gaz pieprzowy

16.09.13, 15:23
Czy któraś z Was dziewczyny używała? Czy jest skuteczny? a może jest coś lepszego?

Prowadzę pracownię artystyczną i od czasu do czasu pojawia się ktoś mniej czuły na piękno. Tydzień temu pojawił się facet który zaczął mnie wypytywać o historię lokalu który wynajmuję. Jego zachowanie ( wszystko dotykał , wypytywał - zupełnie niestandardowo) kazało mi na niego uważać. Nawet wzięłam w rękę młotek którym właśnie coś przybijałam. Potem poszedł do sąsiadki. Powiedziałam jej że dziwny był i takich typów się boję.
Dziś też się pojawił. Usłyszałam krzyki przed lokalem i wyszłam zobaczyć co się dzieje. Ten sam facet krzyczał na koleżankę że jest szmatą i ją zgwałci a potem zabije dziś po pracy a jak go zamkną to przyśle kolegów. A poszło o to że z papierosem wszedł do sklepu i został wyproszony. Kiedy wtrąciłam się do rozmowy pan wobec mnie i owszem był miły ( ale słoneczko ja do pani nic nie mam tylko do tej szmaty ) ale nie przestawał krzyczeć. Wybrałam numer policji ale uciekł. Koleżanka poprosiła bym nie wzywała mundurowych.

Nie wiem czy ten facet jest normalny. To małe miasteczko i nigdy wcześniej ani ja ani nikt z moich znajomych go nie widział. To jednak ja później zamykam lokal ( czasem i o 21 kiedy mam warsztaty) a zmrok zapada wcześniej. Wystraszyłam się po prostu.

Stąd to pytanie ... czy któraś z Was miała sytuację że musiała użyć i jak się to skończyło?
    • budzik11 Re: gaz pieprzowy 16.09.13, 17:14
      O, to i ja się podepnę - potrzebuję gazu na psy, bo biegam i często mnie obskakują, przez co muszę zmieniać trasy wbrew woli uncertain A opinie słyszałam podzielone - jedni twierdzą, że lepszy jest strumieniowy, a inni taki, który rozpyla chmurę...
    • gazeta_mi_placi Re: gaz pieprzowy 16.09.13, 17:17
      Może idź na policję? To może być jakiś świr, komuś może zrobić krzywdę, niech mają chociaż jego portret pamięciowy.
      A może ktoś ma możliwość póki co odprowadzania Cię po pracy np. inny mężczyzna lub koleżanka z psem dużej rasy?
      • agpagp Re: gaz pieprzowy 17.09.13, 07:24
        Mam jednego klienta który jest policjantem i już wie. Mnie osobiście nie zaatakował więc to koleżanka musiałaby zgłosić.
        Niestety dom mam poza miastem i jedno auto. Kiedy ja je mam facet po mnie nie przyjedzie.
        Dlatego właśnie pomyślałam nad takim rozwiązaniem.
    • kamunyak Re: gaz pieprzowy 16.09.13, 18:15
      Ja użyłam. Miałam taki mały pojemnik, do torebki.
      Miałam sąsiada, alkoholika, z którym wiecznie były jakieś scysje bo po alkoholu był agresywny i głośny. Kiedyś, po jednej z nich, zaczął kopać w moje drzwi wejściowe. Wzięłam więc gaz, wystawiłam rękę z nim przez drzwi, i uzyłam.
      Poszedł sobie. Potem słyszałam jak w swoim mieszkaniu jęczał i wył, na przemian. Nawet bałam sie, czy mu wzroku nie uszkodziłam, ale nie, nic mu nie było.
      Na szczęście, wkrótce potem wyprowadził się. A gaz skończył po tym jednym użyciu praktycznie więc to taka jednorazówka.
Pełna wersja