jedzenia dla studentki :)

11.10.11, 14:42
Córka pojechała na studia daaaleko, w domu będzie rzadko ale ja własnie w weekend wybieram się do niej i chciałabym jej zawieźć jakies domowe jedzonko, najchętniej cos zapasteryzowanego, żeby mogło postać chociaż parę dni, macie jakieś pomysły ?
    • fantagiro30 Re: jedzenia dla studentki :) 11.10.11, 15:42
      Sporo jadełka można przecież pasteryzować - klopsiki lub bitki w sosie, gulasz, bigos, leczo, gołąbki, fasolka po bretońsku, flaczki.
      Tyle mi przyszło do głowy, pewnie forumki mają więcej pomysłów smile
      • fantagiro30 Re: jedzenia dla studentki :) 11.10.11, 15:53
        Aha, kiedyś robiłam mięsko w słoikach, ale nie wiem, czy zdążysz, bo musi kilka dni poleżeć w przyprawach: mięso (ja robiłam z wieprzowiny oraz z gęsi) kroimy w spore kawałki, mieszamy z przyprawami (sól, pieprz, majeranek, czosnek, liść laurowy, ziele ang.), zostawiamy na kilka dni. Następnie obsmażamy na patelni, układamy ciasno do słoików (takich na gumki i sprężyny), zalewamy powstałym ze smażenia sosem i pieczemy w piekarniku dość długo (nie pamiętam, ale z półtorej godziny co najmniej). Pycha, zwłaszcza gąska smile. Tak samo można zrobić mielone (oczywiście bez trzymania kilka dni i obsmażania - surowe do słoików).
        Ale mi ochota na tę gęś naszła, szkoda że postanowiłam nie jeść mięcha wink
    • hela6 Re: jedzenia dla studentki :) 11.10.11, 16:02
      Ja swojej piekę chleb i dokupuje bułki z ulubionej piekarni / lubi czerstwe wiec mogą poleżeć/ a do tego www.wielkiezarcie.com/recipe22045.html tyle że bez dodatku smalcu.

      Przez kilka dni postać mogą usmażone kotlety /np. schabowe/ zalane gorącym smalcem.
    • angazetka Re: jedzenia dla studentki :) 11.10.11, 16:50
      Jakie zaplecze kuchenne ma na miejscu studentka? Wnioskuję, że nie ma lodówki?
      A rada ogólna: zawieź dziewczynie to, co lubi, a czego sama sobie nie zrobi. Będzie szczęśliwa.
      • sajolina Re: jedzenia dla studentki :) 11.10.11, 19:14
        Studentka schabowego sobie zrobi, ale kopytek, bigosu czy pierogów to na pewno nie.
    • iwona402 Re: jedzenia dla studentki :) 11.10.11, 19:14
      U mnie prawie codziennie zostaje po obiedzie jedna porcja. O ile to jest mięso w sosie to przekładam gorące do małego słoika i pasteryzuję 15min. Jak co 2 tyg. przyjeżdża mój syn- student to mam przygotowany spory zapas takiego jedzenia. Ewentualnie przygotowuję pulpeciki mięsne w kilku różnych sosach. Wiem, że sam niewiele sobie ugotuje, a także po prostu tak jest dużo taniej.
    • jarka63 Re: jedzenia dla studentki :) 11.10.11, 21:15
      Jak byłam na studiach, to zawsze zabierałam z domu usmażone przez moją Mamę i zamrożone klopsy. Zawinięte w gazety spokojnie wytrzymywały 8-godzinną podróż pociągiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja