Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie pracować!

26.07.13, 16:24
Mieszkam w Krakowie, niby wielkim mieście, a tu taka posucha.
Mam wyższe wykształcenie, magistra, studia podyplomowe i okazuje się, że to na nic.

Tak bardzo chcę pracować. Jako ktokolwiek. Uczciwie, solidnie, rzetelnie, a nikt mi nie chce dać szansy. Szukam pracy już 3 miesiące. Wcześniej szukałam pół roku i wiem jakie to trudne. Nie chcę zarabiać kokosów, ale chcę mieć za co się utrzymać, zwłaszcza, że rachunki ciągle rosną.

Dlaczego nikt nie chce zatrudniać ludzi, którzy mają dużą motywację do pracy?
Którzy chcą pracować i uczciwie zarobić? Dlaczego ? sad

Zawiodłam i siebie i rodziców. Brak pracy to jak jedną nogą w trumnie....

Przepraszam. Musiałam się jakoś wyżalić. Wiem, że nie tylko ja nie mam pracy, ale czuję się tak, jakby to wszyscy mieli pracę, a tylko ja nie. Nie mam żadnych znajomości i nie znam wpływowych osób i cierpię z tego powodu na bezrobociu. To okropne sad
    • hela6 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 16:44
      Krótko mówiąc kanał.
      Znam to i współczuje. Niestety nie potrafię pocieszyć.
      Na pracę przybliżoną do kwalifikacji z braku koneksji brak szans, pozostaje schować dyplom i pójść na mięsny. Tylko jak się wytłumaczyć z tej luki miedzy szkołą średnią a teraźniejszością?
      Albo praca przy pakowaniu kurczaków za granicą. Tam lepiej płacą ale też trzeba mieć parę groszy na start i najlepiej jakiegoś znajomego co już tam robi i pomoże.
      Hm. Czasy mamy paskudne.

      Uprzejmie proszę jakiegoś optymistę o wpis!
    • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 16:45
      A może trzeba zmienić CV? Zapraszają Cię na rozmowy?
      • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 16:51
        Tylko co w tym CV zmienić? Przecież nie chcę kolorować i ściemniać, bo potem wszystko wyjdzie na rozmowie i w praniu... Nie wiem co mogłaby jeszcze "urodzić" w swoim CV.
        Ja już dawno schowałam dyplom do kieszeni i chciałabym dostać jakąkolwiek robotę i nawet o taką trudno sad
        • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 17:29
          Evka, nikt nie zatrudnia Cię abyś mogła zarobić ani po to abyś mogła się zrealizować. Jakkolwiek źle by to brzmiało w Twoich uszach - taka jest rzeczywistość.
          Jedynym powodem szukania pracownika jest konieczność wykonywania określonej pracy w firmie. I w ogłoszeniu piszą co trzeba będzie robić i jak wyobrażają sobie osobę, która zrobi to dobrze.
          Do tego, co jest napisane w ogłoszeniu trzeba się dopasować. Dopasować formę swojego CV i listu motywacyjnego.
          Pamiętaj, że te dokumenty to taki rodzaj ulotki - na którą rekrutujący rzuca okiem i ma dwa ruchy:
          1. Wyrzuca (większość)
          2. Odkłada na kupkę "do zaproszenia".
          I trzeba te swoje papiery tak zredagować aby znalazły się na kupce nr 2.
          Zatem CV i list motywacyjny muszą pokazywać rekrutującemu, że to Ty!
          Pomyśl - co może być potrzebne na takim stanowisku? I pisz o tym!
          Podam przykład - celowo przerysowany - ale pokazujący niedopasowanie aplikacji do oferty.
          W ogłoszeniu piszą, że poszukują rzetelnej osoby, która będzie weryfikować i realizować zamówienia Klientów.
          Oznacza to, że osoba rekrutująca szuka kogoś, kto na każdym dokumencie sprawdzi pięć rzeczy, jak będą poprawne to zrobi krok X - a jak nie - to np. ustali z Klientem jak ma być, uzupełni dokument i wtedy dopiero przejdzie do kroku X.
          Po jakiego .... takiemu pracownikowi kreatywność? Żeby się szybciej sfrustrował swoją pracą?
          Albo praca zespołowa?
          Jemu jest potrzebna rzetelność, zamiłowanie do pracy wg procedur i umiejętność ustalenie z Klientem czego mu brak...
          Jeżeli naprawdę interesuje Cię każda praca - poczytaj ogłoszenia pod tym kątem...
          • anetapzn Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 17:31
            anu_anu napisała:

            > Evka, nikt nie zatrudnia Cię abyś mogła zarobić ani po to abyś mogła się zreali
            > zować. Jakkolwiek źle by to brzmiało w Twoich uszach - taka jest rzeczywistość.
            >
            > Jedynym powodem szukania pracownika jest konieczność wykonywania określonej pra
            > cy w firmie. I w ogłoszeniu piszą co trzeba będzie robić i jak wyobrażają sobie
            > osobę, która zrobi to dobrze.
            > Do tego, co jest napisane w ogłoszeniu trzeba się dopasować. Dopasować formę
            >
            swojego CV i listu motywacyjnego.
            I tu się z anu anu zgodzę (tzn. i tak na ogół sie zgadzamsmile). Ale serio, jak to kiedyś mówiono, trzeba trochę podpucowac cv i lm. Nikt nie nakłania cie do kłamstwa, ale wypisac takie cechy, jakich poszukuje potencjalny pracodawca.
    • magdalaena1977 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 17:16
      Nie wiem, jak to napisać, żeby było jednocześnie szczerze i delikatnie, ale spróbuję - gdyby nie to, że masz dość długą historię wpisów, podejrzewałabym, że to dziennikarska prowokacja. Przykro mi, że czujesz się sfrustrowana, ale mam wrażenie, że Twoje przekonania mogą torpedować Twoje szanse.

      evka_marchevka napisała:

      > Mieszkam w Krakowie, niby wielkim mieście, a tu taka posucha.

      Może wielkość miasta zależy od puntu widzenia?

      > Mam wyższe wykształcenie, magistra, studia podyplomowe i okazuje się, że to na
      > nic.

      Czy naprawdę komuś się jeszcze wydaje, że sama magisterka czy podyplomówka gwarantuje pracę? dobre zarobki?
      Czy nie przyszło Ci do głowy, że jeśli dopiero w tym roku zaczęłaś pracować, to Twój brak doświadczenia w porównaniu z wykształceniem działa na Twoją niekorzyść?

      > Tak bardzo chcę pracować. Jako ktokolwiek. Uczciwie, solidnie, rzetelnie, a
      > nikt mi nie chce dać szansy.

      Naprawdę jako ktokolwiek? Bo jeśli tak, to wydaje mi się, że większość supermarketów stale poszukuje kasjerek.

      > Szukam pracy już 3 miesiące. Wcześniej szukałam pół roku i wiem jakie to trudne.

      Bo to zależy od stanowiska - im praca ciekawsza, bardziej złożona, wymagająca lepszych kwalifikacji, tym trudniej ją znaleźć.

      > Nie chcę zarabiać kokosów, ale chcę mieć za co się
      > utrzymać, zwłaszcza, że rachunki ciągle rosną.

      Mieszkam sama i wiem, ile kosztuje prowadzenie samodzielnego gospodarstwa. Być może w Krakowie jest taniej niż w Warszawie (ale zarobki też mogą być niższe) ale nie bardzo widzę szansę, żeby ktoś bez doświadczenia na rynku pracy dostał wynagrodzenie, które pozwoli na wygodne samodzielne życie. Z Twoich poprzednich wpisów wynika, że masz nowe własne mieszkanie - może powinnaś poszukać współlokatorki?
      • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 17:31
        To wszystki JEST prawdą...
    • anetapzn Evka... 26.07.13, 17:37
      jakie studia skończyłaś? Bo chyba nie napisałaś, albo ja oślepłam dzisiaj. Bo to też istotne i gdzie szukasz pracy w jakich branżach.
    • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 18:29
      Z wykształcenia jestem pedagogiem.
      Skończyłam pedagogikę:
      -szkolną
      -społeczno-opiekuńczą
      -wczesnoszkolną (nauczacie zintegrowane)
      -przedszkolną.


      O pracę w tym zawodzie jest cholernie trudno. Każdy pracodawca szuka tylko praktykantów, wolontariuszy i kogoś kto będzie najchętniej robił za darmo w zamian za możliwość przyuczenia się do zawodu, w którym i tak nie dostanie zatrudnienia. Jak się nie ma znajomości wśród nauczycieli to o pracy w szkole można zapomnieć.

      Stanowiska obsadzone są rodzinnie i przez kobiety emerytki, które uniemożliwiają start młodym osobom. Wszędzie wymagają kilkuletniego doświadczenia na podobnym stanowisku, tylko jak ja mam je zdobyć, skoro nikt jako pierwszy nie chce dać mi szansy? To naprawdę nierealne wręcz. Tyle jest szkół, klubów malucha, żłobków, przedszkoli - ale o pracy tam można zapomnieć. Mam wrażenie, że pracuje tam rodzina i rodzina rodziny, która na dodatek nie posiada kwalifikacji (doświadczyłam tego na praktykach i widziałam jakie są realia)

      Ktoś kto w ogóle nie ma podejścia i kwalifikacji do pracy z dziećmi pracuje jako przedszkolanka. A ktoś kto chciałby rzetelnie i uczciwie pracować w tej branży to nie ma szansy, jeśli ciotka nie jest dyrektorem, albo nauczycielką. Mam wrażenie, że to bariera nie do przejścia...

      Dlatego szukam już jakiejkolwiek pracy. Ale wszędzie tylko to doświadczenie i doświadczenie. No i oczywiście umowy śmieciowe, bo nikt chyba dziś nie oferuje już umowy o pracę. Co też jest zjawiskiem na skalę krajową. Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać!?
      • anetapzn Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 18:33
        evka_marchevka napisał(a):


        >
        > Dlatego szukam już jakiejkolwiek pracy. Ale wszędzie tylko to doświadczenie i d
        > oświadczenie. No i oczywiście umowy śmieciowe, bo nikt chyba dziś nie oferuje j
        > uż umowy o pracę.
        Na ogół śmieciowe fakt, sama szukałam pracy wiem coś o tym, koleżanka także. Ale w momencie gdy nie ma innej alternatywy i co do przysłowiowego garnka włożyć bierze się i umowę śmieciową i na kasę siada, albo towar w nocy rozkłada, trudno. Trzeba czasami dyplom do szuflady schować, ambicję do kieszeni brać co jest i w międzyczasie szukać czegoś innego. Takie czasy takie życie, nic na to nie można poradzić.
      • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 18:50
        Hmm...
        Moje myślenie by szło w kierunku - kto zatrudnia nauczyciela/pedagoga? Dyrektor? To znajdź jakąś konkretną placówkę, dowiedz się z czym ta placówka ma problem i napisz, że ten ich problem im rozwiążesz.
        Wolontariat, w ramach którego robi się coś, co może zrobić każdy - nie ma sensu. Wolontariat jest po to - aby znaleźć "sprawę" i pokazać, że tylko Ty umiesz ją pozytywnie załatwić.
        Jeżeli placówka ma problem z kilkoma uczniami (każda ma paru takich), to pomyśl - jak zdiagnozować tych uczniów? Załóż im - jako wolontariusz - klub. Przyciągnij, przegadaj, zaciekaw. A jak poczujesz się na siłach coś zrobić - aby przestali być zakałą szkoły to idź z taką ofertą do Dyrektora.
        Wtedy wolontariat ma sens bo jeżeli dobrze zdiagnozujesz dzieci i pokażesz Dyrektorowi szansę na rozwiązanie problemu, który mu siedzi cierniem w oku - to on da Ci szansę na wprowadzenie tego w czyn...
        Bo dopóki wybiera między kuzynką szwagierki a Tobą i uważa, że obie tak samo niewiele umiecie - to jest jasne, że wybierze kuzynkę. W końcu lubi swoją szagierkę a dobre relacje w rodzinie się przydają...
      • magdalaena1977 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 19:05
        A nie możesz zostać nianią?
      • kochamjesien79 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 30.07.13, 19:13
        Z 10 lat temu szukałam pierwszej normalnej pracy. Do CV mogłam wpisać tylko studia (historia ze specjalizacjami pedagogiczną i bibliotekarską) i praktyki w ich trakcie. Szukałam w sporym mieście, ale mniejszym niż Kraków. Chciałam pracować w szkole, nikogo nie znałam. Wzięłam do ręki Panoramę Firm, tam były adresy wszystkich szkół - dobrze ponad 100. Do wszystkich wysłałam lub zaniosłam CV.
        Pisałam że mogę pracować na niepełny etat, lub brać nadgodziny jeżeli będzie taka potrzeba ( nie miałam wtedy dzieci ani żadnych obowiązków domowych). Że mogę łączyć etaty bibliotekarza i nauczyciela historii.
        Zaczęłam roznosić i rozsyłać w kwietniu. Pierwszy odzew był w lipcu...... Pani dyr. zaprosiła mnie na rozmowę, spodobałam się jej, ale w kuratorium nie pozwolili jej mnie zatrudnić bo mieli dyplomowanego nauczyciela bez pracy....
        W sierpniu zaproszono mnie na drugą rozmowę i - dostałam pól etatu na rok.
        We wrześniu zaproponowano mi kolejne pół etatu w innej szkole, ale nie mogłam przyjąć tej propozycjj bo niestety w międzyczasie dałam się namówić na mały biznesik ze znajomymi i nie miałam czasu nawet na spanie...
        Po co ja to wszystko piszę? Może żeby Cię trochę podnieść na duchu.....
        Jakoś nie doczytałam od jak dawna szukasz tej pracy? Może dopiero kilka miesięcy? Składasz CV do podstawówek i przedszkoli? W sierpniu i na początku września zwykle jest kilka etatów/ich fragmentów do wzięcia - emerytki chorują lub Organ Prowadzący nie pozwala ich zatrudniać ( tak jest u nas), ludzie chorują, kobiety zachodzą w ciaże.
        • hela6 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 30.07.13, 22:12
          Jesień, to co było 10 lat temu już jest nieaktualne uncertain
          Likwidacja szkół robi swoje. Zatrudnia się raczej z polecenia na godziny koleżanki które tracą godziny w innych szkołach. To dość hermetyczne środowisko, miałam tam kiedyś staż i za boga nie chciała bym wrócić ale co zobaczyłam to moje.
          Ale tez myślę że cokolwiek koleżanka by nie robiła pisać trzeba. Pisać, przypominać się i szukać po znajomych ew. wsparcia.
          Czasem zdarza się taki szczęścia łut że człowiek później tylko cieszy się że nie dostał wcześniej pracy i nie ugrzązł na godzinach w jakiejś marnej szkółce.
          • magdalaena1977 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 30.07.13, 23:01
            hela6 napisała:

            > Jesień, to co było 10 lat temu już jest nieaktualne uncertain

            Ja mam wrażenie, że jednak nie aż tak wink

            Tzn. z jednej strony mojemu pokoleniu okres poszukiwania pierwszej pracy z perspektywy 10 lat wydaje się dużo mniej dramatyczny - coś jak wspomnienia naszych rodziców z jazdy maluchem na wczasy wink

            Z drugiej strony - rówieśnicy autorki wątki mają chyba zbyt daleko idące oczekiwania. Być może zdarzały się przypadki błyskawicznych karier, ale to raczej w okolicach roku 1989 r., który był jednak wyjątkowym okresem.
            Z drugiej strony szczególnie przykro rozczarowuje się grupa ludzi, którzy skończyli jakieś słabsze szkoły wyższe i wydaje im się, że to wystarczy, żeby zrobić karierę.
            • hela6 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 07:00
              Magdaleno ale tu nikt nie pisze o karierze ale o jakiejkolwiek pracy która jak na razie jest poza zasięgiem autorki wątku.
    • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 18:38
      Ależ ja już dawno schowałam dyplom do kieszeni i ambicje także.
      Nie szukam na siłę pracy w zawodzie.
      Przyznam się, że C.V. składałam już nawet jako pani sprzątająca.
      Albo pomoc kuchenna. Starałam się nawet o tak beznadziejną pracę jak telemarketing.
      I nikt nie chce dać mi szansy. Każdy woli kogoś, kto ma już doświadczenie w tej konkretnej dziedzinie. Nikt nie chce poświęcać czasu na przyuczanie nowego pracownika sad

      Zawodowo pracowałam jako: niania i wychowawca w żłobku.
      Wcale nie zależy mi na umowach o pracę. Dobre nawet zlecenie. Ale żeby jeszcze znalazł się ktoś kto zechce mi je dać to będę szczęśliwa.
      • anetapzn Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 18:40
        evka_marchevka napisał(a):

        > Ależ ja już dawno schowałam dyplom do kieszeni i ambicje także.
        > Nie szukam na siłę pracy w zawodzie.
        > Przyznam się, że C.V. składałam już nawet jako pani sprzątająca.
        > Albo pomoc kuchenna. Starałam się nawet o tak beznadziejną pracę jak telemarket
        > ing.
        > I nikt nie chce dać mi szansy. Każdy woli kogoś, kto ma już doświadczenie w tej
        > konkretnej dziedzinie. Nikt nie chce poświęcać czasu na przyuczanie nowego pra
        > cownika sad
        >
        Ok, a co pisałaś starając się o posadę pani sprzątajacej czy pomocy w kuchni? Wspominałaś o studiach podyplomowych?
        Jezeli chodzi o pania sprzątajacą to rozczaruje cię, nie wiem jak w Krakowie (ale podejrzewam, że to ogólnopolska tendencja), ale w Łodzi przyjmują tylko osoby z grupą inwalidzka, podobnie jak na pseudoochroniarzy w firmach. Paranoja, wiem ale to efekt dotacji jakie potencjalny pracodawca otrzymuje.
        • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 18:42
          Wiem zdaję sobie sprawę z tymi grupami inwalidzkimi i orzeczeniami o niepełnosprawności.
          Była to posada w przedszkolu na panią sprzątającą, więc powoływałam się na swoje doświadczenie i wykształcenie, bo poniekąd byłoby mi przydatne w tej pracy, gdyż też miałabym kontakt z dziećmi. Choćby przy wydawaniu posiłków.
          • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 18:54
            Aplikując w ten sposób piszesz im wprost "chcę u was pracować bo nic lepszego nie mam"...
            Czyli nie ma sensu powoływać się na studia jak się szuka posady pomocy kuchennej. Nikt nie zatrudni kogoś kto zmyje się z tej posady gdy tylko znajdzie cokolwiek innego.
        • nerri Anetapzn ;) 30.07.13, 22:17
          Tylko to zapotrzebowanie w Łodzi na pracowników z grupą to taki pic na wodę - szukają zdrowych osób z orzeczeniem - mój mąż jeżdżący na wózku też ma problem, gdy pracy szuka, bo pracodawcy boją się pracowników niepełnosprawnychuncertain

          A znalezienie pracy osobie, która nie ma orzeczenia, statusu studenta lub znajomości jest chyba niemożliweuncertain
          • anetapzn Re: Anetapzn ;) 31.07.13, 06:32
            nerri napisała:

            > Tylko to zapotrzebowanie w Łodzi na pracowników z grupą to taki pic na wodę - s
            > zukają zdrowych osób z orzeczeniem - mój mąż jeżdżący na wózku też ma problem,
            > gdy pracy szuka, bo pracodawcy boją się pracowników niepełnosprawnychuncertain
            >
            > A znalezienie pracy osobie, która nie ma orzeczenia, statusu studenta lub znajo
            > mości jest chyba niemożliweuncertain
            >

            Też nie napisałam, ze ma być niepełnosprawna tylko z orzeczeniem szukająsmile smutna, tragiczna wręcz rzeczywistość i wyłudzanie pieniedzy przez tych pseudopracodawców, pieniędzy które mogłyby iśc na inne cele.
    • anetapzn A nie myślałaś o.. 26.07.13, 18:43
      skorzystaniu z dotacji i otworzeniu punktu przedszkolnego ew. czegoś podobnego? Moze to by zdało egzamin. Byłabyś na swoim, robiła to co lubisz+ milion innych rzeczy jak to na swoimsmile
      • hela6 Re: A nie myślałaś o.. 26.07.13, 19:18
        Myślę że żeby zorganizować i prowadzić z powodzeniem coś takiego z powodzeniem trzeba mieć i doświadczenie zawodowe i życiowe.
        • anetapzn Re: A nie myślałaś o.. 26.07.13, 19:25
          hela6 napisała:

          > Myślę że żeby zorganizować i prowadzić z powodzeniem coś takiego z powodzeniem
          > trzeba mieć i doświadczenie zawodowe i życiowe.

          Można też zatrudnić kogoś kto owo doświadczenie posiada, Evka podstawy, wykształcenie, chęci i zapał ma, ale nie musi wszystkiego sama robić, czasy siłaczek dawno minęły.
        • anu_anu Re: A nie myślałaś o.. 26.07.13, 20:17
          A ja myślę, że trzeba mieć Klientów, którzy z jej usług skorzystają. Reszta to pikuś...
    • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 26.07.13, 23:30
      Pewnie, że myślałam o założeniu swojego interesu już nie raz.
      Ale na to potrzeba sporo wkładu własnego.
      Owszem dofinansowanie są, ale oni nie dadzą nikomu pieniędzy ot tak.
      Poza tym przez pierwszy okres więcej się do niego dokłada niż zarabia.
      Podobno na swoim zaczyna się zarabiać po 2-3 latach dopiero.
      Akurat punktów opieki nad dziećmi jest mnóstwo i obawiam się, że to jest tak, że dzisiaj dzieci są-jutro ich nie ma.

      Pracowałam jakiś czas w nowo otwartym żłobku i myślałam, że rodzice będą walić drzwiami i oknami. I pomyliłam się. Bo przez długi okres czasu na 50 wolnych miejsc zapisała się tylko 4-5 dzieci. Właścicielka przeliczyła się finansowo bo placówka nie zarabiała na siebie i musiałyśmy się przez to rozstać, a na moje miejsce zatrudniła praktykantki właśnie, za które nie musiała płacić.

      Więc wcale nie jest tak różowo. Jeszcze jakby się miało własny lokal to pół biedy. Bo przy własnym interesie największe koszty to właśnie wynajem lokalu i opłata za ten wynajem.

      Raz czytałam broszurę z Urzędu Pracy. Dofinansowanie wynosi do 20 tysięcy, z którego trzeba się rozliczyć co do grosza. A 20 tysięcy to nie wiem czy starczy na otwarcie kiosku ruchu smile Takie 20 tysięcy to poszłoby chyba właśnie na owy wynajem uncertain
      Mniejsza z tym...

      To nie jest tak, że nie byłam na żadnej rozmowie i nie brałam udziału w procesie rekrutacji.
      Zapraszano mnie na rozmowy, zwykle obiecywali, że się odezwą i jak zwykle nic. Głucha cisza. Albo w ogłoszeniu było napisane, że to cały etat, a na rozmowie okazywało się, że to pół etatu, albo w ogóle jakieś śmieszne warunki pracy za 300 zł miesięcznie, a wynagrodzenie zostanie wypłacone za pół roku (taka oferta też mi się trafiła)
      Pracodawcy to straszni manipulatorzy. Robią jakieś castingi i szukają chyba idealnych robotów do pracy.

      Wielokrotnie też starałam się na stanowisko niani bo lubię tą pracę. Ale tam też rodzice robią castingi i szukają kogoś kogo tak naprawdę nie Albo mają chore wymagania: chociażby znajomość 2 języków (angielski i francuski) do opieki nad 5 miesięcznym niemowlakiem za stawkę 5 zł za godzinę ! No bójcie się Boga. SZANUJMY SIĘ NAWZAJEM!
      • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 27.07.13, 09:58
        Dlatego Ci pisałam, że to ilość dzieci będzie największym problemem.
        Można zacząć od 2-3-4 i kolejno "pozyskiwać" następne - bazując na dobrej opinii rodziców tych pierwotnie pozyskanych.
        Ale mi się wydaje, że łatwiej będzie iść "drogą specjalisty" - czyli "pokazać się" i swoje kompetencje w jakiejś istniejącej placówce.
      • hela6 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 27.07.13, 10:51
        Zgadza się, też mogłabym książkę pisać o dziwnych niby pracodawcach, ale ja mieszkam w pipidówie i myślałam że tylko u mnie jest to na porządku dziennym.
        Z moich własnych doświadczeń jeśli zależy ci na jakiejkolwiek pracy rozejrzyj się po sąsiadach, znajomych. Oni zwykle gdzieś pracują. Często w miejscach gdzie jest rotacja zatrudnienia a często przyjmują z polecenia. Wiem też jak to jest z drugiej strony. Pracodawca tracąc pracownika prosi pozostałych by kogoś sobie znaleźli do współpracy po prostu. To jest bardzo wygodna forma naboru. Dla wszystkich prócz tego szukającego z ogłoszenia.
        Z drugiej strony jeśli są miejsca w których chciałabyś bardzo pracować to chodź tam, pytaj, przypominaj o sobie, zostawiaj cv, to czasem również skutkuje.
      • tin_t Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 09:07
        może chodzi o nastawienie??

        każdą propozycję forumową okraszasz komentarzem, że "i tak się nie da", w dodatku szukasz pracy w szkolnictwie 3 miesiące w ... wakacje.
        cierpliwości, masz czas na wyprodukowanie dobrego CV, rozniesienie go do placówek, przecież intensywna praca w tej branży zaczyna się dopiero pod koniec sierpnia.
        i naprawdę nie uwierzę, że z doświadczeniem i wykształceniem tego typu nie udało Ci się znaleźć pracy jako niania! ile rozmów się odbyło? dziwię się, bo obecnie bardzo trudno jest znaleźć dyspozycyjną nianię.
    • ewazak Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 10:00
      Możesz założyć firmę zajmująca się wynajmem opiekunek na godziny. Mieszkasz w dużym mieście z możliwościami gdzie rodzice napewno coraz częściej będą potrzebować osoby, która wieczorami czy w soboty czy niedziele zajmie się dziećmi. Załóż działalność, staraj się o dotacje (jeden z pokoi w mieszkaniu przeznacz na biuro), zrób dobry marketing np. zleć firmie roznoszenie ulotek. Jak będziesz miała dużo zleceń to zatrudnij pracowników (pewno masz koleżanki bez pracy albo takie, które chętnie dorobią) na umowę zlecenie. Do tego nie potrzebujesz pieniędzy tylko chęci do pracy.
      • gazeta_mi_placi Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 10:37
        W Krakowie jest pełno takich agencji opiekunek, niestety prawda jest taka, że ciężko się przebić.
        Aby opłacić jako tako pracownice to trzeba kalkulować ceny na poziomie 15 zł za godzinę, a przy nawale studentek i emerytek które chętnie (oczywiście na czarno) chcą sobie dorobić i żądają dużo niższe stawki będzie trudno być konkurencyjnym.
    • gazeta_mi_placi Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 10:35
      Jak nie jesteś koleżanką Majchrowskiego to ciężko o pracę w jakimkolwiek urzędzie sad Ręka rękę myje, a uczciwy człowiek gnije sad
      • ivonn44 u nas w rodzinie - ten sam problem 31.07.13, 13:50
        Moja córka tak jak Ty skończyła studia ( jest biotechnologiem ) ma podyplomówkę z bankowości ,ok. 7 lat przepracowała w banku. Zajmowała się w urzędzie też dotacjami unijnymi i wydawałoby sie ,że nie powinna mieć problemów, że są firmy, które starają sie o dotacje i będą potrzebowały doświadczonego pracownika ....szuka od 4 - miesięcy. Mieszkamy w Poznaniu i jeżeli nie masz znajomości- to masakra. Ciagle chodzi na rozmowy...wiadomo jak to wygląda. Uczy się różnych ustaw, kto jest kim, czym sie firma zajmuje, kto zajmuje jakie stanowisko ( często jest to w testach. Przechodzi przez 5 etapów i co ? .....na ostatniej prostej zostaje ona i jakiś facet. No i kogo wybiorą ...wiadomo. Idzie na nastepne spotkanie znowu pochlania wiedzę z zakresu....co tylko się da ....i od nowa.
        Rozsiewamy " wici" wśród rodziny...gdzie się da. Nie wiem czy brak możliwości...czy brak zrozumienia.... nie wiem jak to sobie tłumaczyć .Tylko jak to zrobić aby po jakimś czasie sie nie załamać ?

        Nie wiem - nasza najbliższa rodzina, znajomi, przyjaciele- wszyscy mają pracę, zmieniająna lepsze stanowiska i udaje Im się. Tylko aby mnie ktoś żle nie zrozumiał ! Naprawdę cieszymy sie z Ich sukcesów- mając pełną świadomość jak jest trudno.Tylko dlaczego... córka nie ma pracy...jaki robi błąd ? Mają z mężem kredyt.....

        Staramy się Ją wspierać i wierzymy, że zadzwoni z dobrą wiadomością , że dostała pracę !


        Dlatego napisałam Tobie to wszystko aby życzyć Tobie powodzenia ! Mam nadzieję ,że spotkasz na swojej drodze kogoś kto zechce podać Tobie pomocną dłoń i dostaniesz pracę !- życzę Tobie tego z całego serca ! Nie poddawej się Walcz... i napisz gdy dostaniesz umowę smile
        • kasia_wp Re: nie mogę znaleźć pracy 31.07.13, 16:33
          Evka, przede wszystkim do szkół / przedszkoli/punktów trzeba chodzić osobiście i zostawiać swoje dokumenty lub rozmawiać z dyrekcją. Wiem, że to czasochłonne i upierdliwe, ale dokumenty przysyłane mailowo najczęściej lądują w śmieciach.
          To nie jest tak, że pracy nie ma, w szkolnictwie jest ruch zawodowy jak wszędzie.
          Nie jestem gołosłowna, sama szukałam pracy całkiem niedawno właśnie w edukacji.
          Miałam 17 lat pracy w korporacji i podziękowano mi, wtedy odkurzyłam swój dyplom i postanowiłam wrócić do zawodu. Co prawda nie dostałam pracy jako nauczycielka w szkole , ale pracuję w niepublicznym przedszkolu i jestem zadowolona. Rozpoczęłam też kolejną podyplomówkę, żeby uzupełnić kwalifikacje, ponieważ po swoich studiach magisterskich i podyplomowych nie mogę rozpocząć stażu.
          Ponadto w mojej placówce akurat poszukujemy przynajmniej 3 nauczycielki i nie jest tak ,że dyrekcja dostaje kilkaset podań. Mam kilka znajomych w tzw. branży, lekko nie jest, ale każda, która intensywnie szukała jednak gdzieś się zahaczyła. Życzę powodzenia
      • ivonn44 u nas w rodzinie - ten sam problem 31.07.13, 13:51
    • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 23:30
      Jeśli chodzi o zostanie nianią to jest to chyba najtrudniejsze by się przebić w tym zawodzie.
      Ja traktowałam tą pracę poważnie. Było to moje jedyne źródło dochodów. Bo skoro pracuję po 8-10 godzin (plus godzina na dojazdy) no to nie jestem w stanie pracować już nigdzie indziej. To logiczne. Zatem oczekuję na takim pełnym etacie co najmniej wynagrodzenia 1200 zł na rękę. Żeby się utrzymać. Czyli najniższa stawka jaką proponuję przy np. 8 godzinach to 8 złotych za godzinę. Choć i tak uważam, że to trochę mało, ale ok.

      No i co się okazuje? Że pomimo mojego doświadczenia (niewielkiego, ale zawsze), dobrych chęci, dyspozycyjności, zapału do pracy i wykształcenia nie dostaję pracy jako niania, ponieważ rodzice wolą zatrudnić studentkę bądź emerytkę, która przyjdzie pracować za 5 zł za godzinę. No i w tym tkwi problem.

      Studenci i emeryci zaniżają stawki. A ludziom już nieuczącym się ciężko się przebić przez tą falę studentów. Zwłaszcza w Krakowie, bo Kraków jest studentami wręcz zalany i zalewany co roku. Pracodawcy są cwani i wszędzie chcą zatrudniać studentów. Praktycznie co 2 ogłoszenie ma takie wymagania, żeby mieć status osoby uczącej się, ale jednocześnie dyspozycyjnej. Co za absurd!

      P.s. Byłam dziś na rozmowie w sprawie pracy na stanowisko osoby pomagającej w przedszkolu. Coś w stylu pani sprzątająca i pomoc nauczyciela w jednym. Praca na 3/4 etatu. Myślałam, że coś z tego wyjdzie. A przychodząc na rozmowę zobaczyłam sznureczek chętnych. Kolejka jak do lekarza NFZ. Jedna dziewczyna wychodzi, następna wchodzi. Rozmowa trwała z zegarkiem w ręku chyba 4 minuty i następna, następna, następna...

      A pewnie okaże się, że i tak zatrudnią czyjąś koleżankę...
    • akle2 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 23:54
      A myślałaś o unijnej dotacji i własnym przedszkolu/żłobku?
      • akle2 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 31.07.13, 23:55
        Ewentualnie kredycie dla MSP?
    • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 00:05
      Pisałam już wcześniej, że z własnym przedszkolem tudzież żłobkiem wcale nie jest tak różowo.
      Do tego trzeba mieć własny lokal. Tak byłoby idealnie. Inaczej opłata za wynajem prowadzi wręcz do ruiny. Poza tym przepisy pożarowe są strasznie ciężkie do obejścia. Wiem co się działo w żłobku, w którym pracowałam. Nagle okazało się, że sufit był za nisko i wymagana jest przebudowa na dalsze zezwolenia. Koszt przebudowy około 100 tysięcy.
      I no weź miej tu własną firmę... uncertain
    • claratrueba Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 07:19
      evka, ja znam sprawę poszukiwania pracy od drugiej strony- w praktycznie każdej firmie, z którą współpracuję, regularnie spotykam się z pytaniem "czy nie zna pani jakiejś porządnej, obowiązkowej osoby do takiej- i -takiej pracy?". W małym mieście, gdzie o pracę bardzo trudno.
      I wcale to nie jest dziwne. Po pierwsze ani ta magisterka, ani ta podyplomówka nic pracodawcy o kandydacie nie mówi. Nawet o tym, co on umie (prowadzę zajęcia na podyplomówce i, niestety, 90% studentów to osoby, które nie traktowały studiów magisterskich jako sposobu, by się czegoś naprawdę nauczyć, nie traktuja tak podyplomówki, jedynie chcą mieć papier) A już zupełnie nic o tym jaki stos. do pracy ma ta osoba, jakie są jej umiejętności współpracy z innymi. Właśnie dlatego pracodawca patrzy na "doświadczenie" (często niekoniecznie doświadczenie w zawodzie), że to już choć trochę daje pojęcie o stos. do pracy i umiejętności współpracy. A najchętniej szuka właśnie poprzez znajomości, osób za których solidność ktoś zaręczy osobiście. Bo, niestety, wiele osób nie rozumie, że praca to nie jest po to tylko, by pracownik miał z czego żyć ale i po to, by korzyść miała firma.
      Niestety, jest absolutną prawdą opinia "praca to tylko po znajomości" i to się długo nie zmieni, czy nam się to podoba czy nie. Tylko, że to wcale nie oznacza, że musisz znać Bóg-wie-kogo wysoko postawionego, to kwestia często zupełnie szeregowych pracowników firmy. Chodzi o osobistą opinię o kandydacie.
      Znasz ludzi, którzy gdzieś pracują, oni muszą wiedzieć, że szukasz pracy. Mogą pomóc, choć przy Twoim wykształceniu, w którym jest nadpodaż chętnych do pracy, łatwo nie będzie.
      Wbrew różnym prasowym sensacjom-rewelacjom, uzupełnienie wykształcenia na kursach dla bezrobotnych typu księgowość bardzo zwiększa szanse. Podobnie darmowe kursy angielskiego. Szczególnie, jeśli o uczestnictwie w takich szkoleniach opowiesz znajomym, którzy już będą mogli zarekomendować do pracy w firmie osobę, która jest kimś więcej niż pedagogiem, bo takich to firmom nie potrzeba.
      • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 11:22
        To prawda.
        Ale też jest prawdą, że ja bym poleciła do pracy raptem ze 3-4 osoby (choć znam znaaaacznie więcej).
        Bo z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że ludzie, którzy chcą pracować to rzadkie okazy.
    • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 09:51
      W takim razie mój problem leży w tym, że nie mam szerokiego kręgu znajomych tu na miejscu.\
      Przeprowadziłam się do Krakowa dosyć niedawno i tak naprawdę to mam tu tylko swoją Przyjaciółkę, a dobrych znajomych zostawiłam w swoim rodzinnym mieście.
      Toteż na chwilę obecną "drapanie" się po czyichś plecach jest dla mnie po prostu nierealne sad
      • claratrueba Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 10:55
        Nierealne to jest hełm na lewą stronę założyć i drzwiami obrotowymi trzasnąć.
        Reszta jest co najwyżej trudna. Poważnie zastanów sie nad kursami. Znam dziewczynę, która znalazła pracę poprzez właśnie osobę z kursu księgowości, która znalazła pracę wcześniej, dała się poznać pracodawcy i poleciła koleżankę z kursu. Ty jesteś w syt. kiedy poznanie każdej nowej osoby może być szansą. Siedząc w domu i spotykając sie tylko ze starą przyjaciółką jesteś jak ta biedronka w wodzie- macha łapkami bezradnie i nie znajduje żadnego oparcia a nawet źdźbło trawy może ją uratować.
        Poza tym, znów wbrew prasowym bredniom o kursach, papier ukończenia go jest sygnałem dla pracodawcy "ta dziewczyna nie siedzi na d... i CV pisze tylko coś robi, chce się jej".
        Ty musisz też wyjść do ludzi! A to jest szansa. Podobnie, musisz po prostu nauczyć się czegoś nowego by zyskać wiarę w siebie, zyskać siłę. Do tego sukces w nauce nadaje się jak mało co. Wiary w siebie się da udawać, a idąc z papierami do firmy jako osoba zdołowana psychicznie nie masz szans.


      • tin_t Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 23:10
        co trzyma cię w tym krakowie?? ta jedna przyjaciółka?
        • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 23:17
          Choćby to, że nie wyobrażam sobie powrotu do rodziców i mieszkania z nimi po 8 latach mieszkania osobno.
          Poza tym mam tutaj swoje mieszkanie. Ja chcę tu być, chcę tu mieszkać.
          To akurat najmniejszy problem.
    • evka_marchevka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 11:34
      Chętnie poszłabym na kurs, ale zwyczajnie mnie na nie nie stać sad
      Nie pracuję - nie mam pieniędzy. Opłacam tylko rachunki i żyję bardzo skromnie.
      Rodzice mi pomagają, ale przy tej pomocy i tak mam zaledwie 500 zł na miesiąc na tak zwane życie. W chwili obecnej na płatny kurs nie mogę sobie pozwolić bo chyba musiałabym później sprzedawać puszki. Chciałam iść na kurs jakiś z Urzędu Pracy, ale tam mają takie kursy w stylu: operator wózka widłowego uncertain Więc nie w pięć ni w dziesięć.

      Chciałam iść nawet na wolontariat do jakiejś placówki. Zanosiłam wszędzie podania z prośbą o przyjęcie mnie chociaż na wolontariat, żeby sobie ścieżki wydeptać. No i też nikt się nie odezwał. No to jak już nikt nie chce nawet darmowej pomocy to nie wiem w czym rzecz. sad
      • anachoresis Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 16:36
        www.krakow.pl/samorzad/1409,pracd,l,0,0,0,0,0,artykul,igp.html evka tu masz aktualne ogłoszenia o pracy w edukacji, może warto się przejechać, zadzwonić; trzymam kciuki
    • anu_anu Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 13:59
      kariera.forbes.pl/oferty-pracy-dla-urzednikow-z-jawnym-wynagrodzeniem,artykuly,159358,1,1.html
      W efekcie w jednym miejscu w internecie będzie można znaleźć ogłoszenia o naborze do korpusu służby cywilnej, na urzędników samorządowych, a także do szkół, przedszkoli i szpitali.Takie zmiany przewiduje najnowsza wersja projektu nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która trafiła do uzgodnień międzyresortowych - pisze "Rzeczpospolita".

      ---
      Przez żołądek można dotrzeć do serca lub do ...
    • czarna_pumka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 17:28
      Poczytajcie sobie jakie tam są wymagania.
      Teraz to szukają nauczyciela, który jest jednocześnie: pedagogiem, logopedą, rytmikiem i jeszcze uczy angielskiego i ma uprawienia do prowadzenia zajęć korekcyjnych. Przecież to absurd. Jak będąc po studiach masz mieć 2 lata w zawodzie i te wszystkie dodatkowe uprawnienia.
      Nic dziwnego, że autorka wątku nie może się przebić, jeśli nie jest 6 w 1.
    • misiowazona Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 01.08.13, 20:08
      Wątek obrósł w wypowiedzi. Nie mam czasu ich wszystkich przeczytać, wiec być może wyskoczę z czymś co już było ; może spróbuj sama założyć działalność gospodarczą i dać sobie pracę. Nie wiem, czy jesteś absolwentką, ale jeśli tak, są programy finansowania (dotacje) dla absolwentów z PUP. Jeśli nie jesteś absolwentką, to też nic straconego. Możesz iść do punktu unijnego i popytać co odpowiedniego by dla Ciebie było u nich. Teraz są kredyty z dofinansowaniem unijnym projekt Jeremie - poszukaj, czy w Twoim województwie też. Dają na start-upy, są korzystne warunki. To jest szansa.
    • czarna_pumka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 02.08.13, 13:05
      Z tego co napisała autorka wątku - założenie własnej działalności jest nierealne.
      Brak wkładu własnego, brak lokalu, brak ewentualnych współwłaścicieli.
      Nie ukrywajmy - pracować na siebie jest wygodnie, ale wcale nie tak łatwo i lekko.
      Niektóre przepisy BHB i Sanepidu są nie do przejścia jeśli się nie ma w owych placówkach znajomości. Samo dofinansowanie nie jest rozwiązaniem. Dziś na każdej ulicy jest jakaś Kraina Malucha. Jest tego za dużo i nie sądzę, żeby to była żyła złota.
      • gazeta_mi_placi Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 02.08.13, 13:19
        Dokładnie, w Krakowie co kroku widzę jakąś "Krainę Malucha", naprawdę takich punktów jest sporo, że nawet ja - bezdzietna je zauważam.
    • tmk123 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 02.08.13, 21:48
      Mieszkam w Krakowie,niby wielkim miescie a tu taka posucha. Mam wyższe wykształcenie (prestiżowy UJ biolog średnia 4,5) do którego się nie przyznaję. Nie mam za co zyć a tu nawet salowa na etat to wymagana niepełnosprawność. Mam 49 lat iw szystko co sie trafia to sprzatanie na umowe o dzieło 2-3 godziny.
      Owszem wysyłam jeszcze cv do prac biuroweych(kurs ksiegowości) do grafiki komputerowej, 15 letnie doswiadczenie ale jak popatrzą na PESEL (wiek) to nikt nie dzwoni. Nawet do szkół bo kurs kpedagogiczny kiedyś zrobiłam Nie oczekuje więcej niż minimalna pensja, wiem że stara baba jestem ale za co żyć? I ta świadomość że jest się ostatnim śnieciem nie potrafiącycm się utrzymać i nie nadającym sie do niczego
      • magdalaena1977 Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 03.08.13, 05:06
        tmk123 napisała:

        > Mieszkam w Krakowie,niby wielkim miescie a tu taka posucha. Mam wyższe wykształ
        > cenie (prestiżowy UJ biolog średnia 4,5) do którego się nie przyznaję.

        Mam wrażenie, że w Twoim wieku bardziej od studiów liczy się doświadczenie.

        > ale jak popatrzą na PESEL (wiek) to nikt nie dzwoni.

        A musisz podawać PESEL?
    • czarna_pumka Ogłoszenia o pracę! 03.08.13, 09:39
      Może i tmk123 nie musi podawać numeru PESEL, ale na C.V. raczej wymagane jest, aby podać datę urodzenia. Poza tym ogłoszenia są często przesiewowe, w stylu: "Szukamy pani do sprzątania w wieku 25-35 lat z orzeczeniem niepełnosprawności"

      tmk123 to smutne co Pani napisała, aż mi się przykro zrobiło sad

      Kiedyś znalazłam w Internecie takie przytyk do pracodawców odnośnie szukania pracy:

      "Szukamy absolwenta, z 10 letnim stażem pracy, na stanowisku kierowniczym. Wymagany wiek do 30 lat, język angielski, niemiecki, koreański, hiszpański, esperanto. Mile widziany także hebrajski. Z orzeczeniem niepełnosprawności, ale w pełni sprawnym. Może być także student kierunków dziennych, ale dyspozycyjny od poniedziałku do piątku. Od kandydata oczekujemy także chęci do pracy.
      Oferujemy:
      możliwość pracy w młodym zespole
      zdobywanie cennego doświadczenia
      na początek umowa-wolontariat,
      później stawka 5 zł/h brutto
      możliwość awansu"

      Tak w krzywym zwierciadle wygląda zlepek absurdów w ogłoszeniach o pracę.
    • blue_romka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 03.08.13, 23:12
      Nie wiem, w jaki sposób szukasz pracy, powiem Ci, jak ja szukałam. Przygotowałam sobie komplet: CV, list motywacyjny, interesujące, oryginalne scenariusze lekcji. Rozwiozłam to osobiście do WSZYSTKICH szkół, na wszystkich poziomach w ponad 500-tysięcznym mieście. Do kilku podmiejskich rozesłałam pocztą. W szkołach chciałam rozmawiać z dyrektorem, na co w znacznej większości mi nie pozwolono. Czasem się udało, w sumie bez efektu, ale np. jeden z dyrektorów powiedział mi po rozmowie i przejrzeniu papierów, że niestety nie może mnie zatrudnić, ale jest pewien, że znajdę pracę. Kiedy nie dopuszczano mnie do dyrekcji, pokrótce się przedstawiałam i mówiłam, co zawiera moja teczka, którą chciałabym zostawić. Wiele sekretarek było zaintrygowanych, autentycznie zainteresowanych. Oczywiście z niektórych szkół mnie pogoniono. Efekt: 3 rozmowy zakończone pozytywnie, wybrałam sobie szkołę, potem miałam jeszcze 3 telefony, ale już nie byłam zainteresowana.
      Powodzenia!
    • martowinka Re: Nie mogę znaleźć pracy, a chcę uczciwie praco 09.08.13, 20:00
      Witaj, nie wiem czy Cię to pocieszy ale naprawdę dobrze Cię rozumiem. Wiem jak jest ciężko a mieszkam w Warszawie gdzie wszyscy myślą że z pracą nie ma większego problemu. Po studiach pracowałam kilka lat w sądzie potem w innej instytucji państwowej (z pewnych względów nie chcę pisać gdzie) ale sama się zwolniłam bo nie mogłam znieść mobbingu jaki tam panował. Pracy szukałam od listopada zeszłego roku, nawet nie wiem na ilu konkursach byłam 20. 30....piszę konkursach bo mam tylko doświadczenie z administracji publicznej i mimo że składałam do firm prywatnych to zero odzewu bo przecież jak nie masz doświadczenia to Cię nie wezmą i koło się zamyka albo kilka razy usłyszałam że mam za duże doświadczenie. Jestem po prawie i wydawać by się mogło że niby super kierunek ale niestety takich jak ja jest mnóstwo. W lipcu w końcu dostałam telefon z pewnej instytucji państwowej że przyjęli mnie, zaczynam za tydzień boję się jak to będzie po przejściach z poprzedniej pracy ale z drugiej strony cieszę się strasznie bo wiem że szukanie pracy to "najcięższa praca" jaką kiedykolwiek przyszło mi wykonywać. Uwierz mi że przechodziłam już takie fazy załamania że tylko osoba w podobnej sytuacji mogłaby to zrozumieć, gdyby nie mąż i synek to nie wiem co by ze mną było....Wiem że to marne pocieszenie ale musi być lepiej i nie wolno Ci się poddać, próbuj w sektorze państwowym na gazeta praca codziennie są nowe ogłoszenia, trzymam kciukismile
Pełna wersja