ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!!

03.07.13, 10:17
Witam,
Mam kilka pytań dotyczących zalania mieszkania moich sąsiadów przeze mnie. Moje mieszkanie mieści się na parterze - sąsiedzi mieszkają w suterenie. W maju nastąpiło rozszczelnienie uszczelki przy wodomierzu. Awaria została natychmiastowo usunięta. Zniszczeniu uległ fragment sufitu - ok. 30 cm średnicy. Chciałem "dogadać się" jak człowiek z człowiekiem. Sąsiedzi zgodzili się, ale mimo wszystko w tajemnicy zgłosili się do ubezpieczyciela. Przyszło do mnie pismo, które wypełniłem ale sąsiadka odmówiła złożenia podpisu. Po miesiącu otrzymaliśmy kolejne pismo - tym razem chodziło już o dwie szkody - gdyż uszkodzeniu uległa także szafka pod umywalką (co jest niemożliwe, gdyż jak już wspomniałem awaria trwała zbyt krótko). Wiem, że rzeczoznawca nie był w mieszkaniu, a kwota odszkodowania zostanie oszacowana na podstawie zdjęć. Może wiecie od jakiej kwoty rzeczoznawca musi osobiście pojawić się na miejscu zdarzenia? Czy mam prawo do wglądu zdjęć, które zostały przesłane do ubezpieczyciela?
    • brytf-anna Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 03.07.13, 10:37
      Ale... co Cię to obchodzi? wink Po to płaci się ubezpieczenie, żeby właśnie być ubezpieczonym na takie wypadki.
      My też w zeszłym roku zalaliśmy sąsiadkę (puściła fuga w murowanym brodziku, u nas nawet nic nie było widać, a sąsiadce ciekło po suficie).
      Zgłosiliśmy to do ubezpieczalni, dostaliśmy pieniądze na remont, sąsiadka chyba zrobiła to samo. Przecież przy ubezpieczeniu mieszkania nie traci się zniżek przy kolejnych składkach, ani nic nie płaci przy szkodzie?... Czy u Ciebie jest jakaś inna sytuacja?...
      • b-b1 Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 03.07.13, 12:00
        Obchodzi go, bo sam nie był ubezpieczony-stąd chciał się dogadać.
        Najszybciej dowiesz się dzwoniąc do ubezpieczyciela Twoich sąsiadów. Nie chcesz się ujawniać-zadzwoń do oddziału w innym mieście i dopytaj czy możesz fotki zobaczyć i dlaczego rzeczoznawca nie pojawił się na miejscu szkody.
        U nas też nie było rzeczoznawcy-wystarczyły zdjęcia i faktury -a szkoda była na kilka tyś zł.
        • brytf-anna Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 03.07.13, 12:38
          > Obchodzi go, bo sam nie był ubezpieczony-stąd chciał się dogadać.

          No to chyba że tak sad
          Swoją drogą - ubezpieczenie mieszkania to kwestia 300-400 zł rocznie. No ale pewnie nie wypominania autor szuka w tym wątku uncertain
          Co do rzeczoznawcy - ostatnio jak przedłużałam polisę były do wyboru dwie opcje - albo wycena na podstawie wizyty rzeczoznawcy, albo na podstawie faktur. Może Twoi sąsiedzi wykupili tę drugą opcję, jest ona bardziej opłacalna...
          • aankaa Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 03.07.13, 12:42
            czegoś tu nie rozumiem - jeśli sąsiedzi są ubezpieczeni to remontują ze swojego odszkodowania. Czyżby ich ubezpieczyciel domagał się zwrotu kasy od Przemka ??
            • ofelia1982 Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 03.07.13, 12:46
              Czegoś faktycznie nie rozumiesz. Oni nie musza być ubezpieczeni jak KTOŚ ich zaleje - dlaczego z ich ubezpieczenia miały być pokryte szkodyy, które KTOŚ im wyrządził?
              Przemek powinien mieć ubezpieczenie na wypadek własnie zalania mieszkania sąsiadom i wtedy z jego ubezpieczenia (a nie z jego własnej kieszeni jak teraz) szkody były pokryte.
              • ginalina Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 03.07.13, 23:35
                Przemek powinien mieć ubezpieczenie na wypadek własnie zalania mieszkania sąsia
                > dom i wtedy z jego ubezpieczenia (a nie z jego własnej kieszeni jak teraz) szko
                > dy były pokryte


                To nazywa się OC w życiu prywatnym (odpowiedzialność cywilna) za szkody wyrządzone innym.
              • kamunyak Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 04.07.13, 10:20
                No to teraz ja czegoś nie rozumiem.
                W takim razie po co sąsiedzi zgłosili sie do swojego ubezpieczyciela skoro koszty remontu są pokrywane z polisy sprawcy?
                Nam też zdarzyło się niedawno zalać sąsiadów, w skali podobnej do Przemka czyli znikomej, mała plama na suficie.
                Cała szkoda została pokryta z naszego ubezpieczenia, dokumenty poszły do naszego ubezpieczyciela - a nie sąsiadów.
                Rzeczoznawcy nie było choć sąsiedzi wezwali administratora zamiast zgłosić się do nas bezpośrednio. Nie wiem, może jako świadka czy cos? To nowi sąsiedzi, nie znamy się więc nawet i dla nas lepiej się stało, sytuacja była jasna.
                Przemek zrobił podstawowy błąd, załatwiał wszystko "na gębę". Trzeba było chociaż podpisane oświadczenie od sąsiadów wziąć. Być może sąsiedzi chcą sobie przy okazji większy remont zrobić.
                • arribeth Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 04.07.13, 11:33
                  Sąsiedzi zgłosili się do swojego ubezpieczyciela i on wypłaci im odszkodowanie, ale będzie je sobie ściągał regresem od ubezpieczyciela sprawcy. Jeśli sprawca nie jest ubezpieczony prawdopodobnie będzie musiał pokryć koszty z własnej kieszeni.
    • claratrueba Re: ZALANIE-odszkodowanie. PILNE!!! 04.07.13, 06:33
      Do wglądu dokumentacji masz prawo dopiero wtedy, kiedy ubezpieczyciel zażąda od Ciebie pokrycia tych koszŧów w przyp. kiedy nie jesteś ubezpieczony Ty.
      O ile to Ty jesteś sprawcą szkody, bo wcale nie musi tak być.
      Jeżeli nie kupiłeś tego wodomierza sam, nie instalowałeś sam a było to działanie spółdzielni, zarządcy budynku, właściciela budynku to oni odpowiadają za szkodę, nie lokator. Pozostaje tylko udowodnienie, że zalanie było spowodowane przez wadliwą instalację wodomierza bądź brak właściwej konserwacji urządzenia a nie inną przyczyną. Jeśli masz dowód naprawy tego wodomierza przez osobę, której zlecił to właściciel lub zarządca budynku to w razie żądania przez ubezpieczyciela Twoich sąsiadów pieniędzy od Ciebie, przedstawisz ubezpieczycielowi taki dowód. Wtedy ubezpieczyciel zaspokoi się z polisy właściciela budynku. Możliwe jest, że firma ubezpieczeniowa w ogóle od Ciebie nic nie będzie chciała a od razu sięgnie do polisy właściciela budynku ale tylko w przypadku, gdy jest jej wiadomo, że przyczyną zalania był wodomierz.
Pełna wersja