Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie?

25.02.13, 10:24
Jako, ze zapowiadaja w prognozach poczatki wiosny, choc za oknem nadal snieg, napiszcie jakie macie sposoby na podladowanie akumulatorow po zimie? Ja chce m. in. sprobowac kielkow i mam pytanie w zwiazku z tym. Czy obojetne jakie kielki bede robila, czy czyms sie roznia oprocz smaku? Chodzi mi o to, ze nawet ziola nie sa obojetne , czy kielki oprocz tego, ze sa bomba witaminowa tez maja np. dzialania niepozadane? Albo ktores sa korzystniejsze?
    • angazetka Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 25.02.13, 11:00
      Kiełki różnych roślin, tak samo jak te rośliny, mają różny skład. Poczytaj sobie o różnych rodzajach i dostosuj wybór do tego, czego ci trzeba. No i do upodobań smakowych.
      • to-wlasnie-ja Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 25.02.13, 11:21
        Dziekuje, znalazlam fajna stronke o kielkach www.kielki.info/ moze komus tez sie przyda.
    • furtive_kitten Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 25.02.13, 21:37
      > jakie macie sposoby na podladowanie akumulatorow po zimie?

      Na razie, jak co roku, moje akumulatory leza i kwicza tongue_out Ale jakies pol roku temu znalazlam sobie nowe hobby - tzw. wlosomaniactwo - wiec pase sie owsianka, drozdzami, siemieniem lnianym, jablkami, otrebami, ziolkami itp. - mam nadzieje, ze wyjdzie mi to na dobre...
      Poza tym, biore witamine C i po wyleczeniu aktualnego przeziebienia planuje wreszcie wywlec sie na basen.
      • anula36 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 25.02.13, 23:27
        od razu mowie - nigdy nie wierzylam w suplementy diety, malo tego uwazalam je za za szkodliwe dla przecietnego organizmu.
        Dostalam prezentowo body max z zen szeniem, no to postanowilam, wylykam nim sie przedatujetongue_out i nie wiem czy to tabletka, czy autosugestia - jestem jakos bardziej do rzeczy niz np w zeszlym roku.
        Nie wiem sama czy polecac czy nie - ale sprobowac nie zaszkodzismile
        • hela6 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 23:21
          he, he, na żeń szeniu 23 lata temu po nieprzespanej nocy zrobiliśmy wiele kilometrów naszym autem.
          Raz.
          Nigdy później żaden preparat nie był tak skuteczny.
          Albo preparaty już nie te co kiedyś albo rugi raz już tak nie zadziała bo czas jakiś małżonek próbował łykać kapsułki z korzeniem ale skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?
    • hela6 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 25.02.13, 23:47
      Do wiosennego przesilenia jeszcze kawał czasu.
      Tymczasem żeby przetrwać zimę jeżdżę na nartach w każdy możliwy weekend do upadłego. Potem żre niezdrową kaloryczną świninę i zapijam piwskiem. Kiełek póki co do ust brać nie zamierzam. Bliżej niż dalej pięćdziesiątki a ja mam nienaganną sylwetkę i sporo energii.
      Zamierzam jeździć tego roku również do ostatniej ciapy śniegowej na stoku.
      Wiem że na narty zjazdowe nie każdy ma blisko ale zawsze można biegówki, rower, marsze, spacery czy biegi.
      Olać tam kiełki i olać duszne kluby fitness.
      Wyjdźcie na powietrze i poczujcie ze żyjecie.
      Tyle mojej dobrej rady.




      • anula36 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 25.02.13, 23:49
        co do spacerow potwierdzam, spaceruje duzo w ciagu dnia, taki skutek uboczny w pracysmile
        • hela6 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 08:31
          anula36 napisała:

          > co do spacerow potwierdzam, spaceruje duzo w ciagu dnia, taki skutek uboczny w
          > pracysmile


          Ty byś widziała naszą listonoszkę która od 3 lat odchodzi na emeryturę a jakoś jej nie spieszno. Wulkan energii. A robotę tę wykonuje od zawsze. Od tyłu to licealistka. No nie, licealistki nie potrafią poruszać się tak energicznie.
          Myślę że wciskanie w kiszki kolejnych cudowności nie jest ani w połowie tak skuteczne jak regularny ruch na świeżym. Produkujemy sobie endorfiny i od razu lepiej.
          • plecha1 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 10:44
            Zawsze można pakować w siebie cudowności i się ruszać tongue_out
            • hela6 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 11:12
              Można ale z obserwacji wnioskuję że to rzadkość zwłaszcza u kobiet a z autopsji że ruszając się na świeżym człowiek nie miewa kłopotów z e zbliżająca się wiosną i nie szuka ratunku w diecie.
              Ale zaznaczam, ruch musi być na powietrzu. Wysiąść z samochodu pod klubem fitness to nie to.
              Z obserwacji stoku mogę powiedzieć ze poza typowo familijnymi niedzielnymi wypadami kobiety nie jeżdżą na nartach.
              Mężczyźni przyjeżdżają za to chętnie po pracy na dwie godzinki.
              • ofelia1982 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 11:58
                A co jesli ja nie cierpię nart? Fajnie, że Ty lubisz.
                Ja realizuję potrzebę ruchu inaczej, również w klubach fitness (mój nie jest duszny).
                • hela6 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 12:14
                  Toż napisałam że można uprawiać inne formy ruchu na powietrzu. Nie rozmawiamy o ruszaniu dupą tylko o sposobie na trudna porę roku. I tu klubiki mają gorsze wyniki niż ruch na świeżym powietrzu. Wiem bo bywam systematycznie. I nie ma takiej klimy która nie spowodowałaby mojego ziewania pod koniec zajęć.
          • ofelia1982 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 11:56
            Hela6, ale nie bądź taka kategoryczna. To, ze Ty wybierasz tylko jedną rzecz (sport) nie znaczym, że reszta jest głupia i niepotrzebna.
            Ja bardzo patzrę na to co je moja rodzina - jemy te kiełki, cukru nie ma juz od kilku m-cy u nas (jest syrop z agawy) i wiele innych. Ale oprócz tego też się dużo ruszamy. Myślę, że opłączenie tych dwóch rzeczy to najlepsze rozwiązanie.
            • hela6 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 26.02.13, 12:08
              a gdzie napisałam ze kto myśli inaczej ten kiep?
              Przedstawiam swój sposób na trudny okres.
              Mam swoje lata i spore doświadczenie. Nie zawsze byłam aktywna stąd widzę różnicę.
              I powiem jeszcze raz bo już gdzieś o tym pisałam - latanie po mieszkaniu ze ścierką to nie ta forma ruchu o którą chodzi.
              A jeśli chodzi o "złoty środek" to w moim przypadku się nie sprawdził. Sport i "zdrowe odżywianie" doprowadziło mnie do wychudzenia. Nie da się na sałacie uprawiać sportu.
              • claratrueba Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 27.02.13, 04:57
                Absolutnie zgadzam się z helą.
                Też mam porównanie lat, kiedy brakowalo mi ruchu na powietrzu- wtedy nie pomagała ani dieta ani suplementy. Po prostu trzeba było się przemęczyć, czasem do maja.
                W latach aktywnych w ogóle nie odczuwałam żadnego przesilenia.
                To nie chodzi o ruch ogólnie a o ruch na świeżym powietrzu. Podejrzewam, że ma to więcej wspólnego z niedoborem światła słonecznego niż wysiłkiem fizycznym.
                A słońca w tabletkach chyba nie ma smile
                • stuletnia_stokrotka Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 27.02.13, 06:30
                  no nie trza generalizować
                  od lat wszędzie chodzę na piechotę-z pracy,do pracy-wogóle nie poruszam się autem (chyba,że na duże zakupybig_grin)
                  chodzę na fittnes
                  odżywiam się zdrowo i racjonalnie
                  wyniki mam dobre
                  a jednak co roku o tej porze jestem kapeć tongue_out
                  nie biorę suplementów bo średnio w nie wierzę
                  po prostu przeczekuję
                  no jedynie rzeżuchę w sporych ilościach jem o tej porze roku
                  • hela6 Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 27.02.13, 08:05
                    Hej, a może to dla tego że jesteś stuletnia już wink
                    Żarty żartami ale ja myślę że w moim wypadku to nie tylko światło słoneczne choć pewnie odgrywa wielką rolę a potężne dotlenienie /w górach z dala od miasta/ plus te endorfiny radosne.

                    No i czasem słyszy się o tym że im bardziej odcinamy się od natury tym gorzej ją znosimy. Zamykając się w ciepłym domu czy aucie i izolując od wiatru, mrozu, śnieżycy etc. podobno nasz organizm gorzej je znosi.
                  • claratrueba Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 27.02.13, 08:57
                    Bo niektórzy bardziej reagują na zmiany pór roku.
                    Pewnie gdybyś ruszała się mniej byłabyś kapciem do potęgi albo przesilenie wiązałoby się z chorowaniem.
                    • stuletnia_stokrotka Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 28.02.13, 06:28
                      ja fatalnie znoszę wszelkie zmiany pór roku,ciśnienia,pogody,przesilenia itp.
                      a zanim zaczęłam łazić na piechotę chorowałam sporo i nawet nie sądziłam ile może się zmienić jeśli tylko wylezę z auta i zacznę korzystać z własnych nóg big_grin
                      • stuletnia_stokrotka Re: Wiosenne przesilenie- jak sobie radzicie? 28.02.13, 06:28
                        ach- i do setki jeszcze sporo mi brakuje big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja