kikimora78
11.10.13, 10:46
Jak odplamiacie? Chodzi mi o ubrania małych dzieci.
Bo ja mam problem olbrzymi, szczególnie z wełnianymi body, bo to delikatnie trzeba prać o tym sposobem po 3 użyciach wyglądają jak psu z gardła. Zresztą inne ubrania też ciężko odplamić, szczególnie po jedzeniu, a moja Pusia brudzi się niemiłosiernie.
No i tak - opracowałam kilka metod:
1a. Zaraz po powstaniu plamy, ewentualnie wieczorem, po zdjęciu ubrania zalać plamę odplamiaczem a po 15 minut (wg. zaleceń na opakowaniu) uprać. No ale co? Mam pralkę do jednego ubrania włączać? Czy prać ręcznie, płukać pierdylion razy i takie tam? To mi kolejne 10 minut zajmie - bez przesady...
1b. Prawie jak punkt 1a, tylko że nie prać od razu, a tylko spłukać odplamiacz, żeby nie wyżarło i odłożyć do późniejszego, zbiorowego prania. No ale mokrego do kosza z praniem nie wsadzę, a tak rozwieszać pojedyńcze sztuki odzieży po mieszkaniu do przeschnięcia i wrzucenia potem do kosza to jakoś logistycznie i estetycznie mi nie pasuje. Poza tym chłopu będzie się mylić na bank.
2. Wrzucać wszystko jak leci do kosza a potem przed praniem przejżeć, odplamić co potrzeba przez te 15 min, a potem wszystko do prali - tak chyba najlepiej, ale takie stare plamy kiepsko puszczają jednak, lepiej na świeżo.
3. Mieć gdzieś odplamianie - wywalać i kupować nowe (to by było najprzyjemniejsze, ale z wiadomych względów niezbyt porządane
A piszę ten wątek, bo na innym forum jakaś babka się skarży, że pracownicy przedszkola zwrócili jej uwagę, że dziecko chodzi w poplamionych ubraniach i że jest "pod obserwacją" i teraz ma stresa...
No i jak tak, to ja też mam teraz stresa

Bo np. Wanda ma ukochaną sukienkę z króliczkiem, która ma plamki na piersi, których nie mogę wywabić, a Wanda kocha tą sukienkę i często ją chce nosić.
I tak się właśnie zastanawiam jaką strategię przyjąć. Jak wy robicie? Zakładając, że plamy są u dziecka codziennie.