"promocje" w tesco

21.12.11, 22:36
Hej, wałśnie wróciłam z tesco i wygląda na to, że znów (po raz kolejny!!!) się nacięłam. Zawsze sprawdzamy rachunek, ale tym razem robił to mój chłopak a rzecz na której się przejechałam brałam sama, więc ...

Od wejścia widniały cukierki paczkowane Mieszko w promocji, typu Michałki, Michałki białe itd. Ja sięgnęłam po marcepanowe (oczywiście leżały razem, teraz jasne dlaczego), ale sprawdziłam ceny-było napisane ogólnie cukierki Mieszko (czyli zrozumiałam że wszystkie)- 16,99zł. Po czym w domu okazuje się, że jest naliczone 25 czy 26zł! Wkurzyłam się mega, bo nie lubię jak ktoś ze mną w kulki leci, zwłaszcza że to nie pierwszy raz. Następnym razem chyba muszę każdą rzecz nosić pod czytnik uncertain
Uważajcie, Dziewczyny.
    • danuu Re: "promocje" w tesco 21.12.11, 22:53
      To ja też opiszę moją sytuację sprzed kilkunastu dni.
      Chciałam kupić tabletki do zmywarki. Idę i patrzę, że jest Finish i jeszcze dodają gratis nabłyszczać, a to w cenie 29,99 zł za 56 tabsów. Super okazja! Idę do kasy samoobsługowej, kasuję sobie te tabletki, a tam cena - 46 zł (czy coś koło tego, w każdym razie dużo za dużo!). No więc zgłaszam to tej pani kontrolującej. A ona na to, że mam iść do BOK to wyjaśnić. Idę do BOK, pani idzie ze mną na koniec sklepu, bo chemia jest w drugim końcu. Patrzy i stwierdza, co następuje: ale ta promocja dotyczy innych tabletek.
      Ja: jak to? Przecież i na opakowaniu i na promocji jest napisane "tabletki all-in-one Finish"
      ona: tak. Ale to pewnie w promocji są tylko te bez nabłyszczacza.
      ja: ale przecież nie powinno być różnicy w cenie, skoro nabłyszczacz jest gratis.
      Ona: to już może pani reklamować u producenta
      ja: no ale jak coś jest gratis, to jest za darmo, prawda? A nie za 16 zl?! (taka byla roznica w cenie miedzy rzekoma promocja na tabsy bez plynu i na te z plynem, ktore wzielam)
      ona: nic na to nie poradze
      ja: to co ja mam teraz zrobic? Potrzebuje tabletki do zmywarki
      ona: prosze wziac te bez nablyszczacza i przejsc ze mna do BOK.
      <idziemy>
      Kobieta nabija tamto opakowanie - bez nablyszczacza, a tu wskakuje cena... 55 zl, czyli bez promocji.
      Ona: ....hmmmm... ale tu się wbija cena 55 zl.
      Ja: ale przeciez byla pani ze mna przed chwila tam i wie pani, ze jest promocja na te tabletki
      ona: no tak.
      ja: to co pani proponuje?
      ona: nie wiem.
      ja: chce kupic te tabletki za 29,99 zl.
      ona: to prosze isc do kasy, kupic te za 55 zl, a ja zwroce pani roznice.
      ja: chyba pani zartuje, ze znowu bede stala w tej gigantycznej kolejce. Przyszlam tylko po tabletki, a i tak jestem tu juz 45 minut.

      Na szczescie znalazla sie jakas inna ekspedientka, ktora 'skasowala' mnie w zamknietej kasie. Ale co za masakra! To jest ponad 20 zl roznicy na jednym produkcie! Ja sie zorientowalam tylko dlatego, ze sama sie kasowalam, w innym wypadku, gdybym robila duze zakupy, moglabym tego nie zauwazyc.
      • coco-87 Re: "promocje" w tesco 21.12.11, 23:02
        Ja miałam już dziesiątki takich sytuacji, aż się sama sobie dziwię, że korzystam z usług tego sklepu. To o czym mówisz to standard, położą coś podobnego przy promocyjnych (chociaż w tym przypadku to chyba na nic nie było promocji;]) i ludzie się nacinają, a ONI liczą, że ktoś już przy kasie machnie ręką, będzie mu głupio itd. i biznes się kręci. Skądś muszą mieć przecież na te swoje "wielki promocje". Zawsze w takich sytuacjach patrzę potrójnie, wczytuję się w karteczki, porównuję gramaturę itd. a najlepiej to dla 100proc. pewności zanieść pod czytnik. W BOK-u zawsze jest megakolejka, a to o czymś świadczy. Ludzie nie lubią, jak się ich próbuje oszukać. Przynajmniej ja tak mam, chodzi mi głownie o to, że robią ze mnie frajera, mniej o te ich 5zł. Dlatego dla zasady zawsze zgłaszam błąd, nawet jeśli to kwestia złotówki. Tym razem wyszło inaczej, bo facet sprawdzał rachunek itd. ale ciekawa jestem w sumie, jak to z tymi cukierkami, może któraś kupowała, albo się wybiera i mogłaby zwrócić uwagę?

        PS. Mój chłopak zawsze się dziwi, że sie tak oburzam, mówi: Daj spokój, dam Ci te 5zł, nie chce mi się tu stać itd. a ja nigdy nie odpuszczam. Oni właśnie na tym żerują, że klient zmęczony, zły, głodny or whatever i machnie ręką.
      • hela6 Re: "promocje" w tesco 21.12.11, 23:02
        I dla tego wolę kasy samoobsługowe. Wtedy lepiej kontroluje co mi włazi na paragon.
        Inna rzecz że rzadko chodzę do hipermarketów i zwykle po jedną - dwie rzeczy których nie ma w innych sklepach.
        • coco-87 Re: "promocje" w tesco 21.12.11, 23:05
          Dziś po raz pierwszy zwróciłam uwagę na kasy samoobsługowe, nie wiedziałam wcześniej, że coś takiego istnieje.
    • kazia4 Re: "promocje" w tesco 21.12.11, 23:39
      Ja też nie raz się nacięłam... A to krówki w promocji, a tam opakowania zupełnie "niepromocyjne" wrzucone - sądziłam, że to klienci się rozmyślili - mieli w koszu te niepromocyjne, zobaczyli promocję i taką "podmiankę" zrobili.
      A to chusteczki "w promocji" - dwa opakowania w cenie jednego - czyli za 4.99 zł. Niestety, paragon sprawdzałam w domu, bo mi się dziecię rozryczało... No i patrzę: oba opakowania nabite bez zniżki, w cenie 3.99 zł za jedno... Ale kolejnym razem była w Tesco - dwa dni później - i brałam fakturę, więc wyciągnęłam ten paragon i pytam o te nieszczęsne chusteczki. Pani mówi, że w gazetce nie ma tej promocji. Ja mówię, że jest "na sklepie"wink No to poszłyśmy, pani zbadała, obejrzała, poszła do czytnika... Siedem światówtongue_out Kolejka już się zrobiła w tym BOK-u okrutna, no ale w rezultacie oddała mi różnicę...
      Potwierdzam, trzeba sprawdzać bardzo dokładnie te "promocje"...

    • bakis1 Re: "promocje" w tesco 21.12.11, 23:48
      Oj też przestaję lubić sklepy tej sieci. Małżonek przyszedł niedawno z zabawką dla naszej Córki cały dumny i blady iż jedyne 60 zł kosztowała, a ja szukając na ceneo same droższe widziałamsmile Ale wnikliwa analiza paragonu wykazała, że zabawka kosztowała aż 90 zł wbrew opisom w sklepie...potem się okazało, że opis dotyczy zabawki tego samego typu tylko innego producenta...zresztą jak tam pojechał po kilku dniach, bo wcześniej nie mógł, to promocji już nie było i mogli Mu w BOK wmawiać, że źle zrozumiał coś czego na oczy nie widzieli. To, co skłania mnie jeszcze do wizyt w tym sklepie to ubrania niemowlęce F&F, ale chyba nic po za tym tam już nie kupię.
    • mloda0242 nie tylko w Tesco 22.12.11, 00:18
      takie "promocje" przed świętami, od tygodnia w Realu misie, które zwykle kupuję córce za 6,99 są za 8,99, cena wieeelka i czerwona - promocyjna!

      i wiele innych artykułów, które kupuję zwyczajowo i wiem w jakiej są cenie - teraz droższe "w promocji";
    • maria10344 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 00:31
      Z tych powodów ja już od roku nie zaglądam do Tesco.Kantują strasznie.
      Może tak dać im odpór totalny i przestać u nich kupować gremialnie?.
      • mia72 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 06:40
        Ja już od dawna bojkotuję tesco, co prawda nie z powodu lipnych promocji, ale przez braki na sklepie. Parę lat temu przed świętami chciałam kupić wszystko w jednym miejscu i okazało się, że sera białego nie ma, skórki pomarańczowej nie ma, mak zniknął - było koło ósmej wieczorem i nie chciało im się uzupełniać braków. Od tej pory zakupy przedświąteczne robię gdzie indziej, na szczęście otworzyli u nas PiP, tam jest większy wybór, wiec jak nie ma sera z Piątnicy np. to jest jakiś inny.
        • pamana Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 09:59
          Przeciez takie rzeczy dzieja sie w każdym sklepie ,nie tylko Tesco.
          Bałagan, kilka różnych cen, itp norma szczególnie teraz a i ludzie tez mają w tym udział odkładając produkty nie tam gdzie powinni .
          Zdarzyło mi się spotkać roztopione lody wśród pluszaków , zwyczajne chamstwo i syf robią klienci.
          p.
          • mi_nutka3 Re: "promocje" w tesco 23.12.11, 21:44
            > Zdarzyło mi się spotkać roztopione lody wśród pluszaków , zwyczajne chamstwo i
            > syf robią klienci.
            Dokładnie. Pracuję w sklepie więc wiem, że takie sytuacje są na porządku dziennym. Kiełbasa wrzucona za regał (gdy wyciągneliśmy była zielona), mięso wsunięte pod paletę z napojami, wędlina głęboooooko zakopana w ręcznikach. Ludzie szczególnie lubią też wkładać rózne rzeczy do zamrażarek - zwłaszcza mięso, wędliny, surówki. Raz znaleźliśmy też chipsy... Zwykle zakopują je pod jakimiś mrożonkami. Ja rozumiem, że ludzie mogą się wstydzić/nie mieć czasu podejść i oddać produkt do stoiska, jeśli się rozmyślą. Ale po co chowają wiedząc, że produkt się zepsuje? To już jest zwykłe chamstwo.
    • katarzynadudek7 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 10:29
      Wiecie, to raczej zależy od konkretnego sklepu a nie od całej sieci. Jestem mega maniakiem sprawdzania paragonów i ekraniku przy kasie i raz w ciagu 8 lat miałam taką sytuację. Ale wtedy jeszcze zwracali podwójną różnicę big_grin A jeśli nie jestem czegoś pewna to są czytniki i obsługa. Ewentualnie "podejrzane produkty podaje w kasie osobiście żeby w razie "w" zareagować. Pomaga też fotograficzna pamięć do cenówek. Może dlatego że jakiś czas pracowałam w sieciówce i pozostało takie "zboczenie" wink
      Więcej takich akcji to mi sie w lecler-cu trafiało uncertain
      • tutuna Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 22:20
        Oj, nie do końca. Jeszcze mi się nie zdarzyło wyjść z tesco bez "przygody". Rodzince również, a zakupy robiliśmy w różnych miejscach. To by było nawet zabawne, gdyby nie było takie wkurzające.
    • budzik11 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 11:40
      Przy mnie ostatnio kobieta się wykłócała, że wzięła coś niby w promocji a w kasie cena inna. Jak kasjerka wytłumaczyła? Widocznie nie zdjęli jeszcze kartki w promocją, bo się wczoraj skończyła!
      • abc143 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 21:44
        Miałam podobną sytuację kupowałam w Tesco chusteczki wyłapujące kolor cena wystawiona była 13 zł.W domu spojrzałam na paragon wbili mi 18zł Na następny dzień pojechałam z reklamacją to twierdzili,że promocja w dniu wczorajszym nie obowiązywała a cena w dniu reklamacji pod art. nadal widniała 13 zł to tłumaczono mi że zapomnieli zmienić ceny.Ile osób w ten sposób nabrali przez kilka dni.
        • dzioucha_z_lasu Re: "promocje" w tesco 23.12.11, 09:29
          Zgodnie z prawem - cena wywieszona na półce przy towarze jest obowiązująca, w systemie mogą sobie mieć co im się żywnie podoba, ale jak wywieszą złote sztućce za 5 zł, to niestety za tyle muszą sprzedać. Było już kilka takich spraw - i za każdym razem orzeczenie było właśnie takie. Cena na półce jest obowiązującą ofertą sprzedającego.
    • sadosia75 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 12:09
      Ja na punkcie różnic cenowych na półce a w kasie mam psycha.
      Nie raz już chcieli naciągnąć mnie w różnych sklepach. Większych i mniejszych.
      I ciągle upominam się o swoje. bo ludzie często odpuszczają, bo im się nie chce, a bo po co, a bo każdy sklep tak robi itp. i bezczynnością pozwalamy na to, żeby sklepy nas kantowały.
      wczoraj kupowałam masę zapłaciłam 8 zł w kasie choć na półce byłą cena 7,20. Niby 80gr głupota itp tak? a za mną były 4 kobietki,które taką samą masę miały.
      O swoje trzeba walczyć bo będą nas naciągać bo im na to pozwalamy!
      • coco-87 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 12:21
        ja też mam psycha, i dlatego cały czas się zastanawiam, jak to było z tymi cukierkami, nie ma mi kto sprawdzić, a przecież nie będę specjalnie o to jechać? mam inne plany na popołudnie, a poza tym musiałabym ponieść dodatkowe koszty (bilety), więc chyba odpuszczę.... uncertain
        • sadosia75 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 12:30
          Czasem trzeba odpuścić. Jeśli koszt zwrotu będzie niższy niż koszt dojazdu... no to nie ma sensu.
          Ale naprawdę warto poświęcić chwilę na przeczytanie paragonu i sprawdzenie cen jeszcze w sklepie. przed świętami praktycznie nie realne ale dla dobra swojej kieszeni warto. szczególnie przed swiętami!
    • aniazm Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 13:16
      mnie rozwaliła akcja w tesco - zabawki nocą, czy coś takiego, pod koniec listopada. że 50% na wszystkie zabawki zniżki - dostawało się bony na zakupy, za każde 10 zł 5 w bonach. po pierwsze, wszystkie ceny były z końcówką 9,99, a po drugie - ceny o te 50% droższe, niż zwykle! chodziłam po sklepie i w necie sprawdzałam ceny - szybko stamtąd wyszłam... a wszystkie kasy były obłożone, po kilkunastu klientów stało - tyle ludzi naciągnęli...
      • katarzynadudek7 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 14:53
        Oj , i tu sie mylisz smile Wyraźnie była mowa o zniżce do 50% i jak ktoś dobrze sobie przekalkulował i wybrał to miał. Ale to kwestia chęci i niestety czasu. Ceny 100% były dokładnie takie same jak tydzień przed i po więc nie jest prawdą że były podniesione. Kupiliśmy zabawek za 500zł i za to dostalismy bony na 245 czyli praktycznie 50%. Żadnej z tych zabawek nie można kupić w necie nawet za zbliżoną cenę i dochodzi jeszcze przesyłka. Przykłady :
        allegro.pl/nowe-klocki-lego-duplo-5683-warzywniak-wawa-i2002368330.html plus przesyłka - zapłaciłam 50zł
        allegro.pl/lego-duplo-zestaw-budowa-farmy-5488-i2012007109.html - ja płaciłam 50zł
        allegro.pl/mlp-chory-interaktywny-kucyk-chora-cheerilee-kurie-i1997487478.html - 35zł
        Nie bardzo dałam się chyba naciągnąć wink Pewnie dlatego że wcześniej zrobiłam rozeznanie co mi się opłaca.
    • kamunyak Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 14:06
      mieszkam obok tesco więc z lenistwa często robię tu zakupy. Jednak juz poważnie zastanawiam się nad poszukaniem innego marketu na stałe zakupy. W tesco zrobił się badziew totalny. Nie dość, że teraz jest już bardzo drogo, większość tych samych towarów w innych marketach jest tańsza, to jeszcze na okrągło są braki w zaopatrzeniu. W rezultacie i tak muszę jechać do innego sklepu. W dodatku brakuje produktów, które mogą sobie spokojnie stać w magazynie /więc można zamówić więcej/, np od jakiegoś czasu nie mogłam kupić żurawiny do mięs - w Realu stoi sobie dumnie na półce, dlaczego w tesco nie może?
      są nieustanne braki w kosmetykach, chemii, kupienie produktu do którego ktoś się przyzwyczaił to w tesco loteria. Ile razy zdarzyło mi się wpaść do tesco po sól czy proszek do zmywarki - bo akurat skończyło się - a tu pusta półka. W dodatku pracownicy mało kompetentni, nieuprzejmi i rzucają "mięsem" w rozmowach między sobą co nie jest zbyt sympatyczne. I mimo, że sklep jest kiepsko zaopatrzony, to nieustannie jeżdżą i stoją rozładowywane w alejkach palety, które bardzo utrudniają komunikację i dostanie się do półek.
      • johana75 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 19:51
        Ja w Tesco kupuje tylko make na chleb bo jest najtaniej w mieście, czasami przybory szkolne jak jest promocja np. 30 czy 50 % to sie opłaca, ale tylko dobre firmy wypróbowane.
    • kisia81 Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 20:37
      byłam w tesco podczas "zabawek nocą" i ja też nie potwierdzam tego co napisała jedna z dziewczyn powyżej Kupowałam jedną zabawkę więc cenę też miałam sprawdzoną - dokładniej był to mis Eduś którego odkupowaliśmy córce, za wcześniejszy reklamowany (nie działała łapka) dostaliśmy zwrot pieniędzy Cena była dokładnie taka sama jaką ponieśliśmy wcześniej a dodatkowo dostaliśmy bony. Miś kosztował 139,99 zł, dostaliśmy 70 zł w bonach więc i tu inaczej bo cenę zaokrąglono.

      Mi zdarzyło się jednak coś innego - kilka razy w gazetce było mleko Bebiko w 2 packu po ok. 20 zł więc w okazyjnej cenie za sztukę. Raz pojechałam, szukałam, po dopytaniu w obłudze klienta okazało się że mleko nie dojechało. Więcej nie pojechałam, dzwoniłam na informacje i sytuacja się powtarzała przez cały czas obowiązywania gazetki. Wkurza mnie takie coś, przeważnie jeśli ktoś już pojedzie do marketu i pochodzi po nim to coś do tego wózka włoży.
    • danuu Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 23:29
      No powiem Wam, że ja też się zraziłam do tego okropnego Tesco. Zużywam duże ilości masła - w Biedonce płacę 3,80 za kostkę łowickiego. W Tesco poniżesz 4,20 nie uświadczysz.

      Poza tym, tak jak piszecie - braki w zatowarowniu masakryczne. No i ten syf.... podłoga lepi się, porozwalalne kartony, gdzieniegdzie zawieje jakimś detergentem... Staram sie nie chodzic, ale czasem mi sie zdarza, bo mam po drodze z pracy.

      Z oszustwami cenowymi to nie wiem, bo ktoś pisał, że w Leclercu oszukują, a dla mnie to jest najlpeszy market smile I tam mi sie nigdy nie zdarzyl blad w cenie, a tez mam czytnik w oku wink
      • agpagp Re: "promocje" w tesco 22.12.11, 23:45
        w Tesco najtańsze masło 200 gramów kosztuje 4,09 smile

        To wszystko o czym piszecie zdarza się w każdym markecie.

        Nigdy nie dajcie sobie wmówić że ta cena promocyjna była wczoraj a dziś nie obowiązuje tylko zapomnieli zdjąć. Cena którą klient widzi na półce jest ceną zobowiązującą sklep do sprzedania towaru. Będą dwie ceny - cena niższa jest ceną dla klienta. Potwierdzi to każdy rzecznik praw konsumenckich w Waszym mieście - ( lub tam gdzie podlegacie)

        To że jakiegoś towaru brakuje najczęściej tłumaczone jest tym że dana firma ma merchów ( czyli wykładaczy) i pracownicy nie będą za nich odwalać roboty ( nagminne we wszystkich super i hipermarketach - natomiast nie spotkałam się z tym np w delikatesach typu PiP )

        osobiście zawsze sprawdzam paragon. Mam świetną pamięć do liczb więc żadna cena mi nie umknie. Kiedy nie jestem pewna która etykieta jest do którego towaru porównuję kody kreskowe produktu i etykiety. Zawsze też przy nieprawidłowościach idę do BOK - sorki ja za czyjeś błędy nie mam zamiaru płacić smile
        • osmanthus Re: "promocje" w tesco 23.12.11, 12:18
          agpagp napisała:

          > Nigdy nie dajcie sobie wmówić że ta cena promocyjna była wczoraj a dziś nie obo
          > wiązuje tylko zapomnieli zdjąć. Cena którą klient widzi na półce jest ceną zobo
          > wiązującą sklep do sprzedania towaru. Będą dwie ceny - cena niższa jest ceną dl
          > a klienta. Potwierdzi to każdy rzecznik praw konsumenckich w Waszym mieście - (
          > lub tam gdzie podlegacie)

          A w nas jest tak:
          jezeli kasa policzy za towar wyzsza cene niz ta, ktora figuruje na polce/w katalogu promocyjnym to w ramach ekspiacji sklep daje dany fant klientowi za darmo.
          • agpagp Re: "promocje" w tesco 23.12.11, 18:26
            a to gdzie tak jest?? smile zresztą niezłe rozwiązanie - czy często zdarzają się pomyłki cenowe?

            Kiedyś chodziłam do sklepu gdzie cena nigdy na kasie nie zgadzała się z półkową ( była wyższa) i zawsze słyszałam że koleżanka była zmęczona i dlatego pomyliła ceny. Cóż... ja się zawsze wykłóciłam ale pewnie większość odpuszczała a jak odpuszczała no na niejedną kawę sobie koleżanka uzbierała aby się "odmęczyć" smile
    • figrut Re: "promocje" w tesco 23.12.11, 09:18
      Byłam w Tesco i zrobiłam zakupy wraz z towarami w promocji. Nie oszukali mnie na niczym, ale ja mam taki zwyczaj, że zawsze sprawdzam, czy kod kreskowy z ceny zgadza się z tym na towarze i zawsze patrzę na czytnik przy wbijaniu na kasę. W Tesco zakupy robię sporadycznie, bo zdecydowanie wolę Biedronkę, choć brak mi w niej sporo takiego towaru, jaki w innych sklepach jest normą. Biedronkę lubię też za miłą obsługę (nie wiem czy tak jest we wszystkich Biedronkach). Jeśli kupuję jakiś towar i przeoczę jakąś promocję, wtedy kasjerka proponuje mi to z promocji, bo po co przepłacać. W Tesco wbrew temu co mówią reklamy, wcale nie jest tak tanio, choć w promocji bywają naprawdę fajne rzeczy za śmieszne pieniądze, ale te wyjątkowe promocje bywają tylko na kilka godzin.
      • hugo43 Re: "promocje" w tesco 23.12.11, 20:35
        w mojej biedronce obsluga jest mila az do przesady!to chyba dlatego,ze w miasteczku otworzyli druga biedronke i moze rywalizuja ze soba?.wystarczy o cos zapytac i z reguly oczekuje odpowiedzi ze w tej i tej alejce,albo obok czegos tam.od jakiegos czasu obsluga rzuca swoje zajecie i leci przyniesc to o co sie pytam!!!
        • schiraz Re: "promocje" w tesco 24.12.11, 14:08
          Hugo oni tak muszą smile Jednym z obowiązków sprzedawców w Biedronce jest zaprowadzenie klienta do rzeczy o którą pyta. Jest to bardzo restrykcyjnie wymagane.
          • katarzynadudek7 Re: "promocje" w tesco 24.12.11, 14:13
            Wyjątkowo nieprzestrzegane w mojej nowej Biedronie praktycznie po drugiej stronie ulicy uncertain Nic nie ma nawet jak jest i nic nie wiedzą big_grin Plus niemiłosierny bajzel. To ja już wolę dymać do Biedronki na inne osiedle.
      • abc143 Re: "promocje" w tesco 23.12.11, 22:11
        I z zasady zanim towary ujrzą światło dzienne dla zwykłego klienta już są poodkładane przez pracowników dla siebie i swoich znajomych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja