Dodaj do ulubionych

wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki"

14.12.11, 11:56
Moja kuchenka gazowa ma coś ze 20 lat i czas najwyższy ją wymienić. Chcę gazową z elektrycznym piekarnikiem. Orientujecie się, czy przy tej okazji grożą mi jakieś "niespodzianki" typu "proszę paaani, ale to nie taka instalacja, tu wszystko do wymiany..."?
Obserwuj wątek
    • at.at Re: wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki" 14.12.11, 12:16
      Moim zdaniem jedyna niespodzianka to taka, że teraz wszystkie kuchenki łączy się na tzw. miękkie łącza, taką elastyczną rurkę do gazu i musisz ją kupić razem z kuchenką. Nie wszyscy sprzedawcy o tym informują, niestety. Monter sprawdzi szczelność instalacji i podłączy kuchenkę. Pamiętaj, nie może jej podłączyć żadna "złota rączka", a pracownik z uprawnieniami! Jeśli kupisz kuchenkę z montażem, to już broszka sklepu, żeby pan miał uprawnienia.

      Jeśli piekarnik będzie elektryczny, a masz starą instalację, jedną linię i dużo sprzętów (czajnik, zmywarkę, lodówkę) podłączonych do tej linii, to może wywalać korki. Ja tak mam niestety i dopóki nie położymy nowej, mocniejszej instalacji, może chodzić albo piekarnik, albo zmywarka. Inaczej wywala korki, a raz spaliłam kontakt sad Czajnik elektryczny z tego powodu wywaliłam.
      • antytalentka Re: wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki" 14.12.11, 13:19
        at.at napisała:

        > Moim zdaniem jedyna niespodzianka to taka, że teraz wszystkie kuchenki łączy si
        > ę na tzw. miękkie łącza, taką elastyczną rurkę do gazu i musisz ją kupić razem
        > z kuchenką. Nie wszyscy sprzedawcy o tym informują, niestety. Monter sprawdzi s
        > zczelność instalacji i podłączy kuchenkę. Pamiętaj, nie może jej podłączyć żadn
        > a "złota rączka", a pracownik z uprawnieniami! Jeśli kupisz kuchenkę z montażem
        > , to już broszka sklepu, żeby pan miał uprawnienia.
        >
        Wymienialiśmy kuchenkę jakieś dwa tygodnie temu i właśnie o tym łączu nas nie poinformowano, ale mąż sobie poradził. Przyłączał naszą kuchenkę jako "złota rączka", tyle że mamy gaz z butli a nie z sieci. Teoretycznie też jest potrzebny taki facet z uprawnieniami, ale szczerze to liczą się dla nas bardziej umiejętności niż papier. Mam kolosalne uprzedzenia do wszelkiego rodzaju speców itp. i tym samym bardziej ufam mężowi.


        > Jeśli piekarnik będzie elektryczny, a masz starą instalację, jedną linię i dużo
        > sprzętów (czajnik, zmywarkę, lodówkę) podłączonych do tej linii, to może wywal
        > ać korki. Ja tak mam niestety i dopóki nie położymy nowej, mocniejszej instalac
        > ji, może chodzić albo piekarnik, albo zmywarka. Inaczej wywala korki, a raz spa
        > liłam kontakt sad Czajnik elektryczny z tego powodu wywaliłam.

        Zgadza się, wczoraj zmywarka musiała poczekać na swoją kolej aż się tarta upieczesmile
        • ka_thy Re: wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki" 14.12.11, 20:47
          > Wymienialiśmy kuchenkę jakieś dwa tygodnie temu i właśnie o tym łączu nas nie p
          > oinformowano, ale mąż sobie poradził. Przyłączał naszą kuchenkę jako "złota rąc
          > zka", tyle że mamy gaz z butli a nie z sieci. Teoretycznie też jest potrzebny t
          > aki facet z uprawnieniami, ale szczerze to liczą się dla nas bardziej umiejętno
          > ści niż papier. Mam kolosalne uprzedzenia do wszelkiego rodzaju speców itp. i t
          > ym samym bardziej ufam mężowi.

          A wiesz, że w przypadku takiego "samowolnego" podłączania nie masz gwarancji na kuchenkę? Gwarancja jest ważna dopiero po podbiciu przez speca z papierami.
        • marzeka1 Re: wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki" 14.12.11, 22:08
          " Teoretycznie też jest potrzebny taki facet z uprawnieniami, ale szczerze to liczą się dla nas bardziej umiejętności niż papier. Mam kolosalne uprzedzenia do wszelkiego rodzaju speców itp. i tym samym bardziej ufam mężowi. "

          - o, matko, zupełnie nie rozumiem takiego myślenia; w życiu nie zgodziłabym się na podłączenie kuchenki gazowej przez "złotą rączkę", musi to robić gazownik", każdą naszą kuchenkę (czyli przez lata łącznie 3) podłączał gazownik z uprawnieniami.
          • antytalentka Re: wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki" 19.12.11, 13:01
            marzeka1 napisała:

            >
            > - o, matko, zupełnie nie rozumiem takiego myślenia; w życiu nie zgodziłabym się
            > na podłączenie kuchenki gazowej przez "złotą rączkę", musi to robić gazownik",
            > każdą naszą kuchenkę (czyli przez lata łącznie 3) podłączał gazownik z uprawni
            > eniami.

            A ja przestałam wykrzykiwać "o matko" i zapierać się, że "w życiu" odkąd mąż po fachowcach (w tym gazowniku z uprawnieniami) musiał poprawiać. Kończę OT.
    • ja.dorcia Re: wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki" 14.12.11, 12:33
      www.euro.com.pl/kuchnie/mastercook-kge-3415-zsb-dynamic.bhtml#opis - pierwsza z brzegu kuchenka gazowa, z elektrycznym piekarnikiem:

      Moc przyłączeniowa - Parametr informujący o największym zużyciu energii, jakie może wystąpić podczas użytkowania sprzętu, podawany w kilowatach (kW). Moc przyłączeniowa dla kuchni gazowej z piekarnikiem elektrycznym wynosi około 2 kW, dla kuchni z płytą elektryczną i piekarnikiem elektrycznym maksymalnie około 11 kW. Kuchnia, której moc przyłączeniowa wynosi kilkanaście kW, wymaga wytrzymałej instalacji i bezpieczników. W przeciwnym razie nie będzie możliwe korzystanie z kilku urządzeń elektrycznych równocześnie, na przykład podczas pieczenia ciasta nie będzie można włączyć pralki lub zmywarki, ponieważ nastąpi przeciążenie instalacji i wyłączenie bezpieczników.


      No... to chyba jedyna niespodzianka. U mnie, z tego względu, musi być też piekarnik gazowy. Niestety, te nowe kuchnie nie mają dobrych piekarników gazowych, stąd też - póki nie każą sami podczas przeglądu - zrezygnowałam z wymiany mojej starej, 30letniej kuchni...
    • verycherry Re: wymiana kuchenki gazowej a "niespodzianki" 14.12.11, 20:00
      Najlepiej jeśli piekarnik elektryczny jest na oddzielnym obwodzie i bezpieczniku. Ja sobie taki obwód założyłam przy wymianie instalacji elektrycznej (instalacja była stara, całe mieszkanie na dwóch bezpiecznikach i ciągle coś wywalało, musieliśmy założyć nową), mimo że mam starą kuchenkę z piekarnikiem gazowym. Może kiedyś przyjdzie mi chęć wymienić na elektryczny, nie będę musiała drugi raz pruć ścian.
      Swoją drogą nie ma dużego wyboru kuchenek z piekarnikiem gazowym, chętnie bym taką kupiła aby zastąpić tę dwudziestoletnią, ale widziałam bodajże jeden model. Bo ja wolę gotować i piec na gazie smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka