mole nie wiadomo skąd... jak się ich pozbyć?

16.07.13, 08:55
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że wzięły się nagle, jest ich pełno że normalnie trzeba się opędzać. Są ciemniejsze i większe niż odzieżowe, więc obstawiam, że to spożywcze. Tylko, tutaj jest właśnie jedno ale - w domu nikt nie mieszka więc nie mają w czym siedzieć - nie ma żadnych produktów spożywczych poza tym, co jest przynoszone i zjadane na bieżąco, nic się nie zostaje poza rzeczami typu zgrzewka wody czy butelka coli.. Żadnych zapasów, już od kilku miesięcy wszystko co było zostało wyrzucone. Wcześniej zastanawiałam się, co to za dziwne kokoniki były w kuchni pod sufitem, teraz już mam odpowiedź. Tylko co dalej?
Słyszałam opinię, że poprostu przylatują z dworu, no ale... widziałabym ich też na zewnątrz...

PS: aktualnie jest robiony remont. Czy to możliwe, że po prostu gdzieś miały gniazdo i zostało to naruszone? Np pod wanną lub pod parkietem?
    • ja.dorcia Re: mole nie wiadomo skąd... jak się ich pozbyć? 16.07.13, 08:57
      PS - ćmy to raczej nie są.. te by leciały przecież (chyba) do światła... a te moje nie sad
    • squirk Re: mole nie wiadomo skąd... jak się ich pozbyć? 16.07.13, 09:24
      Możliwe, że gdzieś było gniazdo albo że przyleciały od sąsiadów.
      Moje wybiłam plastrami ale nie od Raida czy podobnymi, mam sąsiada który specjalizuje się w wybijaniu wszelkich owadów (niesamowity człowiek, wystarczy pokazać mu zdjęcie owada a powie o nim wszystko od obyczajów godowych po środki ukilające) i polecił nam specjalne plastry, zapomniałam jak wyglądają ale postaram się je wyszukać albo zapytam go raz jeszcze. Pomogły, rozłożyłam tu i tam, od 4, odpukać, lat ani jednego mola.
      • ja.dorcia Re: mole nie wiadomo skąd... jak się ich pozbyć? 16.07.13, 09:38
        squirk napisała:

        > Możliwe, że gdzieś było gniazdo albo że przyleciały od sąsiadów.

        To jest okolica domków jednorodzinnych, więc od sąsiadów... Trochę daleko by miały uncertain Okna pozamykane, a kratki wentylacyjne są z siateczkami. uncertain
        • squirk Re: mole nie wiadomo skąd... jak się ich pozbyć? 16.07.13, 09:44
          Może ktoś przywiózł w jakiejś stercie odzueży, kocu, kieszeni swetra, tak czy siak trzeba wytępić bo mnożą się bardzo entuzjastycznie plus, jak to owady, są zwyczajnie ohydne i po co mieć takie coś w domu. Wysłałam mężowi pytanie o te plastry, może on będzie pamiętał, kosztowały grosze a załatwiły sprawę w kilka dni.
    • ookaa Re: mole nie wiadomo skąd... jak się ich pozbyć? 16.07.13, 10:22
      Opis i umiejscowienie kokonów wskazuje, że masz mole spożywcze. Cykl rozwojowy larw może u tego gatunku trwać i kilka miesięcy, więc prawdopodobnie przeszły go w czasie, gdy w domu było jeszcze jedzenie. Larwom wystarczą czasem nawet okruchy, które wpadają między szafki kuchenne. Skoro masz remont, to warto tam zajrzeć. Dorosłe samice złożą jaja tam, gdzie jest zapas pokarmu dla larw. Jeśli z całą pewnością nie masz w domu nic do jedzenia, to nowego pokolenia nie będzie. Dorosłe owady możesz np. wyłapać odkurzaczem, albo specjalnymi płytkami, albo darować im wolność.
    • anu_anu Re: mole nie wiadomo skąd... jak się ich pozbyć? 16.07.13, 13:15
      Gdy czasem pojawiają mi się mole używam płytek z raida, świetnie działają, po 6 tygodniach zdejmuję i problem mam rozwiązany.
      Do następnego razu.
Pełna wersja