ratunek dla roślin

22.08.13, 09:52
Nie wiem co dolega rozmarynowi, wawrzynowi, grapefruitowi Sweety, hibiskusowi i lawendzie: listki/igły mają z brązowymi plamami/ żółte/brązowe, suche, liść laurowy zrzuca stare liście i puszcza młode na końcach pędów, hibiskus stracił wszystkie pączki (nie zdążyły rozwinąć się).
Da sie je jakoś uratować? jeśli tak, to jak? co źle zrobiłam, że wszystkie padły w jednym czasie? Stoją na oknie (okno typu skrzynkowego) a właśc. między oknami (tzn na wewnętrznym parapecie; liczę że wiecie o co mi chodzi), okna od strony zachodniej (słońce opiera sie na tej stronie po 14:00).
    • roseanne Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 13:45
      hibiskus traci paki, gdy mu za sucho
      podlej wiec wszystko i od czasu do czasu spryskuj
      sprawdz czy nie ma mszyc i przedziorkow
    • kk345 Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 14:01
      A nie ugotowały się w tych niedawnych upałach? Bo skoro wszystkie naraz padły...
      • squirk Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 15:11
        kk345 napisała:

        > A nie ugotowały się w tych niedawnych upałach? Bo skoro wszystkie naraz padły..
        > .

        Upały nie mają tu wiekszego znaczenia, moje niektóre stały w cieniu a kilka w mieszkaniu i też zachorowały, bakłażan zwłaszcza źle to zniósł, pomidory lepiej sobie poradziły.
    • squirk Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 15:08
      Może to szara pleśń albo mączniak jest, tak wyglądają rośliny zarażone, szaro buro i plamiście i sucho. Moim pomógł Amistar Opti.
      To dobry rok dla wszelkiej zarazy jest, niestety.
    • nuova Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 15:57
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3490057,2,1,laur.html
      wrzucam foto, może ktoś zdiagnozuje i doradzi co by im pomogło...

      W odpowiedzi - nie wiem czy ugotowały się, nie znam się kompletnie na roślinach. W te największe upały ściągałam je z okna, bo tam było jak w szklarni - stały w cieniu i podlewałam co 2, 3 dni.
      Hibiskus podlałam od razu, jak zauważyłam że ma coraz więcej żółtych liści.
      2 tyg temu podlewałam wszystkie nawozem do roślin śródziemnomorskich.
      • squirk Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 16:19
        nuova napisała:

        > fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3490057,2,1,laur.html
        > wrzucam foto, może ktoś zdiagnozuje i doradzi co by im pomogło...

        Nie miałam pojęcia, co zaatakowało moje rośliny, więc wyszukałam na Allegro sprzedawcę preparatów leczniczych i ochronnych, nawozów itp, wysłałam mu zdjęcie roślin i poprosiłam żeby zdiagnozował chorobę i dobrał preparat - tak też zrobił i kupiłam co polecił (za kilkanaście zł, małe opakowanie bo nie mam dżungli na balkonie), pomogło.
      • roseanne Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 17:29
        wyglada na popalone, przegrzane
        • nuova Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 20:49
          a wg ciebie jest nadzieja na uratowanie?
          • roseanne Re: ratunek dla roślin 22.08.13, 22:19
            hibiskusa i awokado z takimi uszkodzrniami uratowalam - uszkodzone liscie opadly, zdrowe wyrosly
            z nawozeniem uwazaj - lepiej dawac polowe polecanej daeki co tydzien

            rozmaryn mnie nie kocha - probowalam kilka razy i sie poddalam
    • nuova Re: ratunek dla hibiskusa 14.10.13, 10:45
      Pierwsza pomoc:

      Opadanie liści. Liście opadają latem gdy roślina jest nadmiernie podlewana. Poczekaj, aż ziemia przeschnie po czym podlewaj bardziej oszczędnie. Roślina powinna mieć dostęp do świeżego powietrza. Opadanie liści zimą może być spowodowane za niską temperaturą lub chłodnymi przeciągami. Postaw roślinę w cieplejszym miejscu i mniej podlewaj.
      • roseanne Re: ratunek dla hibiskusa 14.10.13, 15:57
        hm, moj reagowal tak na susze, przelany nie byl nigdy
        jak twoje roslinki sie maja?
        • nuova Re: ratunek dla hibiskusa 14.10.13, 22:52
          Rozmaryn, Sweety i lawendę wyrzuciłam. Nie było żadnej nadziei.
          Hibiskus dalej walczy, a raczej ja o niego, ale nie ma poprawy. Nie było mnie 9 dni, więc stał w ciemniejszym koncie, bez wody z Zamią, Grudniakiem, Laurem i drugim Sweety'm. Podlałam wszystkie przed wyjazdem i zaraz jak wróciłam. Niestety Laur bardzo pogorszył się, tj nawet te nowe listki z końców gałązek zmarniały. Już ponad 2 tyg temu wróciłam i dbam o nie, ale ani Hibiskus ani Laur nie wykazuje chęci do życia. Hibiskus ani razu od VII nie zakwitł. Nadal traci pąki i liście, które najpierw żółkną, potem opadają.
          • nuova Re: ratunek dla hibiskusa 25.10.13, 11:57
            Hibiskus też wyrzuciłam, podobnie jak drugiego Sweety-ego. Nie było sensu ich trzymać dłużej.
            Sweetiemu odpadły kolejne listki, na powierzchni ziemi zrobił się biały kożuch. Hibiskus przerzedził się z liści w 2/3 ich ilości.
            Nie udają mi się rośliny w domu.
Pełna wersja