sexstory12
19.08.13, 19:16
Podpowiedzcie proszę, co zrobić... Mąż za dwa tygodnie ma zabieg chirurgiczny (ma być znieczulony miejscowo, nie pod narkozą, ma to trwać około pół godziny, do godziny max). Był u anestezjologa (wizyta przedoperacyjna) i na pytanie o używki powiedział, że alkohol pije sporadycznie. No ale to sporadycznie to wódkę, ale piwo codziennie. Jak go o to zapytałam to stwierdził, że piwo to nie alkohol. Moją propozycję, że mógłby do operacji nie pić oczywiście wyśmiał. Niby zabieg mało inwazyjny, ale jednak na sali operacyjnej a nie w piwnicy, więc jest to dla mnie poważna sprawa. Alkohol rozrzedza krew i boję się, że się wykrwawi

(już czarno to wszystko widzę). Mam ochotę go zdzielić. Co mam zrobić? Bo to czasami nie jest jedno piwo, a dwa, a czasami nawet trzy. Dla tych co już chcą krzyczeć, że patologia dodam, że owszem pije piwo, ale potulny jak baranek. Dzieci nakarmione, ubrane i obute. Nie widzą picia taty, bo po piwo sięga wieczorem jak już śpią. Mój problem dotyczy konkretnej sytuacji, może ktoś podpowie jak wpłynąć na niego?