Anthurium :(

11.07.11, 14:53
Od kogos, kto mnie nie zna za dobrze (bo jakby znal, to by wiedzial, ze zabijam wszystkie rosliny i to jeden z gorszych podarunkow tongue_out) dostalam anthurium.

Co ja mam z tym zrobic? Zwlaszcza ze chyba trzeba by wsadzic do wiekszej doniczki...Z tym, ze milosniczka roslin domowych nie jestem, wiec chodzi mi tylko o niezbedne minimum roboczo-kosztowe, zeby kwiatek nie zdechl od razu, bo ofiarodawcy bedzie przykro...
    • imilla Re: Anthurium :( 11.07.11, 18:25
      Postaw go w jasnym miejscu, ale nie bezpośrednio na słońcu, moze być okno północne, albo pólnocno wschodnie, ewentualnie okolice okna południowego/ zachodniego, podlewaj dosyć obficie, ale między kolejnymi podlewaniami ziemia musi przeschnąć żeby nie zgnił. Jak dotrwa do wiosny to go przesadzisz do większej doniczki wink Jeśli jest w bardzo małej doniczce i w torfie a nie w ziemi, jak to zwykle bywa w przypadku roślin z kwiaciarni to zaryzykowałabym i przesadziła jak przekwitnie.
    • jola_ep Re: Anthurium :( 11.07.11, 18:50
      Ja zabijam niemal wszystkie kwiatki.
      Przeżyły tylko nieliczne, m.in. anturium.

      Z tego co wiem, to raczej wymaga specjalnej gleby, o odczynie lekko kwaśnym (próchniczna).
      W każdym razie na mieszance torfu wysokiego i gleby ogrodniczej rośnie wspaniale ... u mojej mamy wink Ma je od prawie 30 lat, rozmnażała z pędów, a nawet nasion (eksperymentowaliśmy smile )

      Podlewać należy wodą miękką, także ze względu na wymagany odczyn lekko kwaśny. Ja podlewałam zwykłą kranówą i trochę mi zmarniało (mam bardzo twardą wodę).
      Nie powinno się zalewać. Toleruje wysuszenie, choć oczywiście woli regularne podlewanie.

      Ostrożnie z nawożeniem (jeśli już - to w dawkach niższych niż zalecane), lepiej chyba stosować biohumus.

      Nie toleruje zbytniego nasłonecznienia i bezpośrednio padających promieni słonecznych.

      Ogółem - kwiat bardzo wytrzymały: mam od paru lat i nie policzę, ile razy zapominałam podlać sad
      Ale kwitnie nieustająco big_grin

      Pozdrawiam
      Jola
    • misiowazona Re: Anthurium :( 12.07.11, 14:14
      Postaw na cmentarzu, jak nie lubisz, to po co sie zmuszać, a tam przez jakiś czas ozdobi nagrobek.
    • misiowazona Re: Anthurium :( 12.07.11, 14:17
      W ogóle kupowanie kwiatów w doniczce, z ziemia to nietakt. Teraz, gdy w wiekszości pokojów nie mam parapetów, sens ma jakieś 3-4 kwiatki, które JUŻ SĄ. A goście raczą nas nowymi. Bez sensu.
      • gazeta_mi_placi Re: Anthurium :( 16.07.11, 18:10
        Dokładnie.
        Ja regularnie jestem "zasilana" w doniczkowe kwiaty do których nie mam w ogóle ręki (za wyjątkiem takiego z grubymi liśćmi, chyba zamniokulkas).
        A co anturium to kupiłam jakieś pół roku temu i okazało się, że to druga roślina doniczkowa (po tym z grubymi liśćmi) której nie zarżnęłam, wprost przeciwnie, rozrasta się i puszcza nowe listki, zatem nie jest wymagająca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja