zaproszenie na slub???

24.08.13, 17:27

Zoostalam wlasnie zaproszona na slub. Wszystko byloby ok, gdyby nie forma.... zaproszenie zostawione u mojego brata, nie u mnie, odleglosc od domu brata do mnie 6 km, od razu wyjasniam, ze pokrewienstwo dosc bliskie ale kontaktow poza czesc nie utrzymujemy, inne pokolenie poglady itp, wlasciwie nic by sie nie stalo gdyby nas nie zapraszano, wiec skoro chca nas na slubie widziec to chyba wypadaloby sie pofatygowac osobiscie, brat tez im "zasugerowal" osobista wizyte, wykecili sie brakiem czasu...... co sadzicie? Bede wdzieczna za sensowne uwagi
    • doral2 Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 18:43
      wystarcza mi jak dostanę pocztą zaproszenie, bo wiem że w dzisiejszych czasach wszyscy są bardzo zajęci i mają mało czasu, więc nie wymagam żeby mi ktoś w zębach i na kolanach zaproszenie na złotej tacy przynosił.

      jak się czujesz urażona, to na ślub nie idź i tyle.
    • gat_t_a Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 19:04
      Dla mnie sytuacja dosyć dziwna.

      Uważam, że zaproszenie wysłane pocztą (plus rozmowa telefoniczna) jest całkiem w porządku, gdy nie ma możliwości wręczyć osobiście (duża odległość itp). Ale w wymienionej sytuacji chyba nie było problemu z osobistym wręczeniem zaproszenia (?). Dla mnie to jest takie zaproszenie "bo wypada", a nie "bo chcę, żebyście byli ze mną tego dnia".
      • horpyna4 Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 20:32
        Skoro jest na zasadzie "bo wypada" i nawet nie zadzwonili, to można spokojnie nie iść, tylko wysłać życzenia pocztą. I będzie git.
        • lilyrush Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 20:37
          Najlepiej podac przez brata wink
        • misiowazona Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 22:59
          Będzie git, tylko, że na tym kontakty się już definitywnie skończą. Może szkoda... Ale ja chyba też bym nie poszła.
      • linn_linn Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 22:49
        Na to wyglada. Chcieli zaprosic tylko brata i do niego pojechali. Glupio wyszlo zaprosic jego, a Was nie, wiec zostawili zaproszenie. Gdyby naprawde chcieliby Was zaprosic / jak wypada /, podjechaliby jeszcze 6 km, albo wyslali zaproszenie poczta / plus telefon, ostatecznie nawet bez telefonu/. Na szczescie przyjecie zaproszenia / takiego czy innego / nie jest obowiazkowe.
    • budzik11 Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 21:10
      Skoro nie utrzymywaliście specjalnie kontaktów, to może się krępowali was odwiedzać? Mnie też by było w takiej sytuacji głupio, ja wysłałabym zaproszenie pocztą, nie zostawiała u kogoś. Zaproszeń raczej nie przekazuje się przez "posłów", tylko albo osobiście, albo właśnie pocztą.
      • urszulek6 Re: zaproszenie na slub??? 24.08.13, 21:35
        Wrzucilam temat, bo to dosc dziwne zachowanie, wystarczyloby zadzwonic, nr jest dostepny w ksiazce tel...... nie odwiedzamy sie bo wszystkich "krewnych i znajomych krolika" sie nie da. Nie da sie fizycznie wszystk8ch odwiedzac i utrzymywac kontaktow. Ew. Nr komorki mozna dostac jak sie chce, dlatego pierwsze odczucie to wlasnie na odczepnego, dlatego teraz sie zastanawiam jak przekazac" uprzejme "podziekowanie za zaproszenie, przez bratasmile..
    • kamunyak Re: zaproszenie na slub??? 25.08.13, 00:04
      Sytuacja jest prosta - jesli zależałoby im to by przyszli osobiście. Widocznie zaproszenie z tych "bo wypada", widzę tu "sugestię" rodziców młodej pary.
      Grzeczniej byłoby juz wysłać pocztą niz podawać przez osobę trzecią.
      Osobiście to nie poszłabym i wysłała życzenia, jak wcześniej ktoś napisał, nalepiej przez brata. Podobny stosunek.
      Plus taki, że oszczędzisz na prezencie lub/i kwiatach.
      Nie ma czego żałować bo wzajemne stosunki i tak nie były zbyt serdeczne, najwyraźniej.
      No, chyba, że masz ochotę iść, to idź.
      • shiva772 Re: zaproszenie na slub??? 25.08.13, 00:14
        U nas na lokalnej, podlaskiej niwie to się nazywa tak: "My upraszajem was sztoby wy nie pryszli do nas" wink
        Interpretacja prosta jak budowa cepa.
      • horpyna4 Re: zaproszenie na slub??? 25.08.13, 09:19
        Nie podawałabym odpowiedzi przez brata. Po co zniżać się do poziomu tych zapraszających? Jest poczta i to wystarczy. Bez żadnych aluzji i podszczypywanek.

        Przecież wystarczyłoby, gdyby zadzwonili i zaprosili informując, że zaproszenie zostawią u brata. Ale najpierw powinni wykonać telefon, wtedy byłoby w porządku.

        Teraz pozostaje wysłać miłe życzenia i na tym poprzestać. Lepiej zachować się z klasą.
        • kamunyak Re: zaproszenie na slub??? 25.08.13, 13:39
          > Teraz pozostaje wysłać miłe życzenia i na tym poprzestać. Lepiej zachować się z
          > klasą.

          Z klasą to można zachować się w stosunku do kogoś, kto to zrozumie.
          Ale, oczywiście, można to zrobić dla siebie.
    • anu_anu Re: zaproszenie na slub??? 25.08.13, 14:23
      Rozumiem, że jest to zaproszenie na ślub a nie na ślub i wesele?
      Jeżeli tal to bym wysłała życzenia pocztą i tyle.
      Nie widzę powodu aby tam iść ale i "odgryzanie się" nie ma sensu.
      Przy takim podejściu zachowacie poprawne stosunki.
    • claratrueba Re: zaproszenie na slub??? 25.08.13, 18:18
      A czy ci zapraszający wiedzą, że nie utrzymujecie kontaktów z bratem?
      Zdarza mi się dostawać takie "zaproszenia z drugiej ręki" od np. kuzynek mojego męża, zostawione u teściów czy rodzeństwa owych kuzynek bo zapraszający wiedzą, że się spotykamy. A zastać nas w domu trudno. Fakt, dzwonią i zapraszają, informując, że zaproszenie zostawili u tego i tego. Poczty jako pośrednika nie uznają.
      Specyfika rodzinna, bo u mnie tylko chrzestni i dziadkowie są zapraszani osobiście, reszta pocztowo.
      • linn_linn Re: zaproszenie na slub??? 25.08.13, 20:21
        Z bratem utrzymuja. Dlaczego nie?
      • urszulek6 Re: zaproszenie na slub??? 30.08.13, 20:08
        Witam, dziękuję za wszystkie wypowiedzi, kilka szczegółów - z bratem kontakt mamysmile) więc wiedzieli że przekaże zaproszenie. Zaproszenie jest na ślub i wesele. Dlaczego nie zadzwonili nie mam pojęcia, telefon jest ogólnie dostępny ten sam od lat, w ostateczności mogli braciszka o komórkę poprosić. Po lekturze Forum i namysłach w realu skłaniam się ku pomysłowi coby wysłać życzenia pocztą. Wygląda to bardzo silnie na pomysł sugerowany kilka postów wyżej, właśnie "podlaski" - zapraszamy bo wypada ale wy nie przychodźcie.
        Pozdrawiam
        • ookaa Re: zaproszenie na slub??? 31.08.13, 11:59
          Dorzucę jeszcze swoje trzy grosze. Oczekiwanie osobistego wręczenia zaproszenia było z Twojej strony nieuzasadnione. Taką formę rezerwuje się dla najbliższych (dziadkowie, rodzice, rodzice chrzestni, rodzeństwo, najbliższy przyjaciel). W przypadku innych osób takiego obowiązku nie ma i jak najbardziej można wysłać zaproszenia pocztą, a jeszcze bardziej elegancko - dodatkowo zatelefonować. Oni niepotrzebnie fatygowali się do Twojego brata. Zarówno do niego, jak i do Ciebie powinni byli wysłać zaproszenia pocztą (choćby po to, by nie wyróżniać żadnego z Was). Zostawienie zaproszenia dla Ciebie u brata było niezręcznością. Czy mieli złe intencje? Nie mam pojęcia. Ale nie znam człowieka, który znałby absolutnie wszystkie niuanse kindersztuby. Oczywiście każde zaproszenie jest tylko propozycją, z której można skorzystać albo nie. Wysłanie życzeń pocztą będzie jak najbardziej w porządku.
          • etna22 Re: zaproszenie na slub??? 01.09.13, 09:34
            Hmmm ja powiem tak - przed slubem z moim M z racji tego ze mieszka on 400 km od obecnego miejsca zamieszkania zapraszalismy jego rodzinę ustnie podczas naszej wizyty na pare miesiecy przed slubem (nie majac jeszcze gotowych , wydrukowanych zaproszen)-potem przesłalismy zaproszenia do jego rodziców z prośba aby oni jeszcze raz w naszym imieniu zaprosili wszystkich gosci. Wiem ze niektórzy mieli nam za zle że nie wysłalismy kazdego z osobna pocztą-ale dla mnie to juz czepianie sie szczegołów-przyjelam założenie ze skoro wesele ma być proste bez nadęcia-a ktos juz na wstepie za bardzo zadziera nosa to nie bedzie sie na nim dobrze czuł-nie bylabym wcale urazona jezeli ktos by mi odmówił przyjscia z uwagi na brak "zlotej tacki" pod zaproszeniem smile
            Mimo marudzenia wszyscy przyszlismile

        • rebelka1986 Re: zaproszenie na slub??? 03.09.13, 15:02
          > Wygląda to bardzo silnie na pomysł sugerowany kilka postów wyżej, właśnie "podlas
          > ki" - zapraszamy bo wypada ale wy nie przychodźcie.

          I dlatego właśnie bym poszła i świetnie się bawiła wink
    • slim.fast Re: zaproszenie na slub??? 01.09.13, 13:23
      Z jednej strony najpierw bym sobie pomyślała, że faktycznie zwyczajnie nie chcą was widzieć, a zapraszają tylko, bo "wypada", ale z drugiej strony, jeśli to młodzi ludzie, to może wcale nie mieli takich intencji, tylko zwyczajnie nie pomyśleli, że wyjdzie tak niezręcznie, "latali" z zaproszeniami po rodzinie, spieszyli się, bo akurat byli po pracy, czy coś w ten deseń. To naprawdę nie musi oznaczać, że nie chcieli was widzieć i dać wam do myślenia "olali czy nie olali?"! Może u innych gości weselnych też w ten sam sposób postąpili?

      W rodzinie mojego męża czasami zdarza się, że młodzi zostawiają zaproszenie np. u jego rodziców - dla nich i dla nas razem - mimo że mieszkamy od siebie o jakieś 200 metrów. No ale z tymi akurat ludźmi - tak jak wy z młodymi - nie utrzymujemy jakichś szczególnie bliskich kontaktów, raczej właśnie na zasadzie "cześć" i tyle. Więc ja bym się nie obrażała i jeśli miałabym chęć to na wesele spokojnie bym poszła. No, chyba że po prostu nie macie już chęci? wink

    • miastozmorza Re: zaproszenie na slub??? 01.09.13, 17:38
      Moooże powinni osobiście (choć nie jestem przekonana). W każdym razie to, czy pójdziecie czy nie, moim zdaniem nie powinno zależeć od formy zaproszenia. Faktem jest, że dostaliście zaproszenie. Zdecydujcie, czy macie ochotę iść, czy nie, poinformujcie młodych i tyle.
Pełna wersja