urszulek6
24.08.13, 17:27
Zoostalam wlasnie zaproszona na slub. Wszystko byloby ok, gdyby nie forma.... zaproszenie zostawione u mojego brata, nie u mnie, odleglosc od domu brata do mnie 6 km, od razu wyjasniam, ze pokrewienstwo dosc bliskie ale kontaktow poza czesc nie utrzymujemy, inne pokolenie poglady itp, wlasciwie nic by sie nie stalo gdyby nas nie zapraszano, wiec skoro chca nas na slubie widziec to chyba wypadaloby sie pofatygowac osobiscie, brat tez im "zasugerowal" osobista wizyte, wykecili sie brakiem czasu...... co sadzicie? Bede wdzieczna za sensowne uwagi