Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań domu

21.11.12, 12:31
Coraz więcej chemicznych środków zastępuje tymi naturalnymi, jak ocet, kwasek cytrynowy i inne. Ale ostatnio naszła mnie refleksja czy te naturalne preparaty w ogóle zabijają bakterie? Bo to, że radzą sobie z brudem jest oczywiste ale co z bakteriami? Zaczynam sobie myśleć, że w sumie kiedyś używali tylko takich środków i łapały ich różne choróbska. Z drugiej strony chemia ze środków sklepowych pewnie też robi swoje. Rozwiejcie moje wątpliwości smile
    • claratrueba Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 21.11.12, 12:48
      czy te naturalne preparaty
      > w ogóle zabijają bakterie?

      Ocet ma silne właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Bardzo silny ocet winny tzw. 'ocet siedmiu złodziei" (w jęz. francuskim i angielskim złodziei czterech) był stosowany dla ochrony przed dżumą właśnie przez złodziei okradających zmarłych. Bakterie chorobotwórcze nie znoszą środowiska kwaśnego, dodatkowo ocet rozpuszcza osady,w których bakterie się gromadzą. Niszczy bakterie gnilne stąd konserwowane octem przetwory (oraz jego użycie do balsamowania zwłok- drobne 4 tys. lat zastosowania).
      Dla mnie chemia sklepowa ma tylko jedną przewagę- zapach.
      • mamuska25 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 21.11.12, 13:58
        Ja stosuję wszystkiego po trochu. Wkurzam się jak niby taka świetna chemia nie daje rady, a zwykły ocet tak. I używam go bardzo duzo. W sklepie dziwnie na mnie patrzą jak kilka butelek biorę smile
        Ale i świetnie nadaje sie do pralki, nawet dodany do komory płynu zmiękczającego daje swietny efekt, a zapach się ulatnia i nie czuję go wcale. Osad kamienny w czajniku- tylko ocet. Ostatnio wlałam do parownicy, czysciłam całą łazienkę. Chciałam się udusić od oparów, oczy łzawiły jak niewiem ... ale łazienka jak nowa. Generalnie wolę ocet niż inne cuda wianki. Na pewno załatwia co trzeba, a ja generalnie nie czuję potrzeby zwalczania wszystkich bakterii... bardziej tym można sobie zaszkodzić niz pomóc smile
        • magduniar3 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 21.11.12, 15:09
          Masz na myśli takie urządzenie typu odkurzacz, który myje dzięki parze? Ale dodałaś ocet do wody, a nie zamiast wody? Wiem pytanie durnowate, ale nie wiem ile możnaby było dodac tego octu.
    • budzik11 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 21.11.12, 13:56
      agnieszka_mmm napisała:

      > Ale ostatnio naszła mnie refleksja czy te naturalne preparaty
      > w ogóle zabijają bakterie?

      Ale nie masz refleksji nt życia w wyjałowionym środowisku? Zupełnie niezłośliwie pytam, chodzi mi o to, że ja np. nie czuję potrzeby dezynfekowania otoczenia. Bakterie są składnikiem naszego naturalnego środowiska i nie robią krzywdy, chyba, że ktoś drastycznie zaniedbuje higienę czy ma b. obniżoną odporność.

      Bo to, że radzą sobie z brudem jest oczywiste ale co
      > z bakteriami? Zaczynam sobie myśleć, że w sumie kiedyś używali tylko takich śr
      > odków i łapały ich różne choróbska.

      Nie bardziej niż nas dzisiaj, ale teraz w przypadku zachorowania, mamy leki, no i inny był poziom higieny i świadomości przenoszenia zarazków. A co do brudu - myjąc ręce pozbywasz się brudu wraz z bakteriami, raczej ich (rąk) nie dezynfekujesz za każdym razem, a to normalnie pomaga zapobiegać łapaniu infekcji. Więc może i resztę, poza rękami, wystarczy po prostu myć?

      • agnieszka_mmm Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 21.11.12, 16:29
        > Ale nie masz refleksji nt życia w wyjałowionym środowisku?
        Źle mnie zrozumiałeś, ja nie jestem za tym, żeby żyć jak w szpitalu, bez bakterii, brudu itp. Uważam, że to najgorsze co może być. Wtedy dopiero zaczynaja się problemy z naszą odpornością.
        Tylko zaczęłam się zastanawiać jak to jest z tym octem. I dzięki Waszym odpowiedziom już wiem smile
    • misiowazona Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 21.11.12, 17:45
      Pytanie do tych MĄDRZEJSZYCH pań...
      Niech się wpisuje, kto mądry. Głupie - siedzieć cicho.
    • turnesolka Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 21.11.12, 22:13
      Generalnie gdzieś czytałam wypowiedź "uczonej osoby" że w swoim domu mocną chemią trzeba traktować tylko sedes, reszty absolutnie nie trzeba a wręcz nie powinno się dezynfekować. Mydło antybakteryjne stosować tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. gdy jesteś przeziębiona a opiekujesz się małym dzieckiem etc.
      Za to są liczbe badania wskazujace, że częste, dokładne i min 30sec mycie rąk bardzo ogranicza łapanie infekcji, ręce wystarczy myć normalnym mydłem ale lepiej takim z pompką a nie w kostce.
      • hela6 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 08:22
        Pewnie że lepiej "z pompką" bo kostkowane robi osad na umywalce i roboty wiecejbig_grin
        Ale ja z tych mniej mądrych. tongue_out
      • karlakarla Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 08:40
        > Za to są liczbe badania wskazujace, że częste, dokładne i min 30sec mycie rąk b
        > ardzo ogranicza łapanie infekcji

        Infekcji jakich? Nie ma potrzeby mycia rąk tak długo i bardzo często. Jeśli już mówimy o czasie mycia rąk, wystarczy 10-15 sek. Najważniejsze żeby myć ręce po skorzystaniu z toalety i przed jedzeniem, ale to oczywista oczywistość.
        • hela6 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 08:49
          Dodała bym jeszcze umycie rąk po wejściu do domu.
        • turnesolka Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 09:11
          Ogólnie wirusuwych i bakteryjnych.
          Jak się jest w domu i wszystcy zdrowi to pewnie że nie trzeba poza toaletą i w kuchni wiadomo, po dotykaniu surowago mięsa, jaj i warzyw z ziemi, ale jak się jest poza domem, zwłąszcza w okresie jesienno zimowym to trzeba częściej i dokładniej. Właśnie 30 sec jest potrzebne żeby wybić większość, myjąć któcej sporo się zostawia a te niedobitki błyskawicznie się namnażają - przez podział jak wiadomo.
          • jagoda85 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 14:09
            Łoł, to widzę, że muszę zainstalować w łazience minutnik, bo nie daj Boże pozarażam domowników.
      • jagoda85 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 14:06
        A dlaczego nie w kostce?
        • turnesolka Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 15:22
          Nie w kostce bo jest mniej higieniczne
          Raczej nie chodzi żeby liczyć sekundy ale o to że jak myjemy ręce i ma to faktycznie coś dać to trzeba myć mydłem, dokładnie i dłuższą chwilę, bo same zamoczenie i lekkie namydlenie nie wystracza. Nie ma co się czepiać szczegółów ale zrozumieć ideę.
          • hela6 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 17:52
            Dziewczyny, nie ma się z czego śmiać. Czasem czekam w toalecie "galeriańskiej" na dłużej załatwiającą swoje potrzeby koleżankę i to co widzę przy umywalkach to horror. Piękne panie zamaczają czubki palców albo podchodzą do umywalki żeby usta poprawić zaledwie.
            Na pewno wśród nas są i takie, czasem robią tak bo nikt ich nie nauczył po prostu.
            www.ole.pl/webpage/instrukcja-mycia-rak.html
          • jagoda85 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 17:55
            Dalej się zastanawiam dlaczego mycie rąk mydłem w kostce ma być mniej higieniczne niż mydłem w płynie.
            • budzik11 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 19:22
              Bo mydła w kostce dotykają wszyscy myjący/używający go, tego w butelce nikt nie dotyka, póki nie wyciśnie pompką na rękę, to przecież oczywiste.
              • jagoda85 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 19:35
                Nie tak dawno oglądałam program Dr Oza. Wiele razy poruszano tam temat bakterii, i fobii na tym tle. Robiono badania, i udowodniono, że kostka mydła, którą używa wiele osób jest bezpieczna pod względem bakterii, tak samo jak mydło w płynie. Nie sądzę, żeby znany w całej Ameryce lekarz opowiadał głupoty, ale może się mylę, bo wyników tych badań nie oglądałam. Chyba za bardzo ulegacie reklamom.
                • karlakarla Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 22.11.12, 20:41
                  Bez przesady, ważne żeby w ogóle myć ręce. Używam różnych mydeł w kostkach i w płynie - nie zauważyłam różnicy w ilości infekcji , może dla osoby która ma problem z odpornością jest to ważne, ale dla normalnie funkcjonującego organizmu bakterie są potrzebne, nawet te złe. Poza tym jeśli wejdziemy w chmurę śliny i gili wykichaną przez kogoś to na nic nam będzie umycie rąk tongue_out W dodatku formy przetrwalnikowe tych potworów są oporne na antybiotyki i silną chemię a poddadzą się zwykłemu mydłu ?
                  • hela6 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 08:36
                    Talk na marginesie to ostatnio słyszałam w radiu wypowiedź jakiegoś mądrego o tym że pozbyliśmy się wielu chorób i organizm wymyślił sobie sztucznego wroga czyli alergie. To wszyscy wiemy ale wg tego gościa jednak alergia jest "mniejszym złem".
                    • kamunyak Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 10:36
                      > Talk na marginesie to ostatnio słyszałam w radiu wypowiedź jakiegoś mądrego o t
                      > ym że pozbyliśmy się wielu chorób i organizm wymyślił sobie sztucznego wroga c
                      > zyli alergie. To wszyscy wiemy ale wg tego gościa jednak alergia jest "mniejszy
                      > m złem".

                      mój na pewno wymyślił sobie sztucznego wroga w postaci mydła w kostce i to mydła naturalnego. Zwalczanie całkiem sporych reakcji skórnych zajęło mi więcej niż rok bowiem im bardziej szukałam wroga tym bardziej go tam nie było - w życiu nie podejrzewałabym o to mydła dla alergików. A jednak.
                      teraz uzywam wstrętnych mydeł z parabenami i jest ok. Widocznie jestem już znakiem obecnych czasów i bez parabenów ani rusz.
                      Jeśli zaś chodzi o mycie rąk to nie trzeba mierzyc czasu. Całkiem niedawno, przy okazji jakiejs szalejacej epedemii u nas, mądry pan w telewizorze uczył dokładnego mycia rąk i tłumaczył m.in., że 30 sek to tyle co zaśpiewanie "wlazł kotek na płotek", którą to piosenke wszyscy znamy.
                      Śpiewamy w myślch, nie na głos.
                • budzik11 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 12:55
                  jagoda85 napisała:

                  > Nie tak dawno oglądałam program Dr Oza. (...)Nie sądzę, żeby znany w całej Ameryce lekarz opowiadał głupoty,

                  Jeśli on w ogóle jest lekarzem wink
                  A tak poważniej - ja np. brzydzę się cudzego mydła w kostce i np. u kogoś nigdy nie korzystam. W życiu też np. w publicznej toalecie czy np. w pensjonacie nie umyłabym rąk/reszty ciała kostką mydła, której ktoś wcześniej używał. A mydło w płynie z dystrybutorka - oczywiście.
                  • ollus Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 13:47
                    trochę nielogiczne
                    nie używasz cudzego mydła w kostce bo? są na nim drobnoustroje? przeżyją w takim środowisku jakim jest mydło? Jeżeli tak, to mycie rąk mydłem w płynie też nie ma sensu, bo nie zmywa drobnoustrojów - potrafią przecież przeżyć na mydle. Naprawdę wierzysz, że skoro wszystkie te paskudztwa są i świetnie się mają w całej toalecie, to do mydła w dozowniku się nie dostaną - toż to utopia smile
                    • budzik11 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 14:12
                      Ale ja napisałam wyżej, że po prostu się brzydzę. Jeszcze wyżej napisałam, że nie przeszkadzają mi bakterie i nie mam fisia na punkcie zabijania zarazków i wyjaławiania otoczenia (a nawet uważam to za szkodliwe). Ale po prostu się brzydzę. Nie ma to nic wspólnego z bakteriami ani w ogóle z logiką i racjonalnością - po prostu tak mam. Nie używam np. szczoteczki do zębów mojego męża, mimo, że po 12 latach razem mamy już i tak wspólną florę bakteryjną wink
                      Z ciekawości - jak wchodzisz np. do hotelu czy pensjonatu i widzisz w kabinie prysznicowej zostawione przez kogoś mydło w kostce, używasz go?
                      • ollus Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 22:22
                        no już kleję. fobia, to fobia z logiką w parze nie chadza

                        > Z ciekawości - jak wchodzisz np. do hotelu czy pensjonatu i widzisz w kabinie p
                        > rysznicowej zostawione przez kogoś mydło w kostce, używasz go?
                        nie, ja zawsze i wszędzie z własnym. Jak spotkasz na stacji benzynowej pannę wyskakującą z własną mydelniczką -to ja wink
                        Mnie mydło nie rusza, ani jedno, ani drugie. A jak musiałabym wybierać to ja odwrotnie taki obmacany dozownik z resztkami różnych kolorów, którego nie mogę włożyć pod kran, obrzydliwszy niż spękana, zasuszona kostka
                    • turnesolka Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 17:05
                      To wcale nie jest nielogiczne. Normalne mydło nie służy do zabicia bakteri,i które masz na rękach ale do ich zmycia, poprzez zmniejszenie napięcia powierzchniowego. na mydle i osadach które na mydle zostają jak najbardziej mogą przetrwać bakerii, jaja pasożytów etc Co innego mydło przeciwbakteryjne, te samo w sobie powinno wykańczać bakterie, ale nie byłabym taka pewna czy wszystkie i czy działa też np na pasożyty. Jest bardzo mało substancji które zabijają wszystkie bakterie i nie wypaliłyby skóry jak domestos.

                      Wiele bakterii i wirusów faktycznie przenosi się drogą kropelkową (przez powietrze) ale cała masa nie a nawet te które mogą się przenosić drogą kropelkową najczęściej atakują nas przez nasze ręce. Wszyscy epidemiolodzy non stop to powtarzają, przy okazji róznych epidemii. Ludzie cudują z maseczkami, lekami, szczepionkami gdy tymczasem częste i dokładne mycie rąk jest najskuteczniejsze. Tak samo ważna jest "świadomość" rąk - jesteś w miejscu publicznym, potencjalnie masz na rękach dużo syfu to nie dotykaj tymi rękami, ust, nosa i oczu.
                  • jagoda85 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 16:02
                    Dr Mahomet Oz jest kardiochirurgiem, podobnie jak jego ojciec.
                  • jagoda85 Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 23.11.12, 16:07
                    Jeszcze coby być wiarygodnym
                    www.pbs.org/wnet/facesofamerica/profiles/dr-mehmet-oz/4/
    • anika_ic Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 25.11.12, 00:36
      Ocet jest wodnym roztworem kwasu octowego powstającym w wyniku fermentacji spirytusu i ma właściwości bakteriobójcze, z pleśnią też sobie radzi. Poczytaj tutaj
      • agnieszka_mmm Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 25.11.12, 18:59
        Dzięki Anika!
        • jadwiga_r Re: Ocet, kw. cytry - pytanie do mądrzejszych pań 26.11.12, 20:23
          Ciekawy artykuł, wart przeczytania:
          fakty.interia.pl/nauka/news/deski-klozetowe-nieslusznie-oskarzone-zaskakujace-wyniki,1864661
Inne wątki na temat:
Pełna wersja