ja.dorcia
16.07.13, 08:55
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że wzięły się nagle, jest ich pełno że normalnie trzeba się opędzać. Są ciemniejsze i większe niż odzieżowe, więc obstawiam, że to spożywcze. Tylko, tutaj jest właśnie jedno ale - w domu nikt nie mieszka więc nie mają w czym siedzieć - nie ma żadnych produktów spożywczych poza tym, co jest przynoszone i zjadane na bieżąco, nic się nie zostaje poza rzeczami typu zgrzewka wody czy butelka coli.. Żadnych zapasów, już od kilku miesięcy wszystko co było zostało wyrzucone. Wcześniej zastanawiałam się, co to za dziwne kokoniki były w kuchni pod sufitem, teraz już mam odpowiedź. Tylko co dalej?
Słyszałam opinię, że poprostu przylatują z dworu, no ale... widziałabym ich też na zewnątrz...
PS: aktualnie jest robiony remont. Czy to możliwe, że po prostu gdzieś miały gniazdo i zostało to naruszone? Np pod wanną lub pod parkietem?