słodycze po jedzeniu :O

19.07.13, 09:39
Ludzie kochane, problem mam jakiś taki dziwny.
Przez lata słodycze były mi obce. Poza okresem dzieciństwa oczywiście smile
Od kilku miesięcy jakieś coś mnie napadło. Apetyt na słodycze po posiłku.
Na głodzie nie ale po posiłku bardzo.
Szatanstwo jakieś.
Coś to może znaczyć? Jakoś można się tego pozbyć?

    • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 10:21
      hela6 napisała:

      > Coś to może znaczyć? Jakoś można się tego pozbyć?

      Przetestuj chrom organiczny (o ile możesz go stosować), u mnie i nie tylko u mnie zadziałał przy czym u mnie tak, że od lat nie jem niczego słodkiego bo słodkie to najgorsza rzecz na świecie, z rozsądku jem czasem kawałek arbuza (o ile nie jest bardzo dojrzały) i kostkę gorzkiej czekolady ale nawet kwaśnawe soki muszę mocno rozcieńczać, mam słodkowstręt. Nie narzekam ale też nie spodziewałam się takiego efektu, kiedyś przepadałam za czekoladą, teraz może nie istnieć.
      smile
      • ookaa Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 11:44
        Bardzo mnie ten chrom zainteresował. Mam otyłą koleżankę, która nijak nie potrafi pohamować swojego apetytu na słodycze. Przeczytałam w necie ulotkę. Wynika z niej, że przeciwskazaniem jest tylko stosowanie innych leków zawierających chrom, "ciężarność" i "karmicielstwo". Bardzo proszę, napisz, czy
        1) zauważyłaś jakiekolwiek skutki uboczne?
        2) robiłaś przerwy w stosowaniu (jeśli tak, to czy apetyt na słodkie szybko wraca)?
        3) po jakim czasie od rozpoczęcia przyjmowania następuje wyraźny spadek chcicy na słodkie?
        Pliiiz...
        • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 12:11
          ookaa napisała:

          Przede wszystkim weź pod uwagę że to, że zadziałał tak "po całości" na mnie nie znaczy, że u innych zredukuje apetyt na słodkie w aż takim stopniu. Poza tym oczywiście warto zapytać lekarza, czy nie ma przeciwwskazań do brania chromu, niby to "tylko" chrom ale jeśli bierze się jakieś inne leki, suplementy czy cokolwiek albo na coś choruje lepiej się upewnić, że taki chrom nie zaszkodzi jednak w jakimś stopniu.

          Bardzo proszę, napisz, czy
          > 1) zauważyłaś jakiekolwiek skutki uboczne?

          Redukcja apetytu, ogólnie. Przestałam lubić tyle pokarmów że byłam tym szczerze przerażona, na szczęście część "zdrowego" apetytu wróciła, inaczej chybabym padła z głodu. Niektórych rzeczy nie jem do dziś, np. kiełbasy, problematyczne są sery i pieczywo (ale piekę sama więc czasem zjem kawałek skoro wiem, że zdrowe i świeże).

          > 2) robiłaś przerwy w stosowaniu (jeśli tak, to czy apetyt na słodkie szybko wra
          > ca)?

          Ale ja to brałam dobrych parę lat temu, przez 2, może 3 m-ce i to nieregularnie bo nie zawsze o wzięciu tabletki pamiętałam. Od tamtej pory chromu nie tknęłam. Jak mówiłam mogę być bardzo nietypowym przypadkiem, brałam krótko i po prostu "skasowało" mi apetyt na słodycze a wierz mi, miałam go kiedyś w nadmiarze.

          > 3) po jakim czasie od rozpoczęcia przyjmowania następuje wyraźny spadek chcicy
          > na słodkie?

          Nie pamiętam bo minęło sporo czasu, pewnie po paru tygodniach, zauważyłam że jakoś mnie odrzuca od słodyczy i uznałam, że ok, fajnie, mogę przestać brać bo aż tak bardzo slodyczy nie lubić to ja nie chcę. Nic się po odstawieniu nie zmieniło a nawet mam wrażenie, że się pogłębiło, na widok tortów mam autentyczne mdłości, znajomi wiedzą już, że nie ma sensu proponować mi deseru. Raz w m-cu (nie każdym) zjadam 2-3 miśki Haribo - zamiast PMS-u wink Z rozsądku, ponieważ dostałam kiedyś ataku drgawek wynikających z kompletnego "odcukrzenia" organizmu, staram się pamiętać o tym żeby zjeść czasem owoc czy gorzką czekoladę.
          Nie mam pewności, czy zadziałał wyłącznie chrom ale nie brałam równolegle żadnych innych leków/suplementów ani nie chorowałam, chciałam tylko zredukować zamiłowanie do słodyczy. Nie spodziewałam się takich efektów i jestem świadoma tego, że są zbyt "duże", teraz muszę naprawdę o jakichś dawkach cukru pamiętać, organizm sam się o slodkie nie upomina a drugiej przygody z drgawkami stanowczo nie chcę. Zanim zdecydujecie się na branie chromu poczytajcie, pogadajcie z lekarzem, takie byle co też może zrobić w człowieku rewolucję. Nie żałuję tego, co się stało, ale wciąż pamiętam, że nie mogę pozwolić sobie na zapomnienie o dawce cukru co jakiś czas jeśli nie chcę kłopotów, organizm musi dostawać komplet tego, czego potrzebuje.
          • ookaa Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:28
            Bardzo dziękuję za tak obszerne wyjaśnienie. Widzę, że trzeba to mocno przemyśleć. Nie sądziłam, że czasowe branie chromu może podziałać tak radykalnie. Zastanawiałam się, czy samej się nie skusić na jego branie. Wprawdzie jestem generalnie szczupła, ale po słodyczach wskakuje mi dodatkowy kilogram. Wiem, że to żaden dramat, ale nie lubię tego uczucia ciaśniejszych spodni. Jednak gdyby ten chrom miał mnie odstręczyć przy okazji od owoców, to bym się nie cieszyła. Bo ja jestem okropnie owocożerna wink.
            • dzedlajga Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:34
              Nie jestem pewna, czy to akurat chrom wywołał aż taki wstręt do słodyczy, choć pewnie wykluczyć tego nie można. U mnie apetyt na słodycze pojawia się okresowo, a chrom w żaden sposób na tenże nie wpływa. Jak mam chęć na słodkie, to mogę chrom zajadać czekoladą - nic mnie nie powstrzyma.
              • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:45
                dzedlajga napisała:

                > Nie jestem pewna, czy to akurat chrom wywołał aż taki wstręt do słodyczy, choć
                > pewnie wykluczyć tego nie można.

                Minęło spokojnie z 10 lat jak nie więcej, niczego innego wtedy nie brałam, żadnej rewolucji nie przeszłam, zresztą lekarz stwierdził że owszem, to możliwe, że po prostu coś mi chrom przestawił w środku i zareagowałam ponadprzeciętnie. Hormony w normie, ataków apetytu na słodkie nie miewam. Nie miewam żadnych ataków apetytu prawdę mówiąc, z samym apetytem też kiepsko ale to już akurat bez związku z chromem.
                Tak czy siak zanim się ktoś zdecyduje na chrom czy inny wspomagacz rozsądnie iśc najpierw do lekarza i zapytać, czy branie w indywidualnym przypadku w ogóle ma sens i, przede wszystkim, czy nie zaszkodzi. Organizm jest cierpliwy ale do czasu.
                smile
                • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:57
                  Ha, ha ha , już widzę minę mojego lekarza rodzinnego jak pytam czy mogę brać chrom big_grin
                  Toż to oni leczą metodą prób i błędów.
                  Od lat jestem chora na niewiadomoco, wypróbowali już na mnie prawie wszystko, prawie bo dałam sobie spokój z dochodzeniem co to jest.
                  Moja koleżanka walcząca z nawracającą nadwagą poszła do jakiejś "specjalistki" i usłyszała "to co pani przepisać?" a potem "jest taka duża oferta w internecie, nie zapoznała się pani?" big_grin

                  Internet czytać, Housa oglądać i diagnozować się samemu.
                  Swoja drogą znajomy już jedną nogą na tamtym świecie właśnie tak się uratował bo byłby zszedł na legionellozę.
                  • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 15:18
                    hela6 napisała:

                    > Ha, ha ha , już widzę minę mojego lekarza rodzinnego jak pytam czy mogę brać ch
                    > rom big_grin
                    > Toż to oni leczą metodą prób i błędów.

                    Gdyby mój lekarz nie podszedł z powagą do jakiegokolwiek pytania jakie wpadnie mi do głowy zadać bardzo szybko przestałby być moim lekarzem i nie tylko moim. Sprawdzone. Od tego jest mój lekarz - opłacany przez firmę - żebym ja wiedziała to, co chcę wiedzieć, i wyszła spokojna z gabinetu. Nie jestem pacjentką histeryczną ani pozbawioną podstawowej wiedzy medycznej więc tym bardziej oczekuję poważnego podejścia, na szczęście dostaję je.

                    > Od lat jestem chora na niewiadomoco, wypróbowali już na mnie prawie wszystko, p
                    > rawie bo dałam sobie spokój z dochodzeniem co to jest.
                    > Moja koleżanka walcząca z nawracającą nadwagą poszła do jakiejś "specjalistki"
                    > i usłyszała "to co pani przepisać?" a potem "jest taka duża oferta w internecie
                    > , nie zapoznała się pani?" big_grin

                    I koleżanka niczego z tym nie zrobiła? Choćby na portalu z recenzjami lekarzy warto opisać, jak taka "lekarka" przeczyta drugą, piąta i siódmą negatywną opinię i zacznie tracić pacjentów to nabierze rozumu. Znam osobiście kogoś, kto nabrał, niemal kosztowało go to praktykę bo nagle zaczęli ludzie chodzić wszędzie tylko nie do niego. Długo walczył o odzyskanie tego, co stracił. Opinie, jak widzę, bardzo się poprawiły.

                    > Internet czytać

                    Tu byłabym ostrożna, internet a zwłaszcza fora kojarzą mi się głównie z histerycznymi postami młodych mamuś in spe ("Ratunku, schyliłam się po długopis, czy nie zaszkodziłam mojej fasolce?" czy "Dziecko zostało zauroczone, musisz przelać nad nim jajko i przetrzeć mu buzię brudną skarpetką", że o słynnych wątkach wyciągania ze skóry "robaków" za pomocą wody i mąki nie wspomnę) i nastolatkowym kwiczeniem w rodzaju "wytarłam się ręcznikiem którym wcześniej wytarł się mój wujek a teraz mnie brzuch boli, czy to ciąża?" czy "przy pierwszym razie w ciążę nie zajdziesz". Do internetu podchodzę sceptycznie i nigdy nie ufam wiedzy z tylko jednego źródła.

                    > Housa oglądać

                    Bardzo wysoko ceniony za "zgodność medyczną" jest też serial "Scrubs".
                    smile

                    i diagnozować się samemu.

                    Też się kilka razy trafnie zdiagnozowałam ale poszłam po potwierdzenie, te same objawy moga pasować do setki chorób.
                    smile
                    • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 16:25
                      squirk napisała:

                      > Sprawdzone. Od tego jest mój lekarz - opłacany przez firmę - żebym ja wiedziała
                      > to, co chcę wiedzieć, i wyszła spokojna z gabinetu.

                      Hehe, to odkładaj na lekarza na emeryturze. Przyjaciółka po przejściu na emeryturę dopiero zapoznała się z urokami leczenia NFZ i do dziś dojść do siebie nie może.
                      • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 17:21
                        hela6 napisała:

                        > squirk napisała:
                        >
                        > > Sprawdzone. Od tego jest mój lekarz - opłacany przez firmę - żebym ja wie
                        > działa
                        > > to, co chcę wiedzieć, i wyszła spokojna z gabinetu.
                        >
                        > Hehe, to odkładaj na lekarza na emeryturze.

                        Nie planuję mieszkać wtedy w Polsce, niezależnie od oszczędności, mam nadzieję, że zostaniemy tu jeszcze tylko kilka m-cy najwyżej, oby.
                        smile
                      • syso Re: słodycze po jedzeniu :O 22.07.13, 13:27
                        lol pocieszne, bo zagranica to sa z pewnoscia lepsi lekarze i bardziej troskliwi wink
                        • kasia_de Re: słodycze po jedzeniu :O 22.07.13, 13:46
                          dlaczego od razu za granicą?

                          lekarzy rodzinnych jest dużo, rzadko nie ma wyboru, no może w naprawdę małych miejscowościach...

                          • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 22.07.13, 14:15
                            kasia_de napisała:

                            > dlaczego od razu za granicą?

                            Poziom opieki medycznej z którą mamy do czynienia (prywatnie) nie jest powodem dla którego zadecydowaliśmy że wyprowadzimy się jak tylko będzie to możliwe, nie narzekam na swojego lekarza, jest świetny.
                            smile
                            • kasia_de Re: słodycze po jedzeniu :O 22.07.13, 19:26
                              ale ja pisałam do Heli, której lekarz cierpi chyba na problemy ambicjonalne big_grin
                              • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 22.07.13, 20:11
                                W takim razie źle się drzewku przyjrzałam, moja wina smile
                              • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 22.07.13, 22:46
                                Ja się dobrze drzewku przyjrzałam ale za granicę się nie wybieram.
                                • kasia_de Re: słodycze po jedzeniu :O 23.07.13, 10:27
                                  Co Wy z tą zagranicą? smile

                                  Dobra, nieważne, ja w każdym razie polecam zrobienie badań w obciążeniu glukozą - badamy poziom glukozy i insuliny, na czczo, po 1h i po 2h. To badanie pozwoli stwierdzić czy badany ma cukrzycę, insulinoopornosć, problem z wchłanianiem glukozy itp.

                                  Nie twierdzę że coś jest na rzeczy, tym bardziej że jesteś szczupła, ale sprawdzić warto.

                                  U mnie było inaczej. Ale wiele osób, z objawami które opisujesz ma problem z insulinoopornością.

                                  Przez 2 lata leczyłam się na depresję - czułam się jak wrak, miałam ataki kompulsywnego obżarstwa, "ciągi" jedzenia słodyczy itp. Psychiatra (a w sumie 2) utrzymywała mnie w przekonaniu, że tak, to depresja, jedzenie kompulsywne, no klasyka, trochę objawy atypowe (nastrój miałam dobry, tylko zero sił do czegokolwiek). Żarłam antydepresanty, chodziłam na terapię, ba, nawet miałam chodzić na grupę wsparcia dla osób z zaburzeniami odżywiania.

                                  Czułam się jak 80-latka, brak sił na cokolwiek, głównie leżałam... i słabłam... pani psychiatra zmieniała antydepresanty... kazała schudnąć, to się lepiej poczuję... a ja nie mogłam przestać jeść, w 2 lata przytyłam 40 kg... nie muszę pisać, ze zdążyłam się znienawidzić, że jestem taka "nieogarnięta"?

                                  W końcu zrobiłam badania tarczycy (bo objawy tarczycowe wręcz książkowe) okazało się, ze mam niedoczynność - lekką, ale z wrednymi objawami.

                                  Pani psychiatrze to nie dało do myślenia - dalej swoje, depresja, antydepresanty, terapia, bla bla...

                                  Na szczęście endokrynolog wysłała mnie na badanie, które opisałam powyżej. Bo przeważnie jak jeden hormon w organizmie się rozchwieje, to i inne się psują, niestety. Miała rację.

                                  Możecie nie uwierzyć, ale od 1 dnia leczenia (dieta+leki) wstąpiły we mnie nowe siły.

                                  Leczę się dopiero 6 tygodni.. Mam energii za 2 , czyli tyle ile miałam zanim zachorowałam smile Antydepresanty odstawiłam (sama) po 3 tygodniach leczenia, czuję się fantastycznie. Dieta, choć radykalna, taka cukrzycowa - nie sprawia mi żadnego problemu, koniec z "zaburzeniami odżywiania", koniec z "depresją".... schudłam dopiero 5 kg, ale jak na 6 tygodni to dobry wynik...

                                  Wiele osób ma taki problem, tylko o tym niestety nie wie... ja mam teraz misję, wiecie, kaganek oświaty smile)))
                                  • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 24.07.13, 11:53
                                    kasia_de napisała:
                                    > Wiele osób ma taki problem, tylko o tym niestety nie wie... ja mam teraz misję
                                    > , wiecie, kaganek oświaty smile)))

                                    Wiem, rozumiem, chyba każda "cudownie zdiagnozowana" osoba ma taką misję ale to chyba dobrze.
            • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:35
              Kilogram to nie tragedia, może włącz spacer w weekend albo kup stepper czy inny sprzęt (mam bezszmerowy rower treningowy, cudo, polecam ale to raczej na jesień itp)? Pogoda piękna, żal w domu siedzieć ale przed TV jakoś łatwiej się ćwiczy, sprawdziłam.
              Odrobinę ciaśniejsze spodnie vs możliwy owocowstręt - imho zbędne ryzyko. Nie znam wprawdzie osoby, której chrom namieszał tak, jak mnie (na znajomych działa ale nie aż tak) ale trudno przewidzieć, jak kto zareaguje. Ciesz się owocami, pomachaj łapkami trochę, obejdziesz się imho bez tabletek i innych takich smile
              • ookaa Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 17:43
                Nie no, biedy nie ma. Prawie codziennie jeżdżę na normalnym rowerze, potrafię machnąć i 50 km. Po odstawieniu słodyczy w kilka dni ciężar spada, ale te parę "ciaśniejszych" dób mnie irytuje. Z drugiej strony, jak mnie napadnie na słodycze, to sobie folguję na całego. Więc chytrze pomyślałam, żeby te napady wyeliminować wink. Na chrom nie rzucę się nieprzytomnie. Tak jak radzisz, zrobię wprzódy rozeznanie.
                • squirk Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 17:58
                  Jesteś szczupła, zdrowa i aktywna, czasem organizm po prostu potrzebuje czegoś słodkiego i nie ma co sobie odmawiać na siłę zwłaszcza, że wielkich szkód Ci zjedzenie słodyczy nie robi a nadwyżkę spalasz. Mnie chrom doradził lekarz, sama bym się nie zdecydowała bez konsultacji.
                  smile
        • toya666 Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:38
          Wspomnę tylko, że czytałam kiedyś, że chrom zadziała tylko, gdy ktoś ma jego niedobór w organizmie.

          Na mnie raz zadziałał (dosyć szybko). Za drugim razem nie (widocznie już sobie uzupełniłam braki za 1-szym razem).
    • pamana Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:17
      Czy zmieniłaś cos w swoich podstawowych posilkach?
      czy badalas tarczyce?hormony?
      Myśle, że taki napad na slodkie moze byc przyczyna żle zbilansowanym posiłkiem głównym.

      Jestem slodkoholikiem, brałam chrom ale po chromie byłam non stop głodna a jednocześnie na widok jedzenia robilo mi się niedobrze- masakra. Fakt, nie chcialo mi się słodkiego ale koszt tych wahań była za duży, odstawiłam chrom.
      p.
      • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 14:45
        W sumie niewiele zmieniłam jeśli już w ogóle. Chyba mniej warzyw odrobinę niż dotychczas /cięcie kosztów/ i odrobinę więcej tłuszczu .
        W ogóle nie jestem na żadnej diecie, odżywiam się dość racjonalnie i raczej skromnie. Jestem już kawałek po czterdziestce i mam wrażenie że niedługo pozostanie mi tylko patrzenie na jedzenie żeby zachować sylwetkę wink.
        Nie pracuję tez ciężko żeby móc sobie pozwolić na obfity posiłek a potem słodycze dla wspomożenia trawienia.
    • ginalina Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 16:36
      Poczytaj o indeksie glikemicznym.
      Potrawy o wysokim wpływają jakoś na trzustkę czy wzmagają lub hamują wydzielanie insuliny, co wpływa na wzrost apetytu. Np suche ziemniaki mają niski IG, a takie polane masełkiem wysoki. Nie pamiętam szczegółów. Ale zachęcam do poczytania na ten temat. Być moze wraz ze zmianami hormonalnymi (jestem w podobnym wieku smile i też miewam zachcianki na słodycze niemal na okrągło), wysokość IG jest istotna dla Twojego organizmu.
      • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 19.07.13, 17:01
        A uchowaj Boże przed polewaniem masełkiem, dodawaniem śmietanki, zasmażki etc.
        Nie w tym wieku. Zresztą nigdy nie byłam zbyt rozpasana kulinarnie.
        • annakate Re: słodycze po jedzeniu :O 20.07.13, 01:16
          Jesli to nie jest sporadyczne, to mogą byc oznaki zadatków na cukrzycę - wahania poziomu insuliny. Czasem jest tak, że po posiłku następuje gwałtowny, nadmierny jej wyrzut - i stąd potrzeba zjedzenia czegoś słodkiego. Przy okazji zbadaj sobie poziom cukru, ale nie tylko przed jedzeniem (bo ten pewnie masz prawidłowy) ale tzw. krzywą cukrową, czyli w obciążeniu glukozą.
          • kasia_de Re: słodycze po jedzeniu :O 20.07.13, 11:42
            "suche ziemniaki mają niski IG, a takie polane masełkiem wysoki" - to bzdura... ziemniaki same w sobie mają większy IG niż masełko... tłuszcze mają IG bliski lub równy 0

            ja polecam zrobić sobie krzywą cukrową i insulinową (badanie glukozy i insuliny na czczo oraz po podaniu glukozy - po 1 h, po 2 h a jak się da to i po 3h - nie wszędzie robią po 3h)

            objawy pasują do insulinooporności

            internet warto przeszukiwać, ale trzeba przy tym myśleć a jak się uzna, ze coś jest na rzeczy to pójść do lekarza, choć przyznam, zanim doszłam po 2 latach, co mi jest, musiałam "zaliczyć" kilku niedouczonych
            • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 20.07.13, 12:26
              No ok, przekonałaś mnie, pójdę do lekarza.
              Najpierw z łękotką co ją kwartał temu na zad chyba rozwaliłam a zaraz potem z tymi słodyczami.
              • kasia_de Re: słodycze po jedzeniu :O 20.07.13, 12:29
                powiedz, ze chcesz sprawdzić czy nie masz insulinooporności... nich da zlecenie na badanie glukozy i insuliny...
                • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 20.07.13, 14:43
                  kasia_de napisała:

                  > powiedz, ze chcesz sprawdzić czy nie masz insulinooporności... nich da zlecenie
                  > na badanie glukozy i insuliny...


                  Żartujesz, prawda?
                  Jego duma każe mu zrobić wszystko by nie zrobić tego, choćby nawet sam przypuszczał że może tak być.
                  • kasia_de Re: słodycze po jedzeniu :O 20.07.13, 14:50
                    przyznaję, że nie rozumiem, po co się leczyć u lekarza-idioty, dla którego duma ważniejsza niż dobro pacjenta...

                    lekarza rodzinnego można sobie wybrać dowolnego
    • dds6 Re: słodycze po jedzeniu :O 21.07.13, 01:46
      Mój mąż miał tak samo. Jak już wybłagałam, aby poszedł do internisty i poprosił o badania krwi to wyszło co przypuszczałam od dawna. Był krok przed cukrzycą. W sumie w górnej
      granicy nietolerancji glukozy.
      Ten sam schemat: obiadek a za 15 min. - kawałek czekolady, ciasteczko...

      Zrób sobie czym prędzej
      - poziom glukozy na czczo
      - poziom glukozy z obciążeniem 75g
      - test wrażliwości na insulinę
      - cholesterol + trójglicerydy

      Mąż po ujrzeniu wyników, podszedł mocno poważnie do sprawy i odwiedził dietetyka.
      Tam dostał wytyczne, co i jak ma jeść. I dzięki Bogu poprawiło się. Schudł też w dwa miesiące ok. 8 kg, bez głodówek.
      • hela6 Re: słodycze po jedzeniu :O 21.07.13, 12:39
        Ok, dzięki.
        Dorzucę jeszcze dla całokształtu że mam rozmiar 36 przy wzroście 170. Ale własnie przytyłam z 34.
    • meredith.0 Re: słodycze po jedzeniu :O 22.07.13, 19:12
      Chęć na słodycze może oznaczać niedobór magnezu np. Spróbuj suplementować magnez przez jakiś czas.

      A zło zwane słodyczami szybko uzależnia, w końcu człowiekowi po słodyczach jest dobrze ( o ile nie przesadzi) więc nic dziwnego, że ciągnie do nich.
Pełna wersja