pelargonie pytanie

07.12.11, 11:26
Moje pelargonie stoją jeszcze na balkonie. Mam pytanie czy jest sens przenosić je na klatke schodową na parapet okienny?? Czy coś z nich będzie na przyszły rok, czy one jakoś odrosną z tych krzaczków? Czy lepiej wywalić i na wiosnę kupić nowe?
    • jot.kaa Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 11:55
      moje odrosły gdy je schowałam do piwnicy ale na wiosne długo trwało aby wróciły do stanu sprzed roku
      Próbuje sobie przypomnieć czy w zimie podlałam je chociaż raz... ale chyba nie

      Wrzuciłam je do piwnicy z ciekawości czy przeżyją więc jeśli masz miejsce to zostaw.

      pozdrawiam
    • ookaa Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 12:02
      Oczywiście, że jest sens. Po przeniesieniu na klatkę schodową trzeba je przyciąć (mniej więcej do połowy długości pędów) i mocno ograniczyć podlewnie. Zapewnić jak najwięcej światła. Najlepsza temperatura zimowania większości pelargonii to 6-10 st. Wielkokwiatowych - 10-13. U mnie na klatce temperatura jest nieco wyższa, a mimo to rosnące tu pelargonie mają się świetnie i co roku pięknie kwitną.
      • flurcia Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 12:20
        czyli takie zielone jak mam teraz mam ściąć do połowy??

        Ale wtedy niektóe krzaczki zostaną bez liści??
        • ookaa Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 12:40
          To tym, które są ogołocone od dołu, zostaw po kilka liści. Resztę roślin skróć o połowę (tnij te grube pędy).
          • flurcia Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 13:26
            ok. Trochę się pośpiszyłam i w jednej doniczce obcięłam i zostawiłam niektóre bez liści, trudno.
    • joanka-r Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 15:08
      Po pierwszych przymrozkach wniosłam do domu, obcięłam po samej ziemi, zmniejszyłam podlewanie. Chyba juz odpoczęły bo maja kwiaty i kwitną. widocznie sezon zimowy już zakończyły.
      • irenazu Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 16:38
        Pelargonie odpowiednio hodowane mają kwiaty cały czas. Wszak to rośliny, które na parapetach mieszkań znane są od wielu, wielu lat. To my wymuszamy na nich okresy odpoczynku, przeważnie z braku miejsca. Przycięte nawet do gołych łodyg i nawet przesuszone odbiją i rozkrzewią się. No oczywiście nie wysuszone na wiór ale nie wymagają, jeżeli nie mamy odpowiednich warunków zbyt dużo starań. Ale tak w połowie stycznia warto już się nimi zająć, żeby na wiosnę mieć nowe sadzonki.
        • joanka-r Re: pelargonie pytanie 07.12.11, 18:29
          do wiosny to ja będę miała 3 partie sadzonektongue_out
        • osmanthus Re: pelargonie pytanie 10.12.11, 07:37
          irenazu napisała:

          > Pelargonie odpowiednio hodowane mają kwiaty cały czas.


          Dokladnie.
          W moim afrykanskim ogrodzie kwitly przez caly rok.
          Tu gdzie mieszkam obecnie, te pod ciepla sciana domu, tez kwitna, aczkolwiek w zimie mniej obficie. W zimie kwitna rowniez petunie. Dla informacji: zima tutaj= brak sniegu, do - 5/6 nad ranem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja