WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli

23.04.12, 11:27
Melduję, że już jakieś 2 miesiące temu zdjęłam pajęczyny z orbitreka i jeżdżę co drugi dzień po 15 minut + na deser 30 brzuszków. Ćwiczę o 21.30, bo o tej porze zaczyna się mój czas wolny.

To tak tytułem komentarza do wszystkich wątków o sensowności/bezsensie posiadania sprzętu do ćwiczeń. Na siłownię o tej porze nie pójdę, a w domu da się jakoś zebrać. Zapraszam wszystkie posiadaczki nieużywanych klamotów do przyłączenia się.

PS. Wcześniej też ćwiczyłam systematycznie, nawet trochę więcej. Przerwa wynikała z dorobienia się dziecięcia, a nie z wygaśnięcia "słomianego zapału".
    • leksisi Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 12:43
      Bardzo chętnie się przyłaczę tylko najpierw muszę kupić moja upragnioną bieżnię smile Nie mogę się zdecydować na żaden konkretny model bo brakuje mi wiedzy no i chałupy nie chcę zbyt zagracić a fundusz ograniczony. Ale jak tylko się uda to melduję się do wykonywania zadania - oponka aż się prosi o trochę ruchu a wiecznie czasu na zadbanie wreszcie o siebie nie ma. (przy okazji może jakieś bieżniowe sugestie?? bardzo się przydadzą)
      Aaa - POWODZENIA dla wszystkich "walczących" wink
    • robitussin Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 12:55
      autumna napisała:

      > Melduję, że już jakieś 2 miesiące temu zdjęłam pajęczyny z orbitreka i jeżdżę c
      > o drugi dzień po 15 minut + na deser 30 brzuszków.

      Mało i krótko wink Żeby cokolwiek przyniosło faktycznie jakieś efekty, to ćwiczyć należy więcej niż pół godziny. Przez te pierwsze 30 minut organizm dopiero się rozgrzewa, a tak naprawdę prawdziwe spalanie tłuszczu zaczyna się później. Tak mi przynajmniej mówiły instruktorki spinningu, na który swego czasu chodziłam. Generalnie półgodzinne i krótsze ćwiczenia to tylko po to, by poprawić krążenie i trochę się porozciągać.

      > To tak tytułem komentarza do wszystkich wątków o sensowności/bezsensie posiadan
      > ia sprzętu do ćwiczeń. Na siłownię o tej porze nie pójdę, a w domu da się jakoś
      > zebrać.

      Dokładnie. Ja też przymierzam się do zakupu, ale roweru do spinningu, bo bardziej mi taka forma aktywności odpowiada.
      Szkoda, że nie mogę mieć basenu w domu, bo to byłoby najlepsze rozwiązanie smile
      • zooba Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 13:13
        Potwierdzam, 15 minut to za mało. Ja przyjmuję zasadę, że jak się nie zleję potem, ćwiczenia były zbyt lekkie (gdybym miała pulsometr wiedziałabym bardziej dokładnie kiedy ćwiczę na poziomie 60% maksymalnego tętna, ale nie mam).
        • mariol1 Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 14:46
          Ja jeżdżę na rowerku stacjonarnym cztery razy w tygodniu około godziny. Przejechałam już 800 km, jeżdżę od lutego. niestety moje tętno nie chce się przyzwyczaić i już po 5 minutach mam na poziomie 85% i tak do końca.
      • autumna Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 15:16
        > ć należy więcej niż pół godziny. Przez te pierwsze 30 minut organizm dopiero si
        > ę rozgrzewa, a tak naprawdę prawdziwe spalanie tłuszczu

        Jakiego tłuszczu? Na mnie 36 jest za luźne...

        > . Generalnie półgodzinne i krótsze ćwiczenia to tylko po to, by poprawić krążenie
        > ie i trochę się porozciągać

        I ja dokładnie po to ćwiczę. Wolałabym więcej (jeszcze np. 10 minut na wiosłach), ale na razie nie daję rady (czasowo, nie kondycyjnie). Skądinąd, codziennie zaliczam minimum półtorej godziny spaceru z dzieckiem, więc nie można mnie nazwać zasiedziałą...
        • robitussin Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 15:50
          > Jakiego tłuszczu? Na mnie 36 jest za luźne...

          Nie chodzi o rozmiar, tylko o zastąpienie tłuszczyku mięśniami smile
          36 to może być pulchna, krągła kobietka z brzuszkiem.
          A 42 sprężysta i umięśniona bez grama tłuszczu.

          > I ja dokładnie po to ćwiczę.

          Ano chyba że tak.
          Zdecydowania większość kobiet ćwiczy w dwóch celach - albo schudnięcia albo zbudowania umięśnienia - i dlatego z rozpędu zakwalifikowałam Cię do którejś z tych grup smile
          • autumna Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 07:59
            Niemniej jednak, niezależnie od głównego celu, lepiej ćwiczyć choć trochę niż wcale. Na zdrowie wyjdzie na pewno.
          • hela6 Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 08:06
            robitussin napisał:
            > Nie chodzi o rozmiar, tylko o zastąpienie tłuszczyku mięśniami smile
            > 36 to może być pulchna, krągła kobietka z brzuszkiem.

            No chyba 36 to jeszcze nie. No może jeśli ktoś ma bardzo mały kościec big_grin
          • angazetka Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 09:54
            > 36 to może być pulchna, krągła kobietka z brzuszkiem.

            Jeśli ma 120 cm wzrostu... wink
      • squirk Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.06.12, 22:54
        Niedawno zrobione badania wskazują, że nie trzeba już intensywnie ćwiczyć przez ponad pół h żeby organizm "wystartował", a kiedyś faktycznie był to powszechny pogląd. badania na grupach kontrolnych - ludzie ćwiczący bodajże w jednym bloku i w kilku małych - wykazały, że wyniki są identyczne. Mój Osobisty, który jest jednocześnie moim trenerem i sprawdza na bieżąco wszelkie nowiny ze świata sportu, także z medycyny sportowej, podeśle mi po weekendzie link do badań i wkleję, jesli zechcecie.
        smile
    • the_kami Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 13:20
      Ja właśnie w sobotę się przemogłam, i poszłam na siłownię. Bardzo delikatnie ćwiczyłam, bez przesady i obciążania się, żeby nie zrobić sobie krzywdy, bo w zimie tylko trochę się rozciągałam, robiłam A6W i trochę nogami machałam. A wczoraj i dziś ledwo chodzę, bolą mnie mięśnie o których istnieniu zapomniałam lata temu! big_grin A teraz jeszcze muszę się zmobilizować do przeserwisowania roweru.
    • brumming Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 15:14
      Dziewczyny BARDZO wam polecam hula hoop!
      Można włączyć je do ćwiczeń fittnes i można tańczyć z kołem. Doskonała zabawa, a przy tym świetny trening (szczególnie mięśni okołokręgosłupowych i brzucha!) Obręcz nie jest dorga - ale musi być profesjonalna, nie za lekka i dobrze trzymająca się ciała - można ćwiczyć w dużym pokoju, przy muzyce lub serialu.
      Ćwiczę od lutego i wciągnęłam się strasznie! big_grin efekty wygląd brzucha_ zachęciły moją koleżankę do zakupu koła.
      Polecam filmy poglądowe; taniec:
      www.youtube.com/watch?v=f4qpectATn4&feature=related
      ćwiczenia:
      www.youtube.com/watch?v=N0T35RfJbw8&feature=related
      Zachęcam! big_grin
    • hela6 Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 15:16
      Ja tam jestem aktywna cały rok od lat ale bardzo mi się inicjatywa podoba i popieram.
    • johana75 Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 16:00
      Ja od grudnia chodzę na siłownię 2 x tyg. do tego orbiterek 2 x tyg
      Na siłowni robie bieżnię ok 1h i obwodówki ok 40 min. W domu orbiterek ok 30-40 min.
    • mood_indigo Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 17:16
      Dopisuję się!

      Dwa tygodnie temu miły pan kurier przywiózł rowerek stacjonarny i jeżdżę po godzince codziennie, trochę się rozciągam, brzuszki i takie tam. Staram się codziennie i jest w miarę ok, już widzę poprawę, bo wstyd się przyznać, zaniedbałam się i pierwsze dni to była masakra...

      Zbieram się do 6 Waidera, ale nie jestem jeszcze w stanie prawidłowo wykonać serii, heh.
    • agpagp Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 17:55
      w tym miesiącu przeorbitkowałam już 110 km. Zasuwam bo 10, 15 lub 20 km ( czasem dorzucę jeszcze km lub dwa żeby się dobić).
      Też ciężko znaleźć czas zwłaszcza kiedy pracuje się po 12 godzin a wstaje po 4 smile
      Trenuję tak sobie od stycznia i czasem jak mam 4-5 dni przerwy to mnie aż nosi z braku.
      Czasem mam problem z utrzymaniem odpowiedniego tętna ale staram się ,staram smile
    • budzik11 Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 19:31
      Orbitrek 30 minut + 15 min. twistera - ale nie chce mi się, ćwiczę średnio raz w tygodniu. Czasem też skakanka. Ale częściej biegam z koleżanką, średnio 2-3x w tygodniu.
      • wiatro-dmorza Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 20:46
        Od 15 października ub. roku biegam codziennie rano, oprócz niedziel - miałam tylko 2 przerwy po 5-6 dni każda. Jedna przy wielkich mrozach w zimie i druga teraz tuż przed świętami Wielkiejnocy.
        Zaczynałam od marszobiegu 3 km, teraz lecę 7 km żwawym tempem w ciagu 40 - 50minut + 10 na rozciąganie po. I wiecie co - uwielbiam to smile. Mój cel to 10km dziennie.
        Śpię jak niemowlę, w pasie mam 8 cm mniej, mój tyłek wygląda zdecydowanie lepiej, ale schudłam tylko 1kg. Przyznam, że liczyłam na więcej... pocieszam się że tłuszcz zamienił się w mięśnie. Chciałabym tak z 5 kilo zostawić za sobą... ale i tak warto.
        • robitussin Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.04.12, 21:17
          > pocieszam się że
          > tłuszcz zamienił się w mięśnie.

          Oczywiście, że tak. Patrz na "obwody" - talii, ud, bioder, a nie na masę smile
          A tak z innej beczki - pracujesz zawodowo i masz dzieci? Jeśli tak, to kłaniam się do ziemi w szacunku dla Twojej organizacji czasu i samozaparcia smile Jeśli nie, to też podziwiam, bo ja jestem sowa i dla mnie rano zaczyna się najwcześniej o 8:00 - 9:00, choć oczywiście życie zmusza do wstawania o 5:00 - 6:00 (ale bez możliwości na zrobienie czegokolwiek innego, prócz przygotowania siebie i dzieciaków do szkoły oraz dojazdu do pracy).
          • moleslaw Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 08:48
            Kupiłam pierwszy numer czasopisma "happy!" ze względu na rower, jeżdżę regularnie poza tym chcę zacząć biegać na razie będą to marszobiegi.

            Potwierdzam że należy mierzyć obwody a nie ważyć się bo mimo iż tłuszczu ubywa zwiększa się masa mięśniowa.
          • wiatro-dmorza Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 11:28
            Dzięki. Mam 2 dzieci, ale nieco już starszych, pracuję zawodowo 9 - 17.
            Jestem skowronkiem, więc z kolei wieczorem opadam z sił i zlegam na kanapie.
            Wstaję o 6.00 robię dzieciakom śniadanie i kanapki do szkoły, jak o 7.00 wychodzą z domu idę pobiegać do 8.00, potem szybki prysznic, sniadanie i na 9.00 do roboty (mam blisko).
            Ale mój M ( sowa) często biega wieczorem, a potem jeszcze gary w kuchni ogarnia po kolacji smile,
            kiedy ja już w łóżku z książką zaczynam zasypiać.
            Najgorsze były pierwsze 2 tyg. wcześniej miałam kilka falstartów, ale naprawdę warto.
    • patsy79 Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 08:57
      od miesiąca vacubieżnia, codziennie po pół godziny, obecnie "przelatuję" około 5 km dziennie, uskuteczniam tez brzuszki
    • misiowazona Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 15:31
      A ja kupiłam sobie hula-hop. Tanie, parę złotych kosztowało. W domu okazało się, że za lekkie, nie da sie kręcić. Ze dwa miesiace organizowalam kabel z żyłą w środku, by wpuścić go do wnętrza hula-hopu, w celu dociążenia. Po dociążeniu stwierdzam, że jest lepiej, ale ja chyba juz nie umiem tego obsługiwać; zapomniałam? Jakoś mi ciągle spada, kiedys fajnie mi sie kręcilo, ale to bylo, jak jeszcze miałam supertalię. Czy przybranie w talii moze być powodem słabszych efektów (kolo ciągle mi spada). Ale to przeciez po to się kręci, żeby wyrobić talię... Błędne koło (nomen omen)
      • brumming Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 15:38
        Koło musi być dość ciężkie, moje waży ok 600g; poza tym profesjonalne koła mają owijkę, która zapobiega ich ślizganiu się; łatwiej takie koło napędzić i co za tym idzie łatwiej utrzymać na miejscu. Można spróbować okleić koło (spiralnie) plastrem bez opatrunku. Powinno to zapewnić odpowiednią przyczepność.
        Ważna jest też średnica obręczy - im mniejsze, tym szybciej trzeba kręcić i tym trudniej nad nim panować - moje hula ma 95cm, a doradzno mi 100cm big_grin
      • budzik11 Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 24.04.12, 18:36
        Ja u koleżanki spróbowałam hul-hop z takimi masującymi wypustkami. Ciężkie mocno i dzięki temu doskonale mi się ćwiczyło mimo, że to pierwsze moje podejście od pewnie 20 lat. Tyle, że te wypustki tak nawalają po talii, że szok, koleżanka mówi, że po pierwszym razie miała siniaki.

        A mnie się jeszcze przypomniało, że od jakichś 2 tygodni mam rower i spędzam na nim średnio godzinę dziennie, czasem więcej. I to zdecydowanie moja ulubiona forma ruchu smile
    • janiseya Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 25.04.12, 23:01
      Przyłączam się. Dziś udało mi się wygospodarować 20 min na rower stacjonarny, odkurzony po kilku tygodniach przerwy. W niedzielę było to 20 min gimnastyki z brzuszkami. Jeszcze chciałabym odkurzyć kijki. Może jak już syna położę spać wieczorem będę wychodziła na 30 min spacer przynajmniej. W końcu jak dla mnie lepszy ruch na świeżym powietrzu, bo większość dnia w murach spędzam.
      • wiatro-dmorza Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 22.06.12, 15:41
        I jak tam twardzielki ?
        Ja ciągle biegam, ale wyników jakoś nie mogę poprawić za bardzo - i komary mnie strasznie gnębią rano sad ,ale nie odpuszczam smile -a Wy ?
    • hamerykanka Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 22.06.12, 15:50
      ja wlasnie zakupilam bieznie smile. Maja dostarczyc w srode. Mam zamiar cwiczyc pare razy w tygodniu, judze meza ktory ma karnety w roznych klubach fitness i nei chodzi, ze jak bedzie w domu to latwiej bedzie zaczac znowu cwiczyc..

      Co do wyboru, wybralismy Nordic Track 1500. Ma dobre recenzje, latwo sie go sklada do pozycji stojacej, jest cichy-w razie gdybym chciala uzywac gdy dziec spi.
      Jeszcze pare dni temu mialam zaciecie, zeby zabierac obie psice na rower i przejezdzac 10 km co drugi dzien-ekhem...najpierw psice nie mogly dosc z jaka predkoscia sie biegnie, jedna uparcie usilowala ciagnac mnie w pelnym galopie, wywalilam sie na jezdnie (rower juz nie jest ten sam), a potem w polowie trasy zostalysmy zaatakowane przez rottweilera biegajacego luzem. Tak wiec podjelam pomysl o zakupie biezni dla rodziny , wliczajac w to psy smile
      • wiatro-dmorza Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 22.06.12, 16:09
        Daj znać jak się sprawdza - w naszym klimacie też rozważam bieżnię na zimę smile
        • agusiazabrze Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 23.06.12, 08:10
          3 mies temu kupilam hantle, cwicze codziennie ok 20 min Widzę efekty Oprócz tego biegi 2 razy w tyg/ 25 min plus brzuszki- 200 co drugi dzień Schudłam 6 kg smile
          • wiatro-dmorza Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 26.06.12, 17:21
            GRATULUJĘ smile
    • autumna Re: WDPD ćwiczy, czyli klub twardzieli 25.06.12, 08:11
      Jakiś czas temu dorzuciłam sobie hula-hoop, do ćwiczenia w dni "nioerbitrekowe". Kółko jedno z tańszych, bez żadnej magnetycznej ściemy. Dociążone ryżem do 0,8 kg.
      Ot tak się zmierzyłam wczoraj, a tu nadmiarowe 3 cm (co mi zostało po ciąży) z talii wsiorbało. Chudnąć nie potrzebowałam, raczej "utwardzić" brzuch, no i wygląda na to, że wyszło smile Lepiej ćwiczyć choć odrobinę codziennie, niż stękać miesiącami, że nie ma się czasu pójść na porządny fitness - efekty też są, tylko trzeba poczekać dłużej.
Pełna wersja