marynika123
25.07.13, 11:53
Większość posezonowych przecen wygląda tak:
Na przełomie wiosna/lato kupiłam lekki lniany żakiecik. Cena 29,99. Kilka dni temu wchodzę do tego sklepu zachęcona wielką przeceną. Patrzę, wisi mój żakiecik. Pędzę zobaczyć ile też bym zarobiła gdybym kupiła go dziś. Jest cena: 23,99. Ale za to poprzednia przekreślona 52,99. Roześmiałam się w głos i mówię o tym pani. A ona na to , że to była cena na początku sezonu. No przecież ja go kupiłam na początku sezonu. Kiedyś miałam identyczną sytuację z butami.