Dziwne zachowanie doradcy - co robić?

11.09.13, 14:53
W połowie lipca doradca z powszechnie znanego towarzystwa finansowego, w którym mam lokatę zaproponował mi jej przekształcenie. Warunki wydawały się ok i wyraziłam zgodę. Przed samym wyjazdem na wakacje dostałam pocztą dokument, z którego wynikało, że przekształcenie nie było darmowe (a miało być),. Napisałam wtedy do doradcy maila z pytaniem o dziwną prowizję oraz z prośbą o przesłanie wcześniej obiecanych informacji. Mail pozostał bez odpowiedzi. Po powrocie napisałam kolejnego i znów tylko potwierdzenie odbioru. Dojrzałam do rozmowy i teraz proszę o radę: dzwonić, czy pójść osobiście, rozmawiać z doradcę czy od razu z przełożonym?
    • kasiak37 Re: Dziwne zachowanie doradcy - co robić? 11.09.13, 15:07
      pojsc osobiscie,rozmawiac z przelozonym i opisac sytuacje.
    • doral2 Re: Dziwne zachowanie doradcy - co robić? 11.09.13, 18:54
      nie chrzanić się w żadne wizyty, tylko napisać oficjalne pismo do tego powszechnie znanego towarzystwa finansowego.
      pismo zatytułować "skarga", wysłać listem poleconym z potwierdzeniem odbioru.
    • ja.dorcia Re: Dziwne zachowanie doradcy - co robić? 11.09.13, 20:27
      ewa_2009 napisała:

      > dostałam pocztą dokument, z które
      > go wynikało, że przekształcenie nie było darmowe (a miało być),.

      Czyli standard smile To takie działanie na zasadzie a noż widelec się uda, klient nie doczyta, podpisze, plan się wykona i % prowizji wpadnie do kieszeni. A że klient się po czasie zorientuje? Najwyżej złoży reklamację, a może nie złoży, tylko machnie ręką... a nawet jak złoży, to powiem, że ja przecież informowałem, więc o co te halo...
      Niestety, to jest norma - doradca ma niską podstawę a cały jego zysk to prowizja za wykonanie planu.
      I co by z tym fantem zrobić? Ano nic, bo teoretycznie niby się oburzysz, ale praktycznie cała góra wie o takim działaniu doradcy i... nie ma na to żadnego wpływu..
      W sumie, jedyne sensowne wyjście, to iść na rozmowę z kierownikiem oddziału, że chcesz zmienić swojego "opiekuna". Padnie pytanie o powód...
      A najlepiej, to nie korzystać z doradców. Im zawsze się śpieszy, że to już niby ostatni dzwonek bo koniec promocji... i trzeba wykonać plan smile
Pełna wersja