

          Co do godz. otwarcia...też mamy fantazję, ale ja poprostu poszłabym do sklepu otwartego do 21. Potem wysłałbym skargę na ochroniarza. Tyle,ze to byłyby Twoje słowa przeciwko jego.
        • f.l.y Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 19:33
          chomiczkami napisała:
          > Moim wzorem jest IKEA - brak bramek, brak ochrony na hali, toalety w części skl
          > epowej i restauracyjnej, jakoś nie słyszałam o fali kradzieży w IKEI.
          ---
          mylisz się smile
          ochrona jest smile w postaci pseudo klientów - jedna taka pani, bez torebki, z rękami w kieszeni, łaziła za mną i moim synem po całym parterze Ikei (szkło, naczynia, pościele) - tak mnie wkurzyła, że zwróciłam jej uwagę, żeby za nami nie łaziła, a ponieważ to nie pomogło, poskarżyłam się kierownikowi ochrony, że mam dyskomfort w zakupach, jak tak nieudolnie za mną łazi - niech sobie chronią, ale niewidocznie dla klienta smile
    • anu_anu Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 17:36
      Dwa razy byłam w Rosmannie i wiecej tam nie pójdę.
      Dwa razy mnie tam opierniczono, raz, że nie zapłaciłam za coś we właściwej kasie a drugi raz, że chodzę i nie kupuję. No tym mnie dobili! Na szczęście sklepów dużo...
      • jestemeco Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 26.05.11, 20:58
        anu_anu napisała:

        w/g mnie to jest super podsumowanie dyskusji,
        ktora tak naprawdę nic nowego nie wniosła.
        Typowe bicie piany.

        > Dwa razy byłam w Rosmannie i wiecej tam nie pójdę.
        > Dwa razy mnie tam opierniczono, raz, że nie zapłaciłam za coś we właściwej kasi
        > e a drugi raz, że chodzę i nie kupuję. No tym mnie dobili! Na szczęście sklepów
        > dużo...


        w
    • ladyjm Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 01.06.11, 10:12
      tez czesto sie z tym spotykam i mnie to wkurza bo lece do sklepu z jezorem na brodzie a tu zamkniete!
      • marudny-zawsze Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 22.09.13, 23:30
        A w urzędzie 5 min i więcej przed 15 petenta już nie obsłużą i nikt się nie skarży. A tu 5 min przed 22 do sklepu przychodzi taki urzędnik z ZUS który skończył pracę o 15 i trzeba go obsłużyć bo wielka "hrabini caryca voldemord" nie miała czasu przyjść wcześniej bo była zmęczona. Ciekawi mnie ile osób lubi zostawać po godzinach w pracy? Więc ludzi uszanujcie też innych i nie przychodźcie do sklepu przed samym zamknięciem.
        • angazetka Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 09:36
          > A w urzędzie 5 min i więcej przed 15 petenta już nie obsłużą i nikt się nie s
          > karży.

          W którym? Nie spotkałam.
    • biedroneczka47 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 23.09.13, 13:56
      A kim jest człowiek bez identyfikatora na terenie sklepu? Jakim prawem tak traktuje klienta?
      Pracuję w urzędzie. Godziny 7:30 - 15:30
      Jak przyjdzie klient 15:28 to musi być osłużony. I nie ma co kręcić nosem bo w razie czego wiedzą komu się poskarżyć.
      Godziny urzędowania to nie jest od wejścia do wyjścia z myciem kubkow i ubieraniem kurtek. Pracownik w tych godzinach ma siedzieć przy włączonym kompie w pełnej gotowości bojowej.
      • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 10:36
        biedroneczka47 napisała:

        > Godziny urzędowania to nie jest od wejścia do wyjścia z myciem kubkow i ubieran
        > iem kurtek. Pracownik w tych godzinach ma siedzieć przy włączonym kompie w pełn
        > ej gotowości bojowej.

        Pracowałam kiedyś w urzędzie i klient przychodzący 5 minut przed końcem urzędowania BYŁ odsyłany z kwitkiem. W dodatku pani zawsze robiła obrażoną minę, że co za debil przychodzi i nie wie, że "Ale proszę pana, my już mamy komputery wyłączone, pieczątki zamknięte" itp. Naprawdę tak było, 15:55 stałyśmy już w bloczkach startowych, ubrane i z torebkami pod drzwiami naszego pokoju.
        • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 11:06
          To nie wiem, kiedy tam pracowałaś. Gdybyś natknęła się np. na mnie, to po takiej akcji Twój przełożony / przełożona dostałby skargę imienną na Ciebie. Bo staram się iść ludziom na rękę i nie przychodzić z biznesami za pięć, ale jak nie mam wyboru i lecę z wywieszonym językiem, żeby się jeszcze w godzinach zmieścić, to G. mnie obchodzi, że ktoś chce sobie wyjść punktualnie o 16.00. I z takiego bloczka zostałby cofnięty, bo nie klient jest dla urzędnika, a na odwrót.
          • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 12:34
            wuika napisała:

            > To nie wiem, kiedy tam pracowałaś. Gdybyś natknęła się np. na mnie, to po takie
            > j akcji Twój przełożony / przełożona dostałby skargę imienną na Ciebie.

            Ja tam byłam tylko stażystką, a taką praktykę nakazywała właśnie kierowniczka, więc u przełożonej nic byś nie wskórała. Niestety urzędnicy nadal uważają, że to petent ma być miły i uległy, nie na odwrót, bo to on ma coś do załatwienia, nie urzędnik. To nie jest miejsce, gdzie "klient nasz pan".
            • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 12:49
              Nadal? Jak kierowniczka wprowadza takie zasady, to się idzie wyżej. Nie ma tak, że się nie da. Starostwo narzuca takie zasady? Wyda Ci na piśmie odpowiedź na skargę, że tak, 10 minut przed końcem pracy klient nie może przyjść? Już to widzę.
              Jest wiele urzędów, które mają różnice między godzinami pracy urzędu, a godzinami przyjmowania klientów, właśnie po to, żeby nie było kwiatków pt: ktoś przyszedł za 5-10 i go wywalili spod drzwi. Bo jest to niedopuszczalne.
              • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 13:17
                Jest wiele sposobów, żeby się zemścić na awanturującym się petencie - przedłużanie załatwienia jego sprawy to sposób najprostszy. A wiadomo, że każdemu zależy na czasie. Są też sprawy zależące od dobrej woli urzędników i jak takiemu nadepniesz na odcisk, np. skargą do przełożonego, to wyda ci decyzję odmowną. Oczywiście zawsze możesz się odwoływać - do kierownika całego urzędu, starostwa, wojewody, prezydenta, trybunału w Strassburgu czy gdzie tam chcesz - ale urzędnik wie, że normalnemu człowiekowi się nie chce i dlatego on jest górą. A jak zależy ci np. na pozwoleniu na budowę, podłączenie prądu, wydanie prawa jazdy czy zarejestrowanie samochodu - to nie będziesz sobie czekać przechodzenie całej procedury odwoławczej. Tobie chce się wchodzić na ścieżkę wojenną z urzędnikiem - twoja sprawa. Mnie by się nie chciało tak się użerać o te kilka minut. Żeby nie było - dawno już tam nie pracuję, nie podobały mi się tamte praktyki (a to tylko jedna niewielka patologia, działo się tam o wiele więcej dużo gorszych rzeczy), ale taka po prostu jest rzeczywistość.
                • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 13:31
                  No pewnie, całować w tyłki, żeby łaskawie się zajęli tym, za co im się płaci.
                  I tak, znam taką mentalność. Ale taką postawę należy tępić, a nie wspierać i tłumaczyć, jak to pan urzędnik / sprzedawca / jaśnie pan chce zdążyć do domu i co mu biedny robaczek klient może zrobić.

                  Co do chcenia i użerania się - godziny otwarcia niektórych urzędów są tak kosmiczne, żeby muszę albo brać urlop (na głowę nie upadłam), albo wpadam tam kwadrans przed zamknięciem, więc tak, chce mi się, bo - tu ciekawostka - większość z nich wie, że takie działanie (odsyłanie z kwitkiem, bo ktoś przyszedł 15 minut przed końcem pracy) nie ma żadnego uzasadnienia, ani umocowania. A teraz o pracę w urzędach to się dba suspicious
                  • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 13:57
                    wuika napisała:

                    > Co do chcenia i użerania się - godziny otwarcia niektórych urzędów są tak kosmi
                    > czne, żeby muszę albo brać urlop (na głowę nie upadłam), albo wpadam tam kwadra
                    > ns przed zamknięciem,

                    U mnie na wsi urząd pocztowy, jedyny, jest czynny 10-15. O 14:45 zamykają drzwi na klucz i nikogo ponad tych, którzy sa już w środku, nie wpuszczają, tylko wypuszczają (stoi pani przy drzwiach i wypuszcza wychodzących), bo na koniec przychodzą sekretarki z lokalnych firm i urzędów ze stertami listów poleconych i paczek i ich załatwianie długo trwa. Sam urząd pracuje do 17, ale klienci załatwiani są do 15. Z jednej strony rozumiem to, urzędnik też człowiek, też nie chce siedzieć po godzinach, też może ma dziecko w przedszkolu do odebrania punktualnie. Ale z drugiej strony byłam raz w sytuacji, kiedy moje dziecko szło na urodziny koleżanki, zamówiłam prezent urodzinowy przez internet, w czwartek listonosz mnie nie zastał w domu, zostawił awizo. W piątek (awiza można odbierać dopiero następnego dnia) pognałam je odebrać i pocałowałam klamke, bo pocztę właśnie wcześniej zamknięto, i moje dziecko poszło na urodziny bez prezentu, musieliśmy przepraszać i się tłumaczyć.
                    • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 14:24
                      I co dalej? Złożyłaś skargę na ten konkretny oddział? Wierz mi, cuda się dzieją. Zwolnili u nas kilkoro listonoszy, jak za każdym awizem, które do mnie nie dotarło (dostawałam dopiero ponowne, w sytuacji kiedy w ogóle siedziałam na tyłku w domu) szła oficjalna skarga. Ale fajnie się narzeka, jakie to nieużytki pracują, ale nikt się nie odezwie, skargi nie złoży, przełożonego nie wezwie.
                      • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 14:30
                        wuika napisała:

                        > I co dalej? Złożyłaś skargę na ten konkretny oddział?

                        OCZYWIŚCIE, że nie i strasznie, ale to strasznie mnie drażnią takie mądrale, tacy "klienci awanturujacy się", co to na każdego naskoczą i co to zawsze "moja racja jest najmojsza". Pracowałam z drugiej strony biurka iw iem, jak to działa i jak traktowani są potem tacy aroganccy, wredni ludzie.


                        > Ale fajnie się narzeka,

                        Ja nie narzekam, tylko stwierdzam fakt. Równie dobrze mogłabym narzekać, że się aktualnie pogoda psuje i robi się zimno. Chyba napiszę gdzieś skargę uncertain
                        • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 14:39
                          budzik11 napisała:

                          > wuika napisała:
                          >
                          > > I co dalej? Złożyłaś skargę na ten konkretny oddział?
                          >
                          > OCZYWIŚCIE, że nie i strasznie, ale to strasznie mnie drażnią takie mądrale, ta
                          > cy "klienci awanturujacy się", co to na każdego naskoczą i co to zawsze "moja r
                          > acja jest najmojsza". Pracowałam z drugiej strony biurka iw iem, jak to działa
                          > i jak traktowani są potem tacy aroganccy, wredni ludzie.
                          >
                          Nie racja, wuiki jest najważniejsza, tylko obowiązujące godz. pracy.
                        • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 14:59
                          Tylko z jednymi rzeczami (pogoda) nic nie zrobisz, chyba, że się przeprowadzić, a z chamskim traktowaniem klienta jednak można coś zrobić. Ale po co, skoro można tylko przyklepywać zastaną sytuację.
                          • budzik11 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 19:26
                            Jak nie masz czasu przyjść 5 minut wcześniej, to nie masz też czasu pisać i chodzić ze skargami do przełożonych. Albo się nie ma czasu albo się ma go za dużo. Moim zdaniem po prostu szkoda zachodu dla takich pierdół, szkoda życia, czasu i nerwów na walkę o bzdury. Ja nie jestem pieniaczem i nie lubię robić awantury o 5 minut po prostu.
                            • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 20:06
                              Jakbym miała możliwość załatwienia spraw w normalnych godzinach, to nie wpadałabym 5 minut przed zamknięciem. Ale skoro nie mam wyjścia, to wpadam i wymagam załatwienia kwestii. I zdarzało mi się składać skargi (poczta, urząd miasta). Nie wiem, czy wiesz, nie trzeba się od razu wpisywać do księgi wniosków i zażaleń (gdzieżby tam ktoś za 5 mi ją znalazł, prawda?), tylko się smaruje maila w zaciszu domowym, w normalnych godzinach ludzkiej aktywności. I tak, jak się nie będzie skarżyć na totalne idiotyzmy (klient dla urzędników, a nie na odwrót), to się nie ma co dziwić, że nadal będzie panować taki beton umysłowy, który nie rozróżnia, kto dla kogo jest w urzędzie, sklepie czy na poczcie.
                              • madzioreck Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 21:17
                                uika napisała:

                                > Jakbym miała możliwość załatwienia spraw w normalnych godzinach, to nie wpadała
                                > bym 5 minut przed zamknięciem.

                                Niech mi ktoś powie, co to są "normalne godziny".
                                • gazeta_mi_placi Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 22:17
                                  Dostosowane do najczęstszych godzin pracy plus godzina na dojazd.
                                  Czyli większość społeczeństwa pracuje do 18.00 więc urząd czynny do 19.00 (przykład).
                                  • madzioreck Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 22:38
                                    Czyli większość społeczeństwa pracuje do 18.00 więc urząd czynny do 19.00 (prz
                                    > ykład).

                                    Taaak. I jak ta przykładowa większość wylegnie z pracy o 18, to na pewno skończy się wpadanie za 5 i wszyscy do tej 19 wszystko załatwią. Brawo, Gazeta.
                                    • gazeta_mi_placi Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 10:17
                                      Znaczna część pracuje do 15.00- 16.00, część do 17.00 i część do 18.00. Zatem wszyscy na "hurra" nie będą wpadać tuż po 18.00. Mam u siebie pocztę czynną do 19.00, jak wpadłam za 15 minut przed zamknięciem było pusto - ze dwie osoby, jak idę (najczęściej bo tak mi pasuje) w godzinach przedpołudniowych 9-11.00 to zawsze dużo ludzi (w różnym wieku, nie tylko emeryci).
                                      A masz lepszy pomysł?
                                  • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 11:17
                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                    > Dostosowane do najczęstszych godzin pracy plus godzina na dojazd.
                                    > Czyli większość społeczeństwa pracuje do 18.00 więc urząd czynny do 19.00 (prz
                                    > ykład).

                                    Z gazecią wyjątkowo się zgodze. Nie wymagam żeby urzednicy codziennie pracowali do 19tej bez przesady, ale ten 1 dzień w tygodniu mogłyby urzedy do tej 18.30-19.00 być otwarte od powiedzmy 10.00-11.00.
                                    • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 11:22
                                      U mnie część wydziałów urzędu miasta tak ma: jeden dzień do 12 suspicious, ale za to jeden do 16:30, drugi do 17:30 bodajże, różnie to wychodzi w zależności od wydziału, ale zawsze jest min. raz w tygodniu dzień, kiedy urząd jest dłużej czynny.. Raz w miesiącu są czynne w soboty! 9-12.
                                      Ale mam też pocztę na osiedlu, 10-16. Nie da się z niej korzystać normalnie, trzeba się zrywać z pracy, żeby polecony odebrać.
                                • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 10:19
                                  Na pewno nie do 15, jak część urzędów czy poczt.
                                  • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 11:19
                                    wuika napisała:

                                    > Na pewno nie do 15, jak część urzędów czy poczt.
                                    I miej taką rejonową pocztę, masz do odebrania list/paczkę a tu zonk do 15 czynne, a pracujesz do 16-17-18. Żeby odebrac przesyłkę należałoby wziąć urlop. Do absurdu dochodzi.
                                    • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 11:24
                                      Mam taką. Podlegaliśmy pod główny urząd, który został zdegradowany. Po degradacji z godziny 20 przeszedł na 18 i to jeszcze było ok. Po czym wrzucili nas do agencji, czy tam minioddziału, czynnego do 16. Padaka i tyle. Jak muszę coś kupić internetowo, to teraz szukam tylko sprzedawców z paczkomatami, bo się można pochlastać. Trzeba się zwalniać z roboty, żeby list czy paczkę odebrać uncertain
                                      • anu_anu Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 12:07
                                        Czasem daję adres do pracy, przynoszą mi na biurko, to wygodniejsze niż wszystkie paczkomaty big_grin
                                        • gazeta_mi_placi Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 13:42
                                          Kilka razy wysyłałam ludziom z Allegro na adres (sądząc po nazwach) pracy, raz na adres biura prawniczego, raz do siedziby pewnej dużej znanej firmy.
                                        • wuika Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 14:25
                                          Regulamin pracowy zabrania przyjmowania przesyłek prywatnych uncertain
                                          • anu_anu Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 14:31
                                            Naprawdę?
                                            Na wszelki wypadek nie czytałam tego kawałka regulaminu wink
                  • biedroneczka47 Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 12:05
                    My chyba jesteśmy jakimś dziwnym urzędem. Nawet się uśmiechamy do klientów co w ogóle niektórych wprawia w konsternację. Czasem się coś pomarudzi jak przyjdzie na koniec dnia ale to tylko do klienta którego dobrze znamy, wiemy że może inaczej i że za takie marudzenie się nie obrazi. A jak ktoś prosto z pracy i to jeszcze się godzine wcześniej musiał zwolnić to przecież trzeba tego człowieka przyjąć. Nikt nikomu łaski nie robi. Na szczęście jest już projekt ustawy żeby w któryś dzień tygodnia urzędy były dłużej czynne. My też przecież czasem potrzebujemy coś załatwić np w starostwie wink
                    Co do stania z torebką przy drzwiach... No nie ma mocnych w dziale gdzie w każdej chwili może przyjść klient. Można te kubki umyć, makijaż poprawić, torebkę przygotować ale komputer zalogowany i pieczątki w razie czego też z szafy się wyjmuje.
                    Dziwne jesteśmy?
                    • angazetka Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 25.09.13, 12:25
                      Normalne smile
                • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 13:33
                  budzik11 napisała:

                  > Jest wiele sposobów, żeby się zemścić na awanturującym się petencie - przedłuża
                  > nie załatwienia jego sprawy to sposób najprostszy. A wiadomo, że każdemu zależy
                  > na czasie. Są też sprawy zależące od dobrej woli urzędników i jak takiemu nade
                  > pniesz na odcisk, np. skargą do przełożonego, to wyda ci decyzję odmowną. Oczyw
                  > iście zawsze możesz się odwoływać - do kierownika całego urzędu, starostwa, woj
                  > ewody, prezydenta, trybunału w Strassburgu czy gdzie tam chcesz - ale urzędnik
                  > wie, że normalnemu człowiekowi się nie chce i dlatego on jest górą. A jak zależ
                  > y ci np. na pozwoleniu na budowę, podłączenie prądu, wydanie prawa jazdy czy za
                  > rejestrowanie samochodu - to nie będziesz sobie czekać przechodzenie całej proc
                  > edury odwoławczej. Tobie chce się wchodzić na ścieżkę wojenną z urzędnikiem - t
                  > woja sprawa. Mnie by się nie chciało tak się użerać o te kilka minut.

                  Relikt minionej epoki.
                • angazetka Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 15:25
                  Jak obrzydliwa mentalność z poprzedniej epoki.
            • angazetka Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 15:24
              Poza dziekanatami takiej postawy nie stwierdziłam - ani w urzędach miejskich/dzielnicowych, ani w skarbowych.
        • angazetka Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 12:28
          A to źle o was świadczy. Moja mama pracuje w urzędzie i, owszem, nikt nie lubi petenta, który przychodzi tuż przed końcem dnia pracy, ale obsłużyć go trzeba.
    • autumna Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 08:52
      Ja offtopowo, sytuacja z czasów PRL mi się przypomina. Gabinet zabiegowy w przychodni, na drzwiach kartka "czynne 8-17.30". Przychodzę o 17 na zastrzyk i dostaję ochrzan, że co tak późno, bo gabinet to do 17 działa, a te ostatnie pół godziny pracy to jest tylko dla nich na sterylizację narzędzi itp. I pewnie cały dzień gdzieś sobie latam, a potem przyłażę na ostatnią chwilę. Niestety, nie umiałam babsztyla zwymyślać, bo miałam wtedy 10 lat...
      • madzioreck Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 14:42
        Z jakiego PRL? Kilka lat temu trafiła do lekarza z zapaleniem oskrzeli, pół godziny przed końcem pracy pani doktor, w przychodni już pustki, pani doktor już w płaszczu, fartuch w szafie, podobnie jak papiery i pieczątki. Oburzenie i niesmak na twarzy, ze śmiałam przyjść, a ona już wychodzi.
        I tak jest jak któraś pisze wyżej - potrafimy się przejechać po sklepach i pracującej w nich obsłudze o byle drobiazg, a jak przychodzi do lekarzy czy urzędników, to jesteśmy zwykle malutcy, i jakoś "panami" jak ten klient się nie czujemy, kiedy się na taką dziunię trafia.
        A w temacie - ani zamykanie przed czasem, ani wpadanie na ostatnią chwilę i zatrzymywanie kogoś w pracy nie jest fajne. Ja też pracuję do 18, i owszem, obsługuje się klienta, który przyjdzie za pięć i przetrzyma pół godziny, kosztem przepadnięcia wizyty u lekarza na przykład. Rzeczywiście, kogo to obchodzi. Chyba sama zacznę tak robić i się nie przejmować.
        • anetapzn Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 14:46
          madzioreck napisała:

          > Z jakiego PRL?
          To było ironicznebig_grin
          Niestety wiem, ze jak najbardziej to nadal funkcjonuje.
        • sasilla Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 20:52
          W czasach wczesno-studenckich chodzilam na obowiazkowy basen - co niestety u mnie skutkowalo nawracajacymi infekcjami intymnymi. Wiadomo, ze jak boli i piecze to na wizyte nie mozna poczekac, a jako studentka nie bardzo moglam sobie pozwolic zeby isc prywatnie. Wybralam sie do szpitala (nie na ostry dyzur, tylko takie cos a'la normalna przychodnia, z zapisami bladym switem). Wedlug rozpiski ginekolog powinien przyjmowac od rana, (nie pamietam 8 czy 9) do 14. Jako, ze udalo mi sie uzyskac troche dalszy numerek panie w rejestracji polecily przyjsc kolo 11 - co tez zrobilam. Lekarz powital mnie od razu w drzwiach stwierdzeniem "szybciutko, szybciutko, niech pani mowi o co chodzi, bo ja juz wlasciwie wychodze". Chyba nie musze dodawac, ze nie znalazl czasu zeby mnie zbadac, tylko wedlug wysluchania objawow przepisal recepte. Widac 3 godziny przed ustalonym koncem to nadal bylo dla "pana profesora" za pozno. uncertain
      • madzioreck Re: zamykanie sklepów przed czasem... to normalne 24.09.13, 14:44
        Z jakiego PRL? Kilka lat temu trafiła do lekarza z zapaleniem oskrzeli, pół godziny przed końcem pracy pani doktor, w przychodni już pustki, pani doktor już w płaszczu, fartuch w szafie, podobnie jak papiery i pieczątki. Oburzenie i niesmak na twarzy, ze śmiałam przyjść, a ona już wychodzi.
        I tak jest jak któraś pisze wyżej - potrafimy się przejechać po sklepach i pracującej w nich obsłudze o byle drobiazg, a jak przychodzi do lekarzy czy urzędników, to jesteśmy zwykle malutcy, i jakoś "panami" jak ten klient się nie czujemy, kiedy się na taką dziunię trafia.
        A w temacie - ani zamykanie przed czasem, ani wpadanie na ostatnią chwilę i zatrzymywanie kogoś w pracy nie jest fajne. Ja też pracuję do 18, i owszem, obsługuje się klienta, który przyjdzie za pięć i przetrzyma pół godziny, kosztem przepadnięcia wizyty u lekarza na przykład. Chyba sama zacznę tak robić i się nie przejmować.
        • madzioreck Proszę o wycinkę jednego postu, dubel 24.09.13, 14:48
          Myślałam, ze się nie wysłał, bo mnie wywaliło smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja