Martwy gołąb- co robić?

23.01.12, 16:55
Poradźcie, co zrobić. Na parapecie usiadł mi gołąb, wyglądał nieco dziwnie, ale już po upływie pół godziny padł. Podejrzewam, że był chory. Czy powinnam gdzieś to zgłosić?
    • budzik11 Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 16:58
      Ja bym po prosty wywaliła do śmietnika.
    • at.at Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 17:07
      Zadzwoń do Straży Miejskiej, doradzą ci.
    • pamana Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 17:22
      A ci miałabys zrobić ?zadzwonić do sanepidu?
      Strąć go z parapetu lub do śmietnika i już.

      Latem wychodząc na balkon boso ! nie zauważyłam zdechłego wróbla. Chyba bym wyskoczyla z balkonu gdybym na niego nadepnęła ,strąciłam go z balkonu i spadł ,koty lub inne pluszaki sie nim pewnie zajęły.
      p.
      • anula36 Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 17:34
        miejskie golebie czesto choruja i zdychaja, tylko nie zawsze sie to widzi. Do smietnika i tyle.
      • at.at Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 17:37
        Chodzi o to, że jeśli ptak był chory, to należy usunąć te zwłoki. Jak się inne zwierzęta nim "zajmą", to mogą tę chorobę roznosić.
        • lirio Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 19:04
          No już widzę jak służby przyjeżdżają po martwego gołębia na parapecie. W lesie zwierzęta umierają z różnych powodów i nikt zwłok nie usuwa.
          • at.at Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 21:37
            Dokladnie, W LESIE, a nie w miescie. W miescie sie je usuwa.

            Na terenie prywatnym- zarzadca. Pierwsza z brzegu informacja Strazy Miejskiej
            • lirio Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 21:45
              Właśnie odpowiedziałaś, że nie służby tylko zarządca budynku, czyli dzwonienie do straży nie ma w tym przypadku sensu wink Jeśli zarządca raczy przyjść, to walnie go do śmietnika i już.

              Należy też ustalić wielkość i rodzaj zwierzęcia nadającego się do interwencji bo nie sądzę, żeby do myszy się pofatygowali.
              • at.at Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 21:54
                Tak, ustaliłam to, bo to wygooglowałam. Nie pisałam autorce, że Straż Miejska jej usunie zwierzę, tylko, że jej doradzi, jak to rozwiązać.
                • baba-baba Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 22:05
                  Jakbyś go reanimowała mógły życ....ech.
    • misiowazona Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 22:22
      Mam wrażenie, że ludzie mieszkający w mieście popadają w jakąś panikę, gdy zobaczą na własne oczy jakiegoś reprezentanta fauny z bliska. Gołębie zdychają, tak jak i inne żywe organizmy. Nie jest to nic niesamowitego. Przesadzać z reakcją nie ma co, ja bym wzięła gazetę, wyniosła go na dwór i zakopała w ziemi. Tyle.
    • pearlinee Re: Martwy gołąb- co robić? 23.01.12, 22:26
      otworzyć okno i go zsunąć? tudzież jak ktoś radził, w gazetę i do ziemi, śmietnika etc.
      Chociaż ja jakoś aż się wzdragam na samą myśl brrrrrr
      • hbinko Re: Martwy gołąb- co robić? 25.01.12, 10:20
        Witam, a co zrobiłybyście, gdyby spotkało Was coś takiego. To było latem, przyleciały dwa gołąbki na nasz dach, gdy otworzyliśmy garaż, aby wyjechać, wlazły do garażu, gadaliśmy do nich, one nie bały się, chwyciliśmy je i wynieśliśmy z 50 m, gdy wróciliśmy, były znowu. Przez kilka dni ciągle były, ale już nie dawały się złapać, bo wiedziały, że będziemy je wyrzucać: jedno z nas wyjeżdżało, drugie odpędzało, żeby nie wlazły do garażu, zanim nie zamkniemy. W ciągu kilku dni trochę gołębi przybyło, już 8 sztuk. Aż pewnego popołudnia, wjeżdżam do garażu z pracy, a tu osowiały gołąb w środku. Mąż wyjeżdżając rano nie zauważył, że wlazł. U nas w garażu leży trutka na myszy (bo albo my, albo myszy), pewnikiem nażarł się, wyniosłam go na trawę, a on nie odfruwał, a po 2 godzinach zdechł. Miał obrączkę, ale nie ośmieliłam się dotknąć go, pochowałam w polu. Obserwowałam jego towarzycho, żaden nie podfrunął, nawet nie zwracały na niego uwagi (siedziały na dachu tyłem). Tamte już nie właziły do garażu, ale jeszcze przez parę dni przyfruwały, myśmy je ciągle odpędzali, a potem zniknęły. Pozostał niesmak, bo i ze względu na gołębia, który zdechł, i nie ukrywam: strasznie brudziły. Pisałam do ekologów, nawet się nie odezwali, zajrzałam na stronę gołębiarzy, a oni, że powinnam zdjąć obrączkę i odczytać numer... ale to już była musztarda po obiedzie.
        • anula36 Re: Martwy gołąb- co robić? 25.01.12, 11:45
          szczerze mowiac nie przejelabym sie - mimo ze mial obraczke, a i tak zwial to przeciez nie wasza wina, mogl sie najesc czegos niekoneicznie w waszym garazu, albo zarazic czyms od innych golebi.
          • hbinko Re: Martwy gołąb- co robić? 25.01.12, 14:06
            Szczerze, na początku miałam doła, bo mogłam pojechać z nim "na sygnale" do pobliskiego miasta (mieszkamy na wsi), ale z drugiej strony nie chciałam go w ogóle dotykać, bo wiem, że również gołębie przenoszą m.in. boreliozę (dokładniej: mają kleszcze), a ja od 8 lat zmagam się z tym choróbskiem.
Pełna wersja