Dodaj do ulubionych

Mity w kuchni.

17.08.11, 12:11
Na forum kuchnia natknęłam się na wątek o rosole. No i oczywiście była dyskusja na temat mięs w rosole. Muszę wam powiedzieć,ze to jeden z mitów jakie zostały obalone w mojej kuchni. To nieprawda,że rosół gotowany z dużej ilości mięs jest rewelacyjny-jadłam taki przekombinowany i naprawdę jakoś nam specjalnie nie smakował. Odkryłam , że nawet z porcji rosołowej potrafi być dobry jeśli tylko wystarczająco go długo gotuję.

Druga rzecz -to gotowanie na piecu węglowym. Rzadko możliwość do zweryfikowania smile Chodzą opowieści jak to "inaczej" smakuje takie jedzenie. Ponieważ przez kilka lat go używałam do gotowania bigosu muszę powiedzieć, że ten robiony na kuchence w niczym tamtemu nie ustępuje.

Może też coś zdementujecie? tongue_out
Obserwuj wątek
      • gosza26 Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 13:03
        No zanim otworzyłam posta tak czułam,że jedna z pierwszych odpowiedzi będzie właśnie taka tongue_out no to może powinien być inny tytuł, ale było już o produktach spożywczych czy chemicznymi, tzn, dyskusja było o tym,że dla jednych była rozdmuchana opinia na plus dla innych produkt potwierdzał swoją wartość.
        To,że są to subiektywne opinie no to wiadomo nie od dziśsmile Ale przy różnym stopniu doświadczenia warto sobie ułatwiać życie dzieląc się takim doświadczeniemsmile
        • martialis Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 13:08
          smile
          Ale w tym temacie doświadczenie jakoś mi się nie widzi, bo nawet, gdy z kimś się nim podzielę, to czy to coś da tej drugiej osobie? Będzie niby znała inne opinie, ale rosołu i tak nie przestanie lubić.
          • kr_ka_11 Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 13:25
            > Ale w tym temacie doświadczenie jakoś mi się nie widzi, bo nawet, gdy z kimś si
            > ę nim podzielę, to czy to coś da tej drugiej osobie? Będzie niby znała inne opi
            > nie, ale rosołu i tak nie przestanie lubić.

            z tego co piszesz wynika, że fora internetowe nie powinny mieć prawa bytu.
            • martialis Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 13:32
              Chodzi mi o to, że opinia innych nie przełamie tzw. "mitu", np. potrawy z kuchni węglowej lepiej/inaczej smakują - jednym tak, innym nie. To nie mit, tylko subiektywny smak i dzielenie sie nim jest oki, ale nie sprawi, że wszyscy będą tak samo mysleć.
                • kr_ka_11 Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 14:05
                  no dobra, nieważne. ja uważam że mitem, albo inaczej wink nie do końca prawdą jest, że niektórym mięsom szkodzi solenie przed smażeniem. ja sole polędwiczki wieprzowe lub wołowe przed usmażeniem i wcale nie robi się z nich podeszwa jak gdzieś przeczytałam.
                    • kr_ka_11 Re: Mity w kuchni. 19.08.11, 07:57
                      ivoncja napisała:

                      > Na pewno chodziło o polędwiczki, a nie o wątróbkę?

                      no właśnie na forum kuchnia o stekach czytałam, że polędwicy wołowej przed smażeniem się nie soli, tylko pod koniec dopiero, analogicznie gdzieś przeczytałam o polędwicy wieprzowej (teściowa tą prawdę podtrzymuje i mi nie wierzy, że nie ma znaczenia wink ). wątróbki nie lubię i nie robię, ale w tym przypadku jest to fakt? niby wątróbka samo zdrowie a na samą myśl o tym daniu mnie trzepie uncertain
                      • agawa70 Re: Mity w kuchni. 20.08.11, 00:30
                        Wątróbkę również można solić wcześniej niż pod koniec smażenia, bo to nie sól, a zbyt długie smażenie czyni wątróbkę twardą i suchą.
                        Smażę wątróbki drobiowe i solę, smażę też "kotlety" z wątróbki wieprzowej, panieruję plastry około 1 cm w jajku z przyprawami i w bułce i krótko obsmażam - jest pyszna mięciutka, soczysta i pachnąca smile
                        Tak więc tu mogę napisać że zakaz solenia wątróbki w trakcie smażenia czy przed smażeniem (bo stwardnieje) TO MIT! suspicious
    • budzik11 Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 14:25
      Wg mnie mitem jest to, że ciasto się nie udaje, kiedy robimy je podczas @.
      Również nigdy nie chodziłam na paluszkach koło wyrastającego ciasta drożdżowego i nigdy nie opadło.
      Nie przyklejają się do żołądka skórki z pomidorów i nie wyrastają w brzuchu drzewa z połkniętych pestek (co więcej - są one korzystne, bo pomagają usuwać mechanicznie różne złogi z jelit).
              • gosza26 Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 16:16
                O widzicie: temat przesądów w kuchni to chyba powinien być odrębny wątek smile To jest jak w tym dowcipie żydowskim z odkrajaniem kawałka mięsa przed włożeniem do garnka. Babka, matka i córka pytają: Prababciu, gdy robimy mostek, przed wstawieniem go do pieca, zawsze odkrawamy końce, czy wiesz dlaczego? - Dlaczego wy tak robicie to nie wiem - odrzekła staruszka - ja tak robiłam dlatego, że nie miałam dużej brytfanny! Ja na szczęście takich problemów nigdy nie miałam smile

                A skórka od pomidora to temat rzeka w moim rodzinnym domu. Mojej mamie też nie przetłumaczysz. Szkodzi jej ta skórka i koniec.
                • coco-87 Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 21:07
                  tę historyjkę, nieco klarowniej przedstawioną przeczytałam ostatnio w książce I. Majewskiej-Opiełki pt. "Czas kobiet", utkwiła mi w pamięci, choć tam jest przedstawiona raczej pod kątem psychologicznym-pięknie ukazuje, jak często bezmyślnie podążamy za wzorcem/modelem wyniesionym z domu, bez uświadomienia sobie, DLACZEGO właściwie tak robimy-przykład na kawałku mięsa, ale tak naprawdę można tę teorię przenieść również na poważniejsze kwestie, np. nasze zachowania w relacjach damsko-męskich. Książkę polecam wszystkim kobietomsmile Właśnie skończyłam i na pewno będę do niej wracać- ogormne źródło inspiracji.
            • katarzyna4511 Re: Mity w kuchni. 20.08.11, 10:57
              To nie przyklejona skórka szkodzi (bo jak już napisały poprzedniczki - nic się do żołądka przykleić nie może), ale np. bakterie (czy to na pomidorach czy na nieumytych rękach) lub chemikalia. Ale, jak widać, mit przyklejonej skórki mocno się w narodzie trzyma wink
            • sylki Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 15:11
              Oj ja się kiedyś skórką z pomidora załatwiłam, umierałam całą noc i pół dnia, aż nie zwymiotowałam, oczywiście co, a no skórkę nieszczęsną...po tym było mi o niebo lepiej
              • budzik11 Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 17:05
                sylki napisała:

                > Oj ja się kiedyś skórką z pomidora załatwiłam, umierałam całą noc i pół dnia, a
                > ż nie zwymiotowałam, oczywiście co, a no skórkę nieszczęsną...

                Jakbyś jadła ogórki, to wymiotowałabyś ogórkami a potem mogłabyś mówić, że ogórki szkodzą. Albo chleb, wędlina, czy cokolwiek. Jadłaś pomidory, to wymiotowałaś pomidorami a problemy żołądkowe mogły być z dowolnego powodu. Ja kiedyś o mało nie przekręciłam się w wyniku zatrucia sałatą (mój chomik zdechł biedaczek po tej samej sałacie).
      • hela6 Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 07:35
        Z tą małpą to czytałam jakieś wywody naukowe że jednak prawda jest. Mnie to nie dotyczy co prawda i dobrze, w końcu jedne kobiety mają wąsy inne nie, ale wygląda to tak że natura obdarzyła kobiety systemem obronnym jakimś antygrzybicznym żeby w te trudne dni nie podłapały czego i podobno w niektórych przypadkach to po prostu działa big_grin
    • forumowiczekinc Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 16:45
      cyt."Odkryłam , że nawet z porcji rosołowej potrafi być dobry jeśli tylko wystarczająco go długo gotuję. "
      ja zawsze gotuję tylko z porcji rosołowej i to jeszcze obdartej ze skóry (co dla mojej mamy i teściowej jest profanacją) ale nam smakuje choć trzeba przyznać że smak zależy od świeżosci kuraka
      • gosza26 Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 17:00
        forumowiczekinc napisała:

        ale nam smakuje choć trzeba przyznać
        > że smak zależy od świeżosci kuraka
        -------------------------
        o to też! zapomniałam dodać
        • sajolina Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 18:25
          Jak dla mnie mitem jest zakaz wyjadania surowego ciasta z miski - u mnie wszyscy w rodzinie zawsze podjadali, ja też, nawet jak byłam dzieckiem i nigdy nikt na żołądek nie narzekał.
          • budzik11 Re: Mity w kuchni. 17.08.11, 19:26
            sajolina napisała:

            > Jak dla mnie mitem jest zakaz wyjadania surowego ciasta z miski

            O - i ciepłego ciasta, zwłaszcza drożdżowego wink I popijania warzyw/owoców wodą/mlekiem. Mój mąż przewraca oczami jak widzi mnie np. popijającą kiszone ogórki zimnym mlekiem.
            • cafe_tee Mity o "skórce" 17.08.11, 23:11
              Przepraszam,ze wrócę do tematu skórki z pomidora....
              Litości dziewczyny, czy na pewno wszystkie miałyście biologię w szkole?? nie ma FIZYCZNEJ możliwości aby cokolwiek "przykleiło" się do żołądka. Wystarczą podstawy anatomii - łopatologicznie mówiąc: żołądek jest bardzo pofałdowany, nie mówiąc o kwasach!
              Wg waszej teorii powinno "przylepiać " się wszystko big_grin

              pierwszy lepszy link:
              zdrowie.onet.pl/profilaktyka/7-zdrowotnych-zabobonow,1,3661282,artykul.html
              kolejny:
              Jeśli mamy wrażliwy przewód pokarmowy, obierajmy pomidory ze skórki (najłatwiej schodzi po wcześniejszym sparzeniu, a potem schłodzeniu pomidora zimną wodą). Podobnie należy postąpić, gdy podajemy je osobom mającym problemy z gryzieniem oraz małym dzieciom. Warto pamiętać, że wymioty spowodowane skórką pomidora „przyklejoną do żołądka” do jeden z najstarszych zabobonów. Niestrawność spowodowana jest na ogół zjedzeniem niedojrzałego warzywa lub jego niedokładnym umyciu i zatruciu chemikaliami, które znajdują się na skórce. W niedojrzałych (zielonkawych) pomidorach znajduje się alkaloid tomatyna, bardzo zbliżony budową do solaniny, występującej w zielonych ziemniakach. Zarówno solanina jak i tomatyna, po zjedzeniu, powodują mdłości, wymioty, ból głowy, silne bóle brzucha i biegunkę, posiadają też działanie teratogenne.

              info pochodzi: www.e-farma.pl/91/pomidor_w_sluzbie_zdrowia.html
              • karlakarla Re: Mity o "skórce" 18.08.11, 13:04
                Niestrawność spowodowana jest na ogół zjedzeniem niedojrzałego warzywa l
                > ub jego niedokładnym umyciu i zatruciu chemikaliami, które znajdują się na skór
                > ce

                Nie raz zatrułam się pomidorem ze skórką z ogrodu mojej babci , które nigdy nie były potraktowane chemikaliami, dodam jeszcze że ZAWSZE myje owoce , warzywa i nigdy bym nie zjadła zielonego pomidora .
                • dzioucha_z_lasu Re: Mity o "skórce" 18.08.11, 16:12
                  Ale pewnie te pomidorki u babci były nawożone "kurzeńcem" Nie tylko "chemia" szkodzi. Żeby mieć pewność, ze owoc. warzywo są faktycznie umyte, musiałabyś je sparzać, sama woda nie usuwa bakterii - stąd zatrucia mytymi pomidorami smile
              • asdaa Re: Mity o "skórce" 18.08.11, 20:42
                w moim domu rodzinnym zawsze się mówiło, że skórka pomidora lub sliwki może utkwić w żołądku, mnie to się zdarza czasami, powoduje silny ból całej głowy , nudności i rwące wymioty. Dolegliwości mijają natychmiast, gdy rzeczona skórka zostanie wydalona
                • dzioucha_z_lasu Re: Mity o "skórce" 19.08.11, 09:27
                  To normalne przy zatruciu pokarmowym. Bakterie namnażają się powodując właśnie ból głowy, nudności i wymioty. Wymioty są naturalną reakcją obronną organizmu - substancje zatruwające zostają w dużym stopniu usunięte i organizm może sobie poradzić z pozostałościami. Skórka nie ma fizycznie możliwości przylgnięcia do ściany żołądka - po pierwsze ze względu na pokrycie ścian żołądka warstwą śluzu, po drugie - kwas żołądkowy zmiękcza i rozpuszcza skórkę.
                  • jag_2002 Re: Mity o "skórce" 23.08.11, 12:21
                    raz widzialam, w patroszonej kaczce, przyklejony do sciany zoladka kawalek folii aluminiowej, z mocnym odczynem zapalnym wokol, folia wygladala na wrosnieta w scianke, pomimo ze byla plaska
                  • ginalina Wrrr... 23.08.11, 21:56
                    No to nie przyklei się, a utkwi. Bo skórka nie pogryziona - nie zostanie strawiona przez soki. Dlatego są wymioty. I tyle.

                    Podobne hopki miałam dość często, nawet od zielonej pietruszki. Jak nauczyłam się dokładnie gryźć, to problem minął.
            • truscaveczka Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 08:14
              budzik11 napisała:

              > sajolina napisała:
              >
              > > Jak dla mnie mitem jest zakaz wyjadania surowego ciasta z miski
              >
              > O - i ciepłego ciasta, zwłaszcza drożdżowego wink

              A pizza? wink

              > I popijania warzyw/owoców wodą
              > /mlekiem. Mój mąż przewraca oczami jak widzi mnie np. popijającą kiszone ogórki
              > zimnym mlekiem.

              Mój teść twierdzi, że ryba popita wodą to sraczka murowana tongue_out
              • budzik11 Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 08:44
                truscaveczka napisała:

                > > O - i ciepłego ciasta, zwłaszcza drożdżowego wink
                >
                > A pizza? wink
                >

                No przeca pisza, że to mit wink Pizza, buchty/pampuchy/parowańce itp. Poza tym nie ma to jak ciepłe ciasto drożdżowe, takie jest najlepsze smile

                >
                > Mój teść twierdzi, że ryba popita wodą to sraczka murowana tongue_out

                Bo to musi być woda ognista, zwłaszcza do śledzi. Rybka lubi pływać, ale nie w kranówie tongue_out
              • hela6 Re: Mity w kuchni. 19.08.11, 08:24
                truscaveczka napisała:

                > Mój teść twierdzi, że ryba popita wodą to sraczka murowana tongue_out

                Dla mnie środkiem przeczyszczającym jest kukutydza + tuńczyk. I to wcale nie mit tongue_out
          • antytalentka Re: Mity w kuchni. 24.08.11, 14:46
            sajolina napisała:

            > Jak dla mnie mitem jest zakaz wyjadania surowego ciasta z miski -

            U mnie panuje pogląd dotyczący dziewczynek i młodych kobiet, że gdy wyjedzą rzeczone ciasto z miski, będą miały łysego mężasmile Chyba taka groźba miała mnie kiedyś powstrzymywać przed łakomstwem.
            • ananke666 Re: Mity w kuchni. 31.08.11, 02:12
              antytalentka napisała:

              > U mnie panuje pogląd dotyczący dziewczynek i młodych kobiet, że gdy wyjedzą rze
              > czone ciasto z miski, będą miały łysego mężasmile Chyba taka groźba miała mnie kie
              > dyś powstrzymywać przed łakomstwem.

              U mnie ten sam skutek miało mieć wylizywanie tłuczka!
              Oczywiście działo się to w czasach, kiedy mało kto miał robota i tak i na przykład sernik ucierało się tłuczkiem w makutrze.
    • baas1 Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 01:01
      Ja nie wiem, ale rosół raz lepszy raz gorszy mi wychodzi, mimo, że gotuję co niedziela (z nielicznymi wyjątkami) od ponad 10 lat - skutek szantażu małża i bachora. Gorszy na ogół wychodzi na kacu po imprezie smile - bo smak gorzej się czuje, ale poza tym czasami też mniej smaczny. Nie zależy od doboru mięs, może bardziej warzyw, tak mnie się wydaje. Podobno smaczniejszy na kuraku "ekologicznym", ale jakoś jeszcze nigdy nie zakupiłam, a z dzieciństwa nie pamiętam.
    • karlakarla Re: Mity w kuchni. 18.08.11, 13:12
      Wydaje mi się że z @ to prawda. W trakcie okresu nie zaleca się farbowania włosów, robienia maseczek, depilacji itp. ph skóry się zmienia i ciasto wyrabiane dłońmi może nie wyjść. W tamtym roku robiłam z mamą (mama miała @) ogórki kiszone i te słoiki do których ogórki wsadzała moja mama nie wyszły - wszystkie składniki były z ogrodu, zalewa ta sama.
    • goodnightmoon "Hormonalne" kurczaki 19.08.11, 14:57
      Dużo się mówi o tym, jakie to kurczaki, hodowane masowo, są groźne z powodu hormonów, na których niby tak dobrze rosną. Ale nie jest to wcale prawda, w paszy wcale nie ma hormonów wzrostu - są zbyt drogie i taki sposób hodowli zwyczajnie by się nie opłacał.

      Groźne są, natomiast, antybiotyki, dodawane do karmy w celu zapobiegania masowym zachorowaniom drobiu i bydła.
      • agusiazabrze Re: "Hormonalne" kurczaki 19.08.11, 21:00
        a ja slyszalam ze kurczaki faszeruje sie estrogenami
        i rok temu tez wywalilam kiszone ogorki Robilam jak mialam @ i 10 kg poszlo na smietnik Ciasto tez mi nie wychodzi wtedy
        i prawda ze z wiejskiej kury lepszy rosol
    • mii.krogulska Re: Mity w kuchni. 20.08.11, 00:03
      Dziś padł mit, że w czasie burzy drożdżowe nie wyrasta. Drożdże żarły jak dzikie, ciasto przerosło miskę, a piątkowa pizza była wspaniała. Choć nie potrafię przestać przykrywać ciasta lnianą ściereczką.
        • hela6 Re: Mity w kuchni. 20.08.11, 10:37
          Właśnie w piątek, dzień przed załamaniem pogody szlag mi trafił rosół z prawdziwej , najprawdziwszej kury gotowany w szybkowarze. Z doświadczenia wiem ze gotowanie w szybkowarze przedłuża trwałość potrawy a tu takie kuku uncertain
          No i sok mi zabombelkował.
      • mammajowa Re: Mity w kuchni. 24.08.11, 22:26
        to spróbuj wywalić na dwór (w ozon) i zobaczymy wink. ozon tępi działanie m. in. drożdży (ale i bakterii i pleśni, lub je ogranicza), a występuje w powietrzu podczas burzy z wyładowaniami. .
    • beverly1985 Re: Mity w kuchni. 27.08.11, 18:26
      -makaron trzeba przelewac zimna wodą na sitku- moze trzeba było 15 lat temu, ja tam wolę ciepły makaron, zwlaszcza spaghetti
      -pierogi robi się z okragłych kawalkow ciasta- nieprawda, ja kroje kwadratowe i nie widać różnicy. A o ile latwiej wyciac kwadraty tongue_out
      - do każdej potrawy trzeba dodac sól. Moja mama zawsze mnie pyta "a posoliłaś?".
      • abece_pl Re: Mity w kuchni. 28.08.11, 18:32
        > -makaron trzeba przelewac zimna wodą na sitku- moze trzeba było 15 lat temu, ja
        > tam wolę ciepły makaron, zwlaszcza spaghetti
        W porządku, tyle tylko, że to nie jest żaden przesąd czy mit, ale sposób na to, by makaron nie kleił się. Nie trzeba go studzić, wystarczy przelać zimną wodą - nie zdąży wystygnąć.
        > -pierogi robi się z okragłych kawalkow ciasta- nieprawda, ja kroje kwadratowe i
        > nie widać różnicy. A o ile latwiej wyciac kwadraty tongue_out
        Ja też, ja też smile Nie dlatego, że jest łatwiej, ale dlatego, że raz spróbowałam z ciekawości i uznałam, że tak jest fajnie, bo niebanalnie smile
        > - do każdej potrawy trzeba dodac sól. Moja mama zawsze mnie pyta "a posoliłaś?"
        smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka