evka_marchevka
26.07.13, 16:24
Mieszkam w Krakowie, niby wielkim mieście, a tu taka posucha.
Mam wyższe wykształcenie, magistra, studia podyplomowe i okazuje się, że to na nic.
Tak bardzo chcę pracować. Jako ktokolwiek. Uczciwie, solidnie, rzetelnie, a nikt mi nie chce dać szansy. Szukam pracy już 3 miesiące. Wcześniej szukałam pół roku i wiem jakie to trudne. Nie chcę zarabiać kokosów, ale chcę mieć za co się utrzymać, zwłaszcza, że rachunki ciągle rosną.
Dlaczego nikt nie chce zatrudniać ludzi, którzy mają dużą motywację do pracy?
Którzy chcą pracować i uczciwie zarobić? Dlaczego ?
Zawiodłam i siebie i rodziców. Brak pracy to jak jedną nogą w trumnie....
Przepraszam. Musiałam się jakoś wyżalić. Wiem, że nie tylko ja nie mam pracy, ale czuję się tak, jakby to wszyscy mieli pracę, a tylko ja nie. Nie mam żadnych znajomości i nie znam wpływowych osób i cierpię z tego powodu na bezrobociu. To okropne