Kupony rabatowe

24.08.11, 18:29
Od niedawna oglądam amerykański program „Łowcy promocji”. Kobiety robią zakupy warte kilkaset $ a płacą zaledwie kilka. Sposób to karta rabatowa w supermarkecie + promocje + setki różnych kuponów z czasopism, sieci i sklepu. Np. kupon dający zniżkę 5 $ przy zakupie np. mleka ma wartość 10 $. Czyli zamiast 5 kartonów po 1$ kupujemy 10 i płacimy kuponem. Rekordziści płacą max 5% wartości zakupów.
W naszej rzeczywistości to niemożliwe, co najwyżej 5% rabatu lub 2 produkty w cenie jednego (a i tu cena jednostkowa jest przekłamana). Z innymi promocjami się nie spotkałam, ale nawet nie patrzę na jakieś kupony.
Korzystacie z takich okazji i rzeczywiście sporo oszczędzacie czy to taki amerykański cud?
    • lirio Re: Kupony rabatowe 24.08.11, 19:03
      Mnie też zaciekawił ten program.
      W Avanti czasem są kupony rabatowe na 5, 10, 20% na wybrane rzeczy. Na forum stanikowym dziewczyny wpisywały kody z gazet i przy zakupach w brytyjskich sklepach internetowych było dostać ok.25% zniżki. W tych sklepach zarejestrowane klientki dostają czasem mailem kody na różne zniżki.
      Tesco ma niby jakieś kupony w swojej cudownej karcie lojalnościowej - ale nie powala - 5,10zł najczęściej na wybraną markę ciuchów czy nabiał przy zakupach na duuużo więcej.

      Na Shellu dostałam bon 15zł do Lidla ważny jeszcze 2 dni i tylko gdy kupię za min. 100zł wink
      Jestem tak nieufna, że wywaliłam do kosza słynne 20zł z Ikei wink
      • azi81 Re: Kupony rabatowe 24.08.11, 19:31
        Ojjj ja tez ogladam ten program.u nas chyba nigdy tak nie bedzie.....
      • czarnagraza Re: Kupony rabatowe 26.08.11, 12:05
        2 kupony po 20zl z IKEA wykorzystałam. Poza tym nigdy nie korzystałam z innych. Karty lojalnościowe mam na paliwo i skarbonka w "oszołomie".
    • ofelia1982 Re: Kupony rabatowe 24.08.11, 21:36
      W PL promocje sie nie łączą, wiec u nas tak nie da rady
    • ginalina Tutaj komentujemy ten program. 24.08.11, 21:46
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,127622260,127622260,Lowcy_promocji.html
      • hela6 Re: Tutaj komentujemy ten program. 25.08.11, 08:49
        No coś w tym jest smile
        Znam ludzi którzy z lubością jeździli 40 km do Makro żeby kupić pełne paletki jogurów, wielopaki proszków do prania etc.

        Nie wiem czy to aby oszczędność.

        Nie mam żadnej karty lojalnościowej bo nie jestem lojalna. Kupuje tam gdzie jest mi po drodze albo gdzie wiem że cena jest korzystniejsza.
        Karty rabatowe?

        Kupuję tylko to co jest mi rzeczywiście niezbędne. Chyba wychodzę na tym oszczędniej.

        Ale! własnie mi podrzucili karty do Maca. Oddam facetowii który tam jada regularnie.
        • otterly Re: Tutaj komentujemy ten program. 02.09.11, 10:54
          Gdzieś kiedyś, chyba na tym forum nawet usłyszałam taką myśl, że sprzedając opakowania zbiorcze czy po kilka produktów w cenie jednego sklepy robią sobie darmową powierzchnię magazynową w naszych domach. I przestałam robić zapasy "bo jest taniej". I okazało się, że nagle mam całkiem sporo wolnego miejsca w szafkach, a budżet nie ucierpiał, bo promocje są nieustannie (fakt, że nie przywiązuję się do konkretnych marek).
    • baas1 Re: Kupony rabatowe 04.09.11, 01:22
      Ja zbieram w Tesco punkty na kartę, ale nie żebym tam specjalnie leciała, bo punkty są, tylko i tak tam dość często robię zakupy, bo w miarę blisko. Kokosów z tego nie ma, przysyłają kupon na jakieś 6-7 zł raz na 3 miesiące, ale ostatnio mnie zdziwili, bo dostałam 27 złotych, a to dlatego, że robią promocje i w określonych dniach dodają więcej punktów. Do tego dodają kupony na tańsze zakupy, ale nie kupię np. 4 śmietan, żeby zaoszczędzić 1 zł, bo co z tym zrobię? Innych punktów nie zbieram, ale pamiętam, że kilka lat temu małżonek, który wtedy sporo jeździł, zbierał niby od niechcenia punkty na Orlenie i któregoś dnia stwierdziłam, że uzbierał na podkaszarkę, której akurat potrzebowałam - do dziś mi służy. Teraz już tam nie tankuje tak często, bo obok wyrosła nowa tańsza stacja. Zresztą kartę zapomniał na stacji i od razu ktoś wybrał punkty na paliwo, a o nową się nie starał.
    • budzik11 Re: Kupony rabatowe 18.10.11, 19:11
      Nie zbieram żadnych kuponów. Ostatnio w Castoramie była jakaś akcja z kuponami (chyba za każde wydane 100zł dostawało się kupon na 20zł) ale nie zdążyliśmy ich zrealizować.
      Od wielu lat mam kartę lojalnościową w Leclercu i rzeczywiście jesteśmy dzięki niej lojalni, bo zależy nam na zgromadzeniu jak największej liczby punktów, za które potem wybieramy sobie rózne rzeczy. Mam dzięki temu deskę do prasowania, komplet fajnych kubków, salaterkę z miseczkami, suszarkę do prania, wózek zabawkowy dla córki, o ilości zużywalnych produktów, takich jak miód, proszek do prania czy kawa nawet nie wspominam.
      Mam też kartę lojalnościową w Tesco (coś tam przysyłają co jakiś czas, ale chyba nigdy nawet nie otworzyłam listu od nich, założyłam, że to jakiś spam - a wy tu piszecie, że kupony przysyłają??) i w aptece (nigdy nie skorzystałam, ale tam trzeba mieć jakąś niewyobrażalną ilość tysięcy punktów żeby dostać głupi plasterek).
    • maria10344 Re: Kupony rabatowe 18.10.11, 19:41
      Ja mam kartę rabatową z TESCO.Uważam,że od czasu uruchomienia akcji bardzo u nich wszystko podrożało.Te rabaty to wielka ściema.Ostatnio Kupuję u nich bardzo rzadko.Przerzuciłam się na Biedronę i nie żałuję.Np.Lampka mała na biurko kosztowała w Biedronie 19 zł bez łachy a w Tesco z wielkim krzykiem po przecenie 25,-.Tak jest z wieloma produktami. Nie ma żadnych upustów lojalnościowych a rabaty są na towary badziewiaste i nie chodliwe.
    • katarzynadudek7 Re: Kupony rabatowe 24.11.11, 10:59
      Tak, korzystam smile Oczywiście nie w takiej formie jak w tv wink W moim mieście sprawa jest prosta bo mamy jeden duży sklep i to w dodatku niedaleko. To tesco i siłą rzeczy i tak tam robię zakupy.Nie wspieram lokalnego handlu bo nie mam zamiaru płacić 6zł za najtańsze masło. Robimy duże zakupy więc w talonach (nie w zniżkach)z clubcard dostajemy zazwyczaj ok 40zł. Wyrzucić to mam ? wink Zbierałam też paragony do klubu maluszka. I tak tam kupowałam pampki więc samochód za 259zł był autentycznie miłym prezentem.W piątek poszaleję wśród zabawek które i tak muszę kupić a za każde 10zł dostanę talon 5zł na inne zakupy. A że w planie zakupy za kilka stówek to z przyjemnością poczekam do owej nocy smile
      Ale z miejsca zaznaczam że nie biegam do innych sklepów w poszukiwaniu promocji. No dobra, dwa razy poszukiwałam w naszych rossmanach deski na kibelek dla dziecka i przecenionych little people smile
    • gazeta_mi_placi Re: Kupony rabatowe 23.12.11, 21:53
      Korzystam z kart stałego klienta w sklepach gdzie najczęściej robię zakupy, niestety z reguły nie jest to więcej niż maksymalnie 5% upustu.
      • pamana Re: Kupony rabatowe 26.12.11, 14:26
        Nie korzystam bo nie stać mnie na kupowanie np w smyku aby za wydane tam" tysiac zł "dostac długopis czy kubek big_grin

        Korzystam tylko w Tesco bo tam w 90% przypadków robię zakupy-blisko domu, ale jeśli mi nie po drodze to wchodzę tez do innych sklepów bez wyrzutów sumienia.
        p.
    • hamerykanka Re: Kupony rabatowe 26.12.11, 15:23
      Nie mam czasu i ochoty spedzac pare godzin dziennie z nozyczkami w reku wyszukujac w gazetkach kuponysmile
      Ale w pewnych sytuacjach korzystam: w sklepie Ikei kiedy mialam zamiar kupic kuchnie byla promocja danej serii mebli kuchennych i znizka 10 czy 20% (nie pamietam dokladnie). Oszczedzilismy ok $500.
      Regularnie dostaje kupony ze sklepu dla zwierzat, gdzie kupuje jedzenie dla moich psow-zwykle jest to 20%. Kupuje pare workow, poza tym mam tam rejestracje jako klient, wiec odchodzi nastepne 10%. No i po kazdych kupionych 10 workach tej firmy, dostaje jeden za darmo. Jako ze psice zuzywaja jeden 13 kg worek na dwa tygodnie, oplaca sie.
      Podobnie mam w lokalnym sklepie Lowe's. Kupuje tam materialy budowlane, zamawiam okna, drzwi itp, place ich karta kredytowa, dostaje 5% znizki, plus co jakis czas kupony rabatowe.
      jesli cos kupuje, sprawdzam czy inny sklep nie ma tego w promocji. Potrzebowalam czarnej lodowki/zamrazarki z podwojnymi drzwiami, mieli je w promocji w Lowe's ( z 1900 na 1700). Dzieki temu zaoszczedzilam 200$, za co moglam dokupic 5-letnia gwarancje na nia-normalnie jest rok czy dwa.
    • kobieta.optymistyczna Re: Kupony rabatowe 12.02.12, 13:37
      nie jestem w stanie ogarnąc więcej niz jednej karty do zbierania punktów, więc zbieram na payback (chyba?), ktora działa w kilku miejscach: na allegro, w realu, ktorego mam po drodze, i na bp, gdzie tankuję, tez po drodze.
    • adzisan Re: Kupony rabatowe 12.02.12, 19:28
      U nas nie ma takich promocji.
    • autumna Re: Kupony rabatowe 13.02.12, 08:01
      Ja miałam kartę lojalnościową Auchana - nic niewarta. Produktów punktowanych mają kilka na krzyż. Przez rok robienia dużych zakupów - pełny kosz co 2 tygodnie - uzbierało się na niej 15 zł rabatu.
    • asfo Re: Kupony rabatowe 29.04.13, 23:43
      1. Mam kartę Kappahl, regularnie przysyłają mi kupony rabatowe, 25-30% na ciuchu kosztującym 150 - 200 zł to sporo pieniędzy - zawsze chodzę tam z kuponami.

      2. W zooplus.pl zbieram punkty które od czasu do czasu wymieniam na różne akcesoria dla kotów - legowiska, miski, szczotki itp. Jedzenie dla kotów i tak muszę kupić, więc czemu nie tam, gdzie dają darmowe miski.

      3. Raz się udało kupić garnitur ze zniżką chyba 50% w Vistuli, też przysłali kupon
    • claratrueba Re: Kupony rabatowe 04.07.13, 06:56
      Korzystam z promocji tylko wtedy, gdy są w sklepach, w kŧórych i tak kupuję bo jeżdżenie do sklepu "bo ma taaaką promocję" to wydawanie pieniędzy na paliwo, więc końcowy wynik takiej oszczędności może być żaden. Mam karty stałego klienta w sklepach, na stacjach benzynowych, payback bo ich użycie nie wiąże się z żadnym dodatkowym kosztem.
      Pewnie nie są to duże oszczędności ale realne a nie spalanie paliwa za 20 zł żeby kupić coś taniej o 19,50.
      • doti_cz Re: Kupony rabatowe 04.07.13, 15:57
        To dokładnie tak jak my. Aczkolwiek jak oglądam te programy to mnie szlag trafia, że u nas tak nie ma. Ale takich magazynów w domu to bym sobie nie zrobiła...
    • hela6 Re: Kupony rabatowe 04.07.13, 08:29
      No ja rozumiem że ktoś musi wyciągać te trupy z szafy ale nie można trochę błyskotliwiej?
    • chris1970 Re: Kupony rabatowe 28.08.13, 15:01
      Realia w Stanach Zjednoczonych są zupełnie inne i u nas też zupełnie inne.
      Tam rynek jest nasycony, powiedziałbym przesycony, dlatego firmy prześcigują się w sposobach na przyciągnięcie klientów.
      U nas jeszcze rynek nie jest nasycony, a konsumenci nastawieni są nie na próbowanie nowych wyrobów, a na zakupy okazyjne, czyli jak tu kupić coś taniej, żeby przeżyć i wydać zaoszczędzoną kwotę pieniędzy na coś innego.
      Na promocję producenci muszą mieć środki, a u nas z tym krucho. Często ceny produktów w takich szalonych produkcjach jest poniżej ceny wytworzenia.
      W USA sobie na to pozwolą producenci, nasi krajowi nie.
      Prosty przykład. Dlaczego koncerny zachodnie typu Henkel czy Benckiser potrawią zrobić promocję szaloną na tabletki do zmywarki, a na przykład taki Ludwik już nie?
      Wyjaśnienie jest proste. Firmę stać, żeby w jednym kraju ceny były dumpingowe i oddział nie przynosił zysku, bo i tak finalnie w skali globalnej firma jest do przodu.
      A taki Inco Veritas, produkujący praktycznie na kraj, nie wyda kasy na promocję, bo jej zwyczajnie nie ma. A jak ma, to musi wydać na rozwój i nowe maszyny.
    • zawszeanuleczka Re: Kupony rabatowe 07.10.13, 20:20
      Zgadzam się, ja również oglądam Łowców Promocji a ponieważ jestem urodzonym sknero-chciwcem, sama byłabym zakupoholiczką gdyby w Polsce funkcjonowały karty lojalnościowe jak Club Card w Tesco, chociaż wolałabym karty lojalnościowe naliczające rabat w kasie. Oglądając program widzę wiele marek obecnych na naszych półkach sklepowych, jak Danone, Wasa czy inne i jasna cholera mnie bierze, że nie mogę tak kupować. Sama szukałam promocji i wstydziliby się tacy jak Real,Carrefour,Lidl czy Biedronka, wciskając nam na stronach z kodami rabatowymi swoje zwykłe promocje z gazetki! Z tej złości zaczęłam wysyłać po kilka maili dziennie do firm i producentów z zapytaniem dlaczego ich kupony obecne za granicą nie są dostępne w Polsce. Znam odpowiedź, bo polski klient to dość naiwny klient, mało zarabia i nabiera się na oferty sklepów zamiast zażądać lepszych ofert, niezależnych od sieci handlowych. Tylko my, klienci możemy wywalczyć sobie kupony rabatowe w dodatkach do gazet, na stronach www firm i dostępne w marketach obok produktów. Wystarczy, żeby jedna osoba założyła gazetkę promocyjną w formie wkładki do gazety a wzrośnie i sprzedaż gazety i klienci zyskają oszczędności. Wystarczy wydrukować w niej kupony polskich producentów a firmy zagraniczne będą zmuszone stanąć do kuponowej walki. I tak się konkurencja rozkręci. Do boju, walczmy o swoje, w końcu większość z nas kokosów nie zarabia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja