anetapzn
09.09.13, 11:58
Ale w sensie prawnym, tak na wszelki wypadek. Już wyjaśniam.
Koleżanka dostała pracę w niewielkim biurze, bardzo niewielkim bo siedzi tam sama całe dnie. Najpierw miała na okres próbny umowę, teraz od 01.09 niby miało być na nieokreślony, ale nie może doprosić się o podpisanie umowy. Szef niby umawia się z nią nie przyjeżdża, ona w kilku emailach już prosiła o przyjazd i podpisanie umowy i cisza. Miał być w sobotę, nie dojechał, dzisiaj wysłała mu emaila ze swojego służbowego konta i dalej cisza.
Oby tylko okazało się, że facet po prostu zapomniał, nie ma czasu, ale moja koleżanka ma złe przeczucia, nie chce żeby sie okazało że kilkanaście dni pracowała za frajer.
I jak ma się zabezpieczyć na wypadek ew. sprawy w sądzie o niezapłacone dni pracy. Czy emaile z wyrażną prośba o przyjazd i podpisanie umowy wysyłane z firmowego konta wystarczą?