Nie calkiem w temacie forum, ale moze

22.07.13, 18:25
ktos mialby jakis pomysl? Otoz moja mama jest powaznie chora. Chromanie przestankowe, taka postawiono diagnoze. Choroba postepuje dosc szybko , mama czuje sie coraz gorzej, lekarz do ktorego chodzi ostrzega przed operacja , jako obarczona dosc wysokim ryzykiem.Podwoil dawkowanie lekow. Zalecil dodatkowa porcje ruchu. Widze, ze mama sie zalamala. Juz nawet nie tym, ze choruje, ale ma niestety dosc realna mozliwosc wrecz odjecia nogi... Czy ktos z Was spotkal sie juz z ta choroba i ma jakies inne pomysly na poprawienie krazenia? Oprocz zaleconego roweru stacjonarnego, ktory postaram sie jej kupic.
    • kol.3 Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 22.07.13, 18:55
      Moja teściowa to miała. Zachorowała po 70-tce. Miała złe krążenie w kończynach dolnych, ciągle zimne nogi, duże kłopoty z chodzeniem. Leczyła się parę lat u specjalisty od naczyń krwionośnych, który jakoś ją utrzymywał nie powiem, że w formie, ale w takim stanie, że obyło się bez interwencji chirurgicznej. Po paru latach dostała udaru niedokrwiennego, po którym była w bardzo ciężkim stanie przez wiele miesięcy, rehabilitacja postawiła ją na nogi, tak że zrobiła się prawie samoobsługowa jeśli chodzi o najprostsze czynności wokół siebie.
      Do pełnej formy nie wróciła już nigdy.
      Trzeba powiedzieć że teściowa prowadziła mocno wyniszczający tryb życia - cała masa papierosów i sporo alkoholu, za to mało ruchu.
      • to-wlasnie-ja Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 22.07.13, 19:30
        Dziekuje za odpowiedz. Kurcze , tego sie boje. Mieszkam daleko i nie widze tego dobrze, gdyby tez mialo dojsc do jakiegos udaru a w mamy rodzinie byly. Mama tez skonczyla juz 70 lat. Tez swego czasu palila i to niemalo, raczej nie odzywiala sie zdrowo, ma mase innych chorob. Ech...
        • kol.3 Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 22.07.13, 20:49
          Proponuję żeby mama poszukała dobrego lekarza naczyniowca, który ją ustawi lekowo. Jeśli
          pojawiłyby się jakiekolwiek objawy udaru - np. opadniecie kącika ust, niedowład, ból ręki, porażenie twarzy, trzeba natychmiast ale to natychmiast jechać do szpitala. Udar ma to do siebie że im wcześniej udzielona zostanie pomoc (dotlenienie mózgu) tym mniejsze następstwa udaru i szybszy powrót do zdrowia. Musisz mamę na to uczulić.
    • sweet_pink Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 22.07.13, 21:29
      Nie spotkałam się z tą chorobą, ale na twoim miejscu walczyłabym o sanatorium dla mamy. Jest mnóstwo zabiegów na poprawiających krążenie, specjalista powinien dobrać te najlepsze.
    • claratrueba Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 23.07.13, 08:38
      Czy ktos z Was spotkal sie j
      > uz z ta choroba i ma jakies inne pomysly na poprawienie krazenia? Oprocz zal
      > econego roweru stacjonarnego, ktory postaram sie jej kupic.

      Spotkałam się w rodzinie męża. Dobra wiadomość jest taka, że da się to powstrzymać, w przyp. tego chorego wuja w zasadzie problem prawie znikł. Zła wiadomość jest taka, że wymaga to dużej dyscypliny chorego, a nie "wezmę sobie leki i już a jak nie pomogą to lekarz zły". Trzeba się wziąć za siebie.
      Jeśli jest miażdżyca, cukrzyca (zwykle takie przyczyną są) to zmiana diety jest koniecznością, bez tego można sobie brać leki garściami i tylko wątroba wysiądzie. Dużo znajdziesz w necie o dietach niskocholesterolowych, diecie cukrzycowej.
      Doraźnie pomaga usprawnić krążenie prysznic na nogi przemiennie zimna- gorąca woda. Bardzo zimna i naprawdę gorąca. Masaż dość twardą szczotką z włosia, świetnie krążenie poprawia napar z pokrzywy (szklanka dziennie), i ten rower stacjonarny jest bardzo dobrym rozwiązaniem ale pedałować trzeba naprawdę codziennie, wydłużać w miarę jak ból zacznie pojawiać się coraz później. Najlepszym sposobem jest pedałować przed tv albo książkę przy tym czytać (moja teściowa tak robi)
      Problem nastawienia chorego- czy chce walczyć SAM czy nie -jest decydujący.
      Temu wujowi pomogło najbardziej, że trafił na lekarza, który nie bawił się w delikatność tylko postawił sprawę jasno- żadne leki, żadne osiągnięcia medycyny nie rozwiążą problemu jeśli nie przyjmie do wiadomości, że stan jego zdrowia zależy od tego ON zrobi. Leki pomagają tylko tym, którzy sami chcą sobie pomóc.

      • kol.3 Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 23.07.13, 18:50
        Czy nie mylisz choroby Burgera z chromaniem przestankowym? To dwie różne rzeczy.
        Problem potrafi zniknąć w chorobie Burgera.
        • claratrueba Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 23.07.13, 20:01
          > Czy nie mylisz choroby Burgera z chromaniem przestankowym? To dwie różne rzeczy

          Nie, Buergera wykluczyła angiografia.
          • to-wlasnie-ja Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 23.07.13, 22:22
            Dzieki raz jeszcze. Sprobuje mame namowic na kilka zmian. Ona jest wlasnie z tych osob, ktore uwazaja , ze leki , najlepiej jeszcze w tabletkach , bo to najlatwiej . Z jednej strony jest zalamana, widze to, najbardziej boi sie , ze nie bedzie samodzielna ale z drugiej - ziol nie wypije, dieta tez roznie..
            • claratrueba Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 24.07.13, 10:30
              Ona jest wlasnie z ty
              > ch osob, ktore uwazaja , ze leki , najlepiej jeszcze w tabletkach , bo to najl
              > atwiej .

              To nie tylko jej wina. Tak również podchodzą do sprawy lekarze bardzo często. Po prostu nie chce im się dawać zaleceń dot, zmiany trybu życia i z góry zakładają, że pacjent i tak nie posłucha. Nierzadko nawet nie chce im się przeprowadzić wywiadu dot. diety, ruchu, innych problemów, predyspozycji rodzinnych. Filozofia "tabletki i następny proszę!" jest nazbyt popularna.
              Istnieje szansa, że ból po prostu zmusi Twoją mamę do zaakceptowania konieczności zmian. Co do pokrzywy- ja brałam w tabletkach (na włosy, faktycznie skuteczna), to może zdobądź takie tabletki, pewnie podziałają podobnie.
              • to-wlasnie-ja Re: Nie calkiem w temacie forum, ale moze 24.07.13, 21:30
                To faktycznie niezly pomysl z tabletkami pokrzywy. Lekarz... , czyzbys go tez odwiedzala? wink Wydawalo by sie, ze przynajmniej wizyta prywatna i wcale nietania zasluguje na wieksza dokladnosc i poswiecenie wiecej czasu pacjentowi. Niestety nie. Po prostu sztuka.
                Dziekuje za wszelkie rady, powiem mamie , moze do kilku rad uda mi sie ja przekonac.Bardzo sie martwie po prostu, mieszkaja sami z tata, tata tez nie dba o siebie a jest schorowany i nic do niego nie dociera.
                Czasami rece mi opadaja a czasami jestem naprawde bardzo wkurzona. Nie pomysla o konsekwencjach a glupie teksty w stylu- na cos trzeba umrzec _ po prostu mnie rozwalajasad
Pełna wersja