Dodaj do ulubionych

Gdzie wylewacie olej po smażeniu?

23.03.12, 10:56
Chodzi mi o taki olej po frytkach albo np. rybie. Generalnie z tzw. głębszego smażenia. Wiem- niezdrowe i dlatego staramy się unikać takiego przyrządzania potraw, no ale czasami...np. pączki, faworkismile I teraz kurcze problem ala ekologiczny- gdzież to póżniej wylewać? Jak byłam mała, to mama preferowała wylewanie do kibelka, bo i tak się spłucze. Moja ciotka do dziś do zlewu i polewa wrzątkiem. Ale wiadomo- nie ekologiczne. Więc gdzie to wylewać?
Obserwuj wątek
      • hubinka Re: Gdzie wylewacie olej po smażeniu? 23.03.12, 11:55
        Ja zlewam do pustego słoika lub butelki i wyrzucam ze śmieciami. Myślę, że taki tłusz w kanalizie to też niezły zapychacz. Moja siostra musiała kiedyś rozktęcać rury pod zlewem, bo jej tam tłuszcz zastygł. Wydaje się niewiarygodne - a jednak.
    • budzik11 Re: Gdzie wylewacie olej po smażeniu? 23.03.12, 19:20
      W życiu nie wylałabym oleju do zlewu czy sedesu, nawet nie chcę sobie wyobrażać jak po czymś takim wyglądają w środku rury uncertain
      Raz w roku, kiedy smażę pączki i faworki, resztę oleju (ze smalcem) wlewam do słoika, zawijam w jakieś stare reklamówki (żeby mi nie pękło i nie wylało się w moim prywatnym pojemniku na śmieci) i wyrzucam do śmieci.
      • corneliss Re: Gdzie wylewacie olej po smażeniu? 27.03.12, 10:50
        moze i kiedys w Polsce wpadna na taki pomysl by odseparowywac stary tluszcz od innych smieci, (podobnie jak plastik, szklo i papier) w Holandii takie kontenery stoja w sieci pewnych marketow i mozna spokojnie wywalic pojemnik z takim olejem w odpowiednie miejsce - tak wiec robie smile
    • ainafets Re: spam choć idea słuszna... 22.10.14, 13:19
      Też uważam, że stary wątek został po to odgrzebany, ale skoro już go przeczytałam to i ja się wypowiem. Ja olej ze smażenia wylewam do zlewu i nic mi się do tej pory nie stało z rurami, dlatego, że zawsze jeszcze zmywam (pod bieżącą wodą) inne naczynia.
    • luzyczanin01 Re: Gdzie wylewacie olej po smażeniu? 17.01.19, 17:43
      Ja najpierw filtruję a po kilku razach nasycam starym olejem trociny, papier i spalam w piecu lub kominku. Nawet patelnie wycieram papierowym ręcznikiem lub serwetkami i spalam. Bardzo wysoka kaloryczność. Olej jest produktem organicznym można go kompostować również. Zakaz wlewania do kanalizacji bo jak olej skrzepnie i zrobi sie korek i to najczęściej w znacznej odległości od punktu wlewania to kaplica, nie każdy fachowiec to przebije, o kretach domestosach itp można zapomnieć. Babcia która wlewa do zlewu i polewa wrzątkiem jedynie przesuwa problem trochę dalej.
      • pixie.oo Re: Gdzie wylewacie olej po smażeniu? 08.09.20, 23:10
        jesli juz naprawde musicie wylewać olej do kanalizacji, zmieszajcie go z plynem do naczyń i dodajcie jeszcze wody (mozna podgrzać dodać plyn plus troche wody) olej się emulguje i dzieki temu latwiej go zlać, bez takiego ryzyka, ze oklei kanalizację.
    • dar61 Olej niemineralny 15.09.20, 19:09
      Oj, wszyscy mieszkający/-e w blokach widzą ten problem tylko w krótkim planie. Taka wersja wylewania do kanalizy jest co najmniej niemądra.

      Tak, u nas w domu też się onego czasu tak postępowało, ale i mnie wypadało potem w naszej willi ... zgłębiać problem z użyciem spirali-przepychacza. Do czasu, o czym poniżej.
      Kilka razy też byłem proszony o pomoc jw. przez pewną niepełnosprawną osobę, jakiej doglądałem - przychodzące do niej pomagierki też zlewały w kanalizację wszystko, co przez sitko zlewu przeszło. Dopóki jedną taką nie zlokalizowałem i ... i to zatykanie się skończyło jak nożem uciął.

      Od kiedy zaś w domu rodzinnym dokupiłem już chyba piąty przyrząd do udrożniania rur kanalizacji [pistoletopodobny, piykne cudeńko] - po przedostatnim typu 3 wyciorków z rączką - to okazały się na szczęście dziś niepotrzebne. Poprzedziło je miniszkolenie domowych seniorów połączone z szantażem.
      Po tych przygotowaniach nastąpiło wreszcie wykorzystanie preparatów bakteryjnych, okresowo aplikowanych do każdego sitka w umywalniach kilku w domu, w kilku sedesach i podłogowych syfonach łazienek i nawet w piwnicach. To świetna metoda i [...]. A w domowej kanalizacji nawet zapach gnilny zanikł.
      .
      Odpowiedzi na pytanie tytułowe już tu wreszcie padły.
      A. Olej niemineralny, jadalny, jest wybitnie biodegradowalny. Świetnie się rozkłada w kompoście, byle go tam rozrzedzić - i donieść okresowo.
      Aby w grunt nie wsiąkł wychlapany litrami, można go zmieszać, co tu opisano - z trocinami, torfem (ziemią torfową) - nawet odpowiednio dużą porcją niekolorowego papieru np. z niszczarki dokumentów. Docelowo one trafić mogą do komunalnych odpadów zielonych. Np. w jakimś gustownym zawiniątku z torebki biodegrodawalnej, choćby z papieru.
      .
      B. Sposób drugi też tu opisano. To wariant dla posiadaczy pieców. Można połączyć tu pożyteczne z pożytecznym - dolać tę olejową wkładkę do zapasu liści szrotówkowo-kasztanowcowatych - i zużyć jako opał.
      My mamy w piwnicy i w ogródku dwie dyżurne bańki z wsypanym tam pyłem i trocinkami z warsztau, po obróbce desek. Służy to nam najczęściej do oczyszczenia pędzli z resztek farby i właśnie do zbierania plam rozlanego czasem oleju mineralnego. Świetnie zasysa ta masa każdą kroplę tłuszczu i czyści ręce po jakichś smarach - bo u nas np. bramki/ bramy i drzwi się tym smaruje, a i rzadko bo rzadko wymieniam sam olej silnikowy. Kap tu, kap tam - ale trocinki mam.
      Jako ze mamy wszystkie trzy rodzaje systemu ogrzewania domu, to takie trocinki z olejem łatwo spalić, nie mamy tego na kilogramy - ale mineralny staram się zostawiać w stacji obsługi, a ten roślinny trafia w nasz kompost. Zresztą razem z popiołem spalonych [w piecu domowym] gałęzi, gałązek i chrustu - rozdrabnianych w 1. i 2. ogrodowym rębaczku po solidnym podsuszeniu.
      Gdyśmy ongi mieszkali w blokach, nie było wiele kłopotów i zachodu z różnymi odpadami - ale nie było ogródka, chodzenia bosą stopą po trawie o świcie, podziwiania przez gości, że nic z termokompostownika nie można wywąchać, no i tych kilkunastu rodzajów owoców, jakich nie nadążamy wyjadać...

      C. Jest i trzecia opcja - otwiera się nisza dla przedsiębiorczych. To zbiórka / skup oleju do przeróbki i wykorzystania powtórnego, przerobu lub wykorzystania do paliwa, też silnkowego. Ale to nieco wykracza poza zadany ongi tu temat.

      ***
      A opiekacze / frytownice beztłuszczowe to nie jest taka głupia rzecz, choć nietania.

      PS Od kiedy u nas zabrakło śp. Babci, skończyło się smażenie faworków i pączków w głębokim tłuszczu.
      Wprawdzie Babcia też zabrała ze sobą przepis na tzw pseudo-mięsną nadziankę, ale od jej kuzynki (raptem wnuczki brata mamy Babci) już ten przepis odzyskaliśmy...
      A frytki są u nas rzadkością, choć frytownica jest.
      Wy, Szanowne Znawczynie, mnie lepiej nauczcie, jak tę frytownicę domywać z oklejenia jej pokrywy zapieczonym olejem!
      • kaga9 Re: Olej niemineralny 16.09.20, 01:10
        dar61 napisał:


        > Wy, Szanowne Znawczynie, mnie lepiej nauczcie, jak tę frytownicę d
        > omywać
        z oklejenia jej pokrywy zapieczonym olejem
        !


        Nie mam frytownicy, ale mam pomysł wink Od kilku dni czyścimy piekarnik. Dotąd kupowaliśmy coś przypadkowego, używaliśmy i godziliśmy się z niedomyciem. Teraz na którymś forum (tym? Nie pamiętam, co mi wyrzuciła wyszukiwarka) ktoś polecił Tytana. Rewelacja. Piekarnik jest już praktycznie wyczyszczony (spsikujemy na prawie dobę i ściągamy kolejne warstwy tłuszczu i zapieczeń, 3 dni już tak, nieprawdopodobne, na AŻ TAK usyfiony nie wyglądał). Mamy wersję pt. aktywny płyn do usuwania przypaleń. Coś pięknego. Może w ofercie Tytana jest szansa i dla frytownicy?
      • kaga9 Re: Gdzie wylewacie olej po smażeniu? 22.07.21, 11:51
        Optymista 😁 Nie, nie ma, niestety. Ani butelkomatów. Żyjemy w kraju o bardzo niskiej ekoświadomości, moich sąsiadów z bloku przerasta wrzucenie plastiku do plastiku (wrzucają do papieru), a i rząd ma te sprawy w poważaniu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka