Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne...

24.08.13, 15:09
Niestety dopadła mnie choroba wymagająca bardzo niemiłej diety (borelioza, antybiotykoterapia, dieta przeciwgrzybicza). Nie mogę jeść cukru, mąki i drożdży i wszystkiego co te produkty zawierają. Istny kanał sad Generalnie zakazane są wszelkie owoce oprócz kwaśnych jabłek, niedojrzałych kiwi, jeżyn i grejfrutów. Aaa jeszcze można jeść wiśnie - oby kwaśne oczywiście. Postanowiłam zrobić sobie (w maszynie do chleba) mus z jabłek, jasne, że bez cukru i jakiśtam żelfixów. I tu pytanie: jak przechować? Normalnie wsadziłabym gorący w słoiczki i odwróciłabym do ostygnięcia. Tych słoiczków będzie kilka, raptem z 1 kg jabłek, do dość szybkiego zjedzenia (jako dodatek do twarogu, omletu bez mąki i in.) Podpowiedzcie proszę.
W ogóle prośba o przepisy dozwolonych potraw. Mogę jeść mięso, jajka, warzywa (niesłodkie), chleb żytni na zakwasie (muszę się nauczyć robić zakwas i zacząć sama piec), mleko (chwała panie, że żołądek toleruje wink ), jogurty naturalne. Słodzę stewią. I to by było na tyle.
Od czasu nasilenia choroby i zaczęcia diety schudłam 8-9 kg, dzisiaj mało nie zgubiłam spodni, spadały mi przez biodra, a jakiś czas leżały odłożone, bo były za ciasne.
    • lirio Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 24.08.13, 16:07
      O witaj w klubie też mam taką dietę, tylko jeszcze nie mogę mleka i przetworów.
      Jabłka radzę po prostu zamrozić w porcjach.
      Co jem - owsiankę na mleku owsianym z rossmanna z drobnymi owocami sezonowymi (głównie borówka amerykańska) mam limit owoców do 300g dziennie do godz. 15 - wyłącznie drobne sezonowe, lecza z użyciem papryki, cukinii, bakłażana, dyni. Curry z bakłażana i dyni, kaszę jaglaną, gryczaną i quinoa, mięso z patelni grillowej, gulasze nie zagęszczane mąką, rybę z pieca lub patelni, kurczaka pieczonego, zupy bez makaronu czasem z ryżem dzikim. Sałatki z jajkiem, tuńczykiem, pomidorami, brokułami. Schudłam 13kg wink i to jeszcze nie koniec. Ja mam też rozdzielać mięso od kasz w posiłkach.
      Dla dobicia grzyba mam przepisany olejek z oregano.
      • stara-a-naiwna szczerze współczuję 24.08.13, 16:25
        macie przesrane!

        sad

        nic tylko zdechnąć z głodu
    • linn_linn Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 24.08.13, 16:39
      1 sloiczek do lodowki / do bardzo szybkiego zjedzenia: dzis jutro najdalej chyba /, a reszte zamrozic. Chyba inaczej sie nie da. Nawe domowy niskocukrowy dzem trzeba trzymac w lodowce i zjec w ciagu kilku dni.
      Szukalas w necie jakichs stron z przepisami takiej diety? Widac, ze nie jest to taka rzadkosc, jak moze sie wydawac.
    • roseanne Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 25.08.13, 03:09
      przecier z jablek nieslodzony mozna spokojnie zapasteryzowac w sloiczkach, lecz zagotowac, samo wlanie goracrgo moze byc za malo, 15 min wystarczy
      moja babcia robila w ilosciach wrecz hurtowych ze wszystkich spadow jablkowych

      sama czesto tez przerabiam jablka w ten sposob
      • chris1970 Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 26.08.13, 11:32
        Do wypowiedzi Roseanne dodam tyle, że można jabłka zabezpieczyć przed ciemnieniem.
        Po obraniu jabłek, jak są pokrojone w ćwiartki, to te ćwiartki warto wrzucić przed ścieraniem do roztworu wody z sokiem z cytryny, albo pokruszonej witaminy C. To zabezpieczy jabłko przed ciemnieniem. Potem można jeszcze dodać niewielką ilość soku z wyciśniętej cytryny do malaksera, czy blendera, w zależności do tego jak rozdrabniasz jabłka. Jak ręcznie, to warto tarkę potraktować połówką cytryny i po sprawie.
    • altu Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 25.08.13, 09:53
      na takiej diecie sie nie znam,
      ale..
      sama na zimę robię przetwory owocowe - z różnych owoców, i ich nie słodzę.. gorący mus wkładam do słoików, mocno zakręcam, odwracam do góry nogami, i już.. potem przetrzymują z reguły całą zimę..
      robiłam tak jabłka (także kwaśne), śliwki, gruszki, aronie (raczej kwaśne), porzeczki (kwaśne), jeżyny.
      generalnie - podczas smażenia - owoce wytwarzają cukier, i nie trzeba ich słodzić. jak ktoś bardzo chce - może dosładzać, ja wolę niesłodkie.

      jeżeli robisz to z 1 kg, to proponuje małe słoiczki - łatwiej utrzymać je bez popsucia (ja każdorazowo korzystam z czystej łyżeczki, tak aby to co w słoiku nie miało styczności z innymi produktami, bo wtedy łatwiej o popsucie zawartości słoiczka..). [cukier jest konserwantem, a takie bezcukrowe mają większe ryzyko, że się będą psuły po otwarciu].

      • altu Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 25.08.13, 11:41
        a, i tak sobie myślę, że jak się boisz o trwałość - to powkładaj ten mus w pojemniczki (np. recyklingowe po serkach czy jogurtach) i do zamrażarki.. potem do jednorazowej konsumpcji będą wink
        • barba50 Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 25.08.13, 15:27
          Robi się właśnie, a jak pachnie wink Aż ślina leci suspicious Co dalej pomyślę za chwilę, pewnie na początek zapakuję do małych słoików, takich na jedno zjedzenie, odwrócę i ... zobaczę jak się przetrzymają. Jak nie spróbuję nie sprawdzę https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif
    • autumna Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 26.08.13, 10:29
      Tu jest fajna wyszukiwarka przepisów - można wybrać, czego potrawy mają nie zawierać. Z tym że wyłącznie wegetariańskie:
      puszka.pl/do/skladniki
    • asfo Re: Nie dość, że bez cukru to jeszcze kwaśne... 26.08.13, 11:49
      A ksylitolu też nie możesz jeść?
      pl.wikipedia.org/wiki/Ksylitol
    • almondzik Re: Nie dość, że bez cukru - wykorzystaj STEWIĘ! 27.08.13, 11:41
      Nie wiem, w jakiej postaci masz stewię - proszek, zielsko? Proszek to przetworzony produkt, wyekstrahowany stewiozyd w czystej postaci, ale poddany jednak jakiejś obróbce technologicznej, więc polecam liście w całości lub liście zmielone na proszek (zielony wink.
      Z liści stewii można ugotować w małej ilości wody bardzo esencjonalny wywar, przecedzić i dodawać ten płyn do przetworów. A potem pasteryzować.



Pełna wersja