kol.3
06.08.12, 06:17
Kurczę, mój brat zaprosił naszą dawno niewidzianą rodzinę do siebie na kilka dni. Wypada abym w trakcie wizyty zaprosiła ich do siebie na obiad. Rodzina w sumie fajna i okazji do zobaczenia się za dużo nie ma, bo mieszkamy daleko od siebie. Nie miałabym nic przeciwko temu, tylko, że w domu obecnie mam składzik materiałów budowlanych, bo lada dzień wkraczają budowlańcy, trzeba dowieźć worki z tynkami, klejami, opróżnić pomieszczenia itp.
Przygotowania do remontu i jego rozpoczęcie oraz wizyta rodziny pokrywają się. Jestem zła bo o remoncie brat wiedział od dawna, wizyty gości ze mną nie uzgadniał i zdarza mu się to wszystko nie pierwszy raz. W zasadzie powinnam powiedzieć "skoro sobie zaprosiłeś gości to ich niańcz," ale co ci biedni niczego nieświadomi goście temu winni.