Plama z bejcy (?)

22.10.13, 16:00
Witajcie.
Wyprałam sobie spodnie moje zumbowe i powiesiłam je mokre na wieszaku drewnianym. Niestety, okazało się, że od wieszaka, w miejscu, gdzie materiał miał kontakt z drewnem zrobiły się plamy, nie rozlane, tylko ewidentnie od tego drążka, na którym je powiesiłam.

Wieszak wygląda jakby był malowany jakąś bejcą (podchodzi pod mahoń, więc plamy mam brązowe, widoczne bardzo).

Nie mam pojęcia czym to potraktować. W zwykłym proszku nie schodzi, odrobinę ledwie zbladło. Chociaż nawet nie wiem czy naprawdę zbladło, czy ja bardzo chciałam, żeby tak było i tak to właśnie widziałam smile Innymi specyfikami boję się to potraktować, żeby spodni już na amen nie załatwić (jakieś benzyny, rozpuszczalniki? nigdy nie używałam).

Spodnie wg producenta to nylon. Nie sądzę wprawdzie, by zdjęcie cokolwiek pomogło w rozwiązaniu problemu, ale na wszelki wypadek wkleję - takie są te moje spodnie:
https://zumbasklep.pl/shop/images/FW12_P4/Feelin_Cargo/thumbnails/0-z1b00115-zugn.jpg.thumb_243x300.jpg

sad Ratujcie sad

PS Wiem, że głupio zrobiłam... powiesiłam je na tym wieszaku w jakiejś pomroczności, nigdy nie wieszałam mokrych ciuchów na drewnianych, zawsze tylko plastiki, właśnie z obawy przed plamami sad
    • lirio Re: Plama z bejcy (?) 22.10.13, 17:05
      Kup odbarwiacz - taki środek do zafarbowanego prania (a nie wyłapujący kolor w praniu) np. Odbarwiacz Dr. Beckmann czy marki Dylon.

      Ja właśnie z tego powodu śmieję się za każdym razem, gdy wszelkiego pokroju idealne panie domu promują wieszaki drewniane.
      • autumna Re: Plama z bejcy (?) 22.10.13, 18:26
        > Kup odbarwiacz - taki środek do zafarbowanego prania (a nie wyłapujący kolor w
        > praniu) np. Odbarwiacz Dr. Beckmann czy marki Dylon.

        Ryzykowne. Dr. Beckmann świetnie usuwa również pierwotny kolor tkaniny. Ma sens na zafarbowanych białych rzeczach. Z kolorowych (jedna rzecz szara, druga różowa) zrobił mi odcień brudnożółty.
        • dzieciuszek Re: Plama z bejcy (?) 23.10.13, 12:39
          Dzięki dziewczyny, za każde słowo porady.
          Jak dotąd wiem, że proszek + chusteczki wyłapujące nie dały rady. Spróbuję z odplamiaczem, najpierw na niewidocznym kawałku. Może da radę. W ostateczności naszyję coś, albo ufarbuję całe na jakiś ciemny kolor, no nie wiem... sad

          Gdyby któraś jeszcze coś mogła podpowiedzieć, to byłabym bardzo wdzięczna.
    • baba-baba Re: Plama z bejcy (?) 22.10.13, 18:12
      Uuuu raczej lipa.Mam jedne "zabejcowane"spodnie (malowałam płot) i plamy nigdy i niczym nie zeszły.Wiedziałam że tak będzie,więc ubrałam przechodzone.U Ciebie to może nie taka skala problemu i lżejszy kaliber plam ale i tak....lipa.Może lepiej cos naszyj.
      Możesz zaryzyk0owac z rozpuszczalnikiem ale może byc gorzej.
      • agpagp Re: Plama z bejcy (?) 23.10.13, 13:23
        ech to tak jak u mnie ... nie zeszło mimo cudów jakie otrzymywałam od rodziny.
Pełna wersja