Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce?

16.07.13, 11:09
Wiem, że jest forum o kotach, juz tam wkleiłam post. Wiem, że jest wiele potrzebujących zwierząt. Staram się pomagać tyle ile mogę. Ale los tej niewidzącej koteczki bardzo mnie poruszył. A wdpd dba przecież takze o zwierzęta...
Może ktoś będzie mógł pomóc...
www.psy.centaurus.org.pl/pozostale/slepuszka_/

Fundacja Centaurus
ul. Borelowskiego 53/2
51-678 Wroclaw

Numer konta bankowego
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wplat z zagranicy:
Swift/Bic code BPKOPLPW
IBANPL15102052260000600202200350
www.psy.centaurus.org.pl
mail: psy@centaurus.org.pl

Ślepuszka owija się obszarpanym ogonkiem, łepek kuli między łapki, zastyga w bezruchu. Jakby chciała ukryć się przed całym światem. Światem, który nie przyniósł jej nic poza upokorzeniem i cierpieniem. A świat pozostaje niewzruszony, milczy przyzwalająco. Los bezkarnie kpi z bezdomnej kocicy, która nigdy wcześniej nie miała swego skrawka koca - o skrawku nieba nie warto nawet wspominać. Być dzikim kotem nie mając oczu, które by prowadziły przez owy świat - wcale nie jest łatwo, to żaden los na loterii.
Ślepuszka mieszkała na terenie porzuconego gospodarstwa rolnego. Właściciel zmarł jakiś czas temu pozostawiając po sobie puste, zagracone obórki i zniszczony dom. Krowy zostały sprzedane przez rodzinę, pozostawione psy trafiły do schroniska. W starym PGRze hulałby tylko wiatr, gdyby nie stado kotów, które na starość dokarmiał właściciel.
Dzikie koty rozpierzchły się po sąsiednich gospodarstwach - niewidoma Ślepuszka do dziś najpewniej nie jest świadoma, dlaczego jej miseczka jest pusta, dlaczego nie szczekają psy na podwórzu, i dlaczego nie trzaskają drzwi od stodoły. Wiernie przychodzi na swój kompstownik, na którym ją znaleźliśmy. Zwija się w kłębuszek i czeka na swego Pana. Nie wie, że on już nigdy nie przyjdzie, nie nakarmi i nie trzasną drzwi od stodoły..
Zabraliśmy Ślepuszkę do siebie. Jej stan był na tyle ciężki, że przetransportowaliśmy ją do kliniki. Weterynarze stwierdzili całkowitą ślepotę w wyniku powikłania po kocim katarze, zaburzenia neurologiczne, oczopląs, zapalenie przyzębia, toksoplazmozę. Kotka jest w trakcie leczenia.
Bez opieki człowieka niewidoma kotka nie jest w stanie funkcjonować, ani nauczyć się żyć od nowa. Jest w pełni zależna od ludzkiego "chcenia" lub jego braku. Nie jest w stanie ani opiekować się sobą, ani zapłacić za swoje leczenie. Jest tylko w stanie wiernie czekać na swoim kompostowniku - aż nadejdzie dzień, w którym straci siły. I wiara, że Pan wróci, nie utrzyma jej przy życiu. Odejdzie w ciszy, otoczona obojętnością świata, który z niej kpił. A na koniec zabrał jedyne, co pozwalało jej względnie godnie żyć - jej opiekuna. I nawet nie raczył jej świat poinformować, że to już koniec, że chociaż nie miała w życiu nic - to teraz będzie miała jeszcze mniej..
Prosimy o pomoc dla niewidomej kotki.
Możesz pomóc dokonując wpłaty na konto z tytułem "Ślepuszka" w ramach Kampanii "Kochaj Mądrze". Możesz wysłać karmę i witaminy.
Udzielamy wsparcia wielu bezdomnym zwierzakom. Możesz zgłosić chęć zostania wirtualnym opiekunem Ślepuszki.
Za każdą pomoc dziękujemy !
    • squirk Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 11:44
      Rozsyłam i zrobię co się da.
    • rozalia.olaboga Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 13:18
      Aneta, dzięki za tego posta.
      Wpłaciłam pieniądze. Gdybym mogła, przygarnęłabym wszystkie bezdomniaki...ech.
      • anetapzn Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 13:37
        Dziewczyny, dziękujęsmile w imieniu kotki.
        Wiedziałam, że na wdpd można liczyć.
        Ja też mimo, iż jestem mega zakocona i zapsiona najchętniej przygarnęłabym wszystkie futrzaki.
        • squirk Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 13:50
          Ja też ale mąż ma silną alergię, marzę o kocie ale musiałby nie uczulać i nie drapać mebli, ciężko o ideał, dobrze, że przynajmniej Myszy możemy mieć. Myszy całe zakochane łażą po mężu, kiziają Go noskami i kota dostają z zachwytu (nie zna życia kto nie widział stojącego na tylnych łapkach bardzo maleńkiego puszyściutkiego gryzonka kiziającego się noskami z zachwyconym sytuacją postawnym mężczyzną wink) a przy tym nie uczulają, jestem wdzięczna za to, co mam smile
          Rozpętałam małą prokocią akcję w paru miejscach (mam szczęście znać całe rzesze kociar i kociarzy, dumna jestem z tych znajomości nie do opisania), odzew błyskawiczny i energiczny, oby się kotce udało pozbierać, mam nadzieję, że portal zechce o tym powiadomić, dobrze byłoby przeczytać że jest dobrze smile
          • kaga9 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 14:07
            Jesteś bardzo fajną osobą, Squirk, co stwierdzam nie po raz pierwszysmile

            Trzeba przyznać, że autor tekstów na Centaurusie pisze bardzo sugestywnie, zawsze ryczę po otrzymanym od nich mailu.
            • squirk Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 14:22
              kaga9 napisała:

              > Jesteś bardzo fajną osobą, Squirk, co stwierdzam nie po raz pierwszysmile

              Nie wiem, co napisać, więc się zarumienię i posiedzę z wielkim uśmiechem na twarzy, dziękuję smile)

              >
              > Trzeba przyznać, że autor tekstów na Centaurusie pisze bardzo sugestywnie, zaws
              > ze ryczę po otrzymanym od nich mailu.

              Właśnie stwierdziłyśmy z zaprzyjaźnionymi kociarami że nie ma takiej opcji żeby nie przekroczyć comiesięcznego budżetu na zwierzaki, po prostu nie ma opcji, tyle tej bidy potrzebuje leków, domu, czegokolwiek żeby poczuło że życie może być dobre. Ze 2 m-ce temu byłam z Mniejszą na USG (tak, mój gryzonek, waga 26 gramów, miał USG, jak sobie to przypomnę...wink) w klinice Bemowo, jakaś pani, bardzo przybita, oddawała 4 maleńkie kociaki, znajdy, tak małe że jeszcze nie umiały mraukać tylko syczały i robiły mikrowachlarzyki bojowe z łapek smile, kobieta nie mogła ich zatrzymać, miała już w domu całe stadko kotów, ale ciężko to zniosła. Ktoś inny by zignorował, pozwolił umrzeć, nie do każdego dociera że to nie jest "tylko kot", "tylko pies", że to przyszłe lata szczęścia i satysfakcji dla obu stron, że zwierzak, nawet maleńki, "robi" dom, wychowuje człowieka i sam staje się powodem do dumy. Będziemy dopytywały portal o tę kociczkę, chciałabym, żeby się jej udało, niewidomy kot potrafi sobie doskonale radzić wbrew pozorom, widziałam, także na zywo.
              smile
              • kaga9 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 14:54
                Myńka 26 gramów na USG? Toż głowica większa od niejsmile
                Mikrowachlarzyki bojowe...Bidusie.
                Koniecznie dajcie znać, co z tym kitkiem!
                • squirk Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 15:09
                  kaga9 napisała:

                  > Myńka

                  Technicznie moje Myszy nie są myszami ale są tak maleńkie, puszyste i szare że nazwa przyjęła się sama wink Mysz Mniejsza wygląda tak - u.42.pl/2LMw - mam nadzieję, że nie dostanę po nosie za link, prowadzi do zdjęcia, pojedynczego, bez reklam, spamu itp.

                  26 gramów na USG? Toż głowica większa od niejsmile

                  W lecznicy Bemowo jest genialny lekarz, najlepszy od USG małych zwierząt lekarz w kraju, dr Marciński - piszę na wypadek gdyby mogło się to komuś w przyszłości przydać - odpowiedni sprzęt, rewelacyjne podejście do futrzaczków, jeśli USG to w pierwszej kolejności warto próbować tam.

                  > Mikrowachlarzyki bojowe...Bidusie.

                  Mam nadzieję, że znalazły dobre domy, są przepięknymi, zdrowymi kociętami, ktoś pewnie jest już dumny że takie cudo miał szczęście przygarnąć.

                  > Koniecznie dajcie znać, co z tym kitkiem!

                  Już się panny kocianny zaangażowały i jak je znam już jedna czy druga mailują i dzwonią, jak tylko się czegos dowiem na pewno napiszę.
                  smile
                  • kaga9 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 15:53
                    Mysz Mniejsza
                    wygląda tak - u.42.pl/2LMw


                    Mamciuniu...big_grin

                    @Aneta -dziękismile
                  • calinka81 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 12.08.13, 20:09
                    Witam

                    Wygląda na to że Ślepuszka pozostanie w fundacji, nie wiem czy kiedykolwiek będą chcieli ją dać w adopcję. Na razie nie jest to możliwe. Małe kotki są po kocim katarze, niewidomy maluch pozostanie pod opieką fundacji pozostałe dwa będą szukały domku. Ślepuszka jest w Domu Tymczasowym razem z kotkiem z wypadku Precelkiem , pozdrawiam
                  • calinka81 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 14.09.13, 23:00
                    za tydzień zabieramy Ślepuszkę i Malutką do nowego domku smile
                • anetapzn Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 16.07.13, 15:17
                  kaga9 napisała:


                  > Koniecznie dajcie znać, co z tym kitkiem!
                  Ja też już zaemailowałam do fundacji prosząc o info na bieżąco na stronie co z kotką.
    • anetapzn Nowiny o kotce:) 16.07.13, 16:59
      Dostałam z fundacji news o kotce...

      Ślepuszka nadal przechodzi leczenie, rekonwalescencje, ale dodatkowo - okociła się.
      Trzy z czterech maluchów przeżyły. Dwa są całkiem zdrowe, a jeden niewidomy.

      Tym bardziej musimy pomóc matce kociętomsmile
      • gosiownik Re: Nowiny o kotce:) 16.07.13, 17:22
        Wlasnie odkrylam, ze mozna dokonac wplaty przez Paypal - wystarczy wejsc na strone fundacji i kliknac w link, co ulatwia sprawe tym, co jak ja, za morzem smile
    • meredith.0 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 22.07.13, 19:15
      Jutro coś wpłacę.
    • calinka81 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 08.08.13, 00:14
      witam
      jestem wirtualną opiekunką Ślepuszki , po zakończeniu rekonwalescencji będzę starała się o jej adopcję realną

      pozdrawiam
      • squirk Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 08.08.13, 00:25
        calinka81 napisał(a):

        > witam
        > jestem wirtualną opiekunką Ślepuszki , po zakończeniu rekonwalescencji będzę st
        > arała się o jej adopcję realną

        Ja też wysłałam wypełniony formularz (i przelew ale to niezależnie od wszystkiego), jeszcze nie dostałam odpowiedzi, bardzo Ci zazdroszczę że będziesz mogła kociczkę do siebie wziąć. Czy masz wiadomości nt młodych i zdjęcia całej gromadki? Poprosiłam o nie Fundację ale nie odpisano mi jeszcze.
        smile
        • calinka81 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 08.08.13, 00:31
          też będziesz chciała ją wziąć do siebie? masz jakieś inne zwierzęta?
          • squirk Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 08.08.13, 00:45
            calinka81 napisał(a):

            > też będziesz chciała ją wziąć do siebie? masz jakieś inne zwierzęta?

            Nie nie, bez obaw, absolutnie nie weszłabym Ci w drogę nawet mając taką możliwość. Zazdroszczę bo nie mam, koty to moje wielkie marzenie, niestety z powodu silnej alergii męża nie będę mogła ich mieć. Hoduję chomiczki dżungarskie więc futrzaczki w domu są, nie mogłabym nie mieć zwierzątka. Ślepuszka jest wyjątkowa, urocza i potrzebuje mnóstwa ciepła i uwagi, cieszę się że ma szansę na szczęśliwy dom.
            smile
      • anetapzn Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 08.08.13, 06:29
        calinka81 napisał(a):

        > witam
        > jestem wirtualną opiekunką Ślepuszki , po zakończeniu rekonwalescencji będzę st
        > arała się o jej adopcję realną
        >
        > pozdrawiam

        O rany jaka cudowna wiadomośćsmile Ja też pomagam przelewami ale miłości kochanego człowieka i domku nic nie zastapi. Trzymam za was kciuki. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.
        • kaga9 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 09.08.13, 16:35
          Świetna wiadomość!
    • calinka81 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 14.09.13, 23:10
      za tydzień zabieramy Ślepuszkę i Małą do nowego domku smile
      • kaga9 Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 15.09.13, 20:08
        Super!smilesmilesmile
      • squirk Re: Może ktoś będzie mógł pomóc niewidomej kotce? 25.09.13, 18:01
        calinka81 napisał(a):

        > za tydzień zabieramy Ślepuszkę i Małą do nowego domku smile

        Dostałam maila z fotkami smile

        "Witam!

        Stan zdrowia Ślepuszki i jej córki Trzeciej poprawił się do tego stopnia, iż
        mogliśmy poszukać
        im kochającego domu.
        Ślepuszka pomyślnie przeszła sterylizację, a leczenie oczu Trzeciej pozwolił
        na uniknięcie operacji usunięcia oczu.

        Obydwie kotki są już w nowym, kochającym domu." - domyślam się, Calinko, że to o Tobie, i szczerze gratuluję smile)
Pełna wersja