Frytkownica-czy warto kupić?

20.11.11, 18:48
I czy można smażyć w niej i inne potrawy? Bo ja mam zawsze z mężem w domu wojnę i dużo wietrzenia jak smażę np. ryby albo owoce morza.Co sądzicie o smażeniu w tejże i na co zwrócić uwagę kupując, jeżeli podejmę taką decyzję.
    • alex_k Re: Frytkownica-czy warto kupić? 20.11.11, 19:24
      Nie polecam.
      Mam, stoi i się kurzy.
      Powód - trzeba do niej wlać 2l oleju, a po smażeniu olej wylać. Ani to tanie, ani ekologiczne.
      Kiedyś próbowałam zlewać olej po frytkach (bo po rybie itp zawsze jest do wywalenia), schować do lodówki i wykorzystać jeszcze raz, ale ponieważ frytki smażę rzadko, pomysł średnio trafiony.
      Wolę zdecydowanie smażyć na mniejszej ilości oleju na patelni, a do frytek ma specjalny koszyczek.
    • jolka.jolka.1 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 20.11.11, 20:39
      Frytkownice nie są drogie, więc w sumie można kupić. Kupiliśmy z mężem szwagierce taką na imieniny, bo już od dawna o tym mówiła. Z tego co wiemy, sprawuje się dobrze wink
    • lirio Re: Frytkownica-czy warto kupić? 20.11.11, 20:49
      Możliwości: frytki, ryba, mięso (kurczak), racuchy, pączki, warzywa w cieście (pieczarki, brokuły), langosze, placuszki z cukinii, ziemniaki, ciasteczka na oleju.
      Jednak od razu mówię, że nie chce mi się wyciągać dla 2 kawałków ryby i kurzy się od kilku miesięcy. Oleju schodzi duuuuużo.
    • loki6 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 21.11.11, 09:23
      Ja również nie polecam. Moja była w użyciu dwa- trzy razy. Minusy to wielkość, ilość oleju niezbędnego do smażenia, dym i woń unosząca się w trakcie smażenia.
      • hbinko Re: Frytkownica-czy warto kupić? 21.11.11, 10:35
        ja mam Tefal (kupiłam przez internet), do której wlewam dosłownie pół łyżeczki oleju (dla smaku), póki co tylko frytki smażę, ale jest ona do kurczaka i innych dań; z minusów - cena, a zapach i tak jest jak z frytkarni, mimo to polecam
    • asik_20 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 21.11.11, 10:28
      ja też odradzam. nasza stoi i sie kurzy. wyciagana okazjonalnie. frytkownica moze i jest tania, ale jak za kazdym razem trzeba wlac do niej 10 zł to przestaje byc taniasmile
    • autumna Re: Frytkownica-czy warto kupić? 21.11.11, 11:05
      Mamy z mężem małą frytkownicę, do której leje się niecały litr oleju, i używaliśmy jej dość często. Wada - wchodzi jednorazowo porcja na 1 osobę, więc smażenie frytek to była długa impreza. Teraz, przy małym dziecku, nie możemy się beztrosko zakopać na tyle czasu w kuchni, więc poszła w odstawkę. Jeśli chodzi o zapach - śmierdzi tak samo jak przy każdym innym smażeniu.
      Jeśli się zdecydujesz, zwróciłabym uwagę na łatwość wylewania oleju i mycia. U mnie wylewa się po prostu górą, jak z garnka, i oczywiście zawsze wypaćka się przy tym obudowę. A potem trzeba wyczyścić samo wnętrze nie zanurzając całości w wodzie, bo to niedemontowalny monolit.
    • joanna_poz Re: Frytkownica-czy warto kupić? 21.11.11, 13:19
      mamy i używamy regularnie.
      • beakarp Re: Frytkownica-czy warto kupić? 21.11.11, 21:38
        tez mamy, mąż kocha frytki. Z tym ze do smazenia uzywa frytury, którą mozna kilkakrotnie podgrzewac. nieco drozszy jest tłuszcz palmowy, o takich samych właściwościach
        • pamana Re: Frytkownica-czy warto kupić? 21.11.11, 22:00
          Miałam i używałam może raz w miesiącu do frytek a oleju szło bardzo dużo ,litr minimum a co potem z tym zrobić?

          Przy przeprowadzce wyrzuciłam i żyjemy smile
          Hałas,smród i problem z olejem ,umyciem, pewnie teraz są lepsze do umycia ale zawsze.
          nie polecam

          Wspomniany wyżej tefal9 sama bylam nim zainteresowana) który smaży na 0,5 łyżce oleju ,ok pytanie czy to faktycznie taki sam smak jak z głębokiego oleju ? nie sądzę
          dwa -ten produkt jest mały , dla rodziny za mały
          trzy - frytki robi w min. pol godziny to dość długo.

          Ja nie polecam frytkownicy smile
          p.
    • kitty4 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 22.11.11, 07:41
      oddam Ci swoją, chcesz ? Nie użyłam jej od dwóch lat albo lepiej a nie mąż się sprzeciwia wyrzuceniu (nadal !?)
      • hbinko Re: Frytkownica-czy warto kupić? 22.11.11, 10:51
        Co do tefala:
        1. smak zaręczam jest taki sam
        2. trzy osoby najedzą się z jednej porcji
        3. niestety, nastawiam na 40 minut - z początku żal mi było prądu, ale warto
        4. myje się b.dobrze
        5. jest głośna i wydobywają się z niej niestety zapachy "frytkowe" (wietrzenie pomieszczenia jest konieczne)
        Tak więc nie żałuję zakupu.
        • irenazu Re: Frytkownica-czy warto kupić? 22.11.11, 17:14
          Dziękuję za wskazówki. I chyba jednak nie kupię bo to głównie o zapachy chodzi a jeżeli nie eliminuje ich to niestety, ale właśnie o to mi chodziło.
    • beattka.mom Re: Frytkownica-czy warto kupić? 14.02.15, 17:15
      Ja mam frytkownicę na jedną łyżkę oleju. Duża oszczędność smile
      • a.lato Re: Frytkownica-czy warto kupić? 15.02.15, 18:00
        Podajcie mi modele tych frytkownic na łyżkę oleju, chętnie się zapoznam z tym tematem. Mąż uwielbia frytki a mi szkoda jest wylewać 1,5 litra oleju po dwóch smażeniach uncertain Mamy frytkownicę Tefala ale jakiś bardzo stary model, ma chyba z 15lat! za czasów studenckich często robiliśmy frytki, smażyliśmy rybę. Teraz stoi nieużywana w szafie bo tylko się kurzyła i zajmowała dużo miejsca. Ale mimo iż jest to bardzo stary model nie miałam problemów z zapachami frytury, w pokrywie był filtr węglowy który wypuszczał tylko parę, o żadnych smrodkach nie było mowy
        • squirk Re: Frytkownica-czy warto kupić? 15.02.15, 18:13
          a.lato napisała:

          > Podajcie mi modele tych frytkownic na łyżkę oleju, chętnie się zapoznam z tym t
          > ematem.

          Nie znam zbyt wielu modeli, rozważam ten - www.tefal.com/Cooking-appliances/Fryers/ActiFry/ActiFry-PLUS/p/1500634807 - może forumowiczki podeślą lepsze opcje, też jestem zainteresowana.
          smile
        • beattka.mom Re: Frytkownica-czy warto kupić? 24.03.15, 19:33
          Żadna tajemnica smile To tefal Aci fry.
          www.odeo24.pl/pol_m_Frytownice-Tefal-Actifry-1075.html
          • karolinaa1985 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 24.03.15, 20:31
            ooo jaka dobra cena smile
            • kalinta Re: Frytkownica-czy warto kupić? 29.03.15, 19:09
              Bo ten sklep to outlet smile
              • karolinaa1985 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 07.04.15, 20:38
                nie sądziłam że są outlety z takim sprzętem, takie sklepy zawsze z ciucha mi się kojarzyły
                • beattka.mom Re: Frytkownica-czy warto kupić? 27.04.15, 21:21
                  Ale sprzęt sprzedają też nowy. Frytki wychodzą pyszne i nie są tłuste. Dla mnie same plusy smile
          • karolinaa1985 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 28.04.15, 18:00
            "Żadna tajemnica smile To tefal Aci fry/"
            Raczej Actifry - ale mniejsza o to, ważne że frytki smaczne smile
      • kamunyak Re: Frytkownica-czy warto kupić? 25.03.15, 00:16
        > Ja mam frytkownicę na jedną łyżkę oleju. Duża oszczędność smile


        Zaproponowałam męzowi taki zakup ale on miał duze wątpliwosci co do efektów smakowych takich frytek. Poczytałam więc troche opinii i dla mnie raczej wypada na minus (do przyrządzania frytek).
        Po pierwsze, smak frytek jednak inny niz tradycyjne "niezdrowe". Może one i niezdrowe ale przecież nikt nie je ich co drugi dzień .
        Frytki "zdrowe" przypominają smakiem te robione w piekarniku, raczej pieczone niż smażone w głębokim oleju, wynika z opinii.
        Ja kiedys próbowałam robic w piekarniku, kupilam specjalnie takie frytki, z przeznaczeniem do piekarnika. Nikomu nie smakowały, nie było charakterystycznej chrupkosci.
        Uzytkownicy polecają frytownice ale raczej do mięsa, krokietów i różnych innych potraw.
        Po drugie, czas przyrządzania to 40 minut!
        Przeraża was wlana butla oleju we frytownice a nie przeraża prąd zżerany przez tę "oszczędniejszą"? W dodatku ona ma dosyc dużą moc więc nie wiem czy jednak butla oleju nie wychodzi taniej.
        Ja mam małą frytownicę, taka na jedną duzą porcję frytek (albo dwie mniejsze). Frytownica stoi na blacie i nie zajmuje duzo miejsca. Wlewam do niej litr oleju i nie wylewam go po jednym użyciu ale po kilku. Frytownica nagrzewa sie z 10 minut a przygotowanie tej 1-2 porcji zajmuje kolejne 5 minut. Jesli chcę zrobic frytki dla całej rodziny to wstawiam druga porcję i za 5 minut mam. Potem frytki ociekaja sobie w koszyczku przez następna minutę-dwie, więc nie sa przesiąknięte olejem. Frytownice stawiam na płycie kuchennej w trakcie używania, pod okapem, i mam zero zapachów ze smażenia bo okap wszystko wyciąga.
        Niewątpliwym minusem jest mycie frytownicy , wiadomo.
        Ale jednak zrezygnowałam z tamtej.
        • autumna Re: Frytkownica-czy warto kupić? 07.04.15, 21:22
          > Wlewam do niej litr oleju i nie wylewam go po jednym użyciu ale po kilku.

          A wiesz, że to jest wybitnie rakotwórcze?

          pogromcymitowmedycznych.pl/myth/2650/wielokrotne-sma%C5%BCenie-na-tym-samym-oleju-jest-szkodliwe/

          Oczywiście można powiedzieć "eee, i tak na coś trzeba umrzeć". Zazwyczaj jednak przestaje się tak mówić spotkawszy kogoś z rakiem jelita. Akurat na to, co jemy, jakiś tam wpływ możemy mieć, nie warto sobie dokładać czynników ewidentnie szkodliwych.
          • kamunyak Re: Frytkownica-czy warto kupić? 08.04.15, 00:54
            > A wiesz, że to jest wybitnie rakotwórcze?

            radze poczytać nie jakies dziwaczne portale, ale moze to, co nizej, na przyklad
            Przy okazji dodam, że olej u mnie nie stoi latami i zadne z nas nigdy nie mialo objawów zatrucia pokarmowego po obiedzie.
            Z poniższego tekstu raczej nie wynika, to o czym piszesz. Żywnosc, w zasadzie tylko frytki, maja zawsze ten sam (normalny) wygląd, olej nie pachnie (smierdzi) zjełczałym produktem. Z ponizeszego tekstu też wcae nie wynika, że olej nie może być użyty 2 czy 3 razy, wynika jedynie,że nie powinien być uzyty jesli ma złe parametry, które mozna poznać po np. objawach zjełczenia.
            Tak, ze uważam, ze twoje uwagi nie maja zastosowania akurat do mojej kuchni ale dziękuje za troske.

            "Zużycie oleju podczas smażenia

            Warunkiem prawidłowego smażenia jest używanie świeżego oleju, w przeciwnym razie żywność zostanie nasycona olejem, a to spowoduje jej zbrązowienie i nieapetyczny wygląd. Co bardziej niebezpieczne, mogą także zostać uwolnione toksyczne substancje powodujące zatrucia pokarmowe, a nawet choroby układu trawiennego. Klasycznym olejem używanym do smażenia jest olej roślinny w czystej postaci lub jako mieszanina. Niezależnie od starzenia się oleju przechowywanego w temperaturze pokojowej (jełczenie), powodowanego przez reagowanie z tlenem zawartym w powietrzu (utlenianie), na jakość oleju ma wpływ także efekt jego podgrzewania, a także rodzaj żywności w nim smażonej. Dwa ostatnie czynniki – termiczny i termotlenowy – mają istotny wpływ na zmianę charakterystyki oleju. Badania naukowe potwierdzają, że poza innymi parametrami tzw. składniki polarne (TPM – total polar materials) są idealnym wskaźnikiem termotlenowego ładunku oleju. Stanowią rodzaj parametru pomiarowego decydującego o uznaniu oleju za zużyty bądź nie. Im wyższy udział składników polarnych (TPM), tym gorsza jakość oleju do smażenia.

            Klasyczną metodą pomiaru składników polarnych jest chromatografia kolumnowa. W wielu krajach metoda ta jest referencyjnym sposobem pomiaru stosowanym w oficjalnych laboratoriach analitycznych. W kolumnie (szklanej rurce) zostają wyselekcjonowane różne składniki oleju, zgodnie z zasadą retencji. Określenie za pomocą tej metody ilości składników polarnych w oleju jest możliwe wyłącznie w warunkach laboratoryjnych i przez wykwalifikowany personel analityczny. Dlatego też powyższa metoda nie nadaje się do wykorzystania na szeroką skalę w instytucjach żywienia zbiorowego. Zwiększająca się zawartość składników polarnych w oleju do smażenia określa jego dopuszczalność do spożycia.
            • kamunyak Re: Frytkownica-czy warto kupić? 08.04.15, 01:05
              dodam jeszcze, że to, co cytujesz to w ogóle jest od czapy i raczej należałoby sie zagłebic w temat, szczególnie,jeśli ma się zamiar straszyć ludzi.
              I jesli cytujesz, ze w trakcie smażenia (we frytownicy i oleju) powstaje akroleina to ja mam na to nastepujecy argument, z którego wynika, że akroleina powstaje podczas uzywania masła, a przynajmniej tłuszczu o niskiej temperaturze rozkladu (wikipedia). Nie chodzi wiec o olej do frytownicy
              "Masło ma niską temperaturę rozkładu (punkt dymienia od ok. 170°C); w wyniku ogrzewania przez dłuższy czas masła w wysokiej temperaturze powstaje rakotwórcza akroleina, zatem smażenie na maśle produktów wymagających dłuższego ogrzewania jest niewskazane. Klarowane masło (stosowane głównie w kuchni francuskiej) ma wyższą temperaturę dymienia, dochodzącą do 252°C, czyli większą niż większość gatunków oleju."
              • autumna Re: Frytkownica-czy warto kupić? 08.04.15, 08:04
                Akurat na "pogromcach mitów" na ogół są informacje z sensem, często poparte linkami do źródeł - tu faktycznie się nie postarali.

                Cytowany przez ciebie tekst skupia się raczej na tym, kiedy olej należy uznać za nieświeży, bo potrawa będzie jechała zjełczałym, a konsumenta może rozboleć brzuch. Poczytaj lepiej dokładniej pierwszy paragraf "Proces smażenia". Wymienia o wiele więcej szkodliwych związków niż tylko akroleina. Która zresztą powstaje przy smażeniu na każdym oleju, nie tylko na maśle, jak chcesz naukowo, to proszę bardzo:
                www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21168848

                W skrócie: w przypadku takich mieszanin związków organicznych jak olej, szczególnie z dużą ilością związków tzw. nienasyconych (z podwójnymi wiązaniami, łatwo wchodzącymi we wszelakie reakcje) wysoka temperatura, szczególnie działająca dłuższy czas, jest zawsze czynnikiem generującym zmiany w składzie, nad którymi nie panujemy. Dlatego każde długotrwałe smażenie generalnie jest niezdrowe, nawet na świeżym tłuszczu.

                Nie chodzi o to, żeby straszyć. Raczej wziąć pod lupę to, co się je.
    • raj-ana Re: Frytkownica-czy warto kupić? 07.04.15, 22:29
      U mnie frytkownica stoi i się kurzy również. Przy smażeniu nie dość, ze idzie mnóstwo oleju, to jeszcze smrodek jest okropny, chyba gorszy niż przy patelni...
    • chris1970 Re: Frytkownica-czy warto kupić? 08.04.15, 09:05
      Frytkownicy używałem przez rok. Pozbyłem się jej.
      Frytek nie smażyłem. Frytkownica służyła mi do smażenia mięs panierowanych. Używana była tak do dwóch razy w tygodniu.
      Plusem było to, że szybko mogłem przygotować kotlety. To jedyna zaleta.
      Minusów było więcej:
      - o wiele niższa jakość przygotowywanych dań - w cieście naleśnikowym nie mogłem przygotować dania. Jedynie z panierką z bułki tartej. Mięso było mniej soczyste, wiórowate.
      - duże zużycie oleju. Zabawa ze zlewaniem oleju z frytkownicy do butelek. Nie wylewałem oleju do muszli klozetowej, a do butelek po oleju. Wyrzucałem je do śmieci potem. To były czasy kiedy nie było jeszcze segregacji.
      - po kilku użyciach olej ciemniał, jełczał, mimo że we frytkownicy były filtry i sitka. Zdarzało się, że na kotlecie osadzał się jakiś przywęglony fragment.
      - czyszczenie frytkownicy było ciężkie, właśnie te zwęglone fragmenty żywności z dna frytkownicy ciężko mi było wyciągnąć.
      - w kuchni ciągle śmierdziało olejem.
      Być może teraz są lepsze frytkownice, z rozwiązaniami eliminujcymi wady. Ja już frytkownicy nie kupię.
      • mocno.zdziwiona Re: Frytkownica-czy warto kupić? 28.04.15, 19:47
        Wątek stary, ale chyba nie traci na aktualności, więc się dopiszę. Miałam zwykłą frytkownicę i w sumie byłam z niej zadowolona. Robiłam smażeninę w wielkich ilościach za jednym razem, więc nie miałam takiego poczucia, że potrzebuję 2 litry oleju na jedną porcję frytek. Jednak po pierwszym zachłyśnięciu się używałam jej coraz rzadziej, bo ani to specjalnie zdrowe w większych ilościach ani aż tak pociągająco smaczne. Ostatnio stała kilka miesięcy a jak wyjęłam to okazało się, że jest zepsuta. Naprawiać ani szukać gwarancji mi się nie chciało, wywaliłam bez żalu i więcej nie kupię. Frytki sobie zrobię na patelni, kotlety bez panierki są zdrowsze a miejsca na półce więcej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja