Studia - trudny wybór

08.06.11, 20:15
przed moja córką trudna decyzja , wybór kierunku studiów . Siedzimy głowimy sie wpólnie , przeglądamy oferty uczelni . Córka ze wzgledu na naszą sytuacje finansową ma zamiar studiowac zaocznie , niebawem rozpoczyna pracę . Nasze typy to finanse i rachunkowość , wyższa szkoła cła i logistyki . U córki spora grupa chłopców chce skłądac papier na WAT jak równiez Politechnike , koleżanki socjologia , pedagogiga, kosmetologia , politechnika . W/g Was , jaki kierunek ( techniczne , informatyczne odpadają ) stwarza w przyszłosci perspektywę znalezienia pracy . Dodam ,że u córki wiodącym językiem jest niemiecki wiec moze ta ksiegowośc nie byłaby taka głupia .

Pozdrawiam
Julk_a33

PS. dziekuję za wszystkie odpowiedzi w moich poprzednich postach
    • agata_abbott Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 20:32
      Finanse i rachunkowość to nie jest zły pomysł. To są bardzo szerokie studia, dużo można po tym robić, i w zasadzie wszędzie pracować. Pytanie tylko, co córka chciałaby robić? Jakie ma predyspozycje, oprócz tego niemieckiego? Do finansów i rachunkowości trzeba mieć minimum zdolności matematycznych, logicznego myślenia. Jeśli córka jest bardziej humanistką, to może filologia?
      I przy okazji - moja rada: lepsza dobra, państwowa uczelnia zaocznie niż słaba prywatna szkółka dziennie.
      • zwinkaelinka Re: Studia - trudny wybór 15.06.11, 14:06
        Studia to najważniejsza decyzja w życiu, naprawdę! Zły wybór na tym etapie to porażka na całej linii w przyszłości.

        A co do perspektywicznych kierunków to warto przejrzeć listy kierunków zamawianych przez państwo (tych z dopłatami) - nie dość, że wtedy studia bardzo się opłacają (1000 zł miesięcznie to nawet w najdroższych miastach Polski kwota wystarczająca na spokojnie życie i utrzymanie studenta). No a dzienne studia to naprawdę nie to samo co zaoczne. Praktyka jest bardzo ważna, ale naprawdę można ją zdobyć w inny sposób (np. przez wolontariat i późniejszą współprace z wymarzoną firmą albo instytucją). A studiując dziennie nawet na trudnych kierunkach naprawdę spokojnie można znaleźć czas na pracę, szczególnie na zasadach freelancingu i realizacji zleceń albo w niepełnym wymiarze godzin (np. na pół etatu)

        I to tak na prawdę będzie miało znaczenie przy poszukiwaniu pracy - nie ukończone studia, bo to teraz standard, ale dobrze napisane CV z wieloma interesującymi wpisami w kategorii "Doświadczenie"

        ----
        sprytnepomysly.pl - oszczędzanie czasu, pieniędzy, miejsca. Sprytne tricki ułatwiające życie.
        • misself Re: Studia - trudny wybór 28.06.11, 15:03
          zwinkaelinka napisała:

          > Studia to najważniejsza decyzja w życiu, naprawdę! Zły wybór na tym etapie to p
          > orażka na całej linii w przyszłości.

          Weź nie strasz. Bez przesady. Źle wybrane studia można zawsze przerwać, można dokształcić się podyplomowo w potrzebnym/poszukiwanym kierunku, można pracować w innym zawodzie.
          Tak to napisałaś, jakby źle wybrane studia - kulka w łeb najlepiej, bo to porażka życiowa.

          > I to tak na prawdę będzie miało znaczenie przy poszukiwaniu pracy - nie ukończo
          > ne studia, bo to teraz standard, ale dobrze napisane CV z wieloma interesującym
          > i wpisami w kategorii "Doświadczenie"

          Skoro to doświadczenie ma znaczenie wg Ciebie, to ten pierwszy akapit nie ma sensu tongue_out
        • kasia-em Re: Studia - trudny wybór 01.07.11, 13:45
          > Studia to najważniejsza decyzja w życiu, naprawdę! Zły wybór na tym etapie to porażka na całej linii w przyszłości.

          > I to tak na prawdę będzie miało znaczenie przy poszukiwaniu pracy - nie ukończone studia, bo to teraz standard, ale dobrze napisane CV z wieloma interesującym i wpisami w kategorii "Doświadczenie"

          Dwa sprzeczne komunikaty.

          W temacie geodezji i kartografii - absolwenci tego kierunku nie zajmują się tylko i wyłącznie dzieleniem ziemi, na Boga smile Wszystko poszło do przodu, dzisiejszy geodeta ma już niewiele wspólnego ze "skoczybruzdą" smile
    • ja.dorcia Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 20:35
      Wiesz, nawet najbardziej dobrze płatne studia nie będą gwarancją sukcesu i satysfakcji, jeżeli córka nie będzie robiła tego, co lubi. Po prostu się wypali po roku takiej pracy, o ile jeszcze nie w trakcie studiów.
      Poza tym, raczej nikt nie jest w stanie przewidzieć, co będzie na rynku pracy za 4-5 lat, zwłaszcza, jeżeli na wstępie odrzucasz 75% procent ofert. Bo ogólnie prognozy są właśnie na kierunki inżynieryjne, techniczne, a rynek menedżerów, psychologów, prawników jest nasycony. Może ewentualnie pedagogika (wyż z lat '80), ale raczej wiesz jak płacą i jak się pracuje w szkołach. Może medycyna, ale wbrew pozorom, jest to kierunek również bardzo 'inżynieryjny'.
      Może napisz, co dziewczyna lubi... No i z czego zdawała maturę. Bo to też ogranicza wybór kierunku. smile
      • julk_a33 Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 21:05
        na maturze córka zdawała rozszerzona mat i niem w podstawie , biologie, polski . W zeszłym roku podczas wakacji córka pracowała w biurze księgowym, wprowadzala dokumenty do systemu .Księgowa widziala w niej potencjalną kandydatkę na ksiegową sumienna, dokładna , pod koniec "stażu" zaczynala sama dekretować dokumenty więc tej księgowości odrobine liznęła . Problem tylko ,że ona sama nie wie co chcialaby robić , medycyna , studia inzynieryjne , pedagogiga odpadaja szybciej farmacja ale musialaby rok przeczekac poszerzyć wiadomości z chemii , biologi i fizyki .
        • ja.dorcia Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 00:27
          julk_a33 napisała:

          > W zeszłym roku podczas wakacji córka pracowała w biurze księgowym, wprowadzal
          > a dokumenty do systemu .Księgowa widziala w niej potencjalną kandydatkę na ksie
          > gową sumienna, dokładna , pod koniec "stażu" zaczynala sama dekretować dokument
          > y więc tej księgowości odrobine liznęła . Problem tylko ,że ona sama nie wie co
          > chcialaby robić , medycyna , studia inzynieryjne , pedagogiga odpadaja szybc
          > iej farmacja ale musialaby rok przeczekac poszerzyć wiadomości z chemii , biolo
          > gi i fizyki .

          Czyli mamy problem. To, że księgowa w niej widziała dobrą kandydatkę, to wcale zupełnie o niczym nie świadczy, bo sumiennym i dokładnym w sumie należy być w każdym fachu. Gdyby pracowała w przychodni, była by idealną rejestratorką, w bibliotece bibliotekarką, itp... Pytanie, czy ona chciała by siedzieć cały czas w cyferkach? Bo wiesz jak to jest z pierwszą pracą - entuzjazm, bo coś nowego. A dopiero potem rutyna.

          Tak z ciekawości się spytam - dlaczego kierunki ścisłe i techniczne odpadają?
      • kasiamat00 Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 21:15
        Studentów pedagogiki mamy obecnie bodajże ćwierć miliona. Obecnych studentów, nie absolwentów. Jeśli ktoś nie jest na 100% przekonany, że koniecznie chce pracować z dziećmi i wie, że po studiach załapie się do pracy zgodnej z wykształceniem (pomijam jakimi metodami), to IMHO lepiej sobie ten kierunek darować.
    • sadosia75 Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 21:52
      Finanse i rachunkowość, księgowośc.
      Wiem po sobie jak ciężko znaleźć kogoś kto ma za sobą te studia, ma do tego dryg ( a pisałaś, że córka na stażu sprawowała się wzorowo ) i pali się do pracy.
      Pozatym rachunkowość nie zginie w tłumie innych zawodów bo ten zawód zawsze będzie potrzebny. Więc jeśli córka chce to studiowac ( a to jest bardzo ważne ) to zachęcaj córkę na ten kierunek.
      Dobra księgowa to skarb w firmie smile
      No i powodzenia życzę córce na studiach niech dziewczyna wybierze to co chce naprawde studiować.
      • scarlet_agta Re: Studia - trudny wybór 12.06.11, 15:48
        sadosia75 napisała:

        > Dobra księgowa to skarb w firmie smile

        Ale dobra księgowa wcale nie musi mieć skończonych finansów i rachunkowości. Zwłaszcza, że nieraz absolwenci tego kierunku (na szczęście nie wszyscy!) o księgowości pojęcie mają mniejsze lub porównywalne z kimś kto skończył dobry kurs rachunkowości.
        • anu_anu Re: Studia - trudny wybór 13.06.11, 08:34
          Jak autorka wątku pisała - córka już po krótkiej praktyce zaczęła dekretować dokumenty, więc "załapała" o co w tej ksiegowości chodzi. Ale to nie znaczy, że została dobrą księgową, bo dobra księgowa to osoba, która zna przepisy oraz umie je dobrze interpretować (przy czym to drugie jest ważniejsze).
          Poza tym praca księgowej w małej firmie i w dużej firmie - to prawie jak dwa różne zawody.
          W małej firmie robi się "wszystko" - trzeba obsłużyć i podatek dochodowy, i VAT, i jeszcze mieć czasem znajomość przepisów dot. zamówień publicznych, ceł i licho wie czego jeszcze.
          W dużej fimie ksiegowa może prowdzić wyłącznie np. rozrachunki z Klientami (albo tylko jakąś ich grupą) lub ewidencjonować faktury zakupowe (sprawdzając ich zgodność z zawartymi umowami) - czyli zajmować się mocno ograniczoną działalnością.
          W tej działce jest jeszcze bycie:
          - dyrektorem finansowym,
          - controllerem (to od zajmowania się controllingiem),
          - biegłym rewidentem,
          co dla każdej grupy jest związane z zupełnie innym zakresem obowiązków.
    • kasia-em Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 21:59
      Przede wszystkim do niczego jej nie zmuszać, musi tę decyzję podjąć sama smile
      Po drugie - nie stresować się tym aż tak bardzo, bo kierunek zawsze można zmienić, po pierwszym roku na przykład.
      Jeśli inżynierskie odpadają, to nawet lepiej, bo tak naprawdę przez pierwsze 4-5 semestrów tłucze się matmę, fizykę i pochodne, a dopiero później wchodzą przedmioty zawodowe, więc trochę przykro byłoby rezygnować po trzecim czy po czwartym roku smile
      Dobra księgowa to skarb - racja : A już z dwoma językami - wielkie korporacje stoją otworem big_grin
      • sajolina Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 22:57
        Ja niedawno ukończyłam studia i patrząc na to, co się dzieje z moimi znajomymi i tak ogólnie na rynku pracy, to:

        Absolutnie nie żadna filologia, ani polska ani zagraniczna, żadne stosunki międzynarodowe, europeistyki, pedagogiki, socjologie, psychologie, ani inne pierdołologie ogólne, bo studia może i przyjemne, ale nie ma po tym pracy, a ludzi z takim wykształceniem jest na pęczki i potem są dramaty, że magister z 5 na dyplomie pracuje na kasie. Musi być coś konkretnego, inaczej szkoda pieniędzy i czasu.

        I szkół prywatnych nie polecam, często pracodawcy patrzą na nie krzywym okiem, bo ciągle pokutuje przekonanie, że do szkoły prywatnej, to najtrudniejszy jest dojazdsmile
    • mancipi Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 22:49
      a jej się podobała ta praca? jeżeli tak, to będzie to dobry wybór, niech od razu idzie do pracy w przyszym zawodzie, dzięki czemu będzie zdobywała doświadczenie a przy okazji sprawdzi czy rzeczywiście się jej to podoba i jest w stanie to wykonywać codziennie. jeżeli nie, to będzie miała wystarczająco dużo czasu aby pomyśleć o innym kierunku. kierunki humanistyczne czy językowe lepiej odrzucić-po humanistycznych naprawdę niewiele osób pracuje stricte w zawodzie, większość niewiele korzysta z wiedzy zdobytej na studiach, a językowe-no cóż języka można nauczyć się poza studiami równie dobrze, a mająć certyfikaty można też uczyć
    • bebe.lapin Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 23:49
      jak zna niemiecki, to zdecydowanie transport i logistyka, a do tego niech popracuje nad angielskim i rosyjskim.
    • magdalaena1977 Re: Studia - trudny wybór 08.06.11, 23:58
      Przeczytałam to co napisałyście i mam kilka uwag

      - zgadzam się, że nie da się przewidzieć sytuacji na rynku pracy za 5 - 6 lat

      - ergo - pozostaje wybór studiów stosownie do własnych predyspozycji, bo te raczej zostaną niezmienne. W dodatku uważam, że lepsze szanse na rynku pracy ma socjolog pasjonat niż znudzony informatyk,

      - wybór studiów powinien należeć do przyszłego studenta, a nie jego rodziców,

      - ja osobiście polecam najpierw wybór fajnej pracy, a dopiero potem studiów, które do niej przygotują.

      - jeśli krucho u Was z kasą, a dziewczyna nie wie, czego chce, to może niech w tym roku jeszcze nie idzie na studia ? Może zacząć za rok albo za kilka lat, a przez ten czas zorientuje się, co chce robić w życiu.
      • sajolina Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 00:03
        W dodatku uważam, że lepsze szanse na rynku pracy ma socjolog pasjonat niż znudzony informatyk,


        Nie wydaje mi się. Nikogo nie obchodzi, czy informatyk jest znudzony, czy nie, byleby wykonywał swoją pracę - akurat tutaj nie jest zazwyczaj wymagane entuzjastyczne podejście do klientasmile natomiast w czym pasja pomoże socjologowi, jeśli nie ma ofert pracy w tym zawodzie?
        • ja.dorcia Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 00:16
          sajolina napisała:

          > Nikogo nie obchodzi, czy informatyk jest znudzony, czy nie,
          > byleby wykonywał swoją pracę - akurat tutaj nie jest zazwyczaj wymagane entuzja
          > styczne podejście do klientasmile

          Do klienta może nie, ale do serwera czy kodu na pewno smile Jaki znudzony informatyk będzie w stanie siedzieć po kilkanaście godzin dziennie w pracy, plus nieraz noce lub weekendy, jeżeli nie będzie lubiał tego co robi? smile
          • hela6 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 08:45
            Z tą informatyką to działka bardzo rozległa.
            Są informatycy wybitni studiujący na najlepszych polskich uczelniach, oni będą elita która spełni swoją pasję dłubiąc po nocach i jednocześnie zarabiając całkiem przy okazji wory pieniędzy i są informatycy uczący się zaocznie w filiach tychże poważnych uczelni, którzy bez wielkich pasji znajda swoje miejsce przy obsłudze drobnych firm, szkół urzędów powiatowych przyjeżdżając głównie na wezwania "pani coś wcisnęła i znikło". Tez zarabiają całkiem nieźle choć wiele mniej niż ich wybitni koledzy, i nie przepracowują się za bardzo.
            Obydwoje są i będą potrzebni na rynku pracy.

            Natomiast jeśli chodzi o finanse i księgowość to zapotrzebowanie jest raczej na te górną półkę i to ograniczone. Komputeryzacja ułatwiająca prace księgowe wykasza z rynku "rzemieślników" których jest cała masa zwłaszcza wśród kobiet.
            • ja.dorcia Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 08:55
              > ia "pani coś wcisnęła i znikło". Tez zarabiają całkiem nieźle choć wiele mniej
              > niż ich wybitni koledzy, i nie przepracowują się za bardzo.

              Średnia pensja informatyka w urzędzie państwowym to kwota rzędu 2000 na rękę. Nie jest to wcale dużo. A do samego "bo coś wcisnęłam i znikneło" to... potrzeba wbrew pozorom wiele sił zapału i ogromnej motywacji smile No bo ile razy dziennie codziennie można tłumaczyć rzeczy oczywiste smile

              PS: ale w takim razie to chyba obcuję z samymi "wybitnymi". Chociaż akurat może dlatego, że nie wszyscy kończyli najlepsze polskie uczelnie, ale mają doświadczenie. Sama pozycja uczelni w rankingu niczego nie nauczy... nikogo smile
              • hela6 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 16:43
                Odpowiadasz na:
                ja.dorcia napisała:
                > Średnia pensja informatyka w urzędzie państwowym to kwota rzędu 2000 na rękę.

                Ale zwykle nie jest to ich jedyne miejsce pracy. 200 zł za "odciśniecie" tego co pani wcisnęła, w tym koszty dojazdu z mieście wielkości chustki do nosa. O tłumaczeniu w czym problem, nie ma mowy, niech wciśnie raz jeszcze, będzie następne 200 zł za naprawę awarii big_grin
                Widziałam na własne oczy jak facet doi szkołę.

                > PS: ale w takim razie to chyba obcuję z samymi "wybitnymi". Chociaż akurat może
                > dlatego, że nie wszyscy kończyli najlepsze polskie uczelnie, ale mają doświadc
                > zenie. Sama pozycja uczelni w rankingu niczego nie nauczy... nikogo smile

                Bo w tej branży można być wybitnym orłem nie będąc jednocześnie w stanie przebrnąć przez studia.
        • magdalaena1977 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 00:27
          sajolina napisała:

          > > W dodatku uważam, że lepsze szanse na rynku pracy ma socjolog pasjonat
          > > niż znudzony informatyk,

          >
          > Nie wydaje mi się. Nikogo nie obchodzi, czy informatyk jest znudzony, czy nie,
          > byleby wykonywał swoją pracę - akurat tutaj nie jest zazwyczaj wymagane entuzja
          > styczne podejście do klientasmile

          No więc właśnie wydaje mi się, że znudzony informatyk (czyli ktoś kto wybrał taką pracę bez przekonania) będzie marnym informatykiem, mało kreatywnym, niezbyt błyskotliwym. Słabszym od swoich zapalonych kolegów.

          > natomiast w czym pasja pomoże socjologowi, jeśli nie ma ofert pracy w tym zawodzie?

          Jakieś oferty na pewno są. I zapewne dostają je najlepsi. I duże szanse na bycie tym najlepszym będzie miał ktoś, kto socjologię kocha, zajmuje się nią z pasją, czyta odpowiednie teksty dla przyjemności itp, a nie ktoś, kto wybrał takie studia, bo nie radził sobie z matematyką.

          Pomijając to, że wiele osób będzie wolało być szczęśliwym socjologiem za 2000 zł niż znudzonym informatykiem za 10.000 zł.
        • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 10:49
          sajolina napisała:

          > natomiast w czym pasja pomoże socjologowi, jeśli
          > nie ma ofert pracy w tym zawodzie?

          Po studiach humanistycznych nie zdobywa się zawodu, ale wiedzę i umiejętności z gatunku miękkich. I wierz mi, przydają się. Poza tym zawsze można się dokształcić, przekwalifikować i dostosować do rynku pracy, po studiach technicznych te możliwości są mniejsze.

          Nie twierdzę, że studia techniczne są gorsze smile Sama trochę żałuję, że mi predyspozycje nie pozwoliły skończyć politechniki. Ale każda opcja ma swoje wady i zalety, każdą można przekuć w sukces. (Co nie zmienia faktu, że gdybym miała wybierać studia jeszcze raz, to bym wybrała inaczej.)
          • autumna Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 11:36
            > Po studiach humanistycznych nie zdobywa się zawodu, ale wiedzę i umiejętności z
            > gatunku miękkich. I wierz mi, przydają się. Poza tym zawsze można się dokształ
            > cić, przekwalifikować i dostosować do rynku pracy, po studiach technicznych te
            > możliwości są mniejsze.

            Moim zdaniem wręcz przeciwnie. Szybciej i łatwiej inżynier nadrobi braki z wiedzy humanistycznej niż humanista z nauk ścisłych. Bo nauki ścisłe wymagają pewnej ciągłości - jak masz lukę w podstawach z matmy, to nie przeskoczysz nagle do skomplikowanych zagadnień np. z elektroniki.
            • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 12:49
              autumna napisała:

              > Moim zdaniem wręcz przeciwnie. Szybciej i łatwiej inżynier nadrobi braki z wied
              > zy humanistycznej niż humanista z nauk ścisłych.

              Nie chodziło mi o przekwalifikowanie się z humanisty na inżyniera smile
              Raczej o to, że po informatyce jesteś informatykiem i nie będziesz fizykiem ani chemikiem.
              A na socjologii liźniesz i filozofię, i pedagogikę, i psychologię, i kulturoznawstwo, a jak znasz języki i masz lekkie pióro, to możesz jeszcze być tłumaczem, pracować w reklamie, w prasie... Długo by wymieniać.

              A co do inżyniera, który nadrobi braki z wiedzy humanistycznej... Znam inżynierów, którym Homer kojarzy się z Simpsonami, bo twierdzili zawsze, że "pierdoły" zwane przez normalnych ludzi wiedzą ogólną nie przydadzą im się w życiu, a znam takich, którzy oprócz pracy mają też całkiem humanistyczne, kulturalne hobby. (Durnych humanistów, którzy nie umieją wykonać prostego działania na proporcjach, też znam smile) Wiadomo, tu nie ma reguł. Ale nie o to mi chodziło smile
              • autumna Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 08:34
                > Raczej o to, że po informatyce jesteś informatykiem i nie będziesz fizykiem ani
                > chemikiem.

                Ale spokojnie możesz być np. elektronikiem i informatykiem (osobiście mam takiego w domu). I na pewno wiele się znajdzie innych kombinacji.

                > A na socjologii liźniesz i filozofię, i pedagogikę, i psychologię, i kulturozna
                > wstwo, a jak znasz języki i masz lekkie pióro, to możesz jeszcze być tłumaczem,
                > pracować w reklamie, w prasie... Długo by wymieniać.

                No ale powiedzmy historyk sztuki pewnie psychologiem nie będzie. Więc to przemieszczanie się w obrębie humanistyki też wcale nie jest takie łatwe. Zakładam cały czas, że mówimy o w miarę szybkim dokształceniu lub szerokich zainteresowaniach pozwalających się spełniać w różnych zawodach. Bo kończenie dwóch kierunków studiów to zupełnie inna bajka - u mnie na chemii dziewczyna studiowała równolegle... zaoczne prawo.
                • kotwtrampkach Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 10:01
                  autumna napisała:

                  > No ale powiedzmy historyk sztuki pewnie psychologiem nie będzie. Więc to przemi
                  > eszczanie się w obrębie humanistyki też wcale nie jest takie łatwe.

                  ja bym poszła jeszcze dalej, odnoszę wrażenie, ze to "przemieszczanie się" jest trudniejsze w obrębie nauk pedagogicznych, psychologicznych niz innych. I nie dlatego, ze te osoby mają jakies ograniczenia zwiazane z możliwościami wchłaniania wiedzy, ale dlatego, że:
                  1. często wymagany jet bardzo konkretny dyplom - do przedszkola terzeba pedagoga ze specjalnością ped.wczesnoszkolna; żeby zostać pracownikiem socjalnym (mops itp) trzeba konkretnego bardzo dyplomu (tylko niektóre kierunki dają uprawnienia do tej pracy, nawet jak się tak samo nazywają!!)..
                  2. konieczne jest ciągłe dokształcanie i dorabianie "papierków". psycholog po 5 latach psychologii rozpoczyna naukę np.jakiegoś rodzaju terapii, robi uprawnienia, dokształca się, szkoli, zdaje egzaminy, płaci (grubą kasę), uczestniczy w superwizjach i praktykach. Podobnie nauczyciel, żeby przejść przez stopnie awansu - ciągłe doszkalanie, zdobywanie certyfikatów, papierków, zdawanie egzaminów.
                  3. dyplom z nauk społecznych daje mniejsze szanse na dobrą pracę bez znajomości (kontaktów, powiązań, tatusiów na stanowiskach) niż konkretne, techniczne umiejętności ..
                • misself Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 13:51
                  autumna napisała:
                  >
                  > Ale spokojnie możesz być np. elektronikiem i informatykiem (osobiście mam takie
                  > go w domu). I na pewno wiele się znajdzie innych kombinacji.

                  Mam jednak wrażenie, że po kierunkach humanistycznych ta elastyczność jest większa.
                  Mówię na podstawie obserwacji swojego środowiska smile

                  > No ale powiedzmy historyk sztuki pewnie psychologiem nie będzie.

                  Nie będzie, ale może:
                  - skończyć studia podyplomowe i uczyć plastyki
                  - skończyć studia podyplomowe i być kuratorem sztuki
                  - zajmować się arteterapią po ukończeniu odpowiednich kursów
                  - pracować w szeroko pojętej branży reklamowej (jako grafik, na przykład)
                  - zarządzać galerią, muzeum itp. (po ukończeniu podyplomówki z zarządzania kulturą)

                  > Zakładam ca
                  > ły czas, że mówimy o w miarę szybkim dokształceniu lub szerokich zainteresowani
                  > ach pozwalających się spełniać w różnych zawodach.

                  Tak, właśnie o tym mówimy.
                  I moja teoria jest taka, że czas na rozwijanie szerokich zainteresowań oraz umiejętność szybkiego przyswajania wiedzy mają w większym stopniu osoby na studiach humanistycznych niż na ścisłych lub przyrodniczych, bowiem na tych drugich jest więcej roboty smile Wnioski z obserwacji.
      • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 10:27
        magdalaena1977 napisała:

        > - ergo - pozostaje wybór studiów stosownie do własnych predyspozycji, bo te rac
        > zej zostaną niezmienne. W dodatku uważam, że lepsze szanse na rynku pracy ma so
        > cjolog pasjonat niż znudzony informatyk,

        Ot co.

        > - wybór studiów powinien należeć do przyszłego studenta, a nie jego rodziców,

        Zdecydowanie!
        I polecam przed decyzją - przejrzeć PROGRAM. Plan zajęć. Czy na pewno to jest coś, z czym sobie poradzimy. Nazwa kierunku nie musi wcale odzwierciedlać programu.
    • hela6 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 08:59
      Powiem Ci jak było u mnie w domu.

      Zwykle opieramy się na kierunkach które znamy bo są stare i popularne na rynku.
      My zaczęłyśmy od tego co córkę interesuje. Wyszło że W fizyce światło i dźwięk. Wydłubałyśmy oferty uczelni wydziały które traktowały na temat, przeglądnęłyśmy czego właściwie uczą i zastanowiłyśmy się jaka praca czeka człowieka po każdym z nich. I wychodziły takie rzeczy jak nagłaśnianie imprez i obiektów, projektowanie sieci światłowodowych, praca przy urządzeniach medycznych, dobieranie korekcji wzroku, etc. Prawie same fajne rzeczy. I tu córka wybrała sobie to w czym czułaby się najlepiej.

      Po pierwszym roku siedzieli całą paczką studentów różnych wydziałów i rozmowa zeszła na temat czy zmieniłbyś studia na inne gdybyś mógł cofnąć czas. Tylko moja córka i kolega z wydziału zostaliby przy wyborze. Okazało się że obydwoje wpadli na pomysł studiowania tego a nie innego w identyczny sposób. Zaczynając od tego "co ich kreci" a nie od wyboru spośród znanych im popularnych możliwości.
      • kr_ka_11 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 09:02
        ja bym obstawiała politechnikę, ogólnie jak jest biegła z matematyki, ma bardziej ścisły umysł i dobrze by się czuła na studiach bardziej technicznych to wg mnie bardzo warto. polecam studia inżynierskie, widzę dookoła, że najlepiej zarabiają osoby z inż. przed mgr. w różnych dziedzinach.

        • hela6 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 16:37
          Ale napisane jest że politechnika nie wchodzi w grę. Zresztą tych bez pasji i zdolności ścisłych przestrzegam.
          Politechniki mają duże moce przerobowe, przyjmą każdego kto ma sny o wysokich zarobkach. Z drugiego semestru wychodzi poniżej 1/3. tak przynajmniej jest na wydziale gdzie studiuje moja córka. Znajomy dzieciak który zatrzymał się na trzecim semestrze, jeszcze po latach budzi się z krzykiem zlany potem.
          Podobno w filiach jest lżej.
          • kr_ka_11 Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 07:59
            hela6 napisała:
            > Ale napisane jest że politechnika nie wchodzi w grę.

            no tak, umknął mi ten nawias.
    • claratrueba Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 09:35
      Wybór kierunku- finanse i rachunkowośc, moim zdaniem, bardzo dobre. Są to bardzo konkretne kwalifikacje, na rynku poszukiwane i to się nie zmieni przez co najmniej 10 lat. Księgowych potrzebują firmy, banki, fundacje, biura rachunkowe itd. Tych instytucji nie będzie ubywać, a księgowych jak na razie ubywa- z racji wieku i sfeminizowania zawodu. Moje znajome buchalterki co chwila dostają propozycje pracy, zarobki są b. dobre. Właściciel obsługującego mnie biura rachunkowego nieustannie pyta czy nie znam kogoś z takimi kwalifikacjami- ma nieustanny niedobór kadry od lat.
      Natomiast nie wiem czy na pewno dobry jest wybór uczelni. Opinie o tej szkole są delikatnie mówić niezbyt dobre- "studenci-dresiarnia", bałagan organizacyjny, kadra- przechowalnia byłych PZPR-owców wywalonych z państwowych uczelni (rektora Sławomira Wiatra i jego "karierę" na UW dobrze pamiętam), "egzaminy maja zdać wszyscy- w końcu płacą". Czy uczelnie państwowe o jakiejś renomie nie oferują takiego kierunku?
      • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 10:56
        claratrueba napisała:

        > Czy uczelnie państwowe o jakiejś renomie nie oferują takiego kierunku?

        Na UW na pewno jest ten kierunek i jest bardzo dobry (mam znajomych, którzy tam studiują).
        • sajolina Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 11:30

          Po studiach humanistycznych nie zdobywa się zawodu, ale wiedzę i umiejętności z gatunku miękkich. I wierz mi, przydają się. Poza tym zawsze można się dokształcić, przekwalifikować i dostosować do rynku pracy, po studiach technicznych te możliwości są mniejsze.


          Misself, wszytko można, przynajmniej w teorii. Natomiast ja patrzę na to, co się w praktyce w tej chwili dzieje z moimi znajomymi po "studiach miękkich" i im nie zazdroszczę, zwłaszcza, że większość nie kończyła swoich studiów z zamiarem przekwalifikowywania się i dostosowywania do czegoś innego, tylko właśnie szuka pracy w zawodzie. A takiej w większości nie ma. (i mówię tu o znajomych z dwóch miast wojewódzkich, nie z małych miasteczek).

          Oczywiście, ze jak ktoś nie ma kompletnie zdolności w danym kierunku, to nie ma go co popychać, bo i tak się nie utrzyma, ale warto dziecku uświadomić, że w życiu trzeba z czegoś żyć, a z pasji nie zawsze się da. Sama chciałabym być inżynierem, ale wiem, że się nie nadaję. Tak poza tym - jak ktoś jest pasjonatem, to zawsze będzie się danym tematem interesował, studia nie są mu do tego niezbędne. I niestety, ale nie ma się co łudzić, że po kierunkach typu muzykologia, ochrona środowiska, filologia starosłowiańska, archeologia, historia sztuki świetlana przyszłość jest gwarantowana. Jak ktoś ma smykałkę do interesów, to mu takie studia nie przeszkodzą, ale i tez raczej nie pomogą.

          Nota bene, jak ja zaczynałam studia, to nie miałam zielonego pojęcia co mam wybrać, większość moich znajomych tez wybierała "na czuja." Większość z tej większość żałuje wyboru.
          • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 12:59
            sajolina napisała:

            > większość nie kończyła swoich studiów z zamiarem
            > przekwalifikowywania się i dostosowywania do czegoś innego, tylko właśnie szuk
            > a pracy w zawodzie.

            Spośród moich znajomych ze studiów praktycznie NIKT nie pracuje w zawodzie.
            Bo nie ma takiego zawodu jak religioznawca, chyba że zostaniesz na uczelni, ale wiadomo, że praca naukowa nie jest dla wszystkich.
            Takiego zawodu jak filozof, socjolog też nie ma, również z zastrzeżeniem jak wyżej.

            Jak ktoś idzie na studia humanistyczne po to, żeby zdobyć zawód, to chyba pomylił uniwersytet z zawodówką.

            > Tak poza tym - jak ktoś jest pasjonatem, t
            > o zawsze będzie się danym tematem interesował, studia nie są mu do tego niezbęd
            > ne. I niestety, ale nie ma się co łudzić, że po kierunkach typu muzykologia, oc
            > hrona środowiska, filologia starosłowiańska, archeologia, historia sztuki świet
            > lana przyszłość jest gwarantowana.

            Gwarantowana? Pewnie, że nie.
            Ale po jakich studiach jest przyszłość gwarantowana? Bo ja nie znam takich smile
            Potrzebni są ludzie z różnych dziedzin, którzy posiadają konkretne umiejętności i talenty.
            Tego się nie zdobywa na studiach, to trzeba samemu sobie wypracować.
            Przy czym na pewno łatwiej, jeśli się studiuje coś, co w tym wypracowywaniu nie przeszkadza i nie gasi chęci do życia smile Ja bym była głęboko nieszczęśliwa, gdybym musiała od I roku się zmagać np. z analizą matematyczną czy nawet z mikroekonomią. Nie zmagałam się, studiowałam to, co (w miarę) lubiłam, dzięki czemu mogłam od początku studiów pracować, zdobywać doświadczenie i przygotowywać sobie CV.

            I dzięki temu znalazłam idealną pracę. Nie dzięki studiom (bo wiedza o tym, jak wygląda system totemiczny w Australii niezbyt przydaje mi się w codziennym życiu wink Ale analiza tekstów fenomenologicznych się przydaje), ale dzięki umiejętnościom.

            I wydaje mi się, że na uczelniach technicznych jest większy zapier... i na to rozwijanie umiejętności i talentów pozakierunkowych jest mniej czasu. Wnioskuję po znajomych.

            (BTW ochrona środowiska to są studia inżynieryjne, o ile wiem smile)
            • lili-2008 Re: Studia - trudny wybór 13.06.11, 11:02
              Inżynieria Środowiska to studia techniczne. Ochrona to nauka o ptaszkach, żabkach, ekologii - studia przyrodnicze. Za moich czasów ochrona nie była studiami inżynierskimi.
              Jak jest teraz, nie wiem. Jeśli można po nich uzyskać tytuł inżyniera to musiał się znacząco zmienić program.
              • misself Re: Studia - trudny wybór 28.06.11, 15:05
                lili-2008 napisała:

                > Inżynieria Środowiska to studia techniczne. Ochrona to nauka o ptaszkach, żabka
                > ch, ekologii - studia przyrodnicze. Za moich czasów ochrona nie była studiami i
                > nżynierskimi.

                www.wggios.agh.edu.pl/pl/rekrutacja
                Na AGH to raczej nie są studia przyrodnicze - mieszkałam swego czasu z dwiema dziewczynami, które to studiowały, miały zatrważająco dużo ohydnych statystyk i innych analiz matematycznych, jak na studia przyrodnicze tongue_out
                • hela6 Re: Studia - trudny wybór 28.06.11, 16:21
                  Zgadza się, moja koleżanka też.
                  Pracowała później w fabryce i nie zajmowała się żabkami tylko emisją spalin.
                  A tak dokładniej to działaniu wbrew środowisku bo zasada jest taka że musisz kombinować jak fabryka może najwięcej nasmrodzić żeby najmniej za to zapłacić.

                  Inna rzecz że czasy się zmieniły i zakłady już nie utrzymują inżynierów ochrony środowiska jeśli ten nie zrobi jednocześnie kadr i płac. No chyba że ten ma uprawnienia inspektora bhp.
          • magdalaena1977 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 16:05
            sajolina napisała:

            > Nota bene, jak ja zaczynałam studia, to nie miałam zielonego pojęcia co
            > mam wybrać, większość moich znajomych tez wybierała "na czuja."
            > Większość z tej większość żałuje wyboru.

            Ja byłam pewna, co chcę robić i plan zrealizowałam w 100 %. I wszyscy moi znajomi ze studiów pracują w wyuczonych zawodach.
            Chyba byłoby mi szkoda 5 lat na uczenie się czegoś niepraktycznego - ot tak dla intelektualnego rozwoju.
            I dlatego dość wcześnie zrezygnowałam z planów studiowania matematyki, bo nie widziałam ciekawych (dla mnie) perspektyw zawodowych.
    • allija Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 11:54
      Mam w domu dwóch studentów. Troche dziwne wydaje się, że córka całkowicie nie potrafi zdefiniować swoich zainteresowań. Moi synowie po maturze to raczej wiedzieli w czym mniej wiecej czuja sie dobrze i problemu z kierunkiem nie mieli. Ja, jak pamietam, takze wiedziałam co mnie interesuje. Na szczęście ze zmianą kierunku studiów problemu nie ma, co najwyżej finansowy. Jeśli juz jesteśmy przy finansach - studia dzienne na państwowych uczelniach są bezpłatne, na pomoce nie wydaję niemal nic, duzo mniej niz np. w średnich szkołach synów, od czasu do czasu jakas ksiażka. Przez kilka lat kupiłam może dwie i to tylko dla syna - przyszłego informatyka. Poza tym synowie korzystaja wyłącznie ze skryptów, skanów.
      Warto więc zastanowic się czy córka zarobi więcej niż wyniesie czesne za studia, czy może lepiej niech studiuje na lepszej i bezpłatnej uczelni państwowej. No i, oczywiscie, tu trzeba "zdać' egzamin i mieć odpowiednia ilość punktów żeby studiować na wybranym kierunku. Niemniej wydaje się że jakość studiów dziennych na uczelniach publicznych jest chyba najlepsza.
      Z drugiej strony jeśli ma mozliwość pracowania, szczególnie jeśli byłaby to praca zgodna z jej przyszłym kierunkiem studiów, to też cenne doswiadczenie.
      Biorąc pod uwagę przedmioty jakie córka zdawała na maturze to faktycznie ta ksiegowosć wydaje sie jedynym rozwiazaniem, szczególnie, że juz troche przy tym pracowała.
      Mój syn po klasie biologiczej, studiuje biotechnologię. Niestety, na maturze potrzebna jest na pewno fizyka, rozszerzona biologia i chyba podstawowa chemia. Podobnie jest z farmacją czy medycyną bo syn także te kierunki brał pod uwagę. Jeśli córka nie ma wyraźnego zacięcia biologicznego to moim zdaniem nie warto czekać roku zeby zdawać te przedmioty. Studia nie są łatwe, nie wiem czy jej to by odpowiadało.
      Lepiej zostać przy rachunkowości gdzie i język niemiecki moze byc dodatkowym atutem.
    • julk_a33 Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 13:04
      dziękuję za wszystkie cenne odpowiedzi . Kierunki typowo humanistyczne zupełnie odpadają . Większość znajomych córki studiuje na kierunkach humanistycznych( 2rok) : politologia, europejstyka, lingwistyka , historia , pedagogika itp i już w chwili obecnej maja coraz wyraźniejszy obraz bezrobocia . Nawet w szkołach trudno otrzymać etat dla młodego nauczyciela . Nie jest tak ,ze córka nie ma żadnych zainteresowań , doskonale sprawdza się przy "układaniu " młodych psów . Nikt z grona naszych znajomych się nie uskarża wręcz przeciwnie polecają ja dalej . Nie chcę przez to powiedzieć ,ze to jakaś tresura full wypas ale często dla niedoświadczonych właścicieli okazuje się ta pomoc być bezcenna ,szczególnie gdy ktoś bez znajomości rasy bierze pod swój dach np amstafa . Dodatkowo uwielbia piec ciasta i rzeczywiście wychodzi jej to doskonale na 18-stki kolezanek popiekła cudne torty . Tylko to wszystko jest przyjemnoscią na poziomie hobby a czy zawodowo by jej to sprawiało przyjemność? Ja osobiście zawsze siedziałam przy robocie papierkowej bo to lubię , ale w chwili obecnej mam tak napiętą sytuacje w firmie ,ze praca nie daje mi takiej satysfakcji co kiedyś - a teoretycznie robię to co lubięsad . Wiele zależy od tego na jakich ludzi trafimy w dorosłym życiu i w jaki sposób zostaniemy wprowadzeni w zawód . Wtedy jest ten zapał do pracy a nie tylko zniechęcenie . Jedno jest pewne rozważając kierunek finanse i rachunkowość córka ma świadomość ,że jest to kierunek , w którym ciągle trzeba się dokształcać a nie osiąść na laurach z dyplomem .
      • lilyrush Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 14:03
        weterynaria?
        wbrew temu co sie teraz mówi- porządna ekonomia, gdzie będzie miała wiedzę z zakresu działania biznesu i praca na przykład w jakiejś kawiarni/cukierni- żeby potem móc otworzyć własna?
        i na końcu- a na pewno i koniecznie od razu studia? może jakieś dobre studium/ coś z tytułem technika- technik farmacji, kosmetolog? Paradoksalnie w tej chwili na takie zawody jest spore zapotrzebowanie
        • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 15:14
          lilyrush napisała:

          > Paradoksalnie w tej chwil
          > i na takie zawody jest spore zapotrzebowanie

          Czemu paradoksalnie? smile Mnie uczyli w szkole na geografii, że w krajach rozwijających się i rozwiniętych największą część rynku pracy zajmuje sektor usług smile
      • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 15:12
        "Układanie psów" - czemu nie weterynaria?

        Co do tortów - to zgodzę się z Tobą w kwestii pytania, czy to jest dobry pomysł robić to zawodowo. Ja bardzo lubię piec i gotować, ale jak pracowałam w cukierni i musiałam codziennie piec 10 tych samych ciast, to mnie szlag trafiał. Nuda, choć podejrzewam, że są ludzie, którym taka praca by odpowiadała smile

        Ale mimo to nie warto myśleć o przyszłej pracy na zasadzie "będę robić to, co jest moim hobby, i jeszcze na tym zarabiać", bo niestety bardzo rzadko tak jest, że w wymiarze etatowym coś nam sprawia dalej tę samą przyjemność.
      • kotwtrampkach Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 10:19
        julk_a33 napisała:

        > doskonale sprawdza się przy "układaniu " młodych psów

        moze więc w tym kierunku? tutaj nie studia, ale kursy - wybierane ze wzgledu na to, kto prowadzi, albo jakich mają absolwentów. Tresura zwierząt jest i będzie opłacalna - choćby fakt, żę nauka psa jest długotrwała i monotonna i właściciele sie szybko poddają; tresura psób dla osób niepełnosprawnych, tresura zwierząt do pokazów, cyrków i pewno jeszcze wiele innych, o kt.nie pomyśłałam

        > Dodatkowo uw
        > ielbia piec ciasta i rzeczywiście wychodzi jej to doskonale na 18-stki kolezane
        > k popiekła cudne torty

        trzeba by zdecydować czy interesujace jest dla niej cukiernictwo czy zdobienie (lukier i dekoracje albo curving)? MOżna dojść do mistrzostwa w tych dziedzinach i być bardzo cenionym i poszukiwanym na rynku pracy.

        To nie jest tak, ze zawody rzemieślnicze są mniej opłacalne i gorsze od tych, kt zyskujemy kończąc studia. W normalnych warunkach praca po ukończeniu studiów byłaby o tyle lepiej płatna, zeby zrekompensować nam czas nauki. Jeżeli po 5 latach studiowania taki absolwent idzie do pracy przy kasie - to strata czasu, pieniedzy, to strasznie nieekonomiczne! mógłby zamiast liceum i studiów iść do szkły zawodowej, zdobyć uprawnienia sprzedawcy, zdobyć tytuł mistrzowski i zarabiać np.na szkoleniu pracowników (po studiach takich uprawnień i możliwości nie ma)

    • anu_anu Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 13:19
      Moje doświadczenie życiowo-zawodowe jest takie, że studia nie służą do tego aby posiąść wiedzę, którą później wykorzystamy w pracy. Świat zmienia się w takim tempie, że wiedza zdobyta dziś (często dotycząca ubiegłego roku) - za kilka lat będzie dokładnie do niczego. Poza wiedzą ogólną oraz umiejętnością szukania wiedzy i stałego przyswajania jej. Dlatego studia są wyłącznie do tego aby nauczyć się uczyć.
      I nie dotyczy to wyłącznie informatyki, w której języki programowania sprzed pięciu lat (a tyle trwają studia) mają się nijak do bieżących. A dobrze byłoby dziś uczyć się tego co będzie potrzebne za rok... Takie same zmiany zachodzą w ekonomii, pedagogice, socjologii... No, może studia filologiczne są mniej "zmienne", tego nie wiem. Ale już proces redakcyjno-wydawniczy w ostatnich 5-10 latach zmienił się radykalnie, weszły systemy informatyczne, książka stała sie tylko zbiorem bitów... Nawet korekty sie często nie robi, bo się nie kalkuluje...
      Patrząc praktycznie muszę stwierdzić, że w projektach informatycznych pracowałam z filozofami i teologami, znam dziewczyny po filologiach, które kierują sporymi zespołami sprzedawców i telemarketerów. Jak się chce gdzieś dojść - to studia mieć trzeba - bo bez nich odłożą nasze papiery. Ale same studia nic nie dają, trzeba wyznaczyć sobie cel i konsekwentnie tam iść. Wtedy się udaje... Nawet bez studiów, tylko trzeba pracować na własny rachunek. Natomiast popłynięcie z prądem powoduje, że realizuje się co najwyżej wyznaczone przez kogoś zadania i cudze cele.
      Warto to sobie możliwie wcześnie uświadomić...
      • sajolina Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 13:48
        Jak się chce gdzieś dojść - to studia mieć trzeba - bo bez nich odłożą nasze papiery. Ale same studia nic nie dają, trzeba wyznaczyć sobie cel i konsekwentnie tam iść.

        Zgadza się, tylko większość osób rozpoczynających studia nie zdaje sobie z tego sprawy, myślą, że nie po to męczą się pięć lat, zakuwają, zarywają noce, żeby potem się okazało, że nikt tej ich wiedzy do niczego nie potrzebuje, a prawdziwa praca i nauka dopiero zaczyna się po studiach.
      • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 15:15
        anu_anu napisała:

        > Moje doświadczenie życiowo-zawodowe jest takie, że studia nie służą do tego
        > aby posiąść wiedzę
        , którą później wykorzystamy w pracy. Świat zmienia się w
        > takim tempie, że wiedza zdobyta dziś (często dotycząca ubiegłego roku) - za ki
        > lka lat będzie dokładnie do niczego. Poza wiedzą ogólną oraz umiejętnością szuk
        > ania wiedzy i stałego przyswajania jej. Dlatego studia są wyłącznie do tego aby
        > nauczyć się uczyć.

        Nic dodać, nic ująć smile
        Przy czym inne umiejętności dotyczące sposobów uczenia się zdobywa się na studiach humanistycznych, inne na kierunkach przyrodniczych, a inne na ścisłych czy technicznych.

        (BTW, Anu, Twoje rady dotyczące mojego CV ostatnio zaowocowały wybuchem entuzjazmu ze strony pracodawców smile Dziękuję! kiss)
        • kasia-em Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 15:22
          (BTW, Anu, Twoje rady dotyczące mojego CV ostatnio zaowocowały wybuchem entuzja
          > zmu ze strony pracodawców smile Dziękuję! kiss)

          A gdzie te rady można odnaleźć? smile Chętnie bym poczytała ! smile
          • misself Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 16:25
            kasia-em napisała:

            > (BTW, Anu, Twoje rady dotyczące mojego CV ostatnio zaowocowały wybuchem entuzja
            > > zmu ze strony pracodawców smile Dziękuję! kiss)
            >
            > A gdzie te rady można odnaleźć? smile Chętnie bym poczytała ! smile

            Znajdź sobie taką stronkę CVnet. I zastosuj smile
            Ja zmieniłam moje CV prawie rok temu pod kątem tych rad i było skuteczne, natomiast ostatnio udało mi się znaleźć Idealną Pracę smile Tobie też życzę powodzenia!
            • anu_anu Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 17:06
              Och, Misself, nie pochwaliłaś się! Bardzo Ci gratuluję! I cieszę się!
              Może napisz słówko na priv?
            • kasia-em Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 22:48
              > Znajdź sobie taką stronkę CVnet. I zastosuj smile

              AAAA wink
              Znalazłam, już kilka/kilkanaście miesięcy temu smile Znam dobrze i często zaglądam.
          • anu_anu Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 17:14
            Wg mnie strona jest świetna, ale uczciwie mówię, że nie wszyscy tak uważają, ktoś mnie kiedyś wręcz obśmiał.
            Ja traktuję CVi LM jako ulotkę, która ma spowodować jedno - że nas zaproszą na rozmowę, trzeba w nich mieć coś, co spowoduje, że nasze dokumenty nie znajdą sie w koszu.
            I w mojej ocenie - rady z tej strony działają!
            Oczywiście na rozmowie trzeba sobie poradzić już "w żywym planie" a i do CV trzeba mieć co wpisać - ale wg mnie rady na tej stronie są proste i cenne. Acha, stronę warto przeczytać całą, a nie po jakimś kawałku pisać swoje dokumenty.
            • misself Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 13:45
              anu_anu napisała:

              > Wg mnie strona jest świetna, ale uczciwie mówię, że nie wszyscy tak uważają, kt
              > oś mnie kiedyś wręcz obśmiał.

              Mnie też.
              Mam całkiem sporo znajomych, którzy kiedy szukałam pracy, twierdzili, że nie dziwota, że mnie nikt nie zaprasza na rozmowy - bo nie piszę w CV PODSTAWOWYCH INFORMACJI, takich jakimi wg nich jest stan cywilny, data i miejsce urodzenia. Zresztą nawet założyłam o tym stanie cywilnym wątek smile

              A wystarczyło zmodyfikować dokumenty wg rad z powyższej strony i zaczęłam być zapraszana na rozmowy. Nikt mnie nie pytał o wiek ani o stan cywilny, ani tym bardziej o miejsce urodzenia, mimo że tych danych nie było w dokumentach.

              Napiszę Ci zaraz maila smile
              • hela6 Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 14:49
                Kiedys napisałam cv wg pomysłu z tej strony i nie zadziałało.
                Teraz wróciłam do niego po roku i wydaje mi się dość dziwne. Nie wiem sama, ale...
                Pisząc je wysupłałam z życia wiele umiejętności które posiadłam a o których nie posiadaniu nie byłam świadoma. Dobre do analizy własnej.
                Do przygotowania odpowiedzi na zadanie "proszę powiedzieć coś o sobie" big_grin
                • anu_anu Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 14:55
                  jedno CV wysłałaś i było bez odzewu? Dobrze Cię rozumiem?
                  • hela6 Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 14:59
                    doskonale big_grin
                • misself Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 16:51
                  hela6 napisała:

                  > Kiedys napisałam cv wg pomysłu z tej strony i nie zadziałało.

                  Jedno? smile
                  Niezależnie od tego, jak dobre jest CV, przy takiej próbie szanse powodzenia i tak są bliskie zeru smile Ja wysyłałam po naście dziennie - i bez odzewu. Po przerobieniu w jednym tygodniu miałam kilka telefonów.

                  Jest na pewno nietypowy ten sposób pisania CV, jaki propagują na tej stronie, a to moim zdaniem plus. Szablonów jest w sieci pełno, a mało kto myśli, że szablonowa prezentacja własnej osoby nie jest tym, co tygryski i pracodawcy lubią najbardziej...
                  • hela6 Re: Studia - trudny wybór 11.06.11, 09:18
                    Wiem że jedno cv to pryszcz smile
                    Po prostu jedno takie popełniłam, pozostałe zajęcia o które aplikowałam nie były godne takiego wysiłku intelektualnego big_grin
              • anu_anu Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 19:57
                Nic nie dostałam, na gazetowy poszło?
              • otterly Re: Studia - trudny wybór 01.07.11, 19:25
                Ja też zaraz po skorzystaniu z rad z tej strony dostałam kilka fajnych ofert. Co prawda póki do wybrałam najciekawszą, która jest bezpłatna wink Niemniej to CV działa!
    • truscaveczka Re: Studia - trudny wybór 09.06.11, 17:18
      Ja taki malutki offtop zrobię.
      Kuzynka męża kończyła kosmetologię - bystra, inteligentna, teraz pracuje w firmie kosmetycznej przy opracowywaniu kosmetyków. Ale co opowiadała - na studiach rzewnymi łzami oblewały egzamin jej koleżanki, które nie spodziewały się, iż będą zmuszone do uczenia się chemii, biologii, fizjologii i innych takich. Spodziewały się, że idą do szkoły dla kosmetyczek i będą uczyć się nakładania maseczek i ozdabiania tipsów...
      To gorsze, niż moi koledzy z polonistyki, nieradzący sobie ze znalezieniem w zdaniu podmiotu i orzeczenia.
      Finanse i rachunkowość otwierają drogę do własnego biura rachunkowego. A jako żona logistyka (zawód wykonywany) powiem, że to nerwowa sprawa wink
      • hela6 Re: Studia - trudny wybór 10.06.11, 14:58
        A ja dołożę.
        Kiedy córka szykowała się na politechnikę jej rezolutna i całkiem bystra koleżanka stwierdziła że składa papiery na geodezję i kartografię /takie trendy/. Osłupiałam bo dziewczyna była tępa z geometrii a z matematyki poniżej przeciętnej /moja córka pomagała jej wiec wiem/, miała za to całe mnóstwo innych zalet raczej humanistycznych.
        Zapytałam jak zamierza sobie dać radę z tą geometrią a ona mi na to: "to mnie nauczą" big_grin
        Do dziś jestem pod wrażeniem.

        Na całe szczęście dziewczyna trafiła na inny, zapewne bardziej przyjazny jej kierunek.
        • allija Re: Studia - trudny wybór 11.06.11, 23:13
          To dziewczyna miała naprawdę dużo szczęścia. Córka mojej koleżanki skończyła właśnie geodezję, z bardzo dobrymi wynikami. Nie mogła znaleźć pracy, bo iluż geodetów potrzeba w naszym kraju? W końcu pracuje w zupełnie innym zawodzie.
          Tak więc dziewczyna musiałaby włożyć ogrom pracy w takie studia a i tak z pracą byłby kłopot.
          • hela6 Re: Studia - trudny wybór 12.06.11, 11:36
            Ciągle jeszcze wielu potrzeba geodetów i kartografów bo wzrosło na nich zapotrzebowanie /obrót i podział ziemi/ ale i przybywa ich całkiem sporo.
    • ladyjm Re: Studia - trudny wybór 12.06.11, 18:38
      goraco odradzam pedagogike i spocjologie i jeszcze politologie - po tym jest najwiecej bezrobotnych - moja przyjaciolka pracuje w PUP
    • anu_anu Czy da się wybrać studia "pod przyszłą pracę"? 13.06.11, 08:48
      W mojej ocenie - poza zawodami "licencjonowanymi" (lekarz, sędzia, radca prawny, weterynarz, żołnierz itp.) absolutnie nie! No, może jak je robimy pod swoją bieżącą pracę. Ale przecież nawet wtedy nie mamy pewności, że tejże pracy nie zmienimy za rok, pięć dziesieć lat... Lepiej jest nastawić się, że na studiach nauczymy się ciekawych rzeczy, a pracować będziemy tam gdzie znajdziemy pracę. Dodatkowo - z takim nastwieniem przynajmniej sie człowiek nie frustruje, że to studia skończył a pracy w zawodzie nie może znaleźć...
      • otterly Re: Czy da się wybrać studia "pod przyszłą pracę" 01.07.11, 19:44
        Nie da się. Rynek się zmienia bardzo dynamicznie i nie sposób określić, na jakich specjalistów będzie zapotrzebowanie za 5 lat.

        Dodałabym jeszcze to, że człowiek koło 20 zmienia się jeszcze bardziej dynamicznie niż ów rynek. I naprawdę niewiele jest ludzi, który w wieku 19 lat, 30 i 50 mają te same zainteresowania.

        Według mnie studia trzeba po prostu lubić. Jeśli się uczy czegoś, co jest interesujące, to ta nauka jest przyjemnością i już samo to stawia taką osobą na wyższej pozycji od tych, którzy są na danym kierunku, bo "jest zapotrzebowanie".

        I potwierdzam, studia nie dają wiedzy, którą się później wykorzystuje w pracy. Studia nie dają praktyki, a tylko to się liczy. Teoria pomaga w ćwiczeniu umysłu, pomaga zrozumieć to, co się robi w praktyce, ale sama w sobie nic nie daje. Więc poza studiowaniem, trzeba się ćwiczyć. Doświadczyłam tego na własne skórze, więc wiem, co mówię. Studiowałam namiętnie i li tylko, bo moje studia były moją wielką pasją. I co? I wylądowałam z ręką w nocniku. Bo co z tego, że przeczytałam całego Mickiewicza, całego Słowackiego i całego Miłosza? Dla mnie to doświadczenie bezcenne, dla pracodawcy - żadne. I troszkę żałuję, że teraz, po studiach muszę nadrabiać braki w doświadczeniu, bo mogłam to robić studiując. Teraz miałabym wymarzoną pracę. W sumie niewiele straciłam, ale tych kilka lat w plecy czasem boli. Liczę tylko na to, że jak już nadrobię, to będę miała za sobą i tego Miłosza, i to doświadczenie wink


        I słowo o wyższości studiów technicznych nad humanistycznymi. Mój ojciec jest wykładowcą na PW. I nie raz zdarzało mu się uwalać studenta na egzaminie albo oblewać mu projekt za błędy ortograficzne lub językowe. Z drugiej strony: ludzie, którzy idą na studia humanistyczne, bo boją się logicznie myśleć i nie chcę używać mózgu mogą się bardzo przejechać. Moje studia, niby wybitnie humanistyczne, były w ogromnej mierze ścisłe.
    • marina111 Re: Studia - trudny wybór 01.07.11, 13:31
      w duzej mierze zalezy to od temperamentu Twojej córki oraz tego jak ona widzi swoja przyszłość. Czy interesuje ją raczej wolny zawód, wyścig szczurów w korporacji czy urzędnicza dłubanina spokojna i nudna ale od 8 do 16
Pełna wersja