knedle - pierwszy raz i porażka

29.07.13, 12:06
Hej!
Odważyłam się niedawno zrobić pierwszy raz knedle z truskawkami (jestem totalnym beztalenciem w kwestii gotowania) - bo przepis wydał mi się banalny - ot, mąka, jajko, ziemniaki. Oczywiście doczytałam, że najlepsze są ziemniaki mączyste - i takie kupiłam.
Ziemniaków było coś. ok. 60 dag, po lekturze różnych knedlowych przepisów dałam 1,5 szklanki mąki + jajko oczywiście. Spodziewałam się, że może będzie trzeba dodać trochę mąki, ale dziewczyny - ciasto tak się kleiło, że mąż tej mąki mi dosypywał i dosypywał, i dosypywał, a ja wciąż nie mogłam z tego ciasta nic ulepić tak się kleiło! W końcu udało się je mniej więcej opanować i klnąc pod nosem te knedle ulepiłam, mąż mówił, że dobre, ale ciasto do końca jednak się kleiło, a tej dosypywanej mąki poszło tyle, że myślę, iż razem z tym początkowym 1,5 szklanki poszło tych szklanek ze 4. Czy to nie za dużo? I dlaczego tak mogło się stać, skoro ziemniaki były odpowiedniego rodzaju?
Chcę to wyjaśnić, żeby jednak knedle w przyszłości robić, ale to co przeszłam teraz za pierwszym razem było straszne - nawet nie chciałam ich jeść, tak się namęczyłam z tym ciastem smile

Aha - jako, że nie jestem specjalistką od gotowania może ktoś mi podpowie jaką funkcję spełnia w cieście jajko - bo w niektórych przepisach podaje się 2 jajka - czy wtedy ciasto nie kleiłoby mi się jeszcze bardziej?
    • hela6 Re: knedle - pierwszy raz i porażka 29.07.13, 12:10
      Knedle to wyższa szkoła jazdy. jajko niby spaja masę ale dopiero po ścięciu czyli w garze.
      Mąka ma różną wilgotność, ziemniaki też. każdy rodzaj ziemniaka inaczej się zachowuje w knedlu. Lepi się ciężko, trzeba eksperymentować.
    • misiowazona Re: knedle - pierwszy raz i porażka 29.07.13, 12:21
      Ja robię na oko, więc nie znam proporcji, ale mi się udają. To co bym Ci podpowiedziała, to to, żeby gotując jakiekolwiek knedle, pierogi czy cokolwiek z nadzieniem, do wrzątku wlać wodę z rozmieszaną mąką ziemniaczaną, aby powstał lekki krochmal. To scala kluchę, nie pozwala jej się rozmamłać w trakcie gotowania. Kiedyś zrobiłam pierogi, i wszystkie były pęknięte, gdy wyjęłam je z zamrażalnika. Ten klej krochmalowy spowodował, że wnętrze nie wypłynęło przy gotowaniu, a bez tego byłoby tak na bank. Dla smaku jest to nieodczuwalne.
      • smutas13 Re: knedle - pierwszy raz i porażka 29.07.13, 14:27
        Po takiej porażce jak Twoja, ja idę na łatwiznę. Wszelkie kluski, knedle, kopytka - robię z ciasta na kluski śląskie.
        Zawsze wychodza dobre smile
        • irenazu Re: knedle - pierwszy raz i porażka 29.07.13, 17:55
          Ciasto na knedle i kopytka trzeba zagniatać bardzo krótko bo inaczej robi się maziste i wchłania ogromne ilości mąki pszennej. Ja robię to w ten sposób, że najpierw jajko rozrabiam z ziemniakami (wybieram jak najmniejsze) a potem sklejam to mąką.
          • sigrid-1 Re: knedle - pierwszy raz i porażka 29.07.13, 18:28
            Problemem są teraz ziemniaki, mają jeszcze za dużo wody, ja robię dużo knedli, i kopytek, ale nie o tej porze roku, ciasto się klei niezależnie od tego ile dodasz mąki. Można zamiast ziemniaków dać twaróg, ale nie może być zbyt mokry.
            • mitta Re: knedle - pierwszy raz i porażka 29.07.13, 18:38
              Ja robię zawsze wg. tego przepisu, są rewelacyjne, akurat jutro mam zamiar zrobić, bo zaczęły się morele (daję połówkę moreli do 1 knedla, bez tej kostki cukru i alkoholu, tylko posypane cukrem)
              Tak, jak już tu napisano - młode ziemniaki, niestety, średnio nadają się na knedle, a samo ciasto zagniata się bardzo krótko i tuż przed gotowaniem, inaczej rzednie.
              • scharon Re: knedle - pierwszy raz i porażka 30.07.13, 10:34
                knedle zawsze robie jak kluski slaskie-z maka ziemniaczana i zawsze wychodza, mimo kaprysnych czasami ziemniakow
Pełna wersja