Obrzydlistwo

02.08.13, 18:36
Jakiś czas temu kupiłam spory kawałek polędwicy sopockiej, czy łososiowej - w każdym razie takiej surowej, wędzonej. Była świeżutka i pachnąca, ale musieliśmy pilnie wyjechać, więc zamroziłam. Postanowiłam więc, że użyję jej do pizzy. Dzisiaj rozmroziłam, pokroiłam i pomyślałam, że lepiej przesmażę. Kiedy wrzuciłam to na patelnię zaczęła kipieć jakaś piana, omal z patelni nie wylazła. Okazało się, że wytrąciło się pełno białej, tłustej mazi. Pływające w niej plasterki czegoś??? były wręcz oślizgłe. Od razu wiedziałam, że nie dam tego rodzinie, ale chciałam sprawdzić, co to jest. A więc to białe po chwili ostygło i miało konsystencję tłustego, mączytego klajstru. To, co miało być mięsem okazało się pokrojoną, gumową podeszwą, z tym, ze podeszwa chyba byłaby smaczniejsza. To cóś nie miało w ogóle smaku, ulotniło się też nagle całe wędzenie - a więc wszystko było całkowicie sztuczne, twarde, gumiate i niejadalne.
Gdybyśmy to zjedli od razu, nie widziałabym, że to takie świństwo. Tylko zastanawiam się, ile razy już coś takiego, nieświadomie, jedliśmy. Do tej pory kupowałam drogie wędliny, bo uważałam, że te tanie są całkowicie sztuczne. Ale teraz widzę, że opłaca się fałszować drogie wyroby, bo jest większe przebicie.
Czy są jeszcze jakieś naturalne wędliny, bo już jestem blisko wegetarianizmu. Do tej pory mną trzęsie na myśl o tym ohydztwie.
    • beata19735 Re: Obrzydlistwo 02.08.13, 18:48
      bialko sie scielo. Rozmrozilas dobrze? obtarlas do sucha? szybko z jednej ,drugij strony i do piekarnika na niska temperature na godzinke. Moze krocej ,dluzej wedlug uznania.Poledwica powinna byc dobra,ale wymaga dobrej obrobki.Tu znajda sie na pewno fachowcy
      • jagodamalina Re: Obrzydlistwo 02.08.13, 19:26
        To nie było białko i się nie ścięło, to była sztuczna maź - wiem, jak powinno białko wyglądać. Po prostu wypłynęło wszystko, czym mięso zostało naszpikowane. Wagowo to tego pseudomięsa zostało 1/3, reszta to właśnie owa maź. Nie liczę tu jeszcze wody, która wypłynęła po rozmrożeniu
        Kiedyś włożyłam parówkę do mikrofali i włączyłam na minutę - nie chcielibyście widzieć, co z tej parówki zostało: 3/4 to był tłuszcz, a 1/4 nie wiadomo, co.
        Wydaje mi się, że bardzo wysokie lub niskie temperatury naruszają strukturę tych różnych środków do szpikowania mięsa i dopiero wtedy widać, co jest w środku.
        • baba-baba Re: Obrzydlistwo 02.08.13, 20:57
          No nic nowego nie odkryłaś raczej.Proponuję zamiast gotowych wędlin upiec nafaszerowaną warzywami pierś kurczaka lub indyka i pociac na plastry.Mniejsze ryzyko ale nawet surowe mięcho może byc z chemią.A jak przejdziesz na wegetarianizm to poczytaj ile z ziemi "syfu"pochłania sałata,rzodkiewka iid.
          • tmk123 Re: Obrzydlistwo 02.08.13, 21:36
            Za czasów mojej młodosci bardzo lubiłam skwarki w wędzonego surowego boczku. Niestety teraz nie istnieje taki boczek który by się normalnie smażył. Zamiast się topić tłuszcz się przypala i wydziela się własnie taka maź...
            • asfo Re: Obrzydlistwo 03.08.13, 11:47
              Większość wędlin kosztujących mniej niż ~ 30zł/kg to okropne świństwo. Wiadomo o tym od dawna, ale ludzie albo oszczędzają albo ich nie stać, stąd w wielu sklepach w ogóle nie ma już normalnych produktów.

              Na boczek wystarczy popatrzeć - jeśli jest bardzo gruby i ma rozwarstwienia widoczne w tkance tłuszczowej to znaczy że się składa w połowie z solanki i wypełniacza. To samo można zakładać, jeśli wędlina ma nienaturalnie dużą średnicę w stosunku do odpowiedniego kawałka surowego mięsa - dobra wędlina powinna być węższa niż surowy kawałek.

              Podobny problem jest z lodami - prawie wszystkie oprócz Grycana zamiast śmietanki zawierają bardzo szkodliwy utwardzany tłuszcz roślinny - i jest wyraźna różnica w smaku jak się porówna, z syropami - poczytaj sobie etykiety - wszystko co żółte jest z jabłek, wszystko czerwone z aronii, mimo że niby smak ma być różny.

              Trzeba dokładnie czytać etykiety, bojkotować oszukane produkty i informować innych.

              Ostatnimi czasy po prostu kupuję słoninę i boczek surowy i robię co jakiś czas miskę domowego smalcu ze skwarkami (bez soli i żadnych innych dodatków) na którym smażę grzanki, jajecznicę itp.
              • nostress.ka21 Re: Obrzydlistwo 03.08.13, 12:00
                Zgadzam się z większością tego co napisałaś, jednak co do lodów, nawet Grycana - również w nich pełno chemii uncertain
                Fakt - sorbety mają najlepsze pod względem składu, ale to i tak wybór tak zwanego mniejszego zła.
                Przy lodach zauważyć można jeszcze jedną zależność - im tanśze i mniej znanej firmy, tym mają przyzwoitszy skład.
                • asfo Re: Obrzydlistwo 03.08.13, 12:39
                  Przynajmniej nie ma w nich utwardzonego tłuszczu roślinnego. W prawie całej reszcie jest - a biorąc pod uwagę kwestie zdrowotne, rzeczony tłuszcz jest jest jedną z najgorszych rzeczy dodawanych powszechnie do jedzenia.
          • kol.3 Re: Obrzydlistwo 04.08.13, 22:45
            Mięso kurczaka do szczególnie zdrowych nie należy.
    • claratrueba Re: Obrzydlistwo 03.08.13, 06:49
      Od kiedy widziałam technologię robienia z pół kilo mięsa kilograma szynki nie kupuję żadnych wędlin w sklepie.
      Szynkę surową nastrzykuje się wodą z chemicznymi dodatkami smakowymi, które maja nadać smak wędzonego, bo o wędzeniu nie ma mowy- "wędzony wygląd" nadaje "oprysk" barwnikiem. Kiedy taka naszpikowaną wodą i chemią wędlinę (do kiełbas dodaje się kawałeczki lodu podczas mieszania) wrzuci się na patelnię, wypływa z niej woda z białkiem, które się w niej rozpuściło lub zostaje wypchnięte razem z tłuszczem kiedy włókna mięsa się kurczą pod wpływem temperatury. I to jest ta maź- woda, chemia i odrobina "wkładu mięsnego".
      Podobnej "obróbce" by zmniejszyć zawartość mięsa w mięsie podlega nawet mięso surowe to droższe- choć mniej wody się w nie wtłacza, bo wypłynęłaby.
    • budzik11 Re: Obrzydlistwo 03.08.13, 13:20
      My przestaliśmy kupować sklepowe wędliny. Po pierwsze - jemy mniej wędlin w ogóle (na kanapki jadamy twaróg domowej roboty z miodem, dżemem, dżem, żółty ser, różne pasty), a jeśli już - to domowej roboty. Nic trudnego upiec czy ugotować kawałek mięsa. Rolada boczkowa, polędwica, baleron (karkówka) czy pierś z indyka są o niebo lepsze niż sklepowy syf. A przepisów na proste przygotowanie takiego mięska można znaleźć masę - ja lubię ten: zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com/2011/10/domowa-wedlina.html
    • omega_x Re: Obrzydlistwo 04.08.13, 23:01
      Tak wygląda produkcja światowa czy tylko nasza rodzima?
      Eh, nie wiadomo co jeść.
      • nostress.ka21 Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 01:19
        Tak jest chyba wszędzie uncertain Tzn znajdziesz i takie z samym MOMem i takie dobre gatunkowo. Tylko, że to co kilkanaście lat temu było oczywistością pod nazwą polędwicy czy też kiełbasek wiedeńskich albo krakowskiej suchej - teraz jest luksusem.

        Nie chcę być posądzona o reklamę, ale wędlin, które nie mają w składzie całej litanii związków chemicznych, polecam z czystym sumieniem Polędwicę z Kurczaka big_grin firmy Konspol produkt bez konserwantów, bez glutenu i laktozy - właśnie w wydzielonych miejscach w sklepie sobie czeka na konsumentów. Jedna z nielicznych wędlin, która ma sensowny smak, nie powala cenowo i można ją dostać w większości marketów (Tesco, Leclerc i Alma)
        • nostress.ka21 Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 01:21
          Etykieta ze składem:

          https://bezchemii.mlg.pl/wp-content/uploads/2013/03/IMG_1655-300x180.jpg
          • omega_x Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 02:17
            A właściwie czego w składzie unikać najbardziej?
            • nostress.ka21 Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 02:46
              Mięsa oddzielonego mechanicznie, skórek, a najbardziej E250 i wszelkich innych. Ja wychodzę z założenia, że im krótszy skład tym lepiej. Jak nie jestem czegoś pewna to sprawdzam i zazwyczaj odkładam produkt na półkę.
            • vichta Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 19:46
              Ja unikam jak ognia aspartamu. Odkad obejrzalam dokument na temat tego, jak na nas dziala, szukam go wszedzie. I znajduje prawie wszedzie, nawet w salatce sledziowej uncertain Gumy do zucia, napojow dietetycznych i wszystkiego, co jest "0 cukru" nie biore do ust.
    • olivkah Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 14:28
      Z mojego doświadczenia w czytaniu składów wynika, że w przeciętnym sklepie jedyna wędlina o normalnym składzie (to znaczy zawierająca tylko to co powinna zgodnie ze swoją recepturą) to kaszanka. Ewentualnie salceson.
      • jagodamalina Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 18:41
        Tylko jak czytać skład, kiedy wędlina na wagę. A tam gdzie jest - napisany jest tak maleńką czcionką, że musiałabym po sklepie chodzić z lupą. Naprawdę jemy niewiele gotowych wędlin, a już w ogóle kiełbas do grzania. Sama robię jakieś pieczenie itp. ale np. wędzonki sama nie zrobię. Idąc tym tropem musiałabym kupić gospodarstwo rolne, uprawiać pole, hodować zwierzęta itd... Pracuję, przychodzę zmęczona do domu i zwyczajnie nie mam ochoty bawić się jeszcze w masarza, piekarza itp.
        Zawsze wolałam kupić kilka plasterków drogiej szynki niż kilogramy jakiejś tańszej kiełbasy, bo wydawało mi się, że wyznacznikiem jakości powinna być cena, a tak nie jest.
        I tylko się dziwię i jest mi szkoda, że w naszym kraju, producencie wieprzowiny, nie można dostać porządnych wyrobów.
        • sigrid-1 Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 20:25
          Kupując na wagę zawsze możesz zapytać sprzedającego o skład, musi podać, zresztą widzę, że w każdej wędlinie z ceną przyczepiona jest kartka ze składem. Ja ma dobry sklep z wędlinami, jeśli kupuję w inny sklepie, jak widzę, że lista składu jest duża to nie kupuję. Ostatnio piekę różne mięsa, smakuje o wiele lepiej niż wędlina. Mięso kupuję w sklepie, gdzie facet rozbiera na bieżący, więc mam nadzieję, że nie jest naszpikowane jakimś świństwem, nie miałby na to warunków, no chyba, że robi to ktoś, od kogo kupuje, ale czy szpikują tym zajzajerem całego świniaka, czy krowę?
          • nostress.ka21 Re: Obrzydlistwo 06.08.13, 01:23
            Owszem sprzedawca ma obowiązek udostępnić skład produktu i właśnie umieszczane one są na odwrocie plakietek z ceną. Jednak chyba mało kto praktykuje ten zwyczaj. Ja zaglądałam tam często i w sumie tylko jedna ekspedientka bez zdziwienia i jakiejś łaski wielkiej udostępniła mi składy. Po przeanalizowaniu stwierdziłam, że nie chcę się truć uncertain
            • olivkah Re: Obrzydlistwo 06.08.13, 11:01
              W jednym sklepie jest wywieszony na ścianie wydrukowany na kartkach skład wszystkich produktów - bardzo wygodne. Ja pytam, jeśli nie jest udostępniony/słabo widoczny. Szkoda, że więcej osób tego nie robi, może wzrosłaby podaż normalnych produktów. Skoro kaszankę udaje się zrobić i przechować bez białka sojowego i olejów roślinnych itp. itd., to dlaczego nie boczek, albo pasztet, albo białą kiełbasę (to nie są zaporowo drogie rzeczy). Facet na targu twierdzi, że sam robi te wędliny i niczego takiego nie dodaje, ale muszę mu wierzyć na słowo.
    • anu_anu Re: Obrzydlistwo 05.08.13, 22:24
      Właśnie z podobnego powodu przestaliśmy jeść mięso. Bałam się jak to będzie ale ku mojemu lekkiemu zdziwieniu - się okazało, że jest świetnie! Pewnie, że nie ma się pewności, że te warzywa są kompletnie pozbawione jakiś dodatków - ale na pewno zjadamy mniej paskudztw, niż wcześniej!
Pełna wersja