Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:)

28.07.13, 07:08
Wiem, upał, ale ja taka popłynęłam z tym wątkiem po wątku o myciu zębówbig_grin
W czym rzecz...otóż kilkakrotnie się już spotkałam w domach prywatnych mniej lub bardziej zaprzyjażnionych osób, że ktoś skorzysta z toalety (dosłownie zrobi sikusmile) i nie spuszcza po sobie wody. U ludzi mało zaprzyjażnionych nie poruszałam tematu, ale u sąsiadki ostatnio zapytałam dlaczego? Jej odpowiedż...bez sensu, przecież niedługo i tak ktoś będzie..sikał to się hurtem spuści. Taaa, szczególnie w taki upał, miodzio. Raz, że to niehigieniczne, dwa po pewnym czasie zaczyna waniać lekko, trzy no jakbym się cofała do średniowiecza (wiem, spłuczek nie mielibig_grin). A u mojej ciotki zostałam wręcz poproszona o niespuszczanie wody...
Spotkaliście się z czymś takim?
    • mama.rozy Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 07:30
      dzięki,temat supersmile
      ja spuszczam i gonię dzieci,żeby to robiły,bo...jedna z babc tego nie robi
      zwrócic uwagę-głupio,kobieta po 70tce,bywa u nas co jakiś czas
      ale-spotkałam się też z tym u tzw.ludzi(żeby nie wspomniec uroczego wątku z opuszczaniem deski wc na dodatek) i ble,mi się od razu robi niedobrze
      • smutas13 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 10:09
        Bezsensowne nibyoszczędanie wody.
        Fuj...
    • smutas13 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 10:17
      Szczególnie starsi ludzie, są mistrzami w wymyśaniu sposobu oszczędzania czegokolwiek.
      • beata19735 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 11:20
        spotkalam sie , a u tescia jeszcze dochodzi to,ze on zakreca wode KOMPLETNIE i dopiero odkreca rano przed sniadaniem.Tak,ze noca ani na plynnie,ani na twardo nie powinno zapuszczac sie do kibelka. Zawsze zapominam,zeby odkrecic,wiem gdzie .Pokazal mi kiedy wspomnialm o braku wody noca.Nawet nie wiedzialam wtedy ze zakreca
        • mama.rozy Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 11:48
          to jeszcze dorzucając do wątku -a spotkałyście się z osobami,które nie zamykając drzwi w do wc?korzystając niej,oczywiście...
          • beata19735 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 12:14
            tak,ja tak robiesmile
            • beata19735 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 12:14
              dodam,ze tylko u siebiesmile uspokoilam troche?
            • dzedlajga Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 14:22
              Ja też, ja też. I nie palę światła - w dzień oczywiście. Bo na nocne siusiu mam małą żarówkę.
              Ale mieszkam tylko z psem big_grin
    • nostress.ka21 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 13:04
      Ha! Sama ostatnio chciałam założyć podobny wątek, dzięki wink

      Ja od dłuższego czasu dziwiłam się dlaczego sąsiadka ma ma o wiele niższe zużycie wody ode mnie. Mimo, że u nich są 3 osoby, więcej prania (dziecko) itp to ja mam jakieś 70% więcej zużytej wody niż ona. Aż tu nagle kiedyś mnie olśniło, kiedy jej dziecię po skorzystaniu z toalety u mnie, nie pozwoliło mi spuścić wody big_grin no i zapytałam, więc ona (ta dorosła sąsiadka) wprost powiedziała, że w ten sposób oszczędza na wodzie. Mało tego, że po skorzystaniu z toalety nie spuszcza wody, to ma w łazience 3 wiadra, w których gromadzi wodę po kąpieli Małej i tym spuszcza toaletę kiedy trzeba, powiedziała, że tak z 2 razy dziennie uncertain

      Co do starszych ludzi to niestety tak już jest. Moja Babcia tak robiła, Babcia partnera tak robi i mnie aż szlag trafia. Szczególnie, że mieszkanie mojej Babci ja sprzątałam i ten kibelek doprowadzał mnie do szału. Później jakoś przetłumaczyłam, że musi spuszczać 2 pełne spłuczki dziennie. Miała nawracające zapalenie pęcherza i zarówno ja, jak i zaprzyjaźniona lekarka, zgoniłyśmy całkowitą winę na bakterie z toalety smile Zadziałało.
    • squirk Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 14:25
      anetapzn napisała:

      > Wiem, upał, ale ja taka popłynęłam z tym wątkiem po wątku o myciu zębówbig_grin
      > W czym rzecz...otóż kilkakrotnie się już spotkałam w domach prywatnych mniej lu
      > b bardziej zaprzyjażnionych osób, że ktoś skorzysta z toalety (dosłownie zrobi
      > sikusmile) i nie spuszcza po sobie wody.

      Głyyyy. Ohyzda. Akceptowalne tylko podczas wypraw na biegun czy inne takie, tam się faktycznie wodę oszczędza.
      Był na którymś forum wątek o ekstremalnym oszczędzaniu, o nie spuszczaniu wody też było.
    • budzik11 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 21:00
      U jednych znanych mi "ludzi" nie spuszczają po sikaniu, bo maja problem z wodą - studnia wysycha i po prostu muszą oszczędzać, bo nie mają w czym się myć - więc to rozumiem. Poza tym - nie spotkałam się z takimi praktykami.
      • baba-baba Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 22:05
        Jak byłam dzieckiem i jezdziliśmy do ciotki na wakacje to najpierw było "szkolenie": siku robimy na ogrodzie(stał wychodek) a kupę w domu ale spłukujemy wodą z wiadra(czyli po praniu).Wogóle wejście do łazienki ciotka traktowała jako zbytnią rozrzutnośc.
        Sąsiadka z bloku też spłukuje wodą po praniu.Jak powiedziałam,że my normalnie to stwierdziła:bogaczesmile
    • kruszysia Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 22:20
      Znam jeden wyjątkowo akustyczny blok w Warszawie, w którym sąsiedzi umówili się, że nie spuszczają wody od 22:00 do bodajże siódmej...
    • kaga9 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 22:28
      Nie spotkałam się, na szczęście. Spotkałam się za to z wersją light, czyli że ktoś naciskał spłuczkę i błyskawicznie ją zwalniał, tak że spłynęła może szklanka wody z rezerwuaru (obrazowo dodam, że papier nie zdołał odpłynąć), przy czym nie chodzi o użycie "oszczędnych" spłuczek (typu wersja 3l /6l). To dla mnie też było ohydne i niehigieniczne.
    • eilian Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 22:34
      Szczerze mówiąc zawsze mam wyrzuty sumienia spuszczając wodę w toalecie (podobnie z podlewaniem trawnika)... Tzn. robię to ze względów higienicznych, ale jak pomyślę o tych wszystkich ludziach, którym wody brakuje... Zasoby wody na świecie przerażająco się kurczą, ale niewielu z nas chyba zdaje sobie z tego sprawę. Jak tak sobie to uświadomić, to naprawdę głupio wlewać czystą wodę do kanalizacji.
    • tuvalu1 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 28.07.13, 23:06
      Ja spuszczam niezależnie czy jest taka potrzeba czy też bez potrzeby, bo ostatnio miałem problemy wymagające demontażu toalety i dogłębnego czyszczenia. Leję więc wodę pitną do sedesu bez opamiętania ale mi źle z tym i bardzo przepraszam wszystkich Himba czytających ten tekst.
    • aga.r.72 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 01:21
      Fuj! W domu pilnujemy i spuszczamy nawet po 2 razy jeśli trzeba. Wciśnięcie spłuczki po podniesieniu się z sedesu to już odruch Pawłowa.
    • evka_marchevka Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 01:27
      Ostatnio myślałam nad tym, że szkoda, że nie wymyślili jeszcze jakiegoś obiegu zamkniętego dla wody w łazience. Bo właściwie to po co spuszczać takie siusiu krystalicznie czystą wodą?

      Mogłaby to być woda na przykład po jakiejś kąpieli czy prysznicu, gromadzona gdzieś w zbiorniku, wstępnie lekko filtrowana z mydlin, a potem wykorzystywana do spłukiwania toalety. To by dopiero było oszczędzanie smile

      Rodzice mojej koleżanki bardzo oszczędzają na wodzie, do tego stopnia, że kapią (kap, kap) sobie wodę z kranu do wiadra, a potem się w niej myją. Robią tak, ponieważ dzięki temu, że woda tylko kapie to licznik się nie kręci, a oni pozyskują za darmo wodę.

      Swoją drogą, czy to prawda, że jak woda kapie to licznik się nie kręci?
      • squirk Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 01:50
        evka_marchevka napisał(a):

        > Swoją drogą, czy to prawda, że jak woda kapie to licznik się nie kręci?

        Gdzieś mi mignęło że wcale nie, zużycie to zużycie, czy kapie czy leje się strumieniem. Poszukam w ciągu dnia informacji na ten temat.
        smile
      • kaga9 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 02:15
        evka_marchevka napisał(a):

        > Ostatnio myślałam nad tym, że szkoda, że nie wymyślili jeszcze jakiegoś obiegu
        > zamkniętego dla wody w łazience. (...)
        > Mogłaby to być woda na przykład po jakiejś kąpieli czy prysznicu, gromadzona gd
        > zieś w zbiorniku, wstępnie lekko filtrowana z mydlin, a potem wykorzystywana do
        > spłukiwania toalety. To by dopiero było oszczędzanie smile

        Są takie systemysmile Przykład KLIK.
        • nostress.ka21 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 02:58
          Są też takie systemy o wiele bardziej rozbudowane. Które zbierają wodę z prysznica/wanny, pralki, zmywarki, nawet umywalki, filtrują, przechowują i wykorzystują do spłukiwania toalety. Jednak mamy tutaj paradoks taki, że kosztuje to kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy - także nie jest to sposób dla osób, które chcą oszczędzać (przypuszczam, że przez całe życie człowiek nie zdoła zużyć wody za kwotę instalacji i utrzymania takiego obiegu, mam na myśli wodę do toalety), raczej tylko ktoś bardzo majętny i bardzo nastawiony na ratowanie zasobów wodnych, bo i z ekologicznego punktu widzenia to jakoś bardzo fajne nie jest.
      • sigrid-1 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 18:49
        Rodzice mojej koleżanki bardzo oszczędzają na wodzie, do tego stopnia, że kapią (kap, kap) sobie wodę z kranu do wiadra, a potem się w niej myją. Robią tak, ponieważ dzięki temu, że woda tylko kapie to licznik się nie kręci, a oni pozyskują za darmo wodę.

        Swoją drogą, czy to prawda, że jak woda kapie to licznik się nie kręci?

        Tak to prawda, ale za tą wodę płacą sąsiedzi, jak dla mnie to zwykła kradzież
    • hela6 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 08:34
      Spotkałam się w domu gdzie ludzie ledwo spłacają kredyt i nie chodziło o zużycie wody a przepełnienie szamba za które trzeba zapłacić. Tak, wiem, mogli zrobić nieszczelne jak całkiem sporo osób zwłaszcza na wsi uncertain
      Aha, żeby nie było że bardziej pachnących sposobów nie próbowali to domu akurat nikt kupić nie chce.
      • catalina81 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 09:05
        u nas absolutnie spuszczanie wody. Młodą trzeba gonić, bo zapomina, za to Młody (2 lata) uwielbia spuszczać wodę i jak tylko drzwi do WC otwarte to leci i spuszcza na sucho
    • hela6 Re: Spuszczanie wodyw w toalecie...wątek lajt:) 29.07.13, 18:57
      Ale wiecie co? Mnie na prawdę wszystko jedno kto i z jakich powodów kiedy wodę spuszcza. Może nawet gęstsze produkty patykiem popychać. Póki mnie nie śmierdzi i nie zagraża epidemią niech sobie oszczędzają jak chcą ew. jak muszą. Mogą być nawet ekologami i robić to dla wyższych idei, mnie to rybka.
Pełna wersja