25.10.11, 12:10
Tak wszyscy zachwalają szybkowar,że coraz bardziej chcę go mieć.
Powiedzcie mi drogie WDPD co w nim gotujecie,co najlepiej "wychodzi" a czego nie można "upitrasić" w szybkowarze.
Już parę przedmiotów mam z podpowiedzi WDPD i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.
Obserwuj wątek
    • lirio Re: Szybkowar 25.10.11, 16:40
      Najlepiej wychodzi gulasz, golonka, grochówka, rolady mięsne, mięsa duszone, kapusta gotowana. Lubię rosół z szybkowaru i bigos. Być może bigos nie ma dokładnie tak szokująco dobrego smaku, jak gotowany 2-3 dni na wolnym ogniu, ale nie mam przez 3 dni smrodu w kuchni. Rosół mogę śmignąć w 30 minut - czyli w tygodniu jak wpadam z pracy też.
      Poza tym zachce mi się biogosu, za 40 minut mam gotowy.
      Bardzo polecam zestaw szybkowarów. Do zup, biogosu musi być duży - wykorzystuje się 1/2-2/3 objętości - o tym dowiedziałam się późno. A do mięsa na jeden obiad mały gar.
      Kupuję garnki i noże u tego sprzedawcy na allegro:
      allegro.pl/berghoff-szybkowar-7-3-l-5-cz-cook-garnek-garnki-i1850217405.html
      tylko trzeba sobie dokładnie odmierzyć jakiego garnka się potrzebuje - mnie się wydawało, że 7 litrów to duuużo, a w sumie zupy (płynów) wchodzi 3,5 litra a bigosu 4,6 litra.
      Wszystko co wymaga długiego gotowania, podczas gotowania śmierdzi i bywa przy tradycyjnych garach twarde jak podeszwa wychodzi z szybkowaru bardzo dobre wink
      Mam wkładkę do gotowania na parze i dobre są buraczki, brokuły, kalafiory, ryby, fasolka szparagowa...
      Przygotowuję bazę do zup - wywar mięsno-jarzynowy, otwieram szybkowar, wrzucam przecier pomidorowy, 5 minut normalnego gotowania i jest pomidorowa.
      Nie gotuję zup, które szybko się same z siebie robią - jarzynowa, żurek, zupy z mrożonek, potraw, które się mogą rozciapać: makaronu, ryżu, kaszy. Przypuszczam, że się da to zrobić, ale tyle jestem w stanie ugotować w garnku.
      Wydaje mi się, że nie da się pierogów mrożonych odgrzewać i gotować jajek bo chyba eksplodująwink
      Jak Cię interesuje jakaś szczególna potrawa to pytaj, bo nie jestem w stanie nic więcej napisać z głowy wink
      • lirio P.S. ;) 25.10.11, 16:44
        W szybkowarze jest też minimalna ilość wsadu, jaka pozwala na wytworzenie ciśnienia, dlatego w dużym garze nie da się udusić 2 kotlecików w połowie szklanki sosu.
        • sajolina Re: P.S. ;) 25.10.11, 17:13
          Sama nie mam niestety szybkowaru i bardzo nad tym boleję, bo moja mama robi w szybkowarze znakomite "rozpływające się" mięso. Zwłaszcza wołowina wychodzi pyszna. Gotuje je wraz z włoszczyzną i przyprawami, dzięki temu oprócz mięska ma wywar na zupę i warzywa na sałatkę. Za to kiedyś, jeszcze w starym, ruskim szybkowarze tata ugotował 3 rodzaje kaszy na raz, bo akurat miał 3 resztki. Wysadziło korek i kasza wylądowała na suficiesmile także nie polecam takiej mieszanki....
              • lirio Re: P.S. ;) 25.10.11, 17:39
                W opisie tych, które linkowałam jest napisane, że niby można.
                Szybkowar wymaga natychmiastowej reakcji, jak widzisz, że się za mocno gotuje, trzeba szybko zmniejszyć moc. Na kuchni elektrycznej będzie z tym problem.
                Ktoś tu kiedyś pisał o zestawianiu z palnika.
                Ja bym pożyczyła na próbę od kogoś szybkowar najlepiej wraz z osobą, która mając doświadczenie z danym egzemplarzem będzie pomagać, bo może być upierdliwe.
                • anula36 Re: P.S. ;) 25.10.11, 17:44
                  W gre wchodzi tylko zestawienie, bo plytka elektryczna nie wychlodzi sie tak szybkocrying Chyba faktycznie pozycze i spobuje podzialac metoda prob i bledow.
                  Robienie kawy w moce opanowalam to moze i szybkowar mi sie uda, bo zawsze jak czytam watki o szybko warach to mam chec taki nabyc.
                  • edw-ina Re: P.S. ;) 25.10.11, 17:57
                    właśnie dlatego - przez to zestawianie - chodzi za mną ten fissler. Ma system automatycznego wyrzucania pary, kiedy zrobi się zbyt duże ciśnienie, a dodatkowo taki przenośny gadżet, który przypomina obrączkę. Można go zabrać ze sobą do salonu, innego pokoju, łazienki i cały czas widzieć, czy ciśnienie w szybkowarze jest właściwe. Moja przyjaciółka, u której widziałam to cacko, mówiła, że dzięki niemu może swobodnie zajmować się wszystkim i nie martwić się, że garnek jej wybuchnie smile no, tylko ta cena zabija...
                      • edw-ina Re: P.S. ;) 25.10.11, 18:08
                        ale mi chodzi przede wszystkim o to coś (nie wiem, które zdjęcie pokaże się w linku, jakby coś, to chodzi o czwarte) - kocham-jesc.pl/p1092,szybkowar+vitavit+edition+-+10,0+l

                        Cyt. Urządzenie wyposażone jest w elektryczny licznik sygnalizujący optycznie oraz dźwiękowo osiągnięcie przez szybkowar odpowiedniej temperatury gotowania oraz jego zakończenia. Wyposażony jest również we wskaźnik konserwacyjny, przypominający o konieczności wymiany uszczelki. Licznik może być używany w modelach Vivavit Edition oraz Vivavit Premium.

                        Oni to nazywają licznik. Mi osobiście różne rzeczy to przypomina, ale licznik słabo smile
                        • lirio Re: P.S. ;) 25.10.11, 18:27
                          Za 1500zł to ja sobie na kalendarzu napiszę, że mam za rok kupić uszczelkę za 20zł wink
                          Po tygodniu gotowania, miałam szybkowar rozpracowanywink A "tzw. system świateł ulicznych" w tym opisie mnie rozwalił, trzeba klientowi uzasadnić cenęwink Im mniej elektroniki w takim garze tym lepiej. I jeszcze pytanie - ile kosztuje ta uszczelka i czy jest dostępna?? stawiam, że minimum 150zł, jakie jeszcze uszczelki trzeba wymieniać?? - widzę w necie kilka nazw uszczelek do tego. Za 150zł można kupić chwalony na forum szybkowar Fagor wink
                          Dla mnie szybkowar nie jest wart więcej niż 500zł nawet jakby był ze złota.
                          Gdybym miała wydać 1500zł to bym raczej kupiła coś innego.
                          • edw-ina Re: P.S. ;) 25.10.11, 18:34
                            Spox, moja kuzynka kupiła kiedyś na raty garnek zeptera do gotowania na parze. I to dopiero było szaleństwo, bo dała za niego coś około 900 zł smile
                            Cena mnie jakoś strasznie nie przeraża. Już się nauczyłam, że za pewne rzeczy się niestety płaci i te niby drobne różnice w konsekwencji potrafią czynić ogromną różnicę. Poza tym, tak, jak wspominałam - zakręcił mnie, bo właśnie w nim gotowałam. Być może, gdybym najpierw trafiła na jakiś inny, ten nie zrobiłby na mnie takiego wrażenia.
                            • hela6 Re: P.S. ;) 25.10.11, 18:39
                              Dziewczyny, luzik.
                              Jak ktoś ma pieniądze i w dodatku kręcą go takie rzeczy, to nie ma nic zdrożnego że sobie coś takiego kupi.
                              Niech se ma, niech się cieszy.
                              Klient kupi, diler zarobi i wreszcie kupi żonie jakieś porządne "analogowe" gary bo stare się zniszczyły, a może i na lizaki dla dzieci starczy. A może po prostu wreszcie spłaci zaległą rate alimentów.
                              I wszyscy będą zadowoleni.
                              • lirio Re: P.S. ;) 25.10.11, 18:50
                                Nie no, ja nikomu nie bronię wink
                                Tylko widzę zasadniczą różnicę pomiędzy moim robotem kuchennym za 300zł, a thermomixem znajomej za 4000zł - tam ta kasa, jest w konstrukcji (chociaż 4000 to przesada).
                                Natomiast nie widzę różnicy pomiędzy moją pralką nabżdżoną elektroniką, z ekranem prawie jak w laptopie, światełkami a pralką koleżanki zupełnie bez tych rzeczy z 2 pokrętłami wink Mało tego, jak mnie walnie panel LCD w pralce to zapłacę na wejście 500zł serwisantowi.
                                Szybkowar ma budowę prostą jak cep i "system świateł ulicznych" jest mu tak samo potrzebny jak mojej pralce ekran LCD wielkości zeszytuwink
                                • hela6 Re: P.S. ;) 25.10.11, 19:24
                                  Ale po to masz pieniądze żeby poprzez zanabywanie zbytków się nimi dzielić i wspierać nowe technologie smile
                                  Ja nie mam to mam moralne prawo nie otaczać się luksusem i liczyć się z każdym groszem tongue_out
              • jagoda85 Re: P.S. ;) 25.10.11, 20:57
                Oczywiście, że można używać, tak samo jak na kuchence gazowej. Jak szybkowar zaczyna "gwizdać", to zmniejszasz moc na minimalną, i tak sobie potrawa dochodzi. Ja to nawet 5 minut przed końcem w ogóle wyłączam pole, w szybkowarze i tak jeszcze się gotuje i jest ciśnienie. Nie bardzo rozumiem, co tutaj rozumiem co piszą dziewczyny o zestawianiu szybkowara z gazu, lub pola w jakim celu?
                • lirio Re: P.S. ;) 25.10.11, 21:20
                  Nie z gazu tylko z kuchenki elektrycznej. I nie mówimy tu o indukcjach, płytach ceramicznych czy innych cudach. Miałaś kiedyś ZWYKŁĄ elektryczną kuchenkę??
                  Jak zmniejszysz moc "palnika" to za jakieś 5 minut jest reakcja w postaci lekkiego spadku temperatury - wywali w kosmos wszystkie zawory.
                  Jak zupa zaczyna kipieć na kuchence elektrycznej, wyłączasz palnik i kipi dalej bez reakcji.
          • hela6 Re: P.S. ;) 25.10.11, 18:11
            Z mojego doświadczenia z kaszami to wlewam wody tyle ile wchłonie kasza ale mniej niż do zwykłego gara, doprowadzam do zaszumienia szybkowaru i wyłączam żeby doszła. Jak spadnie ciśnienie i można otworzyć to kasza jest zwykle ok.
            Dalsze "gotowanie" grozi przypaleniem a jak się da większą ilość wody to powstały pod ciśnieniem klajster faktycznie może zaświnić zawory big_grin
            No i kaszy za dużo być nie może w tym garze. W moim 2 litrowym 3/4 szklanki suchej jęczmiennej "wiejskiej" to max. porcja. Inaczej już przy zagotowaniu powstała piana wypycha kasze zaworami.
    • hela6 Re: Szybkowar 25.10.11, 18:02
      jesień, własnie mnie dziś naszło na kaliber ciężki w jedzeniu i mam:
      Jasiek na fasolkę po bretońsku wcześniej namoczony gotował się 30 min. w szybkowarze na mięciutko, w tym czasie podsmażyłam cebulkę i boczek i przygotowałam całą resztę i gdy fasola doszła to tylko siup połączyłam i własnie jem.
      Ponieważ lubię fasolkę z tłuczonymi ziemniakami owe ziemniaki w drugim "słabszym" szybkowarze doprowadziłam do odpowiedniego ciśnienia i wyłączyłam żeby doszły a w tym czasie poszłam do sklepu bo pilnować nie musiałam. Jak wróciłam to odcedziłam i utłukłam.
      Teraz własnie byłam w kuchni zredukować gaz pod szybkowarem który zaszumiał bo gotuję w nim żeberka na kwaśnice.Jeszcze 25 minut i odejdą od kości.
      Kilka dni temu pełen gar buraków które starte zamroziłam w porcjach na przyszłe "buraczki do obiadu"

      A tak głównie to robię mięsa duszone, wywary pod zupy, kasze.

      Polecam.
      • sajolina Re: Szybkowar 25.10.11, 19:07
        Edwina, mam wrażenie, że bardzo chcesz kupić tego fisslera, tylko Ci trochę głupio, że jest taki drogi i szukasz dobrego uzasadnieniasmile Jeżeli Cię na niego stać i będziesz go używać, to kup, na pewno będzie fajnie działał. Tylko podejrzewam, że jak się dobrze poszuka to można kupić szybkowar za 2-3 tys zł i więcej i on pewnie też jest jeszcze lepszy i ma więcej funkcji. Ja wychodzę z założenia, że jak coś kupować, to porządne, ale atest NASA też nie jest konieczny.

        Mnie takie bajery jak licznik nie ruszają, bo widzę jak moja mama gotuje w szybkowarze bez żadnych bajerów ( szybkowar ma ze 12 lat), a jedzenie zawsze wychodzi pyszne, mimo tego, że ona koło niego nie chodzi i nie zagląda co 5 min, czy wszystko jest ok. Licznik pewnie się przyda przez pierwszy tydzień gotowania, potem zapomnisz, gdzie go położyłaś. Przynajmniej u mnie tak jest ze wszelkiego rodzaju "przydatnymi" bajerami.
        • sajolina Re: Szybkowar 25.10.11, 19:39
          A i jeszcze jedno - szybkowar to nie bomba atomowa, nie musi mieć miliona zabezpieczeń. Jakby gotowanie w nim było takie trudne i ryzykowne, to nie byłoby ich w sprzedaży albo tylko dla ludzi pow. 18rż z wystarczająco dużym IQsmile. Szczerze - ile historii słyszałyście o tym, że szybkowar dosłownie wybuchł??? Bo ja żadnej.
          Równie dobrze, jak ktoś się zagapi, to zwykły garnek sfajczy i też będzie miał problem.
        • edw-ina Re: Szybkowar 26.10.11, 08:46
          Fakt, troszkę szukam uzasadnienia smile Poza tym po wielu latach w wynajmowanych mieszkaniach, gdzie wciąż "nie opłacało mi się" kupować do mieszkania fajnych rzeczy, bo przecież nie wiem, czy będą pasowały do domu docelowego, mam ju straszną potrzebę kupowania rzeczy konkretnych.
          • sajolina Re: Szybkowar 26.10.11, 09:42
            Poza tym po wielu latach w wynajmowanych mieszkaniach, gdzie wciąż "nie opłacało mi się" kupować do mieszkania fajnych rzeczy, bo przecież nie wiem, czy będą pasowały do domu docelowego, mam ju straszną potrzebę kupowania rzeczy konkretnych.

            Heh, to akurat rozumiem bardzo dobrzesmile
            • edw-ina Re: Szybkowar 26.10.11, 10:01
              big_grin cieszę się, że nie jestem w tym osamotniona! Ja już miałam tak serdecznie dość wszystkiego, że kiedy wreszcie wprowadziłam się do własnego domu, zaczęłam przeginać w drugą stronę. Bo ciągle było: po co ładne i drogie zasłony, jak nie wiem, czy będą pasowały później, po co zastawa stołowa, skoro nawet nie mam gdzie jej trzymać, itd, itd. I jak zaczęłam urządzać dom, to miałam takie wrażenie, jakbym chciała te wszystkie lata nadrobić smile
        • hela6 Re: Szybkowar 25.10.11, 21:22
          Tak było napisane w jakimś przepisie który dziś oglądałam bo fasolę robię rzadko i nie wiem nigdy, jasiek był pęknięty ale jeszcze "w kupie". Ale coś mi się zdaje ze chyba uszczelkę czas zmienić bo coś to zebro wymagało jeszcze dziesięciu minut a i ciśnienie po wyłączeniu ogrzewania jakoś tak zaczęło szybko spadać.
          No cóż, nic nie jest wieczne.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka