delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc

15.11.12, 11:22
Witam wszystkie WDPD,

Pomóżcie, jak delikatnie wytłumaczyć rodzicom, aby informowali mnie/nas, że zamierzają zostac na noc? często dzieje się tak: mama dzwoni i mówi: może wpadniemy jutro po pracy do Was, macie jakies plany?
wpadają, pijemy kawkę, szybka kolacja a tu nagle z samochodu torby wjeżdżają i mamusia prosi o ręcznik bo noc się zbliża i umyć już by się trzeba było...
ja pracuję w domu, więc często wieczorami piszę i jestem jakoś w stanie poukładać sobie harmonogram prac, pod warunkiem jednak,że wiem co nastąpi w ciągu najbliższych dni...
żeby była jasność, ja uwielbiam jak rodzinka mnie odwiedza, ale mam swoje życie, dzieci, dom...
pytam czasami wprost: zostajecie na noc?
odp": aaa, wiesz,nie wiemy jeszcze, się zobaczy...

jak zapytać żeby UZYSKAĆ ODPOWIEDŹ?
to takie łatwe a zarazem tak trudne... smile
    • jul-kaa Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 11:55
      Może powiedz z serdecznym uśmiechem: "Mamo, pracuję w domu, więc często wieczorami piszę i jestem jakoś w stanie poukładać sobie harmonogram prac, pod warunkiem jednak, że wiem co nastąpi w ciągu najbliższych dni."
      smile
    • iksigrekzet111 Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 11:57
      Powiedz im po kolacji cos w stylu: "ciesze się że przyjechaliście ale teraz muszę jeszcze dokończyć to i owo. To pilna praca i miałem to zaplanowane na wieczór. Szkoda że wcześniej nie zadzwoniliście że przyjedziecie na noc to mógłbym to rozplanować inaczej...." a potem bierz się do swojej pracy, żona do zajęć a dzieci do nauki.

      A rodzice niech śpią skoro jest miejsce i warunki ale jak kilka razy będą skazani wieczorami sami na siebie to może się naucza w końcu zapowiadać nocne wizyty.
      • b_marciszonek Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 12:09
        dzisiaj nas odwiedzają, ciekawa jestem jak sobie poradzę smile
        kiedyś była taka sytuacja, że zapytałam ich wprost czy zostają spać a mama na to " wiesz, nie myślałam o tym,żeby zostawać, ale w sumie... może... no,co mi szkodzi.Zostajemy!"
        Nie odebrała tego jako "suche"pytanie,ale jako propozycję i zachętę, więc aż boję się pytać
        smilesmile
        • misiowazona Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 12:49
          Chyba zostaje Ci nie przejmować sie taką wizytą. Tzn.nie robic jakichś specjalnych pro-gościowych zabiegów, tylko traktować rodziców jak domowników, nie obsługiwać, tylko powiedzieć co i jak i robić swoje. Oni chcą się ogrzać w cieple waszego domowego ogniska, pewnie są troche samotni, tak to jest ze starszymi ludźmi.Zaletą jest to, że dla tak bliskiej rodziny nie musisz jakoś specjalnie szykować chaty, pucować reprezentacyjnie, tylko pozwolić sobie i im na więcej luzu.
          Pomyśl, że to forma zapłaty za pomoc przy dzieciach (pewnie z racji bliskości zamieszkania podrzucacie je do dziadków itp?). A może mama poczuje się ważna, gdy ją poprosisz o pomoc w czymś drobnym w domu, typu - poczytać bajkę dziecku, albo podlać kwiatki?
    • asfo Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 12:46
      Wytłumaczyć wprost.

      Że masz do wykonania pewną pracę i zamierzasz nad nią siedzieć po nocach i chcesz wcześniej wiedzieć, czy będziesz miała gości na noc, żeby sobie ustalić harmonogram. Wtedy zwykle rodzina zaczyna mieć jakieś ale i trzeba powtarzać jak wyżej metodą zdartej płyty.
      • baba-baba Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 14:05
        Ewidentnie widac,że przyjeżdżają z myślą żeby zostac.Jeśli to bliska rodzina to nie widzę problemu, robisz swoje a "goście" to co by robili u siebie.
        A jak przyjeżdżają to od razu zapytaj czy wnosimy bagażesmile
        Moim zdaniem to nie jest delikatna sprawa ale normalna.
        • squirk Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 17:13
          Nie zgodze się, że to normalne, że narzuca się swoje plany nawet własnemu dziecku, kwestia szacunku. Nie ma przecież problemu z tymi noclegami, jest miejsce, starsi państwo są mile widziani, nie umarliby od uprzedzania dzień wcześniej, dziecko dorosło i ma swoje dorosłe życie i własne plany na spędzanie wieczoru. Poprosiłabym wprost o uprzedzanie, da się takie coś załatwić sympatycznie, trzeba porozmawiać.
          smile
    • novinka1 Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 17:01
      A daleko od ciebie mieszkają Twoi Rodziciele? Ja bym chyba z krzesła spadła, jakby moi mieszkający nieopodal zrobili taki numer wink
    • stara-a-naiwna Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 19:37
      raz postawić ich w kłopotliwej sytuacji typu" zostajecie,... ojejku fajnie tylko my się umówiliśmy i chcieliśmy wychodzić" albo "fajnie, tylko obiecaliśmy, że będzie mógł u nas przenocować kolega który ma w domu malowanie i u niego śmierdzi bo farba nie wyschła" - zrobić minę z serii co my teraz zrobimy i pogadać o uprzedzaniu

      może się nauczą
    • kamunyak Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 15.11.12, 21:20
      Nie wiem, jak dawno temu wyfrunęłaś z domu rodzinnego ale wygląda na to, że twoja mama nie odcięła pępowiny i najwyraźniej twój dom traktuje jak swój. W zwiazku z tym nie musi cię informować o swoich planach, no bo czuje sie jak u siebie.
      Trudno cos radzic jak nie potrafisz dogadać się z własnym rodzicem. Myślę, że ty też nie dorosłaś i ciągle jesteś córką swojej mamusi. Boisz się jej przeciwstawić najwyraźniej.
      Ja tam wcale nie uwielbiam jak rodzina u mnie nocuje bo to zwsze przewraca dom do góry nogami, szczególnie, jak nie ma się pokoju gościnnego. Chociaż same wizyty lubię, byle nie za długo.
      Ja zrobiłabym tak, kiedy następnym razem mama zadzwoni to spytaj od razu, wtedy, przez telefon, czy zamierzają nocować. Przez telefon będzie ci łatwiej. Także dać odpowiedź - jesli nie będziesz chciała ich noclegu to zawsze mozesz się czyms wykręcić. Też od wizyty w ogóle. A najlepiej to wyjaśnić z mama tę kwestię.
      Nie wiem co na to twój mąz ale ja na jego miejscu lekko bym sie wkurzała. W końcu latać co chwila w pizamie przy teściowej to żadna przyjemność.
    • claratrueba Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 16.11.12, 06:02
      Piszesz cyt.: często dzieje się tak: mama dzwoni i mówi: może wpadniemy jutro po pracy do Was, macie jakies plany?
      No i co wtedy? Bo jeśli mówisz, że masz pracę do wykonania a rodzice i tak zostają to należy PO takiej wizycie zadzwonić i porozmawiać, że wizyty są Ci miłe ale nocleg komplikuje sprawy zawodowe. Natomiast jeśli nie mówisz o pracy, jeśli jest "OK przyjeżdżajcie" i liczysz, że może tym razem nie zostaną to jest to dla mnie zupełnie niezrozumiały brak szczerości z własnymi rodzicami i liczenie na szczęście zamiast załatwienia sprawy. Dziecinada, po prostu. Która źle się skończy- kiedyś w przystępie złego humoru powiesz rodzicom jak ich wizyty były dla Ciebie kłopotliwe a oni będą zupełnie słusznie urażeni, że ich okłamywałaś, że wizyty Ci pasują kiedy tak nie było.
    • maria2211 Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 16.11.12, 06:13
      Myślę, że jesteś bardzo młoda, kochasz mamę, a mama bardzo Ciebie i bardzo jej Ciebie brakuje. Rzecz w tym, że wściekasz się sama na siebie, bo nie potrafisz mówić nie... Mama jasno pyta, czy macie coś w planie? Ale Ty odpowiadasz : Nie, właściwie nie, wpadnijcie, bardzo się cieszę, po czym pytasz czy zostaną na noc, wcale się nie dziwię, iż mama bierze to za zaproszenie. Boisz się urazić mamę, dajesz jej najpierw odczuć, iż jesteś zachwycona jej wizytą, a później pytasz czy zostanie, wiec mama z całą radością zostaje, bo uważa, że własnie o to Ci chodzi. Kiedy mama zapyta następnym razem czy masz coś w planie, mówisz : Tak, mamuniu, mam pracę, albo, umówiliśmy się ze znajomymi, albo źle się czuję, co cokolwiek, a później mówisz, może wpadniecie tego i tego i zostaniecie (bo wiesz, że cieszy ją przebywanie z Wami) to sobie posiedzimy i pogadamy, wtedy, kiedy Ty będziesz miała na to czas i ochotę. Nie bój się, masz prawo do swojego życia i swoich planów, mama o tym wie i to zrozumie, tylko nie dawaj jej sprzecznych informacji. Ona myśli, że sprawia Ci radość, a Ty, że masz znowu problem, ale to nie jej, a Twoja wina... Pozdrawiam
      • smutas13 Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 16.11.12, 08:04
        Źle czułabym się jako gość, wymuszając nocleg w domu córki. Tę kwestię, zawsze ustalamy wcześniej. Ja nie lubię być zaskakiwana i staram się nie zaskakiwać innych.
        • b_marciszonek Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 18.11.12, 22:17
          Jestem po wizycie, nie zostali na noc
          mieszkam co prawda w domu, ale b.malutkim (na razie mieszkamy na parterze, góra sobie czeka w surowym stanie na lepsze czasysmile), my z mężem lubimy jak rodzice jedni czy drudzy wpadają, bo dzieci nasze są wtedy przeszczęśliwe, że babcia jest
          mieszkają-i rodzice i teściowie- ok.70 km od nas a wyprowadziłam się z domu jak miałam 19lat, czyli 13 lat temu. Chyba rodzice dobrze się u nas czują, aczkolwiek przeciągające się wizyty mogą irytować.

          • maria2211 Re: delikatna sprawa-rodzinka zostająca na noc 21.11.12, 01:46
            No to mogłaś się pochwalić jak rozwiązałaś sytuację smile Swoja drogą, to szczęście kiedy dzieci są przeszczęśliwe, w końcu kiedy są dziećmi, ich szczęście jest ważniejsze od naszego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja